Co opóźnia osiąganie kamieni milowych rozwoju u niemowląt
| Co opóźnia osiąganie kamieni milowych rozwoju u niemowląt

Co opóźnia osiąganie kamieni milowych rozwoju u niemowląt

W pierwszym roku życia dzieci rozwijają się niezwykle dynamicznie. Wielu rodziców z niecierpliwością wyczekuje kolejnych kamieni milowych (czyli nowych, przełomowych umiejętności), zapominając o tym, że każdy maluch ma swoje indywidualne tempo. Największy wpływ na rozwój małego dziecka mają: warunki, tryb oraz jakość życia. Czego więc powinniśmy unikać, żeby nie zaburzać maluchom tego naturalnego procesu?

1. Nieprawidłowe sposoby pielęgnacji

Chodzi tu o sposoby podnoszenia, noszenia, odkładania, przewijania, przebierania oraz inne czynności pielęgnacyjne. Poprzez ich nieprawidłowe techniki możemy nie tylko zaburzać naturalny rozwój dziecka, ale nawet zrobić mu krzywdę. Najwłaściwsza jest tzw. pielęgnacja neurorozwojowa, w której kładzie się nacisk na symetryczność, prawidłowe ułożenie miednicy dziecka oraz obroty.

Przeczytaj: Jak pielęgnować niemowlę, aby nie zaburzyć jego naturalnego rozwoju?

2. Noszenie w nosidle/wisiadle

Nie każde nosidło zasługuje na tę nazwę, niektóre z nich to „wisiadła”, które mogą być wręcz niebezpieczne dla malucha. W dobrym nosidle (tzw. ergonomicznym) dziecko noszone jest w pozycji żabki, przodem do rodzica. W „wisiadle” – wisi, często przodem do świata. Nawet jeśli posiada ono wkładkę dla maluszków, specjaliści zalecają noszenie w nim dziecka dopiero wtedy, gdy to samo usiądzie.

Przeczytaj: Czym różni się wisiadło od dobrego nosidła dla dziecka?

3. Noszenie w chuście – nieprawidłowe wiązania, noszenie dziecka przodem do świata

Przepisem na prawidłowe zamotanie jest: dobra chusta odpowiednio dobrana długością do rozmiaru osoby dorosłej, dostosowanie wiązania do możliwości rozwojowych dziecka oraz stanu kręgosłupa osoby dorosłej, nauka prawidłowego wiązania u certyfikowanego doradcy noszenia. Jeśli dziecko ma problemy z napięciem mięśniowym lub inne problemy zdrowotne, trzeba to uzgodnić również z fizjoterapeutą lub innym specjalistą.

Przeczytaj: Nie noś dziecka przodem do świata!

4. Zbyt mało czasu spędzane na brzuszku

Wielu rodziców unika kładzenia maluszków na brzuchu, zwłaszcza na podłodze. Podłoga zwykle kojarzy się bowiem z czymś brudnym, niehigienicznym. Niemowlaki spędzają zbyt dużo czasu w leżaczkach, bujaczkach, łóżeczkach, nosidełkach samochodowych. Dla prawidłowego wsparcia rozwoju należy kłaść malucha na podłodze, gdzie ma zapewnione twarde, stabilne podłoże oraz nieograniczoną przestrzeń. Niemowlak w ten sposób będzie miał szansę wzmacniać mięśnie tułowia, pleców i szyi oraz ćwiczyć swoje umiejętności ruchowe: obracanie, podpieranie się, pełzanie, siadanie czy czworakowanie.

Przeczytaj: Dlaczego należy kłaść niemowlęta na podłodze?

5. Sadzanie dziecka, które nie siedzi

Nie wolno przyspieszać rozwoju malucha – wszystkie umiejętności ruchowe powinien zdobywać samodzielnie. Nie należy sadzać dziecka, dopóki samo nie usiądzie (podciągać go za rączki, obkładać poduszkami), gdyż nie jest jeszcze na to gotowe. Zwykle naturalnie dzieje się to ok. 8 miesiąca życia z pozycji czworaczej.

Przeczytaj: 10 rzeczy, których powinniśmy unikać, żeby wspierać rozwój prawidłowej postawy ciała dziecka

6. Prowadzanie za rączki/pod paszki dziecka, które nie chodzi

To kolejny sposób na przyspieszanie rozwoju, który wcale nie pomaga, a wręcz szkodzi. Odbieramy wtedy dziecku możliwość trenowania równowagi, upadania, samodzielnego balansowania, nauki kucania i siadania na pupie. Utrudnia to naukę dobrego czucia własnego ciała oraz może przyczyniać się do występowania w przyszłości wad postawy.

Przeczytaj: Nie pomagajmy dzieciom w nauce chodzenia

7. Chodziki

To zmora fizjoterapeutów. Dziecko wkładane do chodzika przyjmuje pozycję nienaturalną dla kręgosłupa, bioder i stópek. Nie ćwiczy zmysłu równowagi oraz górnych partii ciała, a jedynie odpychanie się od podłoża palcami i wewnętrzną stroną stopy, co może prowadzić do płaskostopia.

Przeczytaj: Czego nie dadzą dziecku akcesoria do nauki chodzenia?

8. Zbyt dużo interaktywnych zabawek

Większość rodziców nie zdaje sobie sprawy z tego, że zabawka może być szkodliwa dla rozwoju dziecka. Ta dla niemowlaka powinna stymulować zmysły, ale w bardzo naturalny i delikatny sposób. Większa liczba bodźców powoduje przeciążenie układu nerwowego, z czym maluch może sobie nie poradzić. Skutkuje to często przestymulowaniem: nadmiernym pobudzeniem, marudzeniem, trudnościami z zasypianiem, nieefektywnym snem i wybudzaniem się z krzykiem i płaczem.

Przeczytaj: Rozwój przez zabawę w wieku 0-12 miesięcy

Nie przeszkadzajmy naszym dzieciom w rozwoju, pozwólmy im na samodzielne osiąganie najważniejszych umiejętności ruchowych. Nie pomagajmy im w tym i nie wyręczajmy ich. Zaufajmy intuicji, obserwujmy nasze dziecko, a nie słuchajmy tysiąca rad. Prawidłowe warunki do rozwoju to nie nadmiar, przesyt i wyręczanie, a prostota, uwaga i zaufanie kompetencjom dziecka.

Foto: flikr.com/stepram

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Aleksandra Charęzińska

Pedagog specjalny, terapeuta integracji sensorycznej, specjalista diagnozy i terapii pedagogicznej. Obecnie współpracuje ze Stowarzyszeniem dla Rodzin, Pracownią Wspierania Rozwoju Dziecka i Rodziny ETAPY oraz Fundacją MaMa i Fundacją Sto Pociech, w których prowadzi diagnozę i terapię SI, konsultacje oraz szkolenia, warsztaty i zajęcia dla rodziców, niemowląt i dzieci. Jest także konsultantką Memoli - czyli multisensorycznej kołysko-huśtawki. Współpracuje jako ekspert z projektantkami eko-rozwojowych mebelków dla dzieci oraz z pracownią szyjącą produkty do integracji sensorycznej. Na stronie internetowej Poradnika Autystycznego umieszcza propozycje rozwojowych zabaw DIY.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.charezinska.pl/




Dlaczego warto zrezygnować z białej mąki?

„Nie mówimy o naszym dziecku, że jest chore”. Rozmowa z Martą Wawrzyniak – mamą dziewczynki z zespołem Downa

„Co zrobiłem, żeby zainteresować dzieci magią drzewa czy szumu wodospadu?” Rozmowa z ekologiem Jackiem Bożkiem

Przejdz do: