AZS i PZS – choroby skóry małych dzieci
| AZS i PZS – choroby skóry małych dzieci

AZS i PZS – choroby skóry małych dzieci

Atopowe zapalenie skóry i pieluszkowe zapalenie skóry to przypadłości, które często dotykają małe dzieci. Obie dotyczą skóry, są dość uciążliwe i – nieleczone – mogą mieć poważne konsekwencje zdrowotne. To tyle, jeśli chodzi o podobieństwa między nimi.

Ze względu na częstotliwość ich występowania (która zarówno w przypadku AZS, jak i PZS wciąż rośnie) warto przyjrzeć się im uważniej, by móc odpowiednio zareagować w momencie, gdy będziemy mieli – jako rodzice – podejrzenie, że dotyczą naszych dzieci.

AZS – swędzący problem, którego źródłem są geny

AZS to choroba cywilizacyjna, rozpoczynająca się najczęściej w wieku dziecięcym, której częstotliwość występowania rośnie w zatrważającym tempie. Wystarczy wspomnieć, że na początku XX wieku objawy tej przypadłości stwierdzano u 1 proc. ludności. Dziś choroba ta dotyczy szacunkowo około ⅓ populacji i uznawana jest za jeden z ważniejszych problemów XXI wieku.

Źródło AZS leży w genach pacjenta, a sama choroba wiąże się ściśle z zaburzeniami immunologicznymi organizmu i nadmierną produkcją przeciwciał IgE, skierowanych przeciwko alergenom środowiskowym. Ze względu na uciążliwy przebieg mówi się, że choroba ta dotyczy nie tylko ciała, ale też duszy pacjenta.

AZS jako choroba psychosomatyczna

W AZS istotną rolę odgrywa podłoże psychogenne – stres i rozdrażnienie, które nasilają się, gdy dopada nas niesenność spowodowana świądem. Wszystko to sprzyja powstawaniu błędnego koła AZS. Zdaniem lekarzy stres, predyspozycje i charakter pacjenta nasilają objawy atopii, ale nie są jej bezpośrednią przyczyną.

Przeczytaj: Moje dziecko ma Atopowe Zapalenie Skóry

Do charakterystycznych objawów AZS zaliczamy:

  • zaczerwienienie (wędrujące) i suchość skóry,
  • swędzenie,
  • skłonność do nawracających zakażeń bakteryjnych,
  • okresy remisji trwające około 6 tygodni,
  • podwyższone stężenie IgE w surowicy krwi,
  • towarzyszące chorobie objawy astmy lub kataru siennego.

W fazie zaostrzenia na skórze, poza zaczerwienieniem, pojawiają się też grudki i pęcherze, które powiększają się i pękają. Sącząca się z nich wydzielina tworzy zaś strupki. W fazie remisji skóra wygląda nieco lepiej, jednak i tak dochodzi do nadmiernego złuszczania się naskórka i rogowacenia, szczególnie w miejscach, gdzie naturalnie skóra jest twardsza. U dzieci objawy choroby zazwyczaj są silniejsze i występują częściej.

Leczenie

Jedna z teorii mówi o tym, że atopia związana jest z nieprawidłową proporcją kwasów omega-3 do omega-6, niedoborem kwasu linolowego (LA) oraz zaburzeniami przemiany kwasu linolowego w gamma-linolenowy. Dlatego część specjalistów zaleca utrzymanie odpowiednich proporcji kwasów omega-3 do omega-6, które w organizmie człowieka wynoszą pomiędzy 1:1 a 1:4. Można również podejmować próby odczulania i oczywiście eliminować z otoczenia czynniki uczulające.

Reklama sponsora artykułu

Bisabolol z rumianku lekarskiego

Działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, przyspiesza proces gojenia i koi podrażnioną, wrażliwą skórę.

ZOBACZ

Alantoina

Charakteryzuje się właściwościami kojącymi i łagodzącymi podrażnienia. Już w małych stężeniach stymuluję regenerację tkanek.

ZOBACZ

Mikronizowany tlenek cynku

Działa łagodząco przy podrażnieniach skóry. Należy go dodać do gotowej, ekologicznej bazy kosmetycznej, dostępnej w sklepie ecospa.pl.

ZOBACZ

W konwencjonalnej medycynie stosuje się też maści i kremy natłuszczające, często z dodatkiem preparatów steroidowych. Dodatkowo podawane są leki przeciwuczuleniowe, kortykosteroidy, leki immunosupresyjne oraz stosuje się fototerapię.
Medycyna alternatywna zaleca przede wszystkim zmianę diety – na początek należy wyeliminować z niej nabiał, jajka, cytrusy, wszelkie słodycze. Ważne jest też stosowanie łagodnych proszków do prania, kosmetyków organicznych i środków czystości naturalnego pochodzenia.

Niezależnie od tego, jaką terapię wybierzemy (czy będzie to ścieżka konwencjonalna, czy alternatywna), warto również pamiętać o tym, by w atopii unikać częstych kąpieli, które wypłukują płaszcz hydrolipidowy skóry, powodując, że dokuczliwe objawy jeszcze się nasilają.

PZS – czyli pokaż, co masz pod pieluchą

Pieluszkowe zapalenie skóry od atopii różni się znacznie – przede wszystkim tym, że nie jest chorobą genetyczną i jego leczenie jest znacznie łatwiejsze (choć konsekwencje nieleczenia mogą być równie nieprzyjemne). Do bezpośrednich przyczyn zmian zaliczamy zbyt długi kontakt skóry dziecka z kałem i moczem. Dlatego historie o jednorazowych pieluchach, które można zmieniać co 12 godzin i rzadziej, choć świetnie wypadają w reklamach, lepiej wyrzucić do kosza. Pod każdą jednorazową pieluchą (niezależnie od marki i ceny, jaką za nią zapłacimy) skóra dziecka ma mały dostęp do powietrza, nagrzewa się i ma stały kontakt z wilgocią. Do tego w zasikanej pieluszce rozkładają się bakterie, w związku z czym wytwarza się amoniak, odpowiedzialny za podrażnienia i w konsekwencji – silne odparzenia – częsta dolegliwość dzieci pieluchowanych jednorazowo.

Ale nie tylko pieluchy są odpowiedzialne za taki stan rzeczy. Nawet jeśli używamy pieluch wielorazowych – nieprawidłowe wypłukanie z nich środków piorących może doprowadzić do podrażnień. Dodatkowe czynniki nasilające kłopoty skórne w okolicach intymnych malucha to biegunki bądź zakażenie układu moczowego.

Po czym rozpoznać, że nasze dziecko ma PZS:

  • Początkowym objawem jest rumień (czerwone, bolesne zmiany) w okolicach pośladków, krocza, pachwiny, dolnej części brzucha.
  • W kolejnym etapie pojawiają się krostki, pęcherzyki, sączenie i owrzodzenia.

W przypadku ciężkiej postaci PZS może dojść do zakażeń bakteryjnych, w tym nadkażenia drożdżakowego. Na skórze pojawiają się wówczas wypukłe, zaczerwienione bądź białe guzki z czerwoną plamką wokół.

Leczenie

W przypadku łagodnego PZS wystarczy leczenie domowymi sposobami: zachowanie odpowiedniej higieny – częste wietrzenie pupy dziecka, mycie wodą z mydłem, unikanie nawilżanych chusteczek (które tylko podrażniają skórę), dokładne osuszanie pupy po umyciu przez przykładanie (nie tarcie!) ręczników papierowych oraz smarowanie podrażnionych miejsc naturalnym kremem (z tlenkiem cynku), charakteryzującym się właściwościami antybakteryjnymi. W cięższych przypadkach zaleca się kąpiele z dodatkiem roztworu nadmanganianu potasu. Najcięższe przypadki w medycynie konwencjonalnej leczone są za pomocą maści z antybiotykiem.

Foto: flikr.com/lanninge

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Dzieci są ważne

Dobry Duch serwisu Dziecisawazne.pl:)
Odwiedź stronę autorki/autora: http://dziecisawazne.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Jak uczy się mózg i dlaczego szkoła nie wspiera naturalnych procesów uczenia się?

Juul na poniedziałek, cz. 67 – Diagnozy – mogą być pomocne, ale mogą także stygmatyzować

Bliskość wspiera mowę. Rozmowa z Wiolą Wołoszyn

Przejdz do: