<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>DZIECI SĄ WAŻNE &#187; ciąża i poród</title>
	<atom:link href="http://dziecisawazne.pl/?cat=8&#038;feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dziecisawazne.pl</link>
	<description>ciąża, poród, niemowlę, dziecko - o naturalnym rodzicielstwie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 May 2012 09:03:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Jak towarzyszyć mamie w pierwszych chwilach po porodzie</title>
		<link>http://dziecisawazne.pl/mama-w-pologu/</link>
		<comments>http://dziecisawazne.pl/mama-w-pologu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Apr 2012 06:59:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magdalena Pietraszuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciąża i poród]]></category>
		<category><![CDATA[poród naturalny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dziecisawazne.pl/?p=21486</guid>
		<description><![CDATA[Czas porodu i pierwsze dni i tygodnie po nim to czas budzenia się instynktu macierzyńskiego, naturalnych, wrodzonych umiejętności opieki nad potomstwem. Co możemy zrobić, by pomóc mamie jak najlepiej przeżyć czas połogu?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Narodziny dziecka to przełomowy moment nie tylko dla rodziców, ale też dla bliższej i dalszej rodziny. Dziadkowie, ciocie i wujkowie chcą zobaczyć maluszka jak najszybciej.<strong> Czasem jednak w całym tym radosnym poruszeniu bliscy zapominają o samej mamie, a dokładnie &#8211; o jej odczuciach i potrzebach</strong>. Często też podejmują, nawet w dobrej wierze, działania, które zamiast mamie służyć &#8211; dodatkowo ją obciążają. Tymczasem to właśnie mama i jej potrzeby są teraz najważniejsze. <strong>Od jej samopoczucia zależy bowiem to, jak łatwo będzie jej sięgnąć do kobiecej intuicji, jaką posiada</strong>.</p>
<h2>Rodzi się mama</h2>
<p>Czas porodu i pierwsze dni i tygodnie po nim to czas budzenia się instynktu macierzyńskiego, naturalnych, wrodzonych umiejętności opieki nad potomstwem. Odnajdująca się w nowej roli mama jest teraz skupiona na odczytywaniu i zaspokajaniu potrzeb swojego nowonarodzonego dziecka. Zarówno najbliższe, jak i nieco dalsze otoczenie, może i powinno ją w tym wspierać. <strong>Co możemy zrobić, a czego raczej unikać, by pomóc mamie jak najlepiej przeżyć czas połogu?</strong></p>
<p><a href="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2012/04/wsparcie-dla-mamy-po-porodzie1.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-21488" title="Jak towarzyszyć mamie w pierwszych chwilach po porodzie | ekologiczne rodzicielstwo" src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2012/04/wsparcie-dla-mamy-po-porodzie1.jpg" alt="ciaza i porod > Jak towarzyszyć mamie w pierwszych chwilach po porodzie   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" width="560" height="304" /></a></p>
<p><span style="color: #800000;"><strong>1. Odpoczynek</strong></span><br />
Po pierwsze należy pamiętać, że sam poród, niezależnie od tego w jaki sposób przebiegał, jest dla kobiety najczęściej bardzo wyczerpującym psychicznie i fizycznie procesem. Ciało mamy musiało wykonać ogromną pracę. W ciągu relatywnie krótkiego czasu (przynajmniej w odniesieniu do czasu trwania ciąży) jej stan całkowicie się zmienia. Jeszcze chwilę temu nosiła swoje dziecko w sobie, a jej ciało stanowiło dla niego schronienie, a teraz nagle ta mała istota jest całkowicie odrębna i należy już do świata zewnętrznego. <strong>Dajmy więc mamie czas na spokojny i całkowicie zasłużony odpoczynek.</strong> Jeśli sama wyraźnie się tego nie domaga, ograniczmy do absolutnego minimum odwiedziny w szpitalu i w domu w ciągu pierwszych tygodni. Dajmy rodzicom czas do nacieszenia się sobą nawzajem i spokojnego opanowania sytuacji. Przyjmowanie gości w warunkach szpitalnych bywa często dla mamy krępujące &#8211; koszula nocna zalana mlekiem, założony cewnik czy wielki podkład porodowy, jaki nosi się w pierwszych dniach po urodzeniu dziecka, raczej nie sprawiają, że kobieta czuje się atrakcyjnie. Gdy na ten teren wkraczają jedynie naprawdę najbliższe osoby, te niedogodności mogą mieć minimalne znaczenie i już niedługo będą wspominane jako naturalny aspekt całej porodowej sytuacji.</p>
<p><span style="color: #800000;"><strong>2. Życzliwa obecność</strong></span><br />
Może też się zdarzyć tak, że świeżo upieczona mama będzie wyraźnie prosiła o obecność i pomoc bliskich. Jak pomóc swoją obecnością i radą? Pierwsze dni po porodzie, szczególnie, gdy są to narodziny pierwszego dziecka, to moment rodzenia się matczynej intuicji. To czas, kiedy kobieta powinna nabrać wiary i zaufania do swoich umiejętności oraz przekonania, że świetnie daje sobie radę, a rzeczy, które być może wydają jej się jeszcze trudne, wymagają po prostu nabycia praktyki. Jeśli chcemy wesprzeć w tym młodą mamę, pamiętajmy, że najlepiej być zawsze krok za nią.<strong> Dać jej całą swoją życzliwą uwagę i troskę skierowaną na jej potrzeby</strong>. Uwaga &#8211; mama natychmiast wyczuje, gdy taka troska jest podszyta niepokojem. Kiedy więc ją odwiedzamy, powinniśmy być pogodni, spokojni i zrelaksowani. Jeśli nie możemy spełnić tego warunku, to pamiętajmy, że absolutnie nie jest to dla młodej matki czas, gdy można ją obarczać dodatkowymi sprawami. Nie mówię oczywiście o ukrywaniu jakichkolwiek ważnych czy trudnych informacji, ale oceńmy, czy naprawdę konieczne jest informowanie mamy w tym momencie, a jeśli tak, to uczyńmy to z jak największym wyczuciem.</p>
<p><span style="color: #800000;"><strong>3. Życzliwa uwaga</strong></span><br />
Ważne jest też, by uwaga dotyczyła samej kobiety, którą chcemy wesprzeć, a nie czynności, jakie wykonuje przy maluszku. Nietrudno sobie wyobrazić, jak stresująca może być choćby zmiana pieluszki, gdy ktoś bardzo intensywnie patrzy nam na ręce, jakby zakładał, że trzeba czuwać nad sytuacją, bo być może zrobimy coś źle. <strong>Ufajmy mamie i jej macierzyńskim talentom</strong>. Gdy zostawimy matce bezpieczną przestrzeń, będzie ona mogła spokojnie nabierać pewności siebie. Pamiętajmy, że w tym czasie nie udzielamy mamie rad, o ile wyraźnie nas o nie nie prosi. Nasze słowa powinny dać kobiecie oparcie i pewność, że ona sama zna najlepszą odpowiedź i wie, co będzie dobre dla niej i dziecka, że to ona jest tutaj ekspertem. Bo tak właśnie jest.</p>
<p><span style="color: #800000;"><strong>4. Dobre słowa</strong></span><br />
Mamy po porodzie czuję się różnie: jedne mają się świetnie, inne doświadczają huśtawek emocji, które nawet dla nich samych bywają zaskakujące i niezrozumiałe. <strong>Wtedy najlepszym lekarstwem są szczere, ciepłe słowa i gesty pełne serdeczności.</strong> Mama w tym huraganie emocji podobna jest do małego dziecka, które nie do końca rozumie, co tak naprawdę się z nim dzieje i nie wie jeszcze, jak sobie z tym poradzić. Jak postąpilibyśmy wobec niego? Otoczylibyśmy go swoją uwagą i miłością, mówilibyśmy do niego łagodnie i czule. Tego właśnie potrzebuje kobieta, odnajdująca się w nowej roli.</p>
<p><span style="color: #800000;"><strong>5. Profesjonalne wsparcie</strong></span><br />
Jeśli natomiast bliskie osoby mają dogłębne przekonanie, że mama nie daje sobie rady z nowymi obowiązkami, to najlepiej poprosić o wsparcie położną. <strong>Warto poszukać właściwej osoby, życzliwej, która spędzi z kobietą trochę czasu, udzielając jej profesjonalnej pomocy</strong>. Położna czy doula z pasją, która z sercem wykonuje swoją pracę, jest nieocenionym źródłem wsparcia: towarzyszem, terapeutą i serdecznym opiekunem w jednej osobie. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że jeśli mama pragnęła dziecka, jej życiowa sytuacja jest dobra i nie doświadcza żadnych poważnych trudności, to wystarczy jedynie dać jej przestrzeń, by mogła „rozwinąć skrzydła” i zaufać swojej mądrości.</p>
<p>Dobrze natomiast, by bliskie osoby kierowały swoją uwagę nie tylko na sposób, w jaki mama zajmuje się swoim dzieckiem, ale na zmiany zachodzące w niej samej. <strong>Jeśli w odczuciu bliskich osób kobieta opiekująca się noworodkiem zaczyna się zachowywać w znacząco inny sposób, niż zachowywała się wcześniej (na co dzień), to nie należy tego bagatelizować</strong>. Szczególnie intensywny niepokój, „nerwowość” czy też wycofanie się i zamknięcie w sobie wymagają ustalenia przyczyny takiego stanu rzeczy. Być może wystarczy rozmowa z mamą, w trakcie której zechce się ona zwierzyć z tego, co ją trapi. Jeśli jednak nie uda się nam znaleźć źródła problemu, to dobrze jest przekazać swoje obserwacje i wątpliwości zaufanemu lekarzowi prowadzącemu albo położnej. Wprawdzie poważne zaburzenia psychiczne mają miejsce po porodzie bardzo rzadko, jednak mogą wystąpić, i wtedy niezmiernie ważne dla mamy i dziecka jest ich jak najszybsze właściwe zdiagnozowanie.</p>
<h2>Cud tworzenia się więzi</h2>
<p>Być może takie towarzyszenie mamie będzie wymagało trochę, a czasem nawet całkiem sporo wysiłku, by nie postępować w zwykły, codzienny sposób. <strong>Pamiętajmy jednak, że to nie jest zwykła sytuacja, ale piękny i magiczny moment, który będzie miał zasadniczy wpływ na to, jak dalej będzie się rozwijała miłość i więź w rodzinie, bogatszej teraz o kolejną osobę</strong>. Gdy nasze zachowanie będzie miało swoje źródło w szczerych i ciepłych uczuciach wobec mamy, to będzie nam dane obserwować jak na naszych oczach rozkwita kobieta – matka. Patrzenie, jak ze skupioną uwagą obserwuje swoje dziecko, by zrozumieć czego ono potrzebuje, jak obdarza je swoją troską i czujnością, śmiało mogę nazwać błogosławieństwem. Spokojna i szczęśliwa mama trzymająca w swych ramionach dziecko roztacza wokół siebie blask potęgi miłości.</p>
<p><a target="_blank" href="http://www.flickr.com/photos/matt_johnson/" target="_blank"><em>Foto</em></a></p>
<h4>Autor artykułu</h4>
<div class = "clear"></div>
<div class="single_author">
<div class="single_photo">
						<img src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/themes/dzieci_new/images/autor_412.jpg" title="Jak towarzyszyć mamie w pierwszych chwilach po porodzie | ekologiczne rodzicielstwo" alt="ciaza i porod > Jak towarzyszyć mamie w pierwszych chwilach po porodzie   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" />
					</div>
<div class="single_text">
						<strong>Magdalena Pietraszuk</strong><span class="art_count">  opublikowanych: <strong>1</strong></span><br />
					    <span class="author_decs">Psycholog,  mama Filipka i Milenki.  Od siedmiu lat pracuje w obszarze położnictwa i jest nim zafascynowana. Czas ciąży, porodu i pierwszych chwil po narodzinach maluszka uważa za najpiękniejsze i najbardziej magiczne momenty w naszym życiu. Stara się pokazywać &#8211; bez idealizowania &#8211; to piękno rodzicom . To absolutnie wyjątkowy czas pełen radości i wielkich cudów, ale też zupełnie naturalnych smutków, niepewności i niepokojów. Wierzy, że najlepszą drogą jest słuchanie siebie, swojej rodzicielskiej intuicji i bycie w zgodzie ze sobą.</span><br />
					    <a target="_blank"  class="clasic_a" href="http://www.psychologdlamamy.pl/">http://www.psychologdlamamy.pl/</a>
					</div>
<div class = "clear"></div>
</p></div>
<div class = "clear"></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dziecisawazne.pl/mama-w-pologu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łagodzenie bólu porodowego poprzez masaż</title>
		<link>http://dziecisawazne.pl/lagodzenie-bolu-porodowego-poprzez-masaz/</link>
		<comments>http://dziecisawazne.pl/lagodzenie-bolu-porodowego-poprzez-masaz/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Mar 2012 08:52:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marta Miłoń</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciąża i poród]]></category>
		<category><![CDATA[poród naturalny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dziecisawazne.pl/?p=20420</guid>
		<description><![CDATA[Masaż podczas porodu pomaga rozładować wewnętrzne napięcie w ciele kobiety, dodaje energii i sił, ale także może być traktowany jako forma komunikowania się z rodzącą]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Masaż jest fantastyczną metodą odprężającą i relaksującą, która jest znana i stosowana od stuleci! W trakcie ciąży masowanie pomaga rozluźnić się ciału oraz przynosi ulgę opuchniętym rękom i nogom. <strong>Masaż podczas porodu pomaga rozładować wewnętrzne napięcie w ciele kobiety, dodaje energii i sił, ale także może być traktowany jako forma komunikowania się z rodzącą.</strong></p>
<p><a href="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2012/03/masaz.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-20655" title="Łagodzenie bólu porodowego poprzez masaż | ekologiczne rodzicielstwo" src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2012/03/masaz.jpg" alt="ciaza i porod > Łagodzenie bólu porodowego poprzez masaż   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" width="560" height="241" /></a></p>
<p><span style="color: #800000;"><strong>Przy stosowaniu techniki masażu trzeba pamiętać o kilku ważnych zasadach:</strong></span></p>
<ul>
<li>aby zniwelować tarcie, użyj na przykład olejku,</li>
<li>miej ciepłe dłonie,</li>
<li>zadbaj o pozycję osoby masowanej oraz o odpowiednią temperaturę w pomieszczeniu,</li>
<li>zdejmij z palców i nadgarstków całą biżuterię (obrączkę, zegarek, itp.)</li>
<li>masaż wykonuj całą dłonią, trzymając palce blisko siebie,</li>
<li>siła i tempo masażu powinny być dostosowane do potrzeb osoby masowanej,</li>
<li>nie dotykaj kręgosłupa, a w okolicach nerek bądź bardzo delikatny,</li>
<li>dobierz zapach olejku, który podoba się osobie masowanej.</li>
</ul>
<p>Masaż można wykonywać nie tylko ręką, ale też innymi środkami.</p>
<p><span style="color: #800000;"><strong>Okolicę krzyżową możemy masować m.in.:</strong></span></p>
<ul>
<li>strumieniem prysznica;</li>
<li>zwykłym wałkiem masującym (rolujemy nim po bolesnej części pleców);</li>
<li>przy pomocy dwóch piłek tenisowych, którymi zataczamy koła w okolicy lędźwiowej;</li>
<li>możemy użyć woreczka wypełnionego pestkami wiśni, który uprzednio podgrzewamy w kuchence mikrofalowej i takim ciepłym woreczkiem masujemy okolice objęte bólem;</li>
<li>opcjonalnie, aby wykonać masaż na zimno, możemy użyć małej butelki ze zmrożoną wodą i rolując bryłą lodu możemy masować bolesne miejsca;</li>
<li>masaż wykonać możemy także po prostu swoją dłonią: jej nasadą, naprzemiennie kciukami, bądź całą dłonią.</li>
</ul>
<p><strong>Podczas porodu można masować nie tylko okolicę lędźwiową, ale również całe plecy, pośladki, uda, nogi czy ramiona.</strong> Dotyk rozluźnia i wyzwala wzmożoną produkcję hormonów – oksytocyny i endorfin, których wzrost wzmaga postęp w porodzie.</p>
<p>Technik masażu warto nauczyć się jeszcze w trakcie ciąży, np. podczas zajęć szkoły rodzenia. Dzięki temu w trakcie porodu kobieta będzie w stanie konkretnie powiedzieć, jakiego dotyku oczekuje, a partner będzie w stanie jej go zapewnić.</p>
<p>Masaż to jedna z najmilszych i najbardziej wszechstronnych metod łagodzenia bólu. Można ją stosować nie będąc profesjonalistą, kierując się swoją intuicją i odczuciami osoby masowanej. <strong>Warto jednak wzbogacać swoją wiedzę i umiejętności o różne techniki masażu, informacje o anatomii ciała oraz o znaczeniu i rodzajach dotyku.</strong></p>
<p><strong>Przeczytaj także:</strong></p>
<p><em><a href="http://dziecisawazne.pl/naturalne-metody-lagodzenia-bolu-porodowego-cz-1-przeciwucisk/" target="_blank">Łagodzenie bólu porodowego poprzez przeciwucisk.</a></em><br />
<em><a href="http://dziecisawazne.pl/naturalne-metody-lagodzenia-bolu-porodowego-cz-2-oklady/" target="_blank">Łagodzenie bólu porodowego poprzez okłady.</a></em><br />
<em><a href="http://dziecisawazne.pl/ruch-podczas-porodu-jest-naturalny/" target="_blank">Łagodzenie bólu porodowego poprzez ruch.</a></em></p>
<p><a target="_blank" href="http://www.flickr.com/photos/seandreilinger/" target="_blank"><em>Foto</em></a></p>
<h4>Autor artykułu</h4>
<div class = "clear"></div>
<div class="single_author">
<div class="single_photo">
						<img src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/themes/dzieci_new/images/autor_250.jpg" title="Łagodzenie bólu porodowego poprzez masaż | ekologiczne rodzicielstwo" alt="ciaza i porod > Łagodzenie bólu porodowego poprzez masaż   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" />
					</div>
<div class="single_text">
						<strong>Marta Miłoń</strong><span class="art_count">  opublikowanych: <strong>6</strong></span><br />
					    <span class="author_decs">Przede wszystkim jestem mamą dwóch dzikusów &#8211; Rysia i Jerzyka. Jestem psychopedagogiem kreatywności, studentką terapii pedagogicznej i edukacji artystycznej, dyplomowaną doulą, niespełna położną, pasjonatką integracji sensorycznej oraz zabawy dziecięcej&#8230;<br />
Wraz z narodzinami moich chłopcysiów, stałam się mamą dwóch córek, a na imię mają: chustowANIA i pieluchowANIA. Ogromnie promuję karmienie piersią, ideę samokarmienia niemowląt i małych dzieci, rodzicielstwo bliskości, świadome macierzyństwo, jak i świadome ojcostwo i dobre narodziny oraz ekologiczny, będący w zgodzie z naszą naturą, styl życia. Niezmiennie fascynuje mnie antropologia kulturowa oraz twórczość i kreatywność ludzi.</span><br />
					    <a target="_blank"  class="clasic_a" href=""></a>
					</div>
<div class = "clear"></div>
</p></div>
<div class = "clear"></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dziecisawazne.pl/lagodzenie-bolu-porodowego-poprzez-masaz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Złap oddech! O ważnej roli relaksu w ciąży</title>
		<link>http://dziecisawazne.pl/zlap-oddech-o-waznej-roli-relaksu-w-ciazy/</link>
		<comments>http://dziecisawazne.pl/zlap-oddech-o-waznej-roli-relaksu-w-ciazy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Mar 2012 08:04:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Natalia Janiczak- Liput</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciąża i poród]]></category>
		<category><![CDATA[naturalna ciąża]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dziecisawazne.pl/?p=20260</guid>
		<description><![CDATA[Co powiesz na chwilę spokoju? Cisza, pełen relaks. Istniejesz tylko ty i rozkwitające w tobie nowe życie. Jesteś zadowolona, radosna i odprężona. Taka mama oznacza równie zrelaksowane i spokojne dziecko. Brzmi zbyt idealnie? A jednak jest możliwe]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Co powiesz na chwilę spokoju? Cisza, pełen relaks. Istniejesz tylko ty i rozkwitające w tobie nowe życie. Jesteś zadowolona, radosna i odprężona. Taka mama oznacza równie zrelaksowane i spokojne dziecko.</strong></p>
<p>Brzmi zbyt idealnie? A jednak jest możliwe.</p>
<p>Często gdzieś się śpieszysz, pracujesz zawodowo, masz na głowie obowiązki domowe i milion spraw do załatwienia. Chwila dla siebie &#8211; phi, z miłą chęcią. Zaraz po tym, jak dokończę projekt, pomogę w comiesięcznym rozliczeniu, zrobię zakupy i zaprowadzę pupila do weterynarza. Lista „rzeczy do zrobienia” z każdym dniem się powiększa. Później jeszcze wyprawka dla maleństwa, remont pokoju i… upragniony koniec. Uff, prawdziwa ulga. <strong>Szkoda tylko, iż pierwsza wolna chwila dla siebie wypada w 3 miesiącu od narodzin dziecka!</strong></p>
<p><a href="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2012/03/relaks-w-ciazy.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-20261" title="Złap oddech! O ważnej roli relaksu w ciąży | ekologiczne rodzicielstwo" src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2012/03/relaks-w-ciazy.jpg" alt="ciaza i porod > Złap oddech! O ważnej roli relaksu w ciąży   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" width="560" height="300" /></a></p>
<p>Tymczasem twoje mięśnie są napięte do granic wytrzymałości. Jesteś niespokojna, przemęczona, czasami rozkojarzona. Często odczuwasz nieprzyjemne sztywnienie mięśni karku spowodowane stresem.</p>
<h2>Sztuka rozluźniania się</h2>
<p>Szczęśliwie dla ciebie i maleństwa czytasz ten tekst, który zawiera kilka prostych i bardzo przyjemnych sposobów relaksowania się podczas ciąży i nie tylko. <strong>Pamiętaj, że bycie w ciąży to szczególny czas, kiedy dwa serca i dwie dusze przebywają w jednym ciele. Najważniejsi jesteście właśnie wy, a waszym głównym zadaniem jest cieszenie się tą wspólną koegzystencją.</strong> Od dzisiaj w twoim kalendarzu pojawi się dodatkowy obowiązek. Rozumiem, że to może być naprawdę trudne &#8211; kolejny obowiązek. Coś mi jednak podpowiada, że dasz radę podołać temu wyzwaniu i to z dużym sukcesem. Teraz uważaj, ponieważ codziennie do końca ciąży (a może i do końca życia) poświęcisz kilka chwil by się wyciszyć, zrelaksować i zdystansować od problemów dnia codziennego.</p>
<p>Dzięki nauce świadomej relaksacji nie tylko pogodniej przejdziesz przez okres ciąży i wzmocnisz witalność, lecz również praktycznie przygotujesz się do porodu. Podczas trwania porodu skurcze macicy wywołują automatycznie napinanie się mięśni<strong>. Gdy opanujesz sztukę rozluźniania się, twoje ciało będzie bardziej dotlenione, świadomym oddechem złagodzisz ból, zachowując przy tym spokój i rozkładając siły.</strong></p>
<p><span style="color: #800000;"><strong>Oto kilka sposobów, które pomogą ci się zrelaksować:</strong></span></p>
<ul>
<li>Wybierz się na spacer. Natura koi zmysły, pozwól by twoje myśli kręciły się wokół przyjemnych tematów.</li>
<li>Weź odświeżający prysznic. Po dniu w pracy i codziennej gonitwie wyobraź sobie, że strumień wody obmywa cię z twoich trosk, stresów i przynosi ze sobą świeżą energię witalną.</li>
<li>Oddaj się przyjemnej lekturze, spędź chwilę ze swoją ulubioną książką.</li>
<li>Zrób sobie małą przyjemność, np. wyskakując z przyjaciółką na herbatę do ulubionej kawiarenki.</li>
<li>Zrelaksuj się przy dźwiękach twojej ulubionej muzyki lub posłuchaj muzyki klasycznej.</li>
<li>Praktykuj sztukę relaksacji.</li>
</ul>
<h2>Życiodajna moc oddechu</h2>
<p>Oddychanie jest podstawową funkcją życiową. Prawidłowe oddychanie wpływa zarówno na samopoczucie jak i zdrowie mamy i jej nienarodzonego dziecka. <strong>Gdy mama odczuwa stres, hormony stresu krążą w jej krwioobiegu i przez łożysko przenikają do maleństwa, wywołując niepokój i czujność.</strong> Również te same hormony powodują u mamy skurcz naczyń krwionośnych. Zmniejsza się przepływ krwi, tym samym zmniejsza się ilość tlenu i substancji odżywczych dostarczanych dziecku. Im więcej tlenu zatrzymasz w komórkach ciała, tym więcej energii w nich skumulujesz. Towarzyszące głębokiemu oddechowi rozluźnienie ciała zwalnia rytm bicia serca, redukuje napięcia i usuwa zmęczenie. Zmniejszenie napięć wpływa na polepszenie krążenia, a wyciszenie myśli sprzyja zwiększeniu samoświadomości i wzroście kontroli nad ciałem. Głęboki oddech pozwoli ci na zrelaksowanie się w czasie porodu, a równocześnie zapewni odpowiednie dotlenienie twojemu dziecku.</p>
<h2>Relaks za pomocą oddechu</h2>
<p>Relaks za pomocą oddechu możesz stosować jako samodzielną formę relaksacji, lub jako uzupełnienie innych metod, np. wizualizacji.</p>
<p><em>Zamknij oczy. Przez chwilę obserwuj swój oddech. Połóż dłoń na swojej klatce piersiowej, drugą ułóż na brzuchu poniżej linii mostka. Głęboko wdychaj powietrze przez nos, a następnie powoli wydychaj ustami. Wraz z wdechem twój brzuch, twoja przepona wypełniają się powietrzem i ręka znajdująca się na brzuchu unosi się ku górze. Druga, znajdująca się na piersiach, pozostaje w bezruchu. Powoli wydychaj powietrze przez usta. Wraz z wydechem spoczywająca na brzuchu dłoń opada w dół. Świadomie podążaj za swoim oddechem. Powtarzaj cały cykl oddechu kilkakrotnie, skupiając się na ruchu brzucha w dół i w górę.</em></p>
<p><span style="color: #800000;"><strong>Relaks za pomocą naprzemiennego napinania i rozluźniania mięśni:</strong></span></p>
<ul>
<ol>
<ol>
<li><strong>Wygodny ubiór i pozycja do relaksu &#8211; siedząca lub leżąca. </strong>Warto też zastanowić się nad pomocnymi przedmiotami jak poduszki, koce i muzyka relaksacyjna w tle. Zadbaj, by twoja głowa i szyja miały podparcie. Poświęć sobie i dziecku przynajmniej kwadrans, odpoczywając w ciszy.</li>
<li><strong>Rozluźnij mięśnie karku, opuść ramiona. </strong>Zamknij oczy i weź kilka głębszych, spokojnych oddechów. Wyobraź sobie, że jesteś w bardzo przyjemnym i spokojnym miejscu. Teraz przez kilka sekund napinaj poszczególne grupy mięśni, odczuwaj, czym jest napięcie. Następnie na kilka sekund rozluźniaj tę partię ciała i obserwuj swoje wrażenia, gdy mięśnie są rozluźnione. Przy napinaniu mięśni wykonuj wdech, natomiast przy rozluźnianiu &#8211; dłuższy wydech. Zacznij od prawej ręki. Następnie zajmij się kolejnymi rejonami ciała: lewa ręka, prawa noga, lewa noga, pośladki i miednica, brzuch i dziecko, plecy i mięśnie grzbietu, mięśnie twarzy. W pewnej chwili poczujesz, że całe twoje ciało jest całkowicie rozluźnione.</li>
<li><strong>Obserwuj swój oddech</strong>. Głęboki spokojny i rytmiczny oddech mniejsza napięcie i przywraca równowagę psychosomatyczną.</li>
</ol>
</ol>
</ul>
<h2>Wizualizacja</h2>
<p>Wizualizacja polega na wyobrażaniu sobie przyjemnego wydarzenia. Jest stanem wzmożonego wytwarzania wyobrażeń w umyśle, kiedy aktywizowane są doświadczenia zmysłowe i emocjonalne. Powszechnie stosuje się ją jako element mentalnego wsparcia w wielu dziedzinach (m.in. w sporcie). Bardzo pomocna okazuje się również w trakcie ciąży i przygotowania do porodu. <strong>Możesz myśleć o swoim rodzącym się dziecku czy wyobrażać sobie wasze wspólne zabawy w przyszłości.</strong></p>
<p>Wszystkie z opisanych powyżej sposobów relaksacji są przykładami, które należy zastosować indywidualnie. Praktykując je podczas ciąży nabierzesz wprawy i ocenisz, które z nich są dla ciebie najlepsze. Kiedy tego dokonasz, w pełni zrelaksowana i z uśmiechem na twarzy będziesz się rozwijać w roli mamy.</p>
<p><a target="_blank" href="http://www.flickr.com/photos/eaphotography/" target="_blank"><em>Foto</em></a></p>
<h4>Autor artykułu</h4>
<div class = "clear"></div>
<div class="single_author">
<div class="single_photo">
						<img src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/themes/dzieci_new/images/autor_400.jpg" title="Złap oddech! O ważnej roli relaksu w ciąży | ekologiczne rodzicielstwo" alt="ciaza i porod > Złap oddech! O ważnej roli relaksu w ciąży   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" />
					</div>
<div class="single_text">
						<strong>Natalia Janiczak- Liput</strong><span class="art_count">  opublikowanych: <strong>1</strong></span><br />
					    <span class="author_decs">Socjolożka, konsultantka HR, wolontariuszka, trener i coach. Uwielbia dobrą kuchnię, świetną lekturę, taniec, jogę i kontakt z naturą. Jej nieskończoną inspiracją jest jej roczna córka Eliza, dzięki której powstał projekt Narodziny Mamy. Jest on wsparciem i towarzyszem kobiet w ich narodzinach w nowej roli mamy. Łączą się tu wiedza specjalistyczna i pasja.</span><br />
					    <a target="_blank"  class="clasic_a" href="http://www.narodzinymamy.pl/">http://www.narodzinymamy.pl/</a>
					</div>
<div class = "clear"></div>
</p></div>
<div class = "clear"></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dziecisawazne.pl/zlap-oddech-o-waznej-roli-relaksu-w-ciazy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobry żal po porodzie. Historie 3 matek</title>
		<link>http://dziecisawazne.pl/dobry-zal-po-porodzie-2/</link>
		<comments>http://dziecisawazne.pl/dobry-zal-po-porodzie-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Mar 2012 08:34:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia Borecka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciąża i poród]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry Żal]]></category>
		<category><![CDATA[poród naturalny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dziecisawazne.pl/?p=20181</guid>
		<description><![CDATA[Cykl Dobry Żal może być początkiem uzdrowienia bólu, który odczuwasz w związku ze swoim macierzyństwem. Pierwszym krokiem i ważnym elementem procesu uzdrowienia może być ujęcie swojej historii w słowa]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Cykl Dobry Żal może być początkiem uzdrowienia bólu, który odczuwasz w związku ze swoim macierzyństwem. Pierwszym krokiem i ważnym elementem procesu uzdrowienia może być ujęcie swojej historii w słowa. Przypomnienie sobie szczegółów, które wydarzyły się okołoporodowo. Nie warto się spieszyć. Można wracać do tej historii, skreślać, dopisywać. Pamiętać, że to Twoja historia.</strong></p>
<p>Wasze historie tutaj są czymś w rodzaju grupy wsparcia. Nie opowiadacie ich tu, żeby licytować się, któa miała gorzej, trudniej, ciężej. Nie po to, by dodatkowo przysporzyć sobie cierpień brnąć w cierpienie innych kobiet. Są tutaj po to, by mieć świadomość, że nie jesteśmy same, że jest miejsce, gdzie można zostać wysłuchanym i wysłuchać innych. Nie oceniać, nie osądzać. Przeżywamy ból na swój sposób i uszanujmy to prawo.</p>
<p><strong>Każda z opowiedzianych tu historii jest częścią macierzyńskiego koła życia, którego stałyśmy się częścią w momencie zostania matkami. Bardzo Wam za te historie dziękuję.</strong></p>
<p><a href="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/09/dobry-zal-po-porodzie.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-16273" title="Dobry żal po porodzie. Historie 3 matek | ekologiczne rodzicielstwo" src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/09/dobry-zal-po-porodzie.jpg" alt="ciaza i porod > Dobry żal po porodzie. Historie 3 matek   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" width="560" height="170" /></a></p>
<h2>Ciężki poród</h2>
<p>Rodziłam w Warszawie, w Instytucie przy ul. Kasprzaka. Był koszmarny czwartek, zaczęłam rodzić o godz. 9:00, skończyłam o 19:00. Przez dłuższy czas nic się nie działo, miałam skurcze. Podano mi oksytocynę. Później, koło godz. 15.00, dostałam znieczulenie, ponieważ już nie mogłam wytrzymać&#8230; Pani doktor, która była na porodówce w tym czasie, wydzierała się na mnie, ze nie współpracuję, nie mam siły, nic nie potrafię &#8211; &#8222;taka duża, a nie umie przeć&#8221;.</p>
<p>Fakt, jestem dość dużą dziewczyną, przy tuszy. Nie zostałam przecięta albo bardzo pękłam. Kiedy miałam już odpowiednie rozwarcie, pani doktor zaczęła mnie szarpać od spodu, wkładać mi palce, żeby powiększyć wejście dla dziecka. Położne były fantastyczne, bardzo mi pomagały. Nie było krzyków, tylko rady i wsparcie. Przyjmowałam wszelkie pozycje do rodzenia: na boku, chodziłam, kucałam. Poszłam nawet pod prysznic, i nic. Kiedy już faza parcia trwała prawie godzinę, pani doktor podjęła decyzję o cesarce. Dopiero wtedy!</p>
<p>Frunęłam na tę salę. Byłam tak zmęczona, że nie potrafiłam zdjąć piżamy. Cala przykleiła się do mnie, prawie musieli mi ją zrywać.<br />
Wieziono mnie na salę tak szybko, że wpadliśmy na futrynę. I tak naprawdę stał się cud &#8211; kiedy położyli mnie już na stole, pojawił się jakiś mężczyzna. Zobaczył, że głowa dziecka już wychodzi. Rzeczywiście synek już pojawiał się i znikał parę razy. Kazał mi wstać i iść na salę porodową. Powiedział &#8222;przecież ona daje radę&#8221;&#8230; Przeszłam z tymi wszystkim kroplówkami na salę, prawie z dzieckiem między nogami. Doktor (anioł, spadł mi z nieba&#8230;) &#8211; wyjął mi synka vacuum&#8230;</p>
<p>Wiktorek urodził się prawie siny. Dostał na początku tylko 4 punkty, nie oddychał prawie. Urodził się z zamartwicą.<br />
Jak się okazało, był dwa razy zaplątany w pępowinę! Nie mógł wyjść, bo ona go trzymała. Zabrali mi go, dostałam synka dopiero po 3 godzinach, umytego, nakarmionego. Ja dostałam jakiejś dziwnej febry po porodzie, nie mogłam wyleżeć na łóżku. Popękałam bardzo. Ten sam lekarz mnie zszył. Miałam szwy nawet wewnętrzne, nie tylko zewnętrzne.</p>
<p>Potem przez 6 dni nie karmiłam syna. Byłam w takim stresie, że nie dostałam pokarmu. Położne pomagały, dostałam panią z poradni laktacyjnej, ale to nie pomogło. Dopiero praca po nocach z laktatorem pomogła. Uwielbiałam karmić piersią&#8230;</p>
<p>Panią doktor o czarnych włosach, która rozerwała mnie, darła się i karciła za brak współpracy, zabiłabym gołymi rękoma. Marzę o drugim dziecku, ale pierwszy poród nie daje mi spokoju. Nie potrafię o tym zapomnieć. Tak bardzo żałuję, że nie mogłam przytulić Wiktorka od razu po porodzie. Chciałabym cofnąć czas. ale się nie da.</p>
<p>Kończę, jestem tak spłakana, że nie widzę już, co piszę&#8230;</p>
<p>***</p>
<h2>Trudny połóg</h2>
<p>Opowiem trochę o moim drugim porodzie. W trakcie ciąży było mnóstwo moich nerwów, nic złego nie działo się w trakcie, ale byłam po poronieniu. Szykowałam się na poród w domu. Okazało się że mam przeciwwskazania i szpital będzie lepszym rozwiązaniem. W ogóle byłam, dzieki starszemu dziecku, już dość dobrze przygotowana merytorycznie &#8211; chusty, masaż Shantala, kangurowanie noworodka, karmienie piersią i spanie z dzieckiem właściwie były oczywistością.</p>
<p>Poród rozwinął się błyskawicznie. Odeszły mi wody, taksówka zawiozła mnie na miejsce, załatwiłam formalności na IP, wchodząc na porodówkę miałam już pełne rozwarcie i skurcze silne parte. Małego urodziłam szybko, jeszcze z pępowiną dostałam go na klatę, właściwie nie pamiętam tego za bardzo. Bardzo mocno pękłam we wszystkie strony (mimo masażu krocza sumiennie stosowanego od 30 tygodnia ciąży). Po szybkim zszyciu dostałam dziecko z powrotem i już cały czas był ze mną. Leżał na mnie, karmiłam go piersią&#8230; no i tak, niby całkiem nieźle, zaczął się połóg.</p>
<p>Oczywiście miałam nadzieję, że jakoś wszystko szybko minie, szkoda, że nie minęło &#8211; bardzo długo krwawiłam z ran, ledwo chodziłam z bólu, itp. Z drugiej strony miałam takie poczucie, że muszę już coś robić, nie mogę tylko leżeć, potrzebuje mnie starsza córka.</p>
<p>W 11 dobie trafiłam z noworodkiem do szpitala dziecięcego. Młody miał zakażenie układu moczowego. Miałam straszne wyrzuty sumienia ze względu na starszaczkę, ale musiałam tam 2 tygodnie spędzić. W tym czasie oczywiście krocze wcale mi się cudownie nie zagoiło, trudności połogowe ani nawał laktacyjny też się nie skończyły.</p>
<p>Wróciliśmy do domu. Ja już po prostu nie mogłam ciągle leżeć, a ruszałam się ciągle tylko dzięki lekom przeciwbólowym. Mimo nastawienia na poród siłami natury podczas ciąży, żałowałam że nie urodziłam przez cesarkę. Przynajmniej ranę miałabym w sensowniejszym miejscu.</p>
<p>Największym moim problemem jednak był&#8230; brak jakiejkolwiek więzi z noworodkiem. Wiedziałam, co mam przy nim robić, jak się zachowywać itp., ale nie czułam przy tym kompletnie nic. Nic nie czułam nic również wtedy, kiedy płakał sam w łóżku. Nigdy długo go tak nie zastawałam, ale też daleko mi było do pędzenia na każde zawołanie. Nosiłam go w chuście odprowadzając córkę do przedszkola i marzyłam o wózku, pracy, opiekunce, w ogóle ucieczce.</p>
<p>Ze zdziwieniem przyglądałam się, jak tatuś całuje swojego synka i mówi że go kocha. W jednym i drugim szpitalu synek dużo był kangurowany, spał ze mną (w domu też), karmiłam piersią i&#8230; nic.  Teraz jak to wspominam, widzę w tym czasie jakąś czarną dziurę, jakby moje dziecko było lalką a ja urządzeniem obsługującym. Jeszcze do tego popsutym.</p>
<p>Nawet chciałabym mieć do kogoś pretensje, ale do kogo? W końcu to niczyja wina, że tak bardzo pękłam i tak wszystko mnie bolało. Ciągle było mi przykro jak patrzyłam na starszaczkę. Ona naprawdę dobrze sobie radziła z sytuacją, ale czasem potrzebowała mnie więcej niż byłam w stanie dla niej być.</p>
<p>Po ok. dwóch miesiącach połóg się mniej więcej skończył. przestałam krwawić, mogłam się bez problemu ruszać. Dziecko też zaczęło być bardziej komunikatywne. W końcu pojawiły się te uczucia, które powinnam mieć od początku: miłość, czułość, duma i radość z tego, że mam to dziecko. Nie mam pojęcia, dlaczego miały takie opóźnienie. Nie wiem też, co się zmieniło, że zaczęłam po prostu kochać synka jak należy.</p>
<p>Minął już jakiś czas od tamtych zdarzeń, już ogarnęliśmy ten początkowy chaos. Mam dwójkę naprawdę wspaniałych dzieci. I ciągle się zastanawiam, co się takiego stało, gdzie był ten błąd, że mój połóg wyglądał aż tak okropnie. Ciągle mi przykro, kiedy czytam teksty o porodach, o tym, ile dają siły i jaki cudowny mają wpływ na matkę i dziecko, głównie dlatego że ja się nie załapałam na tą siłę i cudowną moc porodu. Właściwie jestem tak przytłoczona wrażeniami z połogu, że poród gdzieś tam mi znika w tym wszystkim.</p>
<p>***</p>
<h2>Nie tak, jak chciałam&#8230;</h2>
<p>Chciałabym opowiedzieć Wam moją historię porodową i związany z nią żal. Zawsze bardzo pragnęłam mieć dziecko. Kiedy w końcu w moim brzuszku zaczęła się rozwijać mała “fasolka”, byłam przeszczęśliwa. Przez całą ciążę dbałam o siebie i przygotowywałam się do porodu. Nie wyobrażałam sobie urodzić inaczej, niż naturalnie. Ponadto zdecydowałam się na poród domowy, bo to właśnie w moim domu czuję się bezpiecznie i chciałam, by nasz dzidziuś przyszedł na świat w blasku światełek choinkowych, w obecności<br />
swoich rodziców i jedynie z asystą położnej.</p>
<p>W trakcie ciąży natrafiłam na film “Orgasmic birth”, do dziś za każdym razem, gdy go tylko włączę, od razu ryczę, bo jest on tak piękny i wzruszający. Marzyłam o takim pięknym porodzie, jakie były pokazane na tym filmie. Kiedy nadszedł dzień porodu, byliśmy podekscytowani i z niecierpliwością czekaliśmy na pierwszy moment, kiedy ujrzymy naszą córeczkę. Położna była z nami, skurcze postępowały. Myślę, że radziłam sobie całkiem dobrze. Mąż dzielnie był przy mnie i mnie wspierał. Jednak krwawiłam coraz mocniej i mimo usilnego parcia dzidzia nie wychodziła na świat.</p>
<p>Położna próbowała wybadać, jak leży główka dziecka, jednak nie udawało jej się tego wyczuć. W końcu po kilku godzinach parcia położna przekonała nas, że jednak trzeba jechać do szpitala. Wezwała dla nas ambulans. Przez ten cały czas w domu nie przyjęłam żadnego środka przeciwbólowego, jednak w szpitalu byłam już tak wyczerpana, że zgodziłam się na gaz. Lekarz zbadał mnie i okazało się, że córka ułożyła główkę bokiem, tak, że nie było możliwości, by wyszła o własnych siłach. Lekarz wytłumaczył nam, że maksymalne rozwarcie może dojść do 11cm, a obecne ułożenie główki wymaga 13cm. Były dwie opcje &#8211; pierwsza, że lekarz spróbuje odwrócić lekko główkę, i druga &#8211; jeśli odwrócenie główki nie pomoże i dziecko dalej nie będzie chciało wyjść, pozostaje cesarskie ciecie.</p>
<p>Byłam wykończona, a obecność w szpitalu i mnóstwo personelu dookoła dobijało mnie jeszcze bardziej. Nie myślałam już logicznie, chciałam po prostu mieć moje dzieciątko cale i zdrowe w ramionach. Próbowałam nawet namówić męża, żebyśmy się zdecydowali na cesarkę, jednak tej decyzji na pewno bym sobie nigdy nie wybaczyła. Jednak lekarz sam był na tyle rozsądny, że powiedział, że najpierw spróbujemy odwrócić główkę i rodzić dalej naturalnie. Niestety do tego zabiegu musieli mnie znieczulić. Dostałam Epidural i nie czułam totalnie nic od żeber aż po palce u stóp. Położna mi mówiła, kiedy mam skurcz i kiedy mam przeć. Dzięki Bogu, przy drugim parciu nasza córeczka była już na świecie.</p>
<p>Jednak mimo tego, że ostatecznie urodziłam naturalnie, to mam żal, ponieważ nie czułam tego jak rodzę moją córkę, nie czułam, jak przechodzi przez mój kanał rodny. Po prostu nagle pojawiło się dziecko, które najpierw wytarmoszono i od razu odcięto mu pępowinę (planowaliśmy odczekać co najmniej do porodu łożyska), wytarto ręcznikiem i podano mi, bym je mogla zobaczyć i przytulić. Po kilku minutach mi ją jednak zabrano ze względu na to, że byłam bardzo zimna, straciłam dużo krwi i potrzebowałam transfuzji. Córkę zabrali do innego pokoju, na szczęście mój mąż był cały czas przy niej, mimo to wiem, że ona tam płakała beze mnie.</p>
<p>Kocham moją córkę najmocniej na świecie, jednak mam poczucie, że pojawiła się ona troszkę nie wiadomo skąd. Zawsze kiedy sobie o tym przypominam, płaczę. Nikt mnie tak naprawdę nie potrafi zrozumieć, mąż bardzo by chciał, ale wiadomo, że on inaczej odczuwał i przeżywał ten poród. On w zasadzie tez ma żal, bo bardzo się wtedy bał nie tylko o nienarodzone dziecko, ale i o żonę. Cały poród zakończył się dokładnie tak, jak tego nie chcieliśmy &#8211; obecnością w szpitalu, obecnością obcych ludzi dotykających nasze<br />
dziecko, odciętą pępowiną&#8230;</p>
<p>Dziś nasza córeczka ma 19 miesięcy. Jest najwspanialszym dzieckiem na świecie. Kochałam ją od pierwszego dnia i z każdym dniem ta miłość stawała się jeszcze mocniejsza.</p>
<p>Teraz oczekujemy naszego drugiego dziecka. Tym razem będzie synek. Mąż nie lubi mówić o porodzie, bo wraca do niego tamten strach (w trakcie porodu w 3 dni schudł 5kg! ). Mimo to zdecydowaliśmy się ponownie na poród domowy. Wierzę, że tym razem dzidzia nie zrobi nam takiego psikusa i urodzi się bezproblemowo w domu, naturalnie, jedynie przy asyście położnej i lekarza. Wybraliśmy tym razem prywatny, mały szpital, by w razie konieczności tym razem stworzyć choć namiastkę domowego klimatu.</p>
<p>Cieszę się ogromnie, że istnieje taka akcja jak Dobry żal. Dobrze jest móc się podzielić swoimi przeżyciami z innymi mamami. Dobrze też, że są e-maile, bo inaczej dostawalibyście tonę rozmazanych łzami listów <img src='http://dziecisawazne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt="ciaza i porod > Dobry żal po porodzie. Historie 3 matek   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" class='wp-smiley' title="Dobry żal po porodzie. Historie 3 matek | ekologiczne rodzicielstwo" /> .</p>
<h4>Autor artykułu</h4>
<div class = "clear"></div>
<div class="single_author">
<div class="single_photo">
						<img src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/themes/dzieci_new/images/autor_329.jpg" title="Dobry żal po porodzie. Historie 3 matek | ekologiczne rodzicielstwo" alt="ciaza i porod > Dobry żal po porodzie. Historie 3 matek   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" />
					</div>
<div class="single_text">
						<strong>Gosia Borecka</strong><span class="art_count">  opublikowanych: <strong>4</strong></span><br />
					    <span class="author_decs">Z wykształcenia pedagog, z zamiłowania doula, z powołania mama czterech córek i dwóch synów. Od ponad 2003 roku przygotowuje do porodów i towarzyszy przy nich, wspiera w ciąży i macierzyństwie kobiety i ich rodziny. Propaguje ideę podejmowania świadomych wyborów, powrotu do instynktu i intuicji w macierzyństwie. Prezeska Stowarzyszenia DOULA w Polsce.  Prywatnie przepada za słowem pisanym i przedwojennymi polskimi filmami</span><br />
					    <a target="_blank"  class="clasic_a" href="http://doulawarszawa.wordpress.com/">http://doulawarszawa.wordpress.com/</a>
					</div>
<div class = "clear"></div>
</p></div>
<div class = "clear"></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dziecisawazne.pl/dobry-zal-po-porodzie-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>I trymestr ciąży. Wszystko, co powinniśmy wiedzieć o pierwszym okresie ciąży</title>
		<link>http://dziecisawazne.pl/i-trymestr-ciazy/</link>
		<comments>http://dziecisawazne.pl/i-trymestr-ciazy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Feb 2012 08:00:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magdalena Niemyjska</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciąża i poród]]></category>
		<category><![CDATA[naturalna ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[kalendarz ciąży]]></category>
		<category><![CDATA[pierwszy trymestr ciąży]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dziecisawazne.pl/?p=19973</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy trymestr ciąży (1-13 tydzień ciąży) jest okresem przełomowym, obfitującym w wydarzenia, emocje i zmiany. Warto o nich wiedzieć, przyjrzeć się i pozwolić sobie i rosnącemu w nas dziecku dostroić się do nowego rytmu]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pierwszy trymestr ciąży (1-13 tydzień) jest okresem przełomowym, obfitującym w wydarzenia, emocje i zmiany. Warto o nich wiedzieć, przyjrzeć się i pozwolić sobie i rosnącemu w nas dziecku dostroić się do nowego rytmu.</strong></p>
<p><a href="http://dziecisawazne.pl/kalendarz-ciazy/"><img class="alignnone size-full wp-image-19984" title="I trymestr ciąży. Wszystko, co powinniśmy wiedzieć o pierwszym okresie ciąży | ekologiczne rodzicielstwo" src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2012/02/kalendarz-ciazy1.jpg" alt="ciaza i porod > I trymestr ciąży. Wszystko, co powinniśmy wiedzieć o pierwszym okresie ciąży   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" width="560" height="170" /></a></p>
<h2>Dwie kreski</h2>
<p>Wiadomość o nowym życiu, które się w nas rozwija, bywa oczekiwana, bywa też zaskoczeniem. Czasem na widok dwóch kresek, obok spodziewanej euforii, radości i błogości (albo nawet zamiast niej) pojawiają się emocje trudne do zaakceptowania przez przyszłą Mamę i jej otoczenie. Lęk, obawy, poczucie końca „czegoś”, nieodwracalności… Bywa, że kobieta ma ochotę odwrócić czas i żałuje, że się udało. Wraz z takimi emocjami pojawia się często poczucie winy i rodzące się przekonanie, że nie będzie się „dobrą mamą”.<strong> Jednak taki emocjonalny dwugłos zdarza się często i jest naturalną reakcją na tak wielką sprawę, jaką jest powołanie do życia nowego człowieka, wzięcie odpowiedzialności za niego, wychowanie</strong>. To często przejaw ważnych pytań stawianych samemu sobie – jakim rodzicem chcę być, co mam do zaoferowania mojemu dziecku, gdzie sam mam oparcie i swoje źródło siły. To też często ostateczny czas na odcięcie pępowiny od swoich rodziców, przejście na drugą stronę barykady.</p>
<p>Warto pozwolić sobie na odczuwanie tych emocji – nie tyle po to by się w nich pogrążyć i pielęgnować np. swoje obawy i wątpliwości, ale by znaleźć ich źródło. Dopuścić te emocje, aby zaakceptować to, co się pojawia &#8211; bez oceniania, co powinna lub czego nie powinna odczuwać przyszła Dobra Matka. Zrozumieć, skąd się to bierze i spróbować się temu przyjrzeć. Może rozmowa z kimś zaufanym, kto nie oceni naszych emocji, nie zaneguje ich ani nie zbagatelizuje będzie dobrym pomysłem. Czasem prowadzenie szczerego pamiętnika bywa pomocne – możemy nazwać to, co kotłuje się w środku, a spisując, niejako się od tego uwolnić.</p>
<h2>Błogosławiony stan?</h2>
<p><span style="color: #800000;"><strong>W pierwszym trymestrze ciąży ze strony ciała mogą pojawić się objawy takie jak:</strong></span></p>
<ul>
<li>nudności</li>
<li>wymioty</li>
<li>senność</li>
<li>rozdrażnienie</li>
<li>ból piersi</li>
<li>ból w dole brzucha.</li>
</ul>
<p><span style="color: #800000;"><strong>Nudności i wymioty możesz złagodzić:</strong></span></p>
<ul>
<li>jedząc niewielkie ilości a często</li>
<li>zaczynając dzień (jeszcze w łóżku) niewielką przekąską</li>
<li>pijąc napar z korzenia imbiru lub dodając odrobinę tej przyprawy do herbaty lub dania</li>
<li>unikając słodyczy, ciężkostrawnych i smażonych dań oraz długotrwałego uczucia głodu</li>
<li>czasem pomaga wąchanie cytryny, imbiru lub koperku (możesz je nosić w torebce)</li>
<li>leki przeciwwymiotne możesz brać jedynie po konsultacji z lekarzem</li>
<li>pamiętaj o uzupełnianiu płynów, jeśli wymiotujesz – najlepiej wodą niskozmineralizowaną.</li>
</ul>
<p><span style="color: #800000;"><strong>Na senność pomaga:</strong></span></p>
<ul>
<li>wydłużenie snu nocnego (szczególnie korzystne jest kładzenie się już w okolicy 21, gdyż ten sen jest najbardziej regenerujący)</li>
<li>spanie w ciemnym pomieszczeniu (bez migających diod, np. od komputera czy telefonu)</li>
<li>ucinanie sobie popołudniowej drzemki</li>
<li>spacery na świeżym powietrzu</li>
<li>regularne wietrzenie pomieszczenia, w którym się przebywa w ciągu dnia i śpi w nocy</li>
</ul>
<p><span style="color: #800000;"><strong>Ból piersi</strong></span><br />
Jest objawem naturalnym i związanym z procesem dojrzewania piersi, by mogły produkować mleko po porodzie. Nie jest to objaw niepokojący, wręcz przeciwnie. Objaw ten minie wraz z I trymestrem ciąży.</p>
<p><span style="color: #800000;"><strong>Ból w dole brzucha</strong></span><br />
Może pojawić się w czasie spodziewanej miesiączki. Zawsze najlepiej skontaktować się z lekarzem lub położną prowadzącą ciążę.</p>
<p>Część z tych dolegliwości jest wynikiem zmian hormonalnych. Czasem jednak mają one związek z emocjami i postawą kobiety lub nasilają się ze względu na te czynniki. <strong>Ciało to czuły instrument. Czasem to, co w nas ukryte, uzewnętrznia się właśnie za jego pośrednictwem.</strong></p>
<blockquote><p>Jeśli jakieś objawy ciąży utrudniają Ci funkcjonowanie lub są intensywne – przyjrzyj się im. Być może Twoje ciało próbuje dać ci do zrozumienia, że o jakiś obszar twojego życia trzeba bardziej zadbać.</p></blockquote>
<p><strong>Nudności czy silne wymioty mogą towarzyszyć mamom, które czują, że coś w ich życiu wymaga uporządkowania, że coś należałoby zostawić, odrzucić, odłożyć w czasie</strong>. Czasem są to plany – praca, wakacje czy szkolenie, z których dobrze byłoby zrezygnować, ale nasze poczucie zobowiązania sprawia, że nie chcemy tego zrobić, nie chcemy zawieść siebie lub kogoś ważnego. Powoduje to rozterkę i wewnętrzny rozdźwięk. Spokojne przemyślenie i ustawienie priorytetów może pomóc. Oczywiście niekoniecznie rezygnacja z planów czy marzeń jest rozwiązaniem – czasem właśnie pozwolenie sobie na to, czego pragnie kobieta, sprawia, że czuje się ona szczęśliwa i spokojna. Pełne, radosne życie nie kłóci się z macierzyństwem, lecz jest jego pożądanym elementem.</p>
<p><strong>Ogromna senność i uczucie zmęczenia mogą być wskazówką do zadbania o siebie, pozwolenia sobie na „nicnierobienie”, zwolnienie rytmu.</strong> A to wszystko bez wyrzutów sumienia czy złości na własną „bezproduktywność’. Bywa to trudne, bo od dzieciństwa jesteśmy uczone, że bez „pracy nie ma kołaczy”. Premiowany jest właśnie wysiłek, ruch, aktywność i bycie „na bieżąco”. Warto spojrzeć na swoje zmęczenie i potrzebę snu jak na potrzebę realną i dobrą, potraktować sen i odpoczynek jak tabletkę z witaminami ciążowymi. Tyle, że dużo przyjemniejszą w zażywaniu.</p>
<p><strong>Rozdrażnienie może towarzyszyć mamom aktywnym, panującym nad sytuacją, świetnie zorganizowanym i samodzielnym.</strong> Wkraczają bowiem na nieznany teren, pełen nowości, nieprzewidywalny. To teren, w którym dla wielu współczesnych kobiet dotychczasowe życiowe „prawo jazdy” na niewiele się zdaje. Wynik w niewielkim stopniu zależy od naszych starań i wysiłków intelektualnych, do których jesteśmy przyzwyczajone. Gwałtowna zmiana życiowych „zasad ruchu” może się wydawać trudna.</p>
<p>Bywa, że te „cielesne sensacje” są wynikiem po prostu nagłego i niecodziennego jednak w naszej kulturze zwrotu w kierunku ciała, poświęcenia mu uwagi. Paradoksalnie, mimo dużego zainteresowania współczesnej kultury naszym zewnętrznym wizerunkiem, rozmiarami i kształtami, ciało bywa traktowane jak przedmiot, który się formuje, ćwiczy, poddaje zabiegom i pielęgnacji, by osiągnąć pożądany efekt.<strong> Ciąża sprawia, że uwaga skierowana jest do wewnątrz – ciało staje się podmiotem, który ma swój własny język, który czegoś potrzebuje, wymaga, coś komunikuje</strong> &#8211; a dzięki temu umożliwia komunikowanie się z dzieckiem, dbanie o nie i okazywanie mu rodzącej się miłości. Bywa, że kobieta wsłuchując się w swoje ciało doświadcza różnych, nie zawsze przyjemnych emocji. Bywa to trudne, bo te sygnały nie są silnymi, jednoznacznymi komunikatami. Potrzeba uwagi, troski i spokoju, których często nie umiemy udzielać samym sobie. Cierpliwość i wyrozumiałość dla samych siebie a także akceptacja są tu bardzo pomocne. Warto pamiętać, że ciąża to nie sprawdzian, to nie plan do wypełnienia albo cele do zrealizowania. Nie podlega ocenie – nawet tej najsurowszej, naszej własnej.</p>
<h4>Autor artykułu</h4>
<div class = "clear"></div>
<div class="single_author">
<div class="single_photo">
						<img src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/themes/dzieci_new/images/autor_14.jpg" title="I trymestr ciąży. Wszystko, co powinniśmy wiedzieć o pierwszym okresie ciąży | ekologiczne rodzicielstwo" alt="ciaza i porod > I trymestr ciąży. Wszystko, co powinniśmy wiedzieć o pierwszym okresie ciąży   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" />
					</div>
<div class="single_text">
						<strong>Magdalena Niemyjska</strong><span class="art_count">  opublikowanych: <strong>6</strong></span><br />
					    <span class="author_decs"><a target="_blank" href="http://www.twojadoula.com.pl/">Doula</a>, fotograf rodzinny. Pracuje w niezależnej szkole rodzenia <a target="_blank" href="http://www.koala.krakow.pl/">Koala</a>, gdzie prowadzi zajęcia dotyczące bólu porodowego oraz laktacji. Wspomaga kobiety w czasie ciąży, połogu, porodu i laktacji. Ma za sobą doświadczenie porodu aktywnego, naturalnego, długiego karmienia. Mama dwóch dziewczynek.</span><br />
					    <a target="_blank"  class="clasic_a" href="http://www.rodzinna.co/">http://www.rodzinna.co/</a>
					</div>
<div class = "clear"></div>
</p></div>
<div class = "clear"></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dziecisawazne.pl/i-trymestr-ciazy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ruch podczas porodu jest naturalny. Łagodzenie bólu porodowego poprzez ruch</title>
		<link>http://dziecisawazne.pl/ruch-podczas-porodu-jest-naturalny/</link>
		<comments>http://dziecisawazne.pl/ruch-podczas-porodu-jest-naturalny/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Nov 2011 08:24:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marta Miłoń</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciąża i poród]]></category>
		<category><![CDATA[poród naturalny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dziecisawazne.pl/?p=17480</guid>
		<description><![CDATA[Poród jest ogromnym wysiłkiem dla kobiety i przychodzącego na świat dziecka. Nasze ciało, jeżeli uważnie je obserwujemy, podpowie nam pozycje, które pomogą przeżyć ten ważny moment w sposób jak najmniej bolesny i zgodny z naturą]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poród jest ogromnym wysiłkiem dla kobiety i przychodzącego na świat dziecka.<strong> Nasze ciało, jeżeli uważnie je obserwujemy, podpowie nam pozycje, które pomogą przeżyć ten ważny moment w sposób jak najmniej bolesny i zgodny z naturą</strong>.</p>
<h2>Ruch podczas porodu</h2>
<p>Pozostawanie przez dłuższy czas w jednej pozycji jest dla nas nienaturalne – nawet podczas snu wielokrotnie zmieniamy ułożenie ciała. Nieruchome siedzenie czy leżenie prowadzi do zmęczenia mięśni, co skutkuje ich napięciem. Dlatego w trakcie porodu należy zadbać o ruch, który znacząco wpływa na komfort porodu. <strong>Ostry ból wymusza ruch, który staje się kontrą dla skurczów macicy. Poddanie się tej potrzebie ruchu podczas rodzenia jest niezwykle ważne, zarówno ze względu na dobro rodzącej, jak i jej dziecka</strong>.</p>
<p><a href="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/11/ruch-w-porodzie.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-17482" title="Ruch podczas porodu jest naturalny. Łagodzenie bólu porodowego poprzez ruch | ekologiczne rodzicielstwo" src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/11/ruch-w-porodzie.jpg" alt="ciaza i porod > Ruch podczas porodu jest naturalny. Łagodzenie bólu porodowego poprzez ruch   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" width="560" height="300" /></a></p>
<p>Pierwszy okres porodu zaczyna się od regularnych skurczy, których celem jest skrócenie i rozwarcie szyjki macicy do 10 cm. – czyli na szerokość główki dziecka. Trudno dokładnie sprecyzować czas, jaki jest potrzebny na osiągnięcie tego efektu. Wiadomo jednak, że długość tego okresu jest indywidualna u każdej kobiety i zależy od kilku czynników: siły i częstotliwości skurczów, faktury i długości szyjki macicy, wielkości i ułożenia dziecka, oraz budowy anatomicznej kanału rodnego kobiety. <strong>Od aktywności rodzącej zależy jednak sposób, w jaki będzie przebiegała ta faza: wykorzystując ruch może ona w znacznym stopniu rozładować napięcie mięśniowe i bólowe</strong>.</p>
<h2>Jak się ruszać?</h2>
<p>Na ogół kobiety spontanicznie przybierają taką pozycję ciała, która działa uśmierzająco na nasilającą się czynność skurczową macicy. Instynktownie szukamy poczucia ulgi – dążąc zarówno do skrócenia czasu porodu, jak i złagodzenia dolegliwości bólowych. <span style="color: #800000;"><strong>W pierwszej fazie porodu mogą być pomocne następujące ćwiczenia:</strong></span></p>
<ul>
<li><strong>Rytmiczne poruszanie biodrami na boki, tańczenie solo lub z partnerem, balans ciałem</strong> – to sposoby, dzięki którym kobieta redukuje napięcie podczas skurczu. Po skurczu trzeba pamiętać o odpoczynku – wtedy najlepiej przyjąć taką pozycję ciała, która zapewni największe rozluźnienie mięśni. Można usiąść, oprzeć się o osobę towarzyszącą, położyć się i przede wszystkim – pamiętać o spokojnym oddechu, który również działa relaksująco i dodaje siły.</li>
<li>Jedną z najpopularniejszych pozycji, które pomagają przetrwać skurcz, jest następująca:<strong> kobieta opiera się o partnera, stojąc przodem do niego i zakładając dłonie na jego kark, następnie opuszcza się na zgiętych kolanach</strong>. Istotne jest, by kobieta rozluźniła pośladki i biodra, zaś całą siłę podtrzymującą przeniosła na swoje ręce – a w efekcie na osobę towarzyszącą. W trakcie skurczu kobieta może dodatkowo lekko balansować biodrami. Tę pozycję można wykonać zarówno przy wsparciu o partnera, jak i przy drabince – wtedy ręce trzymają się jednego z wyższych szczebli.</li>
<li><strong>Jeśli na sali porodowej mamy do dyspozycji piłkę do ćwiczeń lub worek sako, kobieta może usiąść w szerokim rozkroku</strong>, dzięki czemu rozchyla miednicę i umożliwia dziecku swobodne zejście w dół kanału rodnego. Gdy rodząca korzysta z piłki i siedząc na niej będzie lekko poskakiwać, dodatkowo ułatwi swojemu dziecku schodzenie jeszcze niżej. Wraz z balansowaniem góra-dół można także zataczać kręgi na piłce – pomoże to  rozluźnić mięśnie.</li>
<li><strong>Pozycja klęku podpartego ma działanie łagodzące siłę skurczu</strong>, a co za tym idzie – spowalnia tempo porodu. Daje duże uczucie ulgi przy bardzo silnych bólach krzyża, jest także stosowana podczas rodzenia dużych dzieci.</li>
<li><strong>Siedząc okrakiem na krześle, wspierając się całym ciałem na jego oparciu lub leżąc na piłce, kucając przy niej, a także wspierając się o worek sako czy szczeble drabinki</strong> – w każdej z tych pozycji kobieta pochyla się mocno do przodu, co zmniejsza napór na odcinek krzyżowy kręgosłupa. Daje to poczucie ulgi i zmniejsza bolesność porodu. Wiele kobiet instynktownie przybiera tę pozycję, aby w ten sposób odpocząć między skurczami.</li>
</ul>
<h2>10 cm. rozwarcia &#8211; druga faza porodu</h2>
<p>Drugi okres porodu rozpoczyna się, gdy szyjka macicy osiąga swoje magiczne 10 cm. rozwarcia. Dziecko w tym czasie nie ma już przeszkody w postaci zwężonej szyjki macicy, może więc kierować się swobodnie w dół kanału rodnego, przez miednicę kostną – do pochwy. Miednica kobiety ma możliwość ruchu, nie jest w pełni statyczna. Podczas porodu jej kości pracują, poddając się naciskowi wytwarzanemu przez dziecko wychodzące na świat. Miednica nie jest też jednak w pełni elastyczna – dlatego rodzące się dziecko dziecko, oprócz napierania w dół, musi wykonywać ruchy rotacyjne głowy, by móc przejść przez miednicę. U kobiety, która rodzi swoje pierwsze dziecko, ten okres, nazywany fazą parcia, nie powinien trwać dłużej niż 2 godziny.<strong> Jednakże jest to wystarczająco długi czas, by nie pozwolić sobie na jednostajną pozycję – należy być w ciągłym ruchu i zmieniać ułożenie ciała tak, aby ułatwić sobie i dziecku rodzenie</strong>. Dla dziecka jest to bardzo trudny moment porodu, bo gdy znajduje się ono w pochwie, kobieta ma odruch parcia, wynikający z silnego ucisku główki dziecka na kiszkę. Dzidziuś jest zatem poddany sumie trzech wektorów sił – sile skurczów dna macicy, sile parcia kobiety oraz sile grawitacji. Ten ostatni wektor, siły grawitacji, można osiągnąć jedynie poprzez zastosowanie wertykalnych (pionowych) pozycji ciała. <span style="color: #800000;"><strong>W takich pozycjach wypieranie dziecka i jego przejście przez ten etap porodu jest o wiele łatwiejsze:</strong></span></p>
<ul>
<li><strong>Kobieta, klęcząc z lekkim rozkroku, opiera się o partnera lub o worek sako</strong>. Dzięki lekkiemu kołysaniu biodrami rozluźnia mięśnie i pomaga dziecku w ruchach obrotowych miednicy. Oczywiście taka pozycja wykorzystuje siłę grawitacji, gdyż kanał rodny skierowany jest ku dołowi, dodatkowo kobieta odciąża krzyżowy odcinek kręgosłupa dzięki pochyleniu do przodu. Ta pozycja nazywana jest kolankowo-łokciową.</li>
<li><strong>Partner, stojąc za rodzącą, podtrzymuje ją pod ramionami</strong>. Kobieta, uginając kolana, wspiera się o niego plecami. Rodząca ma rozluźnić się i cały ciężar ciała przenieść na osobę trzymającą ją z tyłu. Rola osoby towarzyszącej jest tu znaczna, dlatego także potrzebuje ona wsparcia i zadbania o swoją pozycję – dobrze jest, by zapewniła sobie podparcie (np. ścianę). Tu wykorzystana jest – oprócz siły grawitacji – siła ciążenia dziecka. Ta pozycja nazywana jest podtrzymywanym półprzysiadem.</li>
<li><strong>Osoba towarzysząca siedząc może dawać oparcie kobiecie, która jest w kuckach</strong>. Wtedy partner podtrzymuje kobietę pod jej ramionami i dodatkowo daje wsparcie jej plecom. Rodząca trzyma całe stopy na podłożu i w takiej pozycji dokładnie widzi chwilę wyjścia jej dziecka na świat. Jeśli nie ma przy porodzie osoby trzeciej, można tę pozycję wykonać przy podtrzymaniu się na wyciągniętych rękach o drabinki czy brzeg łóżka. Ta pozycja nazywana jest pozycją kuczną.</li>
<li><strong>Są kobiety, które podczas parcia odruchowo chcą przyjąć pozycję na boku</strong>. Do ułożenia ciała w takiej pozycji przydatny jest worek sako. Dzięki workowi możliwe jest wygodne ułożenie kobiety na boku, z nogą odwiedzioną i podpartą o partnera, o brzeg łóżka czy krzesło. Jednocześnie zachowuje się siłę grawitacji, dbając o taki układ ciała na worku sako, by kanał rodny był skierowany lekko w dół. Pozycję na boku można uzyskać również leżąc na łóżku lub opierając się o partnera.</li>
</ul>
<p>Zaproponowane pozycje bazują na naturalnych potrzebach rodzących kobiet -<strong> instynkt podpowiada nam układ ciała, który najbardziej sprzyja przyjściu dziecka na świat</strong>. Najważniejsze, by rodzącej kobiecie było wygodnie – uzyskując możliwe maksimum komfortu może całą swoją energię skupić na tym, by pomóc sobie i dziecku w narodzinach.</p>
<p><a target="_blank" href="http://www.flickr.com/photos/jughead_jones/" target="_blank"><em>Foto</em></a></p>
<h4>Autor artykułu</h4>
<div class = "clear"></div>
<div class="single_author">
<div class="single_photo">
						<img src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/themes/dzieci_new/images/autor_250.jpg" title="Ruch podczas porodu jest naturalny. Łagodzenie bólu porodowego poprzez ruch | ekologiczne rodzicielstwo" alt="ciaza i porod > Ruch podczas porodu jest naturalny. Łagodzenie bólu porodowego poprzez ruch   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" />
					</div>
<div class="single_text">
						<strong>Marta Miłoń</strong><span class="art_count">  opublikowanych: <strong>6</strong></span><br />
					    <span class="author_decs">Przede wszystkim jestem mamą dwóch dzikusów &#8211; Rysia i Jerzyka. Jestem psychopedagogiem kreatywności, studentką terapii pedagogicznej i edukacji artystycznej, dyplomowaną doulą, niespełna położną, pasjonatką integracji sensorycznej oraz zabawy dziecięcej&#8230;<br />
Wraz z narodzinami moich chłopcysiów, stałam się mamą dwóch córek, a na imię mają: chustowANIA i pieluchowANIA. Ogromnie promuję karmienie piersią, ideę samokarmienia niemowląt i małych dzieci, rodzicielstwo bliskości, świadome macierzyństwo, jak i świadome ojcostwo i dobre narodziny oraz ekologiczny, będący w zgodzie z naszą naturą, styl życia. Niezmiennie fascynuje mnie antropologia kulturowa oraz twórczość i kreatywność ludzi.</span><br />
					    <a target="_blank"  class="clasic_a" href=""></a>
					</div>
<div class = "clear"></div>
</p></div>
<div class = "clear"></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dziecisawazne.pl/ruch-podczas-porodu-jest-naturalny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie bój się bać! O czym mówi lęk w ciąży i jak go oswoić</title>
		<link>http://dziecisawazne.pl/nie-boj-sie-bac-o-czym-mowi-lek-w-ciazy-i-jak-go-oswoic/</link>
		<comments>http://dziecisawazne.pl/nie-boj-sie-bac-o-czym-mowi-lek-w-ciazy-i-jak-go-oswoic/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Oct 2011 07:45:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Hajduczenia</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciąża i poród]]></category>
		<category><![CDATA[naturalna ciąża]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dziecisawazne.pl/?p=16388</guid>
		<description><![CDATA[Warto pamiętać o tym, że wszystkie emocje w ciąży są uzasadnione, normalne, a co więcej – ważne. Wszystkie emocje – zarówno te przyjemne, jak i te nieprzyjemne – są istotnym sygnałem dotyczącym naszych potrzeb]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wejście w rolę matki i ojca to jedna z największych zmian tożsamości, jakiej możemy doświadczyć w życiu.<strong> Dotychczas byliśmy kobietą i mężczyzną &#8211; teraz stajemy się oprócz tego matką i ojcem</strong>. Tej zmianie towarzyszy wiele emocji. Przyszli rodzice mogą doświadczać radości i nadziei, jednocześnie – nawet gdy rodzice dziecka cieszą się na jego przyjście i czekają na nie z nadzieją – pojawiają się także obawy, zwątpienie i lęk<strong>. Warto pamiętać o tym, że wszystkie te emocje są uzasadnione, normalne, a co więcej – ważne</strong>. Wszystkie emocje – zarówno te przyjemne, jak i te nieprzyjemne – są istotnym sygnałem dotyczącym naszych potrzeb.</p>
<blockquote><p>Emocje mówią nam o tym,<strong> jakie nasze ważne potrzeby oczekują na zaspokojenie</strong>.</p></blockquote>
<p><a href="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/10/lek-w-ciazy.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-16392" title="Nie bój się bać! O czym mówi lęk w ciąży i jak go oswoić | ekologiczne rodzicielstwo" src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/10/lek-w-ciazy.jpg" alt="ciaza i porod > Nie bój się bać! O czym mówi lęk w ciąży i jak go oswoić   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" width="560" height="314" /></a></p>
<h2>Lęk w ciąży</h2>
<p><span style="color: #800000;"><strong>Odczuwam lęk i niepokój. O czym informuje mnie ten lęk?</strong><span style="color: #000000;"> Warto zadać sobie trud rozpoznania jego źródeł. Czy moje obawy dotyczą porodu? Obawiam się tego, co może się zdarzyć?</span></span></p>
<p>Być może&#8230;</p>
<ul>
<li>&#8230;potrzebuję zapewnić sobie bezpieczeństwo poprzez wybór takiego miejsca, w którym będę się czuła najbardziej komfortowo? Czy czuję się bezpiecznie w szpitalu, czy może<a href="http://dziecisawazne.pl/kim-jest-doula/" target="_blank"> we własnym domu</a>?</li>
<li>&#8230;chcę, aby towarzyszyła mi położna, <a title="doula" href="http://dziecisawazne.pl/kim-jest-doula/" target="_blank">doula</a>, której ufam?</li>
<li>…chcę stworzyć plan porodu, w którym zaznaczam, jakie zabiegi dopuszczam, a jakich sobie nie życzę?</li>
<li>&#8230;potrzebuję dowiedzieć się, który szpital został pozytywnie oceniony w akcji “Rodzić po ludzku”, a który nie i dlaczego?</li>
<li>&#8230;potrzebuję poszukać rzetelnej<a href="http://dziecisawazne.pl/czy-szkola-rodzenia-jest-potrzebna-jak-wybrac-odpowiednia/" target="_blank"> szkoły rodzenia</a>, albo grupy wsparcia dla przyszłych mam, w której mogę porozmawiać z innymi kobietami w podobnej sytuacji życiowej?</li>
</ul>
<p><span style="color: #800000;"><strong>Może odczuwam lęk, myśląc o przyszłości – o tym, jak będzie wyglądało nasze życie z dzieckiem?</strong></span></p>
<ul>
<li>Gdzie będziemy mieszkali? Może ten lęk informuje mnie o potrzebie poszukania lepszego lokum dla powiększającej się rodziny?</li>
<li>Może potrzebuję wiedzieć, że mieszkanie, w którym będziemy mieszkać z maluszkiem jest wystarczająco obszerne, żeby wszystkich pomieścić i wystarczająco bezpieczne dla nowego lokatora?</li>
</ul>
<p><span style="color: #800000;"><strong>Może lęk, który odczuwam dotyczy mojej relacji z partnerem/mężem?</strong></span></p>
<ul>
<li>Czy obawiam się tego, jak mój partner odnajdzie się w roli ojca?</li>
<li>Może mój niepokój wiąże się z tym, czy partner będzie dzielił ze mną obowiązki wychowania dziecka?</li>
</ul>
<p>Być może krokiem w kierunku zaspokojenia potrzeby bezpieczeństwa będzie szczera i otwarta rozmowa, w której opowiesz partnerowi o swoich potrzebach i obawach. Niestety nie zawsze otoczenie zaspokaja nasze potrzeby w momencie, gdy je wyrazimy. <strong>Jednak szczere wyrażanie siebie jest jednym z ważnych kroków prowadzących do naszego rozwoju osobistego i zwiększania pewności siebie</strong>.</p>
<p>Niekiedy lęk i niepokój mogą być sygnałem o tym, że przyszła mama potrzebuje bliskości i wsparcia życzliwych osób, które mogą towarzyszyć jej w procesie stawania się mamą. Szczególnie <strong>cenne staje się towarzystwo innych przyszłych lub obecnych mam lub osób, które po prostu potrafią słuchać</strong> i dawać zrozumienie.</p>
<p>Wiele przyszłych mam zastanawia się nad tym, czego potrzebują ich dzieci i poświęca wiele uwagi zaspokajaniu ich potrzeb.<strong> Warto kierować uwagę ku sobie, swoim (i dziecka) ważnym potrzebom i zatroszczyć się o siebie</strong> – to może nam pomóc w dobrym i spokojnym wejściu w nową, życiową rolę.</p>
<p><a target="_blank" href="http://www.flickr.com/photos/paulnich/" target="_blank"><em>Foto</em></a></p>
<h4>Autor artykułu</h4>
<div class = "clear"></div>
<div class="single_author">
<div class="single_photo">
						<img src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/themes/dzieci_new/images/autor_369.jpg" title="Nie bój się bać! O czym mówi lęk w ciąży i jak go oswoić | ekologiczne rodzicielstwo" alt="ciaza i porod > Nie bój się bać! O czym mówi lęk w ciąży i jak go oswoić   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" />
					</div>
<div class="single_text">
						<strong>Joanna Hajduczenia</strong><span class="art_count">  opublikowanych: <strong>1</strong></span><br />
					    <span class="author_decs">Psycholożka i mama 1,5- rocznej Niny. W ramach Pracowni Osobistej prowadzi grupy dla kobiet w ciąży i dla młodych mam oraz wspiera kobiety w procesie stawania się mamą. Prowadzi warsztaty dotyczące psychicznego i emocjonalnego przygotowania do ciąży, porodu i wczesnego macierzyństwa.<br />
Jej artykuły zamieszczane w serwisie są inspirowane wypowiedziami kobiet biorących udział w warsztatach „Będę Mamą”.<br />
Od czasu kiedy została mamą, doświadcza mądrości natury i siły drzemiącej w kobiecym ciele. Prywatnie jest szczęśliwą mężatką, pasjonatką rozwoju osobistego i poznawania siebie.</span><br />
					    <a target="_blank"  class="clasic_a" href="http://www.pracowniaosobista.pl/">http://www.pracowniaosobista.pl/</a>
					</div>
<div class = "clear"></div>
</p></div>
<div class = "clear"></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dziecisawazne.pl/nie-boj-sie-bac-o-czym-mowi-lek-w-ciazy-i-jak-go-oswoic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobry żal po porodzie</title>
		<link>http://dziecisawazne.pl/dobry-zal-po-porodzie/</link>
		<comments>http://dziecisawazne.pl/dobry-zal-po-porodzie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Sep 2011 07:12:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Mendecka i Gosia Borecka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciąża i poród]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry Żal]]></category>
		<category><![CDATA[poród naturalny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dziecisawazne.pl/?p=14550</guid>
		<description><![CDATA[Po narodzinach dziecka zdecydowana większość kobiet przeżywa swojego rodzaju niedosyt związany z porodem, lekkie rozczarowanie. Jednak u części kobiet żal trwa jeszcze długo po porodzie: mają niesłabnące wrażenie, że w czymś zawiodły, borykają się z trudnym do opisania poczuciem zawodu, rozczarowania]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czym jest żal? Według słownikowych definicji to <strong>stan smutku, przygnębienia, wywołany jakimś przykrym doświadczeniem, przeżytym rozczarowaniem</strong>. Często towarzyszy mu trudność w pogodzeniu się ze stratą. Po narodzinach dziecka zdecydowana większość kobiet przeżywa swojego rodzaju niedosyt związany z porodem, lekkie rozczarowanie.<strong> Jednak u części kobiet żal trwa jeszcze długo po porodzie: mają niesłabnące wrażenie, że w czymś zawiodły, borykają się z trudnym do opisania poczuciem zawodu, rozczarowania</strong>. To uniemożliwia im doświadczanie nieskrępowanej radości oraz dumy z siebie i nowo narodzonego dziecka. Skąd się biorą negatywne emocje i stany po narodzinach dziecka?</p>
<p><a href="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/07/dobryzal.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-14553" title="Dobry żal po porodzie | ekologiczne rodzicielstwo" src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/07/dobryzal.jpg" alt="ciaza i porod > Dobry żal po porodzie   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" width="560" height="294" /></a></p>
<h2>Baby Blues a żal po porodzie</h2>
<p>U około 85% kobiet około trzeciej doby po porodzie pojawia się tak zwany<a href="http://dziecisawazne.pl/smutek-poporodowy-czyli-baby-blues/" target="_blank"> baby blues</a>, czyli silna huśtawka emocjonalna składająca się z niepokoju, obaw, smutku, rozbicia, ale też radości i wzruszenia. Można za to winić naturalną po porodzie burzę hormonów, zmęczenie oraz potrzebę oswojenia się z nową sytuacją. <strong>Baby blues sam z siebie nie jest powodem żalu po porodzie, ale może stać jego przyczyną</strong>. W takim momencie kobieta pełna obaw i niepewności potrzebuje wsparcia w postaci zapewnienia, że ma wszystko, czego potrzebuje, aby być dobrą matką. Jeśli go nie otrzyma, może zacząć doszukiwać się niedoskonałości w swojej macierzyńskiej historii.</p>
<h2>Wyobrażamy sobie poród</h2>
<p>Przygotowując się do porodu, chcąc nie chcąc, wyobrażamy sobie jak to będzie, zadajemy sobie pytania czy i jak damy sobie radę, oglądamy filmy o porodach, słuchamy opowieści innych kobiet, marzymy. <strong>Bywa, że mamy duże oczekiwania co do fizjologii przebiegu porodu</strong> – będzie cicho, łagodnie i spokojnie. Mamy oczekiwania wobec personelu, że pomoże, pomasuje, położy dziecko na długo na brzuch. Często same sobie wysoko stawiamy poprzeczkę – urodzę bez znieczulenia, urodzę na stojąco, urodzę bez krzyku&#8230; W końcu tak długo walczyłyśmy o prawo do naturalnych porodów, że chcemy to prawo wykorzystać.</p>
<p>I co się dzieje? Już na wejściu boleśnie zderzamy się ze szpitalną rzeczywistością, która zbyt rzadko przypomina tę wyidealizowaną, książkową, przyjazną dziecku i matce przestrzeń. Każdą interwencję medyczną – potrzebną czy nie, odbieramy jako atak na siebie. Przywiązanie do własnych wizji porodu oraz tego jak „powinnam rodzić” ogranicza, często powoduje poczucie porażki – nie udało mi się urodzić na stojąco, nie udało mi się bez znieczulenia, nie udało mi się dostać znieczulenia, musiałam mieć cesarkę, nie mogłam mieć cesarki – <strong>dla każdej kobiety będzie to coś trochę innego, ale przeżywane w związku z tym emocje są niemal identyczne</strong>.</p>
<blockquote><p>Kiedy nie otwieramy się na to, co poród przyniesie, zamykając się w świecie swoich wyobrażeń, nie zostawiamy sobie miejsca na elastyczność. <strong>Stąd już tylko krok do żalu</strong>.</p></blockquote>
<h2>Niewypowiedziany żal</h2>
<p>Taki <strong>nieutulony żal przeszkadza w pełnym i szczęśliwym doświadczaniu wczesnego macierzyństwa</strong>, ciągnie się niepotrzebnie długo. Bliscy powtarzają, że skoro jest dziecko, trzeba się cieszyć i zapomnieć o sposobie, w jaki przyszło na świat. Jednak mimo szczerych chęci młodym matkom często nie udaje się nie wracać myślami do samego porodu, pobytu w szpitalu, nie rozważać, jak to się mogło potoczyć inaczej, lepiej, co mogły jeszcze zrobić.</p>
<h2>Jak zrozumieć żal</h2>
<p>Jak temu zaradzić, skoro bliscy często nie rozumieją naszego żalu?<strong> Dobrze jest skonfrontować się z żalem, dać mu prawo bytu, poczuć go, przyjrzeć mu się z bliska, nazwać go</strong>. Dać znać partnerowi, który często jest bezradny wobec naszych wspomnień po porodzie – on również może mieć poczucie porażki, że zawiódł jako opiekun – oto przyszedł czas, żeby uporać z żalem. Warto znaleźć sobie miejsce oraz osobę, której można opowiedzieć o swoich uczuciach. Bliskie kobiety – matki, babki, siostry, mogą być za bardzo emocjonalnie związane z całą sytuacją i nadmiernie ją bagatelizować lub przeciwnie – wyolbrzymiać. <strong>Dobrze jest wybrać starannie, komu powierzyć żal</strong>. Może to być grupa wsparcia dla kobiet po porodzie, spotkanie z psychologiem, doulą, przyjaciółką. Ważne by był to ktoś, kto będzie potrafił w ciszy słuchać, kto powie po prostu <em>„rozumiem to, co mówisz, mów dalej”</em>. Jeśli nie ma takiej osoby, można napisać list do wyimaginowanej, życzliwej przyjaciółki.<br />
Po jakimś czasie od takiej rozmowy czy napisanego listu, można wrócić na chwilę do tego, zapytać siebie, czy jest jeszcze ten żal, czy coś domaga się opowiedzenia, opisania. Jeśli tak – warto spotkać się jeszcze raz z wybraną osobą czy grupą, dopisać coś do listu.<br />
Później <strong>dobrze jest spojrzeć na dziecko – to cud, który stał się Twoim udziałem</strong>. Celem porodu było narodzenie się właśnie tego cudu.</p>
<h2>Pozwólmy odejść żalowi</h2>
<p>Niewypowiedziany żal z czasem <strong>może zostać głęboko zakopany w świadomości, ale nie znika</strong>. Może nawet wracać – na widok noworodka, po usłyszeniu czyjejś historii porodowej. Nie bez powodu powstają grupy wsparcia dla matek dorosłych dzieci, które noszą w sobie żal związany z porodami, jakich doświadczyły. Taki niewypowiedziany żal kładzie się cieniem na całym życiu – nie tylko kobiety, która się z nim boryka, ale i jej rodziny. <strong>Żal trzeba wypowiedzieć i pozwolić mu odejść.</strong></p>
<blockquote><p>Jak pisze Ananda Lowe, <strong>KAŻDY poród jest wejściem w macierzyństwo</strong>, niezależnie od tego w jaki sposób się potoczył. KAŻDE wejście w macierzyństwo należy świętować. Istnieje tylko jedna społeczność matek i każda z nas, niezależnie od tego, w jaki sposób została matką i czy jest razem z dzieckiem czy też nie &#8211; jest jej częścią!</p></blockquote>
<p>Witaj ze swoją niepowtarzalną historią macierzyńską. <strong>Witamy Cię w społeczności MAM!</strong></p>
<p><em><strong>Zapraszamy wszystkie Mamy do przysyłania nam listów ze swoimi opowieściami poporodowymi. Napiszcie, czy macie poczucie żalu po porodzie, dlaczego, jak sobie z tym radziłyście czy radzicie. Czekamy na Wasze listy!</strong></em></p>
<p><em><strong><a href="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/09/dobry-zal-po-porodzie.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-16273" title="Dobry żal po porodzie | ekologiczne rodzicielstwo" src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/09/dobry-zal-po-porodzie.jpg" alt="ciaza i porod > Dobry żal po porodzie   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" width="560" height="170" /></a><br />
</strong></em></p>
<p><a target="_blank" href="http://www.flickr.com/photos/footloosiety/" target="_blank"></a><em><a target="_blank" href="http://www.flickr.com/photos/footloosiety/" target="_blank">Foto</a></em></p>
<h4>Autor artykułu</h4>
<div class = "clear"></div>
<div class="single_author">
<div class="single_photo">
						<img src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/themes/dzieci_new/images/autor_324.jpg" title="Dobry żal po porodzie | ekologiczne rodzicielstwo" alt="ciaza i porod > Dobry żal po porodzie   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" />
					</div>
<div class="single_text">
						<strong>Joanna Mendecka i Gosia Borecka</strong><span class="art_count">  opublikowanych: <strong>3</strong></span><br />
					    <span class="author_decs">Joanna Mendecka &#8211; psycholożka, doradczyni żywieniowa, doula poporodowa, autorka portalu www.mamowanie.pl. Jest mamą Zuzi i Zosi, od 5 lat zajmuje się propagowaniem podstaw zdrowego i świadomego trybu życia, a od 3 lat prowadzi autorskie warsztaty oraz konsultacje dla rodziców małych dzieci z zakresu zdrowego żywienia, łatwego gotowania oraz satysfakcjonującego wychowywania. Zwolenniczka holistycznego podejścia do zdrowia człowieka, wykorzystywania mądrości medycyny chińskiej oraz zasad ajurwedy.</p>
<p>Gosia Borecka &#8211; z wykształcenia pedagog, z zamiłowania doula, z powołania mama czterech córek i dwóch synów. Od ponad 8 lat przygotowuje do porodów i towarzyszy przy nich, wspiera w macierzyństwie kobiety i ich rodziny. Propaguje ideę podejmowania świadomych wyborów i powrotu do instynktu i intuicji w macierzyństwie. Prywatnie przepada za słowem pisanym (www.doula.warszawa.pl)</span><br />
					    <a target="_blank"  class="clasic_a" href="http://doulawarszawa.wordpress.com/">http://doulawarszawa.wordpress.com/</a>
					</div>
<div class = "clear"></div>
</p></div>
<div class = "clear"></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dziecisawazne.pl/dobry-zal-po-porodzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>22</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobry żal po porodzie. Trudne początki macierzyństwa</title>
		<link>http://dziecisawazne.pl/dobry-zal-po-porodzie-trudne-poczatki-macierzynstwa/</link>
		<comments>http://dziecisawazne.pl/dobry-zal-po-porodzie-trudne-poczatki-macierzynstwa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Sep 2011 06:37:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Mendecka i Gosia Borecka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciąża i poród]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry Żal]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dziecisawazne.pl/?p=15756</guid>
		<description><![CDATA[Największym moim problemem podczas połogu był brak jakiejkolwiek więzi z noworodkiem. Wiedziałam co mam przy nim robić, jak sie zachowywać, ale nie czułam przy tym kompletnie nic...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Zapraszamy wszystkie Mamy do przysyłania nam listów ze swoimi opowieściami poporodowymi. Napiszcie, czy macie poczucie żalu po porodzie, dlaczego, jak sobie z tym radziłyście czy radzicie. Czekamy na Wasze listy!</strong></em></p>
<p><strong>Artykuł jest częścią cyklu <a href="http://dziecisawazne.pl/dobry-zal-po-porodzie/" target="_blank">Dobry żal po porodzie</a>.</strong></p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-15757" style="border-style: initial; border-color: initial;" title="Dobry żal po porodzie. Trudne początki macierzyństwa | ekologiczne rodzicielstwo" src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/08/dobry-zal-po-porodzie.jpg" alt="ciaza i porod > Dobry żal po porodzie. Trudne początki macierzyństwa   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" width="560" height="170" /></p>
<h2><span style="color: #800000;">Historia Mamy</span></h2>
<p>Opowiem  trochę o moim drugim porodzie. Ciąża była pełna moich nerwów, nic złego nie działo sie w trakcie, ale byłam po poronieniu. Szykowałam się na poród w domu. Okazało się, że mam przeciwwskazania i szpital będzie lepszym rozwiązaniem. Dzięki starszemu dziecku byłam już dość dobrze przygotowana merytorycznie &#8211; chusty, masaż Shantala, kangurowanie noworodka, karmienie piersią i spanie z dzieckiem właściwie były oczywistością.</p>
<p>Poród rozwinął się błyskawicznie. Odeszły mi wody, taksówka zawiozła mnie na miejsce, załatwiłam formalności  na IP, wchodząc na porodówkę miałam już pełne rozwarcie i skurcze silne parte. Małego urodziłam szybko, jeszcze z pępowiną dostałam go na klatę, właściwie nie pamiętam tego za bardzo. Bardzo mocno pękłam we wszystkie strony (mimo masażu krocza sumiennie stosowanego od 30 tygodnia ciąży). Po szybkim zszyciu dostałam dziecko z powrotem i już cały czas było ze mną. Syn leżał na mnie, karmiłam go piersią&#8230; i tak, niby całkiem nieźle zaczął się połóg. Oczywiście miałam nadzieję że jakoś wszystko szybko minie &#8211; niestety tak nie było. Bardzo długo krwawiłam z ran, ledwo chodziłam z bólu. Z drugiej strony miałam takie poczucie, że muszę już coś robić, nie mogę tylko leżeć, potrzebuje mnie starsza córka.</p>
<p><a href="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/09/dobry-zal.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-15763" title="Dobry żal po porodzie. Trudne początki macierzyństwa | ekologiczne rodzicielstwo" src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/09/dobry-zal.jpg" alt="ciaza i porod > Dobry żal po porodzie. Trudne początki macierzyństwa   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" width="560" height="284" /></a></p>
<p>W 11 dobie po porodzie trafiłam z noworodkiem do szpitala dziecięcego. Młody miał zakażenie układu moczowego. Miałam straszne wyrzuty sumienia ze względu na starszą córeczkę, ale musiałam tam spędzić 2 tygodnie. W tym czasie oczywiście krocze wcale mi się cudownie nie zagoiło, trudności połogowe, takie jak nawał laktacyjny też się nie skończyły.</p>
<p>Wróciliśmy do domu. Ja już po prostu nie mogłam ciągle leżeć, ruszałam się ciągle tylko dzięki ibuprofenowi. Mimo tego, że podczas ciąży nastawiłam się na poród siłami natury, żałowałam, że nie urodziłam przez cesarkę. Przynajmniej ranę miałabym w sensowniejszym miejscu.</p>
<p>Największym moim problemem był jednak&#8230; brak jakiejkolwiek więzi z noworodkiem. Wiedziałam co mam przy nim robić, jak sie zachowywać, ale nie czułam przy tym kompletnie nic&#8230; Nic nie czułam również kiedy płakał sam w łóżku. Nigdy długo go tak nie zastawałam, ale też daleko mi było do pędzenia na każde zawołanie. Nosiłam go w chuście odprowadzając córkę do przedszkola i marzyłam o wózku, pracy, opiekunce, w ogóle ucieczce. Ze zdziwieniem przyglądalam się, jak tatuś całuje swojego synka i mówi, że go kocha. W jednym i drugim szpitalu synek był dużo kangurowany, spał ze mną (w domu też), karmiłam piersią i&#8230; nic. Teraz jak to wspominam, widzę w tym czasie jakąś czarną dziurę, jakby moje dziecko było lalką a ja urządzeniem obsługującym. Jeszcze do tego popsutym.</p>
<p>Nawet chciałabym mieć do kogoś pretensje, ale do kogo? W końcu to niczyja wina, że tak bardzo pękłam i tak wszystko mnie bolało. Ciągle było mi przykro, kiedy patrzyłam na córkę. Ona naprawdę dobrze sobie radziła z sytuacją, ale czasem potrzebowała mnie bardziej, niż byłam w stanie jej wtedy dać.<br />
Po ok. dwóch miesiącach połóg się mniej więcej skończył. Przestałam krwawić, mogłam się bez problemu ruszać. Dziecko też zaczęło być bardziej komunikatywne. W końcu pojawiły się te uczucia, które powinnam mieć od początku: miłość, czułość, duma i radość z tego że mam to dziecko. Nie mam pojęcia dlaczego miały takie opóźnienie&#8230; Nie wiem też, co się zmieniło, że zaczęłam po prostu kochać synka jak należy.</p>
<p>Minął już jakiś czas od tamtych zdarzeń. Mam dwójkę naprawdę wspaniałych dzieci. Ciągle się zastanawiam, co się takiego stało, dlaczego mój połóg wyglądał aż tak okropnie. Ciągle mi przykro kiedy czytam teksty o porodach, o tym ile dają siły i jaki cudowny mają wpływ na matkę i dziecko, głównie dlatego że ja nie doświadczyłam tej cudownej mocy porodu. Właściwie jestem tak przytłoczona wrażeniami z połogu, że poród gdzieś w tym wszystkim umyka.</p>
<h2><span style="color: #800000;">Nasza odpowiedź</span></h2>
<p>W mediach oraz opowieściach mam przewija się sporo macierzyńskich mitów. <strong>Z pozoru całkiem niewinne stwierdzenia mogą przyczynić się do cierpienia świeżo upieczonych matek</strong>, które zastanawiają się: „co jest ze mną nie tak, że ja tego nie czuję, że ja tak nie mam?”</p>
<p><span style="color: #800000;"><strong>Jednym z takich mitów jest stwierdzenie, że każda kobieta, kiedy tylko spojrzy w oczy swego nowo narodzonego dziecka, czuje ogrom wzruszenia i miłości, a cały ból oraz trud porodu odpływają w dal.</strong></span></p>
<p>Prawda jest taka, że<strong> kobiety po porodzie mogą odczuwać całą gamę emocji i różnych stanów</strong> – od zwyczajnej ulgi, poprzez zmęczenie, ból, senność, ożywienie, podekscytowanie, chęć tulenia swojego dziecka jak i zupełny brak zainteresowania nim. Każdy z tych stanów jest normalny i żaden nie jest lepszy od innego.<strong> Właśnie tak nasze ciało i nasz umysł zareagował na poród, który się wydarzył.</strong> Jako  ludzie, istoty fizyczne, jesteśmy nierozerwalnie związane z ciałem. Każdy z nas zupełnie inaczej reaguje na hormony oraz ból fizyczny.</p>
<p>Zdarza się, że  miłość macierzyńska budzi się zaraz po porodzie i stąd opowieści o głębokim spojrzeniu w oczy noworodka i fali miłości.<strong> Bywa jednak, że potrzeba na to więcej czasu – kilka tygodni, może miesięcy</strong>. Kobiety, które powoli wchodzą w macierzyństwo, nie mówią o tym głośno. Dlatego słyszymy mniej takich opowieści lub wcale &#8211; nie czują, że to właściwe. Może szkoda. Może gdyby usłyszała to inna matka, która przeżywa podobne stany, przestałaby tkwić w poczuciu winy, że coś jest z nią nie tak.  Szukałaby kogoś, kto ją wysłucha i zrozumie. <strong>Wiedziałaby, że nie jest samotna.</strong></p>
<p>Zrozumiałe jest i powinno być, że trudniej wejść w proces nawiązywania relacji z nowym człowiekiem, kiedy poród był ciężki, a dziecko bardzo płaczliwe i wymagające. <strong>Ale miłość to nie tylko emocje i hormony, miłość to decyzja, odpowiedzialność</strong>. Świadomość, że oto stałam się matką, często przychodzi powoli. Dla każdej kobiety będzie to inny moment na całej macierzyńskiej drodze. Oswajanie się z małym dzieckiem, z jego zapachem, z jego gestami też płynie swoim tempem –  nie musi nastapić od razu!<br />
Kiedy poród przebiegł całkiem inaczej, niż się spodziewałaś, niż tego pragnęłaś, prawdopodobnie będziesz potrzebowała czasu na to, aby się otrząsnąć, „wrócić do siebie”, poukładać swoje intensywne przeżycia. <strong>Pogodzić się z tym co i jak się wydarzyło, zamknąć za sobą ten etap i otworzyć się na nowy</strong>.  Wtedy pojawi się miejsce na nowe uczucie – rozkwitającą miłość do dziecka. Nie warto na siłę przyspieszać tego procesu. Przyjmować każdy dzień na raz, cieszyć się tym, co ten dzień daje i radzić sobie z tym, co w tym dniu się dzieje. <strong>Nie warto porównywać siebie czy swojego dziecka do innych</strong>. To przynosi zwykle więcej szkody, niż pożytku.</p>
<p>Daj sobie czas. Urodzenie dziecka oraz pierwsze tygodnie opieki nad nim są najbardziej intensywnym czasem w życiu kobiety. Obfituje on w całą gamę różnych emocji – obaw, szczęścia, czułości, niepewności, wzruszenia, radości. Dlatego dobrze jest traktować siebie samą z sympatią, łagodnością oraz wyrozumiałością!<strong> Nie ma jedynego słusznego sposobu przeżywania swojego macierzyństwa, warto iść swoją drogą.</strong></p>
<p><a target="_blank" href="http://www.flickr.com/photos/quinnanya/" target="_blank"></a><em><a target="_blank" href="http://www.flickr.com/photos/quinnanya/" target="_blank">Foto</a></em></p>
<h4>Autor artykułu</h4>
<div class = "clear"></div>
<div class="single_author">
<div class="single_photo">
						<img src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/themes/dzieci_new/images/autor_324.jpg" title="Dobry żal po porodzie. Trudne początki macierzyństwa | ekologiczne rodzicielstwo" alt="ciaza i porod > Dobry żal po porodzie. Trudne początki macierzyństwa   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" />
					</div>
<div class="single_text">
						<strong>Joanna Mendecka i Gosia Borecka</strong><span class="art_count">  opublikowanych: <strong>3</strong></span><br />
					    <span class="author_decs">Joanna Mendecka &#8211; psycholożka, doradczyni żywieniowa, doula poporodowa, autorka portalu www.mamowanie.pl. Jest mamą Zuzi i Zosi, od 5 lat zajmuje się propagowaniem podstaw zdrowego i świadomego trybu życia, a od 3 lat prowadzi autorskie warsztaty oraz konsultacje dla rodziców małych dzieci z zakresu zdrowego żywienia, łatwego gotowania oraz satysfakcjonującego wychowywania. Zwolenniczka holistycznego podejścia do zdrowia człowieka, wykorzystywania mądrości medycyny chińskiej oraz zasad ajurwedy.</p>
<p>Gosia Borecka &#8211; z wykształcenia pedagog, z zamiłowania doula, z powołania mama czterech córek i dwóch synów. Od ponad 8 lat przygotowuje do porodów i towarzyszy przy nich, wspiera w macierzyństwie kobiety i ich rodziny. Propaguje ideę podejmowania świadomych wyborów i powrotu do instynktu i intuicji w macierzyństwie. Prywatnie przepada za słowem pisanym (www.doula.warszawa.pl)</span><br />
					    <a target="_blank"  class="clasic_a" href="http://doulawarszawa.wordpress.com/">http://doulawarszawa.wordpress.com/</a>
					</div>
<div class = "clear"></div>
</p></div>
<div class = "clear"></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dziecisawazne.pl/dobry-zal-po-porodzie-trudne-poczatki-macierzynstwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co można zrobić, jeśli poród  był przeżyciem trudnym ze względu na zachowanie personelu medycznego</title>
		<link>http://dziecisawazne.pl/co-mozna-zrobic-jesli-porod-byl-przezyciem-trudnym-ze-wzgledu-na-zachowanie-personelu-medycznego/</link>
		<comments>http://dziecisawazne.pl/co-mozna-zrobic-jesli-porod-byl-przezyciem-trudnym-ze-wzgledu-na-zachowanie-personelu-medycznego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 31 Aug 2011 04:46:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Mendecka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciąża i poród]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry Żal]]></category>
		<category><![CDATA[poród naturalny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dziecisawazne.pl/?p=15474</guid>
		<description><![CDATA[W związku z pytaniami mam, co konkretnie mogą zrobić, jeśli poród oraz pobyt w szpitalu były przeżyciem trudnym, ze względu na zachowanie personelu medycznego, poniżej przedstawiamy możliwości działania]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p id="internal-source-marker_0.8302506008185446" dir="ltr">W związku z pytaniami mam,<strong> co konkretnie mogą zrobić, jeśli poród oraz pobyt w szpitalu były przeżyciem trudnym ze względu na zachowanie personelu medycznego</strong>, poniżej przedstawiamy możliwości działania.</p>
</div>
<div>Podejmowanie działania w imię poprawy warunków rodzących kobiet nie jest „rozdrapywaniem ran”, ale wywieraniem nacisku na konieczność zmiany rutynowego postępowania personelu medycznego.</div>
<div><a href="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/08/dobry-zal.gif"><img class="alignleft size-full wp-image-15475" title="Co można zrobić, jeśli poród  był przeżyciem trudnym ze względu na zachowanie personelu medycznego | ekologiczne rodzicielstwo" src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/08/dobry-zal.gif" alt="ciaza i porod > Co można zrobić, jeśli poród  był przeżyciem trudnym ze względu na zachowanie personelu medycznego   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" width="560" height="287" /></a></div>
<h2>5 możliwości działania</h2>
<div>
<ol>
<li><strong>Wyciągnąć pełną dokumentację medyczną z przebiegu porodu oraz pobytu w szpitalu</strong>. Można to zrobić dwojako: wysłać przedstawiciela z upoważnieniem pisemnym do szpitala, do działu dokumentacji i prosić o wydanie oryginałów dokumentów za pokwitowaniem – wtedy własnoręcznie kseruje się dokumenty i oddaje oryginały (tańsza opcja). Albo wysłać list (polecony) do dyrektora szpitala z prośbą sporządzenia kopii pełnej dokumentacji medycznej i wysłania ich na adres korespondencyjny (dokumenty dostarczane są pocztą; jest to opcja bardziej kosztowna, jednak dokumenty będą podstemplowane, jako zgodne z oryginałami).<br />
Przykład:<em> &#8222;Zgodnie z art. 23 ustawy z dnia 6 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta występuję o sporządzenie kopii (lub wydanie oryginałów) mojej pełnej dokumentacji medycznej z okresu od&#8230; do &#8230;, kiedy przebywałam w szpitalu, wraz z opisem przebiegu porodu z dnia&#8230;&#8221;.&nbsp;</p>
<p></em><em> </em><em> </em></li>
<li><strong>Napisać do Biura Rzecznika Praw Pacjenta pismo z wyszczególnieniem punktów praw pacjenta, które zostały złamane w Waszym przypadku</strong>. Należy wysłać je listem poleconym na adres: Aleja Zjednoczenia 25, 01-829 Warszawa.Przykład: <em>&#8222;Z przykrością stwierdzam, że zarówno na oddziale porodowym, jak i na oddziale neonatologii kilkakrotnie doszło do złamania praw pacjenta oraz ustawy o ochronie zdrowia&#8230;&#8221;</em> i dalej wyszczególniamy, które punkty zostały złamane i w jaki sposób.<br />
Prawa pacjenta opisane są w ustawie: <a target="_blank" href="http://www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=2&amp;dzialnr=5&amp;artnr=3831">http://www.nfz.gov.pl.<br />
</a>Więcej informacji można znaleźć:<a target="_blank" href="http://www.prawapacjenta.eu/?pId=element_1_1175">http://www.prawapacjenta.eu</a>.&nbsp;</p>
<p><a target="_blank" href="http://www.prawapacjenta.eu/?pId=element_1_1175"> </a><a target="_blank" href="http://www.prawapacjenta.eu/?pId=element_1_1175"></a>Warto unikać stwierdzeń typu: <em>&#8222;Położna była niemiła&#8221;</em>, ale pisać konkretnie, np:<em> &#8222;Położna podniesionym głosem nakazała mężowi opuszczenie sali&#8221;</em>.</li>
<li><strong>Napisać do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej.</strong> Tam piszemy przede wszystkim  o tym, co wiąże się z możliwością wystąpienia błędu lekarskiego, działaniach lub braku działań lekarzy, które mogły zaszkodzić oraz działaniami, które złamały zasady etyki zawodowej. Można przytoczyć punkt 4 Ustawy o Ochronie Zdrowia z dnia 5 grudnia 1996 r.: <em>Lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi lekarzowi metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością. </em><em> </em>Można opisać swój poród oraz późniejszy pobyt w szpitalu pod kątem tych najtrudniejszych sytuacji &#8211; czyli kto i co konkretnie powiedział, zrobił lub czego nie zrobił. Dane osobowe personelu medycznego znajdują się w dokumentacji medycznej z Waszego pobytu w szpitalu.</li>
<li><strong>Zaciągnąć porady niezależnego lekarza (nie pracującego szpitalu, gdzie przebiegał poród) i zapytać czy sądzi, że mogło dojść do błędu lekarskiego.</strong> Jeśli stwierdzi, że tak, należy poprosić, aby wydał opinię na piśmie.</li>
<li><strong>Ostatnim krokiem, który można podjąć, to wstąpienie na drogę sądową (postępowanie cywilne) i ubieganie się o odszkodowanie oraz zadośćuczynienie. </strong>Warto to zrobić tylko w przypadku konieczności przechodzenia operacji naprawczych lub innego leczenia (wtedy można ubiegać się o zwrot kosztów leczenia), ponieważ postępowanie sądowe jest długie, kosztowne oraz wiąże się z koniecznością poddawania siebie lub dziecka badaniom niezależnej komisji lekarskiej. W przypadku wstąpienia na drogę sądową warto zwrócić się o wsparcie do fundacji zajmujących się pomocą prawną pokrzywdzonym pacjentom. Więcej tutaj: <a target="_blank" href="http://www.prawapacjenta.eu/?pId=organizacje">http://www.prawapacjenta.eu</a>.</li>
</ol>
</div>
<div><a target="_blank" href="http://www.prawapacjenta.eu/?pId=organizacje"></a><a target="_blank" href="http://www.prawapacjenta.eu/?pId=organizacje"></a><strong>Niezależnie od porodu warto pamiętać, że macierzyństwo nie zależy od jego przebiegu, tylko od uważności i miłości, którą darzycie swoje dziecko. </strong><em>Przeczytaj: <a href="http://dziecisawazne.pl/dobry-zal-po-porodzie/" target="_blank">Dobry żal po porodzie</a>.</em></div>
<p><a target="_blank" href="http://www.flickr.com/photos/worldofwati/" target="_blank"><em>Foto</em></a></p>
<h4>Autor artykułu</h4>
<div class = "clear"></div>
<div class="single_author">
<div class="single_photo">
						<img src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/themes/dzieci_new/images/autor_51.jpg" title="Co można zrobić, jeśli poród  był przeżyciem trudnym ze względu na zachowanie personelu medycznego | ekologiczne rodzicielstwo" alt="ciaza i porod > Co można zrobić, jeśli poród  był przeżyciem trudnym ze względu na zachowanie personelu medycznego   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" />
					</div>
<div class="single_text">
						<strong>Joanna Mendecka</strong><span class="art_count">  opublikowanych: <strong>4</strong></span><br />
					    <span class="author_decs">Psycholożka, doradczyni żywieniowa, doula poporodowa, autorka portalu <a target="_blank" href="http://www.mamowanie.pl/">www.mamowanie.pl</a>. Jest mamą Zuzi i Zosi, od 5 lat zajmuje się propagowaniem podstaw zdrowego i świadomego trybu życia, a od 3 lat prowadzi autorskie warsztaty oraz konsultacje dla rodziców małych dzieci z zakresu zdrowego żywienia, łatwego gotowania oraz satysfakcjonującego wychowywania. Zwolenniczka holistycznego podejścia do zdrowia człowieka, wykorzystywania mądrości medycyny chińskiej oraz zasad ajurwedy.</span><br />
					    <a target="_blank"  class="clasic_a" href="http://www.mamowanie.pl">http://www.mamowanie.pl</a>
					</div>
<div class = "clear"></div>
</p></div>
<div class = "clear"></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dziecisawazne.pl/co-mozna-zrobic-jesli-porod-byl-przezyciem-trudnym-ze-wzgledu-na-zachowanie-personelu-medycznego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobry żal po porodzie. Niechciana cesarka</title>
		<link>http://dziecisawazne.pl/dobry-zal-po-porodzie-niechciana-cesarka/</link>
		<comments>http://dziecisawazne.pl/dobry-zal-po-porodzie-niechciana-cesarka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Aug 2011 07:34:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Mendecka i Gosia Borecka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciąża i poród]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry Żal]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dziecisawazne.pl/?p=15091</guid>
		<description><![CDATA[Ciąża była najpiękniejszym czasem w moim życiu. Chodziłam do szkoły rodzenia, aby poród przeżyć najnaturalniej, jak się da. Do ostatniej chwili byłam przekonana, że tak właśnie będzie, kiedy okazało się, że czeka mnie cesarka]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Zapraszamy wszystkie Mamy do przysyłania nam listów ze swoimi opowieściami poporodowymi. Napiszcie, czy macie poczucie żalu po porodzie, dlaczego, jak sobie z tym radziłyście czy radzicie. Czekamy na Wasze listy!</strong></em></p>
<p><strong>Artykuł jest częścią cyklu <a href="http://dziecisawazne.pl/dobry-zal-po-porodzie/" target="_blank">Dobry żal po porodzie</a>.</strong></p>
<p><a href="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/08/dobry-zal-po-porodzie.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-15757" title="Dobry żal po porodzie. Niechciana cesarka | ekologiczne rodzicielstwo" src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/08/dobry-zal-po-porodzie.jpg" alt="ciaza i porod > Dobry żal po porodzie. Niechciana cesarka   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" width="560" height="170" /></a></p>
<h2><span style="color: #800000;">Historia Mamy</span></h2>
<p>Ciąża była najpiękniejszym czasem w moim życiu. Nie przesadzam. Cały czas czułam się szczęśliwa. Chodziłam do szkoły rodzenia, aby poród przeżyć najnaturalniej, jak się da – bez chemicznego wspomagania, ufając swoim instynktom, z odpowiednimi położnymi chętnymi chronić krocza itd. Do ostatniej chwili byłam przekonana, że tak właśnie będzie, kiedy okazało się, że czeka mnie cesarka&#8230; Rozpłakałam się z bezsilności i żalu, że ominie mnie piękne przeżycie, oraz strachu o dziecko: nie chciałam, żeby moja córeczka została siłą wyrwana na świat, bez przygotowania, w ramiona obcych ludzi.</p>
<p>Niestety tak się właśnie stało. Na szczęście był przy mnie mąż, który zaraz po porodzie poszedł za małą i mówił do niej – rozpoznała jego głos i uspokoiła się. Ale nie pozwolono mi jej położyć na piersi, na chwilę przystawili tylko jej buzię do mojej&#8230;</p>
<p>Mój żal po porodzie jest dwojaki: po pierwsze wcale nie czuję, że urodziłam dziecko, nie czuję się w pełni matką, nie czuję, że dałam życie. Po drugie przechodziłam coś w rodzaju żalu po ciąży. Bardzo dziwne uczucie: nie umiałam powiązać urodzonego dziecka z tym, które było w brzuchu. Byłam szczęśliwa, że mam córeczkę, ale odczuwałam żal i pustkę w brzuchu&#8230; Być może naturalny poród daje poczucie spełnienia i nadaje logiczny przebieg sprawie, psychologicznie przygotowuje się człowiek do „straty” ciąży na rzecz narodzonego dziecka? U mnie ten proces został zachwiany. Wydaje mi się, że długo nie chciałam zrzucić brzucha po porodzie właśnie dlatego – by nie odczuwać jeszcze większej pustki. Odczuwałam nawet urojone kopnięcia dziecka&#8230; to było bardzo przykre. Teraz, dwa lata po porodzie, już nie mam tego problemu, myślę o drugim dziecku i cieszę się, myśląc o kolejnej ciąży. Mam tylko nadzieję, że kiedy to nastąpi, uda mi się urodzić maleństwo naturalnie&#8230;</p>
<h2><span style="color: #800000;">Nasza odpowiedź</span></h2>
<p><strong>Cesarka jest porodem, z którym wielu matkom trudno się pogodzić</strong>. Dzieje się tak z kilku powodów.<br />
Wyobrażenia o zaletach porodu waginalnego, a przede wszystkim o konieczności bycia z dzieckiem tuż po, pierwszego z nim kontaktu, swobodnego poruszania się i mycia są przytłaczające. W czasie ciąży rośnie w nas przekonanie, że poród jest niezwykle ważnym przeżyciem dla dziecka, że sposób, w jaki będziemy rodziły, jest swoistym egzaminem, sprawdzianem, czy będziemy dobrymi matkami. <strong>Już w ciąży zaczyna w nas kiełkować potrzeba bycia „doskonałą matką”</strong>. Niestety jest to wzmacniane przez pełne obaw otoczenie, które poucza i daje złote rady, odbierając nam wiarę we własne ciało, we własną intuicję. W mediach z kolei pojawiają się akcje edukacyjne o tym, co jest ważne w porodzie („musisz dużo chodzić”, „musisz wchodzić pod prysznic”, „nic nie jedz, tylko pij” i oczywiście „bądź zrelaksowana, oddychaj głęboko”), które dodatkowo kreują poród jako wydarzenie, które powinno przebiegać w bardzo określony sposób.</p>
<p><strong>W rzeczywistości jednak rodzenie przebiega bardzo różnie, czasem pojawiają się komplikacje, które nie są zależne od naszej woli</strong>. Nie ma możliwości, aby rodzenie zawsze przebiegało idealnie, nasze ciała mają różne ograniczenia, nasze otoczenie, włączając personel medyczny, często nie rozumie i nie akceptuje naszych potrzeb, czasem nasze dzieci mają potrzeby często odmienne od naszych.<strong> Pamiętajmy, że w porodzie bierze udział kilka osób – my same, nasze dziecko/dzieci, nasi najbliżsi, personel medyczny</strong>. Każda z tych osób wnosi do porodu swoje poglądy, pomysły, obecność, które ingerują w fizjologię – porody są różne.</p>
<blockquote><p><strong>Każda matka chce dla swego dziecka wszystkiego, co najlepsze</strong>. I to ta chęć jest dla dziecka najważniejsza!</p></blockquote>
<p>Żal, który przeżywa wiele kobiet całymi miesiącami po porodzie, spowodowany jest brakiem zgody na rzeczywistość, na to, jak faktycznie przebiegł nasz poród (fiksujemy się na tym, jak miało być). Jeśli w otoczeniu i w nas samych nie ma przestrzeni na wyrażenie żalu, zaczynamy go traktować jak wroga, z którym należy walczyć. I zamiast go zauważyć, nazwać, przyjąć do świadomości jako jedną z emocji występującą w naszej historii porodowej, szarpiemy się, co dodatkowo potęguje cierpienie.</p>
<p>To, co możemy zrobić, aby sobie pomóc, to pamiętać, że <strong>głównym i najważniejszym celem porodu jest urodzenie dziecka</strong>. Naprawdę nie ma znaczenia sposób, w jaki zostałaś matką. Jesteś nią, dałaś życie. Patrząc na to z perspektywy czasu – czy można pozwolić, by kilka brakujących godzin między ciążą a narodzinami dziecka, inny scenariusz porodowy, przekreśliły wspólne dziewięć miesięcy? Jeśli nie urodziłaś swojego dziecka – czy te kilka miesięcy, kiedy dziecka nie było w twoim brzuchu, można przeciwstawić miesiącom i latom, które z dzieckiem spędzisz? Niekiedy same okradamy się z tego, co dla nas najcenniejsze – nie pozwalamy uwierzyć sobie, że ubogacić nas może to, co dzieje się tu i teraz, a nie to, co mogłoby się wydarzyć.</p>
<p>Matką zostaje nie w jakiś określony sposób.<strong> Bycie matką rodzi się w sercu i dla każdej kobiety ten moment jest inny</strong>. Ważne, by nie pozwolić się z macierzyństwa okraść – ani nikomu, ani niczemu.</p>
<p>Nie skupiajmy się zatem na brakach, błędach czy gonitwie za bliżej nieokreśloną doskonałością, ponieważ odbierzemy sobie w ten sposób całą radość z macierzyństwa, z życia. Zatrzymajmy się, spójrzmy na dziecko i pogratulujmy sobie nowej roli życiowej – bycia Mamą!</p>
<h4>Autor artykułu</h4>
<div class = "clear"></div>
<div class="single_author">
<div class="single_photo">
						<img src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/themes/dzieci_new/images/autor_324.jpg" title="Dobry żal po porodzie. Niechciana cesarka | ekologiczne rodzicielstwo" alt="ciaza i porod > Dobry żal po porodzie. Niechciana cesarka   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" />
					</div>
<div class="single_text">
						<strong>Joanna Mendecka i Gosia Borecka</strong><span class="art_count">  opublikowanych: <strong>3</strong></span><br />
					    <span class="author_decs">Joanna Mendecka &#8211; psycholożka, doradczyni żywieniowa, doula poporodowa, autorka portalu www.mamowanie.pl. Jest mamą Zuzi i Zosi, od 5 lat zajmuje się propagowaniem podstaw zdrowego i świadomego trybu życia, a od 3 lat prowadzi autorskie warsztaty oraz konsultacje dla rodziców małych dzieci z zakresu zdrowego żywienia, łatwego gotowania oraz satysfakcjonującego wychowywania. Zwolenniczka holistycznego podejścia do zdrowia człowieka, wykorzystywania mądrości medycyny chińskiej oraz zasad ajurwedy.</p>
<p>Gosia Borecka &#8211; z wykształcenia pedagog, z zamiłowania doula, z powołania mama czterech córek i dwóch synów. Od ponad 8 lat przygotowuje do porodów i towarzyszy przy nich, wspiera w macierzyństwie kobiety i ich rodziny. Propaguje ideę podejmowania świadomych wyborów i powrotu do instynktu i intuicji w macierzyństwie. Prywatnie przepada za słowem pisanym (www.doula.warszawa.pl)</span><br />
					    <a target="_blank"  class="clasic_a" href="http://doulawarszawa.wordpress.com/">http://doulawarszawa.wordpress.com/</a>
					</div>
<div class = "clear"></div>
</p></div>
<div class = "clear"></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dziecisawazne.pl/dobry-zal-po-porodzie-niechciana-cesarka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak przygotować się na przyjście bliźniąt</title>
		<link>http://dziecisawazne.pl/jak-przygotowac-sie-na-przyjscie-blizniat/</link>
		<comments>http://dziecisawazne.pl/jak-przygotowac-sie-na-przyjscie-blizniat/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Jul 2011 08:30:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marta Kabulska</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciąża i poród]]></category>
		<category><![CDATA[naturalna ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[ogólna]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dziecisawazne.pl/?p=14863</guid>
		<description><![CDATA[- To bliźnięta! – oznajmia entuzjastycznie lekarz.
Wszystkich wokół przepełnia radość, a tobie zdarza się zastanawiać, jak dasz sobie radę? ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>- To bliźnięta! </em>– oznajmia entuzjastycznie lekarz.<br />
Wszystkich wokół przepełnia radość, a <strong>tobie zdarza się zastanawiać, jak dasz sobie radę? </strong><br />
Myślisz o przyszłości: podwójne karmienie, przewijanie, ubieranie&#8230; Próbujesz przygotować się na początki swojego podwójnego macierzyństwa, tylko jak?<br />
<strong>Przy dwójce niemowlaków w tym samym wieku kluczem do sukcesu jest organizacja i synchronizacja</strong>.</p>
<p><a href="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/07/jak-przygotowac-się-na-przyjscie-blizniat.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-14864" title="Jak przygotować się na przyjście bliźniąt | ekologiczne rodzicielstwo" src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/07/jak-przygotowac-się-na-przyjscie-blizniat.jpg" alt="ciaza i porod > Jak przygotować się na przyjście bliźniąt   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" width="560" height="264" /></a></p>
<p><span style="color: #800000;"><strong>Będąc jeszcze w ciąży, możesz przemyśleć wiele ważnych kwestii organizacyjnych:</strong></span></p>
<ul>
<li><strong>Zmierz szerokość drzwi wejściowych do twojego mieszkania, klatki schodowej, pobliskiego sklepu </strong>(sprawdź, czy zmieści się w nich wózek bliźniaczy, który wybrałaś). Z pewnością z dużym brzuchem i centymetrem w ręku wzbudzisz zainteresowanie przechodniów. Lepiej jednak, jeśli teraz będą przyglądać się twoim nietypowym wyczynom, niż później &#8211; rozpaczy, gdy wózek nie zmieści się np. do pobliskiego sklepu.</li>
<li><strong>Sprawdź rozkład jazdy autobusów niskopodłogowych, jeżeli będziesz musiała korzystać z komunikacji miejskiej</strong>. Większość wózków bliźniaczych (siedzonka obok siebie) nie mieści się w drzwiach standardowych autobusów.</li>
<li><strong>Pomyśl, jak będziesz wychodzić na spacery, czy będziesz potrzebowała czyjejś pomocy?</strong> Zaplanuj, gdzie będziesz trzymać wózek (jeżeli nie mieści się np. w windzie, możesz przechowywać go w pomieszczeniach gospodarza bloku, w samochodzie itp.). Jeżeli wózek nie będzie w mieszkaniu, pamiętaj o pozostawieniu w mieszkaniu fotelików samochodowych, w których będziesz mogła bezpiecznie wynieść dzieci.</li>
<li><strong>Sprawdź, ile schodów musisz pokonać wychodząc z klatki na spacery</strong>. Jeżeli jest to kilka stopni, dasz sobie sama radę, jeżeli kilkanaście &#8211; rozważ np. trzymanie wózka w samochodzie.</li>
<li><strong>Kup <a href="http://dziecisawazne.pl/poduszka-do-karmienia/" target="_blank">poduszkę do karmienia</a> bliźniąt</strong>. To rzecz, która przy jednym dziecku nie jest konieczna, a przy bliźniętach &#8211; niezbędna. Dzięki niej będziesz mogła karmić dzieci jednocześnie, co skraca czas karmienia o połowę!</li>
<li><strong>Pamiętaj, że dzieci nie muszą być kąpane codziennie</strong>. Jeśli nie masz nikogo do pomocy, możesz np. raz kąpać jedno dziecko, zaś kolejnego dnia &#8211; drugie.</li>
<li><strong>Prawie wszystko trzeba kupować w podwójnej ilości</strong> (ubranka, ręczniczki, kocyki, pieluchy), dlatego warto  rozłożyć zakupy wyprawki na cały okres ciąży. Jednorazowo będzie to duży wydatek. Dobrym rozwiązaniem jest kupowanie kilku rzeczy na miesiąc.</li>
<li><strong>Jeżeli chcesz układać dzieci w łóżeczku, początkowo wystarcza jedno</strong>. Noworodki można układać w poprzek  łóżeczka tak, żeby leżały obok siebie. Wzajemna biskość daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa</li>
<li><strong>Warto zaopatrzyć się przynajmniej w jedną chustę</strong>. Noszenie dwójki dzieci może być dość skomplikowane i zbyt obciążające Twój kręgosłup. Chusta jest niezwykle przydatna, gdy jesteśmy na spacerze, a jedno z dzieci nie ma ochoty na jazdę w wózku, lub gdy jedno śpi, a drugie domaga się Twojej uwagi. Dziecko noszone w chuście szybko się uspokaja, zapewniasz mu poczucie bezpieczeństwa, a sama masz dwie wolne ręce. Bezcenne!  Jeżeli masz możliwość wychodzenia na spacery w towarzystwie męża, polecam zakup dwóch chust, dla każdego z was własną. <em>Przeczytaj:<a href="http://dziecisawazne.pl/chusta-dla-blizniat/" target="_blank"> Chusta dla bliźniąt</a>.</em></li>
<li><strong>Szukaj kobiet w podobnej sytuacji, czyli oczekujących bliźniąt</strong> &#8211; poprzez fora internetowe, warsztaty dla przyszłych rodziców bliźniąt, wśród znajomych. Kobiety, którym bliskie są twoje obawy i trudności, mogą być dla ciebie ogromnym wsparciem.</li>
<li><strong>Korzystaj z pomocy innych</strong>. Każdy lubi być samodzielny, jednak zbyt wiele obowiązków może przyczynić się do frustracji. Poproś mamę &#8211; niech przygotuje ci kilka słoików zup czy posprząta mieszkanie, gdy bliźnięta przyjdą na świat. Nie wstydź się prosić o pomoc. Rodzina często chce pomóc, tylko nie wie jak.</li>
<li><strong>Przygotuj torbę do wyjścia na spacery</strong>. Zapakuj do niej pieluchy, ubranka na zmianę, chusteczki do pielęgnacji, torebkę na zużyte pieluchy i wodę. Po spacerze uzupełniaj zużyte rzeczy. Dbaj o to, by torba była zawsze przygotowana &#8211; ułatwi ci to wyjścia na spacer.</li>
</ul>
<p>Bycie mamą bliźniąt to duże wyzwanie. <strong>Dzięki wcześniejszym przygotowaniom, dobrej organizacji i planowaniu,  podwójne obowiązki mogą stać się podwójnym powodem do radości</strong>.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>Autor artykułu</h4>
<div class = "clear"></div>
<div class="single_author">
<div class="single_photo">
						<img src="http://dziecisawazne.pl/wp-content/themes/dzieci_new/images/autor_327.jpg" title="Jak przygotować się na przyjście bliźniąt | ekologiczne rodzicielstwo" alt="ciaza i porod > Jak przygotować się na przyjście bliźniąt   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo" />
					</div>
<div class="single_text">
						<strong>Marta Kabulska</strong><span class="art_count">  opublikowanych: <strong>3</strong></span><br />
					    <span class="author_decs">Psycholog. Autorka warsztatów dla przyszłych rodziców bliźniąt „Ratunku bliźniaki”. Pomaga kobietom w ciąży bliźniaczej, aby początki podwójnego macierzyństwa stały się dla nich podwójnym powodem do radości, a nie zdwojonym problemem. Dzięki swoim córkom (Alicji oraz bliźniaczkom Julii i Nel) została specjalistką w wykonywaniu kilku czynności na raz z jednym dzieckiem uwieszonym na szyi, dwiema u nóg oraz mistrzynią regenerowania organizmu w ciągu 3 godzin snu na dobę.</span><br />
					    <a target="_blank"  class="clasic_a" href="http://www.ratunkublizniaki.pl/">http://www.ratunkublizniaki.pl/</a>
					</div>
<div class = "clear"></div>
</p></div>
<div class = "clear"></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dziecisawazne.pl/jak-przygotowac-sie-na-przyjscie-blizniat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

