Czas na kolorowanki!
| Czas na kolorowanki!

Czas na kolorowanki!

Kolorowanie, malowanie i wszelkie prace plastyczne - wciągają bez reszty. Wiedzą o tym wszyscy, którym zdarzyło się odkryć pomazane przez kilkulatka ściany własnego mieszkania. Dzieci uwielbiają bazgranie, bo angażuje to ich zmysły i wyobraźnię. Fajnie jest wcielać się w rolę kreatorów odpowiedzialnych za nadawanie światu kształtów i barw. A jeśli można zamalowywać większą przestrzeń i to w trójwymiarze? Wtedy dopiero jest zabawa!

kolorowanki1

Moja córka to wielka fanka kolorowanek. Bardziej nawet wciąga ją samo zbieranie kolejnych książeczek, które prawdopodobnie nigdy nie zostaną użyte. Prawda jest bowiem taka, że kolorowanie szybko się jej nudzi, czasem też sprawia trudność i budzi frustrację (bo za trudne, bo za nudne, bo zbyt szczegółowe lub odwrotnie – za mało wymagające).

Jest jednak jeden rodzaj kolorowanek, który niezmiennie sprawia jej potężną frajdę i angażuje zmysły na 100 proc. To wielkie, kartonowe kolorowanki 3D, przy których bez problemu można wyciągnąć paletę farb i przerobić na – malowanki. Sprzyja temu wytrzymała tektura i duża przestrzeń, a także masa elementów do zamalowania.

Do naszego mieszkania trafiły ostatnio aż cztery takie kolorowanki. Dwie kamieniczki królewny – wielkie, kartonowe modele do składania i samodzielnego kolorowania, miarka wzrostu i edukacyjny arkusz z literkami. Cały wachlarz możliwości dla 4-latki, która kocha brudzić się farbami najszczerszą miłością.

kolorowanki5

Do malowania kamieniczek zabrała się w pierwszej kolejności. Wszak królewny to jej konik, podobnie jak budowanie, zlepianie w całość i wymyślanie alternatywnych form konstrukcyjnych dla tych podanych w instrukcji. Jej zaangażowanie w tak proste czynności cieszy mnie z kilku ważnych powodów. Po pierwsze – gdy ona maluje, ja mam chwilę dla siebie (w przypadku kolorowanek 3D ta chwila rozrasta się do takich rozmiarów, że jestem w tym czasie w stanie “ogarnąć” mieszkanie i zrobić sobie kawę, a potem tą kawę wypić;). Po drugie – malowanie tych kartonów to nie tylko bezmyślne wypełnianie kształtów barwą. To przede wszystkim element wczesnej nauki pisania, ale też skupienia uwagi, wyciszenia i precyzji. Teoretycznie – prosta czynność, z której można wyciągnąć dla dziecka sporo korzyści.

Czy jest coś wyróżniającego się w kartonach Monumi, które przywędrowały do nas dzięki uprzejmości księgarni Platon24.pl? Z pewnością to, że nie są aż tak szczegółowe i skomplikowane do złożenia, by 4–5-latek nie dał sobie z tym samodzielnie rady. Lubię w nich to, że gotowe już dziecięce arcydzieła nie tracą na wartości wraz z zakończeniem artystycznej pracy. Pomalowane kamieniczki służą nam do zabawy lalkami i ludzikami Lego. Miarkę, gdy już będzie gotowa, mam nadzieję powiesić na ścianie. To świetna pamiątka, w dodatku wyjątkowo użyteczna. Podobnie jak literki, które po dokładnym zmalowaniu powiesimy na ścianie, by spoglądały na nas dyskretnie i przypominały, że istnieją. Gdy przyjdzie czas nauki czytania, z pewnością posłużą jako kreatywna pomoc.

kolorowanki2

Czy każda malowanka jest okej? Mam duże wątpliwości dotyczące tych książeczek czy arkuszy do malowania, które narzucają coś dodatkowo (poza i tak narzucającą się już linią i formą), np. mówią dziecku, w jakim kolorze ma pokolorować dany obrazek i pokazują wzór prawidłowego wykonania zadania (drzewa są tylko zielone, a domy mają czerowne dachy). Malowanki Monumi tego nie robią, pozostawiając sporą dowolność – zarówno w technice, jaką wykonasz swoje dzieło, jak też w doborze kolorów i narzędzi. W tych ramach jest więc jakaś doza wolności, która budzi moją sympatię. Warto też pamiętać o tym, że malowanki to tylko jedna z form plastycznych, w których dzieci mogą się trenować. Po kilku godzinach mazania farbami, córka wpadła na pomysł, by zmienić nieco aktywność i wykleić kartonową budę dla psa papierem kolorowym, co następnie wspólnie uczyniłyśmy. To była jej inicjatywa, która bardzo mnie ucieszyła. Jestem otwarta na wszelkie formy twórczej ekspresji i cieszy mnie, gdy sięga po różne techniki tworzenia, ćwicząc swoją kreatywność i wyobraźnię. To pomaga w rozwoju i daje mocne podstawy na przyszłość. Warto o tym pamiętać, podsuwając dzieciom różne materiały plastyczne i będąc gotowym na eksperymenty.

kolorowanki

Koszt kolorowanek Monumi jest stosunkowo niewielki. Kamieniczki królewny to 20 zł. Pozostałe arkusze do malowania – nie więcej niż 10 zł. Po raz kolejny sprawdza się to, co w Dziecisawazne.pl staramy się upowszechniać od lat – nie liczy się ilość (pieniędzy, gadżetów, zaawansowanych technologii). Najczęściej to właśnie najprostsze rzeczy dają naszym dzieciom najwięcej korzyści.

Kolorowanki, miarki wzrostu i arkusze do malowania można kupić w księgarni internetowej platon24.pl.

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Justyna Urbaniak

Piszę zawodowo, prywatnie jestem matką i kurą domową. Z wykształcenia - nauczycielką polonistką, z przekonania - antypedagogiem. Aktualnie, oprócz pisania, dokształcam się w zakresie edukacji alternatywnej, Porozumienia Bez Przemocy, gotowania. Ostatnio również bloguję: http://justynaurbaniak.natemat.pl/.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://justynaurbaniak.natemat.pl/




Karmienie piersią i rozszerzanie diety – kilka mitów i naprawdę ważnych faktów. Rozmowa z Małgorzatą Jackowską

11 niesamowitych właściwości mleka kobiecego

Juul na poniedziałek, cz. 32 – Zatroszczyć się o siebie… i swój sen

Przejdz do: