Nasze dzieci nie zdążą zgłodnieć, czyli co warto wiedzieć o... przekąskach
| Nasze dzieci nie zdążą zgłodnieć, czyli co warto wiedzieć o… przekąskach

Nasze dzieci nie zdążą zgłodnieć, czyli co warto wiedzieć o… przekąskach

Bułeczka w drodze do sklepu, banan na spacerze, jabłuszko na placu zabaw, wafle ryżowe w samochodzie – dzień naszych dzieci wypełniony jest drobnymi przekąskami. Zdarza się, że zaspokajając głód (nawet pozornie zdrowymi) przekąskami, dzieci nie mają apetytu na główne posiłki.

Jedzenie i emocje

Nuda, stres, zmęczenie, marudzenie…. Używamy przekąsek jako środka uspokajającego (np. w sklepie, w wózku, podczas jazdy samochodem). Czasem stosujemy je do odwrócenia uwagi – chcemy w ten sposób zająć dziecko i zyskać trochę czasu. Bywa też, że traktujemy je jako środek dyscyplinujący: element kary lub nagrody. Tymczasem takie działanie ma bardzo zgubne konsekwencje. Dzieci uczą się jeść pod wpływem impulsu. Zamiast jeść z przyczyn czysto fizjologicznych, uczą się, że za pomocą jedzenia można zaspokoić różne potrzeby emocjonalne (smutek, nudę). A stąd bardzo prosta droga do zaburzeń łaknienia, nadwagi i otyłości. Jak opisuje autorka książki “Francuskie dzieci jedzą wszystko”:

“Okazało się, że podjadanie wcale nie jest tak niewinne. Z różnych przyczyn. Smakołyki dawane dzieciom nie są szczególnie zdrowe (a to niespodzianka!). Numerem jeden na liście najulubieńszych są słodkie desery, po nich słone krakersy i paluszki i słodzone napoje. (…) Zasadniczo, podobnie jak dorośli, napychają się “śmieciowym jedzeniem” i w rezultacie ich organizmy otrzymują więcej kalorii, a mniej substancji odżywczych. W jednym z artykułów zmartwiony dietetyk określił ten niebezpieczny trend jako “jedzenie ustawiczne”. (…) Statystyki potwierdzały to, co widziałam na własne oczy: w Stanach Zjednoczonych otyłość dotyka 20% dzieci, we Francji tylko 3%”.

Głód jest zjawiskiem fizjologicznym

Nieustanne podjadanie sprawia, że dzieci nie chcą jeść posiłków zasadniczych. Wielu rodziców narzeka na to, że ich dzieci “nic nie jedzą”. Tymczasem często dzieje się tak, że jedzą… przez cały czas, dlatego nie mają apetytu w porze posiłku – po prostu nie mają kiedy zgłodnieć. Bo jak jeść ze smakiem, gdy większość rodziców (a już tym bardziej babć) nie dopuszcza do tego, by dziecko miało pusty żołądek? Na hasło: ”Jestem głodny” zupełnie tracimy głowę i podsuwamy dziecku przekąskę. Zapominamy o tym, że uczucie głodu pomiędzy posiłkami jest zupełnie normalne. Oczywiście nie chodzi o to, by dzieci głodzić, ale pozwolenie im, by zgłodniały i nabrały apetytu, jest jak najbardziej zdrowym i fizjologicznym procesem.

Dzieci mają inne zapotrzebowanie kaloryczne niż dorośli

Rodzice bardzo często nie zdają sobie sprawy z energetycznego zapotrzebowania swoich dzieci i często serwują im za duże porcje. Jak tłumaczy Carlos Gonzales w swoje książce “Moje dziecko nie chce jeść”:

“Pamiętaj, że rozmiar sklepowych deserów przewidziany jest dla dorosłych. Jeśli ty zjadasz jogurt, to jeden, a nie pół tuzina. Nie możesz oczekiwać, że twoja trzyletnia córka zje tyle samo. Może zje i w porządku (chociaż oczywiście będzie to jedyne danie). Ale jeśli wcześniej jadła coś innego, mało prawdopodobne, by zjadła więcej niż ćwierć jogurtu. Oczekiwanie, że zje cały, jest nierozsądne. I niech ci nie opowiadają głupot w stylu “a mnie dawali dwa”, bo to nieprawda. Tak samo jeśli jesz banana, pomarańczę czy jabłko, prawdopodobnie zjadasz tylko jeden owoc. Nikt nie łapie kiści bananów i dawaj wcinać, jakby to były winogrona. To nierozsądne oczekiwać, że twoja córka zje całego banana albo całe jabłko, chyba że będzie to jedyny posiłek”.

Ręka w górę, kto rzeczywiście o tym pamięta?

UWAGA! Jeśli dziecko nadal jest karmione piersią lub mlekiem modyfikowanym, warto pamiętać o tym, że może sobie w ten sposób dostarczać nawet połowę dziennego zapotrzebowania kalorycznego (mowa oczywiście o dzieciach starszych, nie niemowlętach, dla których mleko jest podstawą żywienia), więc należy być jeszcze bardziej liberalnym (a może elastycznym) w kwestii posiłków stałych.

Przekąski: jak ugryźć temat?

Bardzo małe dzieci nie potrafią czekać na jedzenie. Absolutnie nie należy narzucać żadnych grafików i schematów niemowlętom, one powinny być karmione na żądanie. Starsze dzieci, w wieku przedszkolnym, są już w stanie zrozumieć, że istnieje coś takiego jak pory jedzenia.

Reklama sponsora artykułu

Przekąska owocowa – banan jabłko kakao wanilia

W 100% owocowa chrupiąca przekąska, która idealnie zaspokaja ochotę na coś słodkiego.

ZOBACZ

Chrupki orkisz ryż burak

Przepyszne chrupiące gwiazdki z organicznego pełnoziarnistego orkiszu i ryżu, z dodatkiem soku jabłkowego i buraka.

ZOBACZ

Przekąska owocowa – banan jabłko truskawka

Do produkcji tego produktu użyto 100g owoców: połowę bananów, jedną piątą jabłek, dwie truskawki… i z pewnością nic więcej.

ZOBACZ

Warto wprowadzić 5 lekkostrawnych posiłków dziennie: 3 zasadnicze i 2 lekkie przekąski. Należy pamiętać, by były one zdrowe i lekkostrawne, pozbawione cukru:

  • Najlepiej, by były to owoce sezonowe lub warzywa. Mogę być świeże, suszone (pamiętajmy, by unikać siarkowanych) lub pieczone. Suszone jabłka, śliwki, morele nadają się nawet dla niemowląt.
  • Dobrym pomysłem są także domowe musy owocowe, koktajle lub kisielki.
  • Świetnie sprawdzą się rzeczy, które można łatwo wziąć w rączkę: wszelkiego rodzaju placuszki np. z kaszy jaglanej, cukinii, marchwi lub warzywne muffiny.

Na placach zabawach i w dziecięcych wózkach królują niestety:

  • kukurydziane chrupki często zawierające kukurydzę modyfikowaną genetycznie (GMO),
  • pseudozbożowe ciasteczka/herbatniki, które zawierają dużo cukru i tłuszcze trans,
  • białe pieczywo, które ma wysoki indeks glikemiczny, a mało błonnika, witamin i minerałów,
  • kabanosy, które zawierają cukier, wzmacniacze smaku, konserwanty, a często także słabe jakościowo mięso,
  • soczki, które są także przekąską! Mogą zawierać cukier lub syrop glukozowo-fruktozowy i syntetyczne aromaty.

Pamiętajmy:

  • Jedzenie nie jest karą, nagrodą, przekupstwem ani sposobem na odwrócenie uwagi dziecka. Jemy wyłącznie po to, by zaspokoić głód.
  • Unikajmy żywności przetworzonej, słodzonych napoi, słodyczy. Pomimo niewielkiej objętości i znikomych właściwości odżywczych dostarczają wielu kalorii.
  • Zapotrzebowanie kaloryczne dziecka jest diametralnie inne niż osoby dorosłej. Pod żadnym pozorem nie należy zmuszać dzieci do jedzenia ponad miarę.

Foto: flikr.com/jon-


Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Dzieci są ważne

Dobry Duch serwisu Dziecisawazne.pl:)

Odwiedź stronę autorki/autora: http://dziecisawazne.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Dlaczego nie da się oddzielić nauki od zabawy?

“A co ja mam z tym wspólnego?”. O tym, jak powstają zabawki w Chinach i co my wszyscy mamy z tym wspólnego

20 inspiracji na jesienne śniadania, obiady, podwieczorki i kolacje z dynią

Przejdz do: