11 powodów, dlaczego warto zrezygnować z Domestosa
| 11 powodów, dlaczego warto zrezygnować z Domestosa

11 powodów, dlaczego warto zrezygnować z Domestosa

Środki czyszczące do drewna, szyb, podłóg, płyny do mycia naczyń, proszki, płyny do płukania tkanin... Słowem, cała rzesza środków czyszczących, które towarzyszą nam w codziennym życiu. Większość z nich zawiera niebezpieczne dla zdrowia detergenty – wymysł ostatnich dziesięcioleci, który ma niebagatelny wpływ na nasze zdrowie i przyszłość naszych dzieci. Jeśli pani w reklamie mówi ci, że bez tych wszystkich chemikaliów nie dasz sobie rady, wyłącz telewizor.

A kiedy już go wyłączysz, przyjrzyj się składowi najpopularniejszego specyfiku do mycia toalet w polskim domu. To Domestos, który zawiera m.in. wybielacz jako środek dezynfekujący. Ten z kolei zbudowany jest na bazie silnie trującego chloru. Chlor, uwalniając się ze środków czystości, działa drażniąco na drogi oddechowe, doprowadzając do problemów z oddychaniem. Drażni również skórę i oczy. Ponadto chlor może tworzyć trujące gazy w kontakcie z moczem, amoniakiem i innymi środkami czyszczącymi. Czy jesteś przekonany o tym, że chcesz go stosować w swoim domu?

Jeśli nadal masz wątpliwości, przeczytaj 11 argumentów za tym, aby znaleźć dla niego lepszy zamiennik. Tak jak i dla innych specyfików, zawierających detergenty.

1. Bez detergentów jest taniej

Zaopatrzenie się w zapas naturalnych czyszczących preparatów (ocet, soda, cytryna) to koszt około pięciu złotych. Najpopularniejszy specyfik do mycia naczyń w polskich kuchniach kosztuje mniej więcej tyle samo – tyle tylko, że tu mamy jedną butelkę środka czyszczącego, a w opcji samoprodukcyjnej – cały potężny zestaw czyszczący. Z taką oszczędnością stajemy się królowymi i królami domowego budżetu!

2. Jest też zdrowiej

Detergenty to wymysł ostatnich dziesięcioleci, choć tak się dziwnie złożyło, że przemysł bardzo nas do nich przywiązał i dzisiaj wiele osób nie wyobraża sobie bez nich funkcjonowania domu. Tymczasem badania pokazują, że ich obecność zupełnie nam nie służy. Na tyle, że wiele krajów coraz częściej zaostrza normy ograniczające stosowanie detergentów w chemii gospodarczej. W przypadku środków zawierających fosforany wprowadza się nawet zakaz ich produkcji.

3. Detergenty mogą wywoływać alergię, astmę, choroby skórne…

Detergenty to syntetyczne substancje aktywne, które zawierają związki chloru, fosforany, konserwanty oraz substancje zapachowe. Wszystko to substancje szkodliwe, będące koszmarem dla alergików. Fosforany wywołują uczulenia, silnymi alergenami są również wyżej wymienione konserwanty i sztuczne zapachy. Chlor natomiast przenika przez skórę, wpływając na działanie układu nerwowego. W kontakcie z detergentami wyjątkowo ostrożne powinny być kobiety w ciąży, ponieważ syntetyczne substancje mogą negatywnie wpływać na rozwój płodu. W całym tym zestawie ocet i soda prezentują się wyjątkowo niewinnie. Przeczytaj: Jesteś w ciąży? Nie sprzątaj mieszkania chemią.

4. “Zabija wszystkie zarazki”

Niebagatelnym powodem rozwoju m.in. alergii jest sterylność! To, że użyjemy płynu, który pozbędzie się wszystkich zarazków z naszego domu wcale nie spowoduje, że będziemy zdrowsi. Wręcz przeciwnie. Nadmiernie sterylne warunki powodują, że dzieci nie ćwiczą swoich mechanizmów obronnych! Przeczytaj: Brud nie taki straszny.

5. Dbam o środowisko…

…bo jestem jego częścią. Detergenty nie ulegają rozkładowi, więc pozbycie się ich ze środowiska jest właściwie niemożliwe. Krążą zatem w obiegu przyrodniczym niczym ludzki wyrzut sumienia, przedostając się do organizmów żywych, w tym również naszych. Może i moja jednostkowa działalność nie zbawi całego świata, ale za to wybierając bardziej ekologiczne techniki czyszczenia domu nie przykładam do tej degradacji swojej ręki. A to już całkiem sporo.

6. Gram na nosie wielkim koncernom i jestem niezależna

I wybieram świadomie. Kampanie reklamowe, na które wielkie koncerny przeznaczają niebotyczne kwoty, by przywiązać ludzi do swoich produktów, nie mają na mnie wpływu. Jestem niezależnym wytwórcą własnych środków czyszczących (a w wersji dla tych, którzy mają mniej czasu – kupuję specyfiki o sprawdzonym składzie. Bo i takie można dostać w sklepach, choć trzeba się nieco więcej wysilić, aby je odnaleźć).

7. Kto powiedział, że popularne środki są lepsze?

I czy jeśli powiedział to sam producent specyfiku opartego na detergentach, chcę mu wierzyć? O skuteczności domowych środków czyszczących mogliśmy się wszak przekonać odwiedzając w dzieciństwie domy naszych babć. Dziś nie musimy już opierać się wyłącznie na domowych metodach, bo dla tych, którym na taką domową produkcję zwyczajnie brakuje czasu, z pomocą pospieszyli producenci ekologicznych środków, wolnych od detergentów.

8. Dbam o swój czas!

Oczywiście, nie ma takiej siły, by mieszkanie posprzątało się samo. Zatem jakiś czas na domowe porządki wypada sobie zarezerwować. Jestem jednak w stanie zagwarantować, że czyszczenie ekologicznymi środkami, szczególnie tymi domowej roboty, wcale nie zajmuje więcej czasu niż porządki z użyciem sklepowych detergentów. Wystarczy otworzyć kuchenną szafkę, zmieszać kilka składników z wodą i… sprzątać naturalnie.

Przepis na uniwersalny środek czyszczący domowej roboty:

  • 0,5 szklanki białego octu,
  • 2 szklanki gorącej wody,
  • 0,5 łyżeczki ekstraktu z wybranego olejku zapachowego.

Mieszankę wlej do butelki ze spryskiwaczem.

9. Uczę dobrych nawyków

Nie tylko siebie, ale również swoje otoczenie. Mogę też bezpiecznie posprzątać dom wspólnie ze swoimi dziećmi – bez obaw o ich zdrowie. Dzieci uczą się przez obserwację. Czyszcząc ekologicznymi środkami pokazuję im, że można dbać o otoczenie również w nieinwazyjny sposób. I że daje to dużą satysfakcję.

10. Buduję bezpieczną przestrzeń we własnym domu

Taką, że raczkujący maluch liżący kafelki w łazience nie robi na mnie wrażenia. Wiem, że jest bezpieczny. Kafelki umyłam bowiem naturalnymi środkami, które nie mogą mu zaszkodzić. Co innego kłaki kota… Ale to już zupełnie inna kwestia.

11. Ekologia = satysfakcja z lepszego życia

Realizacja wszystkich poprzednich punktów wpływa na to, że odczuwam satysfakcję. Czy zakup ogólnodostępnej butelki Ludwika, Domestosu lub jakiegokolwiek innego popularnego produktu może się z tym równać?

Na koniec trzy przepisy, które zrewolucjonizują sprzątanie w twoim domu i ocalą domowy budżet.

1. Domowy płyn do mycia naczyń

  • 200 ml wody,
  • 200 g soli drobnoziarnistej,
  • 100 ml białego octu,
  • sok z trzech cytryn.

Składniki zmieszaj ze sobą i gotuj w garnku przez około 10 minut, ciągle mieszając, dopóki płyn się nie zagęści. Jeszcze ciepły płyn wlej do szklanego naczynia.

2. Płyn do mycia podłogi (drewno, panele):

  • 200 ml octu,
  • 200 ml ciepłej wody,
  • 20 kropel olejku eterycznego (dla przyjemnego zapachu).

3. Płyn do mycia szyb:

  • 1 łyżeczka octu,
  • 0,5 l cieplej wody.

Najlepiej przelać płyn do butelki ze spryskiwaczem. Szyby wycieraj gazetą, unikniesz wówczas smug.

Więcej przepisów na domowe środki czystości

Foto: flikr.com/barkbud

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Justyna Urbaniak

Piszę zawodowo, prywatnie jestem matką i kurą domową. Z wykształcenia - nauczycielką polonistką, z przekonania - antypedagogiem. Aktualnie, oprócz pisania, dokształcam się w zakresie edukacji alternatywnej, Porozumienia Bez Przemocy, gotowania. Ostatnio również bloguję: http://justynaurbaniak.natemat.pl/.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://justynaurbaniak.natemat.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Noszone dzieci płaczą mniej

Breast Crawl, czyli o podróży noworodka do piersi

10 przepisów na zdrowe zamienniki mniej zdrowych dań i przekąsek

Przejdz do: