Błoto i pada... i pada... i pada? Kilka pomysłów na "brudne" zabawy
| Błoto i pada… i pada… i pada? Kilka pomysłów na „brudne” zabawy

Błoto i pada… i pada… i pada? Kilka pomysłów na „brudne” zabawy

W czasie deszczu i pluchy dzieci się nudzą. Tak najczęściej powtarzają rodzice. Ale czy nie jest to jedynie wymówka znudzonych dorosłych?

Przeważnie to nam nie chce się wyjść z domu, kiedy na zewnątrz panuje mokra plucha. Mało który rodzic ma ochotę zamienić ciepłe kapcie na mokre buty i spływające po włosach krople deszczu bądź śniegu. Warto jednak sprawić dziecku radość i zrealizować jego marzenia o pluskaniu się w kałuży i zabawie błotem!

Spader, powietrze, odporność…

Dzieci chcą i potrzebują wychodzić z domu niezależnie od pogody i temperatury panującej na zewnątrz. Jest to ważne szczególnie w okresie jesienno-zimowym, kiedy większość czasu spędzają w zamkniętych pomieszczeniach – w przedszkolach, żłobkach czy domach – i zdarza się, że są na dworze tylko kilkanaście minut dziennie. To zbyt mało, żeby zahartować organizm i wypracować dobrą odporność na lata.

Potraktujmy codzienny spacer jako inwestycję w zdrowie swojego dziecka, na które składa się regularne dotlenianie jego organizmu i rozwój ruchowy. Pobudzony przez ruch na świeżym powietrzu apetyt stanowi dopełnienie zdrowego stylu życia.

6 pomysłów na „brudne” zabawy

1. Brodzenie w kałużach to problem tylko w głowie dorosłych

Dla dzieci to marzenie i świetna zabawa. Wystarczy odpowiednie, nieprzemakalne ubranie, a najlepiej cienkie, ortalionowe spodnie, przeciwdeszczowa kurtka, kolorowy parasol i kalosze. W Internecie można znaleźć mnóstwo zabawnych filmików z udziałem dzieci skaczących po różnej wielkości kałużach. Wszystkie, bez wyjątku, wyglądają na zachwycone. W kałuży wszak można się przejrzeć, pozostawić magiczne ślady, rozchlapać wodę na boki, zrobić z niej błotko, pogrzebać patykiem, rzucić kamykiem, nie wspominając o przejeżdżaniu przez nią rowerem, hulajnogą czy deskorolką. Taki spacer w deszczu jest dla dziecka nie tylko zdrowy, ale też atrakcyjny i bardzo zabawny. Jeśli dodamy do niego odrobinę muzyki (możesz użyć do tego telefonu komórkowego), wspólnego śpiewu i ruchu, taniec z parasolem w strugach deszczu stanie się rozluźniającą i wesołą lekcją rytmiki. To również dobry sposób na to, żeby pozwolić dziecku zaznaczyć głośno swoją obecność. Deszcz zagłusza nieco śpiew i krzyk.

2. Deszczowe, jesienne zbiory, czyli zabawa w zbieranie…

… mokrych i brudnych liści, kasztanów, żołędzi, szyszek i patyków różnej grubości, a potem ich obserwacja w trakcie osuszania to doskonała lekcja przyrody. Kiedy eksponaty są gotowe do użycia, można zorganizować zabawę w tworzenie ludzików i urządzenie domowego ogródka z wykorzystaniem jesiennych zbiorów, plasteliny, farb i kartonowego pudełka.

3. Zbieranie deszczówki, przelewanie wody z naczynia do naczynia, tworzenie babek, placków i pulpetów czy zamków z błota

– to nie brudna zabawa w oczach dziecka, lecz realizacja własnych, kreatywnych pomysłów na wykorzystanie wody z piaskiem czy wody z ziemią. Lepienie rzeczy i obserwacja, jak zmieniają swoją konsystencję w trakcie ich tworzenia, to kolejna fascynująca lekcja dla dziecka. Wystarczy zamienić zwykłe rękawiczki na gumowe o najmniejszym rozmiarze lub wykorzystać małą, foliową torebkę, żeby uszczęśliwić swoją latorośl w najprostszy z możliwych sposobów.

4. Zabawa w dom i sklep to nic innego jak tylko przeniesienie na inny grunt wspaniałej zabawy znanej z domu

Potrzebnych będzie tylko kilka plastikowych akcesoriów i duży parasol – lub nawet dwa – do „zadaszenia” dziecięcego „budynku”, no i kilkoro rówieśników w roli domowników lub klientów.

5. (Ponadczasowa) zabawa w wojnę

Dla przyszłych wojskowych lub obywateli broniących swojego terytorium zabawa w wojnę w strugach deszczu to jak scenariusz dramatycznego filmu, którego akcja toczy się w okopach. Gotowi na podjęcie wyzwania na froncie przyszli rekruci chętnie przenoszą swoją zabawę na teren lasu, który zamienia się w niebezpieczną dżunglę. Wyobraźnia dzieci w takich zewnętrznych warunkach z wykorzystaniem naturalnych zasobów działa silniej niż podczas zabawy w domu. Przeszkody z gałęzi, liści, patyków różnej wielkości, kamieni i skałek oraz dzika roślinność to darmowe akcesoria i idealny tor przeszkód młodego rekruta.

6. Budowa szałasu jako alternatywy domku na drzewie to kolejne marzenie każdego dziecka

Jeśli nie masz domu z ogrodem, spróbuj zrobić szałas w pobliskim lesie lub na zielonym terenie. Jeśli zabraknie dużych gałęzi, najprostszy szałas można wykonać z dwóch lub trzech parasoli przykrytych liśćmi, a jeśli zaprosisz do jego budowania rówieśników swojego dziecka, maluchy będą zachwycone.

To co, gotowi na wyzwanie i zafundowanie swojemu maluchowi dawki ruchu w świecie deszczu i świetnej zabawy, a także wsparcie jego kreatywności i wykorzystanie wszystkich zmysłów?

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Aleksandra Bohojło

Freelancerka, początkująca copywriterka, autorka bloga Esencja. Z wykształcenia marketingowiec, z zamiłowania blogerka i aktywna mama trójki dzieci, pasjonatka życia, zwolenniczka zdrowego stylu życia, fanka slow life. Uwielbia piękne zdjęcia, podróże, dobre towarzystwo i inspirujące rozmowy. Dba o rodzinę i przyjaciół, pielęgnuje swoje pasje, stawia na rozwój, lubi wprowadzać zmiany w swoim życiu i chętnie podejmuje nowe wyzwania. Ceni czas i zdrowie.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://esencjablog.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

„Człowiek to jedyny ssak, który odstawia swoje potomstwo, zanim ono będzie na to gotowe”. 3 historie o samoodstawieniu się dziecka od piersi

Czy faktycznie myślisz, to co myślisz? O wielkiej roli przekonań w naszym życiu

Juul na poniedziałek, cz. 63 – Wszystkie dzieci potrzebują autorytetu osobistego

Przejdz do: