Dieta bezglutenowa. Jak zaplanować menu dla dziecka? (Dania Babci Zosi firmy SyS)

Śpiworek Grobag

Czynniki środowiskowe wpływające na rozwój alergii:

  • stres lub intensywne emocje:
    trudno przecenić ich wpływ na rozwój alergii. Psychodermatolodzy obserwują, że np. takie choroby jak: pokrzywka, atopowe zapalenie skóry czy egzema, są często powiązane z porzuceniem dziecka (może to być sytuacja rzeczywistego sieroctwa, ale niewiele mniej bolesne jest porzucenie emocjonalne – dziecko czuje się porzucone w sytuacji zaniedbania, oddania do żłobka, pozostawienia w szpitalu itp.). Z kolei astma, zgodnie z teorią Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, jest przejawem tłumionej agresji. Można tu przywołać wszelkie sytuacje budzące w dziecku gwałtowne emocje z równoczesną niemożnością ich swobodnego wyrażenia np. kłótnie między rodzicami, zaniedbanie, poniżanie itp.
    W tym kontekście należy wspomnieć o tym, że zapadalność na choroby alergiczne wzrasta dokładnie z postępem cywilizacji i związanymi z nią przemianami kulturowymi takimi jak: upadek instytucji chroniącej dziecko, jaką jest rodzina; wzrost częstości rozwodów; obniżanie wieku przymusowego poboru do przedszkola/szkoły; coraz większe (więcej godzin dziennie) zaangażowanie obojga rodziców w pracę zawodową; zanik kontaktów rodzinnych spowodowany wydłużeniem czasu przebywania dzieci w przedszkolach, szkołach, na zajęciach dodatkowych, a potem w domu, przed telewizorem czy komputerem. Alergia jest więc często po prostu wołaniem o miłość i uwagę. Oczywiście czynnikiem przyczynowym mogą też być emocjonalne urazy doznane przez matkę w okresie ciąży.
  • szczepienia:
    są tym groźniejsze im młodsze jest dziecko. Po pierwsze: składniki dodatkowe zawarte w szczepionkach są odpowiedzialne za ostre reakcje alergiczne, ze wstrząsem anafilaktycznym włącznie. Po drugie: coraz liczniejsze badania (prowadzone w USA, Nowej Zelandii, Niemczech, Holandii czy Japonii) dowodzą, że dzieci nieszczepione są na ogół zdrowsze, znacznie rzadziej chorują na choroby psychoneurologiczne, astmę, alergie oraz inne choroby typu autoimmunologicznego, i lepiej radzą sobie z chorobami zakaźnym, niż dzieci szczepione.
    Szczepienia stwarzają ryzyko zaburzenia delikatnej równowagi układu odpornościowego, czego następstwem może być niedoczynność (podatność na infekcje) lub nadczynność (choroby z autoagresji i alergie).
  • leczenie farmakologiczne:
    szczególnie sterydoterapia (np. kortyzon) i antybiotykoterapia, które prócz bezpośredniego działania alergizującego (uszkodzenie układu odporności) sprzyjają rozwojowi robaczyc i grzybic (zwłaszcza Candida albicans o wysokim stopniu działana alergizującego). Niszczenie przez antybiotyki naturalnej flory bakteryjnej sprzyja też rozwojowi alergii z tego powodu, że bakterie te biorą pośrednio udział w reakcjach hamowania nadmiernych odczynów (patrz: przesadna higiena)
  • przesadna higiena:
    W artykule Im wyższy poziom higieny, tym więcej alergii[Alergia Astma Immunologia, 2000, 5(1)], naukowcy z Instytutu Matki i Dziecka wyjaśniają mechanizm tworzenia tolerancji i jego zaburzenie spowodowane nadmiarem higieny. Otóż dla wywołania tolerancji wymagana jest obecność normalnej flory bakteryjnej.
    Zwierzęta doświadczalne rozwijające się w warunkach sterylnych nie wykazują tolerancji na antygeny, co ma zależeć od braku pewnych składników występujących w ścianie komórkowej bakterii, i co okazało się niezbędne do rozwoju tolerancji. W okresie przed rozwojem rewolucji przemysłowej, zdrowe, nowonarodzone dzieci były kolonizowane przez bakterie kałowe (E.coli ) lub przez inne pałeczki w czasie pierwszych dni życia, ale wraz z rozwojem higieny kolonizacja ta przebiega w dużo wolnieszym tempie. Sprzyja to zasiedleniu organizmu przez mniej korzystne gronkowce i rozwojowi nieprawidłowego, sprzyjającego alergii modelu odporności.
    Zaproponowano nawet szczepienie dzieci z ryzykiem wystąpienia alergii koktajlem „alergenów powszechnych” (alergeny zwierząt, kurz, alergeny pokarmowe) tuż po urodzeniu, aby zapobiec powstawaniu alergii w ciągu dalszego życia. Dotychczasowe studia na modelach zwierzęcych uzasadniają takie podejście.
  • przesadne izolowanie od roślin, zwierząt….życia:
    ostatnie badania przeprowadzone w Austrii i Szwajcarii wykazały, iż dzieci wychowywane na farmach w środowisku wiejskim, gdzie były narażone na stały kontakt z kotami, krowami, psami i innymi zwierzętami gospodarskimi, wykazywały znacznie mniej alergii w porównaniu z dziećmi z innych środowisk. Wynika to prawdopodobnie z tego, że tolerancja i model odporności kształtuje się w najwcześniejszych miesiącach, a może i tygodniach życia. Poza tym, pokarm matki wpływa modulująco na odporność dziecka (o czym za chwilę), więc póki jest karmione piersią pozwólmy mu „smakować świat”. A jeśli nasze dziecko przeżywa choćby tylko wyimaginowane porzucenie (bo np. mama nie ma dla niego czasu), pomyślmy jakim wspaniałym lekiem może być przytulenie własnego zwierzątka…
  • zależność od zakażeń wirusowych i bakteryjnych:
    zauważono, że w niektórych wyizolowanych obszarach geograficznych, istnieje wyjątkowo niska liczba zakażeń wirusowych i jednocześnie wysoka liczba alergii. W krajach rozwijających się, o małej częstotliwości alergii, bardzo częste jest zakażenie enterowirusem, który jest silnym induktorem antyalergicznego interferonu-gamma. Są też jednak wirusy np. RSV, stymulujące rozwój astmy i chorób alergicznych. Mimo tego, naturalny kontakt z pospolitymi mikroorganizmami jest korzystny. Uważa się, że zwykłe infekcje typu grypa, są wartościowym ćwiczeniem układu odpornościowego (np. ludzie, którzy przez wiele lat nie chorują na grypę są bardziej narażeni na nowotwory) i stwarzają okazję do generalnego „sprzątania” w organizmie.
  • małodzietność, małe rodziny:
    dane epidemiologiczne wskazują na to, że dzieci z dużych rodzin rzadziej zapadają na alergię niż wynosi przeciętna dla populacji.  Naukowcy sugerują, że im więcej dzieci w rodzinie, tym większa ekspozycja na infekcje (czyli mniej alergii). Być może chodzi też o to, że wielodzietni rodzice mają mniejszą skłonność do izolowania i przesadnego “chuchania” na swoje pociechy. Możliwe też, że w dużej rodzinie trudniej poczuć się odrzuconym czy samotnym…
  • błędy dietetyczne:
    zwłaszcza obecność w diecie niemowlęcia, ciężarnej lub karmiącej mleka krowiego. W karmieniu dziecka butelką (a nie piersią), zawarty jest też zwykle silny czynnik emocjonalny. Objawami alergii na białko mleka krowiego u niemowląt mogą być, m.in:
    zmiany skórne (szorstkie policzki, nadżerki wokół jamy ustnej), nadżerki wokół odbytu, astma, nieżyt nosa, wydłużony lub przyspieszony oddech, chrypka, kaszel, ulewania, wymioty, biegunka, kolki, krew w stolcu, nadpobudliwość, wzmożone napięcie mięśniowe, krwinkomocz, niedokrwistość, opóźnienie rozwoju, niedożywienie. U wrażliwych dzieci objawem „szkody mlecznej” może być lenistwo i ospałość, ale równie często nadruchliwość i nadpobudliwość.
    Z tego względu zaleca się, aby matki spodziewające się dziecka i karmiące piersią wykluczyły z diety mleko krowie. Po odstawieniu od piersi (nie wcześniej niż po ukończeniu 1 roku) dzieci doskonale rozwijają się na zrównoważonej diecie bez dodatku krowiego mleka. Jeśli nie decydujemy się na takie ograniczenie, lepiej jest podawać mleko sfermentowane (kefir, jogurt), niż słodkie.
    Generalnie nasza zachodnia dieta sprzyja alergii. Jednym z czynników jest, m.in. zbyt wysokie spożycie tłuszczów zawierających kwas linolowy (margaryna), w stosunku do tłuszczów zawierających kwasy omega-3 (olej lniany, tłuste ryby). Zwiększona ilość kwasu linolowego koreluje znamiennie ze zwiększoną ilością IgE we krwi pępowinowej, a później z większą częstością astmy. Ciekawostką jest fakt, że mleko matki alergicznej zawiera więcej korzystnych kwasów tłuszczowych, niż mleko matek bez alergii. Teoretycznie, jeśli dziecko ma predyspozycje do alergii ze strony ojca, może być chronione przed jej rozwojem poprzez wysoką zawartość omega-3 w mleku matki.
  • zanieczyszczenie środowiska:
    analiza zanieczyszczeń powietrza i występowania alergii w różnych krajach nie wykazuje wyraźnego związku przyczynowego (globalne badania tzw. ISAAC). Na przykład występowanie alergii jest wysokie w Nowej Zelandii i na północy Szwecji, gdzie powietrze jest czyste, a proporcjonalnie niskie w Europie Wschodniej, gdzie zanieczyszczenia powietrza są bardzo duże. Wpływa ono natomiast na wzrost częstości, czy zaostrzenie reakcji alergicznych.
    Nic nie poradzimy na miejski smog, ale możemy wyeliminować z diety skażoną żywność/napoje (pestycydy, konserwanty, ulepszacze, dodatki smakowe barwniki itp) zastępując wysokoprzetworzoną żywność produktami naturalnymi pochodzącymi z upraw/hodowli ekologicznych.
  • roztocza, grzyby, wilgoć w pomieszczeniach:
    i tu zależność nie jest wyraźna, stwierdzono bowiem, że w wielu krajach, mimo występowania tego typu warunków, nie notuje się wzrostu zapadalności na alergię. Są to natomiast typowe czynniki sprzyjające reakcjom alergicznym u tych, którzy alergikami już są.
  • usunięcie chemikaliów ze środowiska:
    oczyszczenie powietrza nie wydaje się wpływać na częstość występowania alergii, ale obniżenie ilości pewnych znanych alergenów może mieć znaczenie dla wtórnego zapobiegania alergii u osób, które już się wcześniej uczuliły. Dotyczy to np. lateksu, orzeszków ziemnych, roztoczy.
  • dym papierosowy:
    zarówno czynni jak i bierni palacze (dzieci), częściej zapadają na choroby alergiczne. Cząsteczki dymu pozostają całymi dniami w miejscu, gdzie był palony papieros. Nie wystarczy wietrzenie pomieszczenia, ponieważ powietrze nie rozcieńcza toksycznych, drażniących substancji zawartych w dymie papierosowym. W pomieszczeniu gdzie pojawił się dym papierosowy, jego cząsteczki zostały przyklejone do mebli, ścian, sufitu, podłogi. Nawet jeśli osoba paląca wyszła na zewnątrz zapalić papierosa, cząsteczki dymu przykleiły się do skóry, włosów, ubrań, które palacz wnosi do domu. W dymie papierosowym istniej 400 toksycznych i 43 rakotwórczych substancji, które znacznie wspomagają powstawanie i rozwój alergii.
  • plomby i aparaty ortodontyczne:
    wypełnienie ubytków próchniczych amalgamatami (czyli związkami niebezpiecznej, kumulującej się w mózgu rtęci) srebra, aluminium, miedzi może wspomóc powstawanie i rozwój alergii.
  • aspiryna i paracetamol:
    badania immunologiczne  i epidemiologiczne wskazują, że zastąpienie aspiryny paracetamolem może przyczyniać się do rozwoju alergii.
  • spaliny:
    spaliny silników typu diesel powodują wzrost syntezy markerów alergii (IgE), podobnie jak dym z papierosów.
  • geopatie:
    na przykład spanie na żyle wodnej może wpływać na pojawienie się lub pogorszenie alergii.

Przeczytaj również: Jakie jest prawdopodobieństwo wystąpienia alergii?

Zobacz archiwum artykułów
Dziecisawazne.pl to ponad 5000 eksperckich artykułów

Co tydzień: podsumowanie tygodnia, zapowiedzi nowych artykułów, wydarzeń, inicjatyw.