Empatia jest fundamentem relacji
| Empatia jest fundamentem relacji

Empatia jest fundamentem relacji

Monika (Szczepanik) i Ewelina (Adamczyk) są przyjaciółkami od lat. Mamy, żony, nauczycielki, zakochane w Porozumieniu bez Przemocy.

W rozmowie o empatii

“Wyobraź sobie, że przygotowałeś się jak najstaranniej, żeby wykonać ważne zlecenie w Paryżu. Wypożyczyłeś skuter, nauczyłeś się kliku podstawowych zwrotów po francusku, przyjechałeś wystarczająco wcześniej, a w ręku trzymasz plan miasta. Nie potrafisz jednak dotrzeć na wyznaczone miejsce. Mimo że bardzo się starasz, ciągle się gubisz. Próbujesz podejść do tego problemu pozytywnie, śmiejesz się, aby rozładować frustrację i podejmujesz kolejną próbę. Po kilku godzinach błądzenia odkrywasz, że plan, którym się posługujesz, to plan nie Paryża, ale… Londynu”.

Liv Larsson, Porozumienie bez Przemocy w związkach. Zbadaj swoje relacje.

Bycie w relacji bywa trudne. Bycie poza relacją jest niemożliwe. W relacji, jak w podróży, mapa może się przydać. Z tym że taka, która pasuje do terenu, po którym aktualnie podróżujemy, a nie do tego, który pamiętamy sprzed 3, 5 czy 15 lat, kiedy to pierwszy raz zawitaliśmy w tym kraju. No i jedna mapa może nie wystarczyć. O ile przebudowany Paryż czy Londyn nie uniemożliwią nam zobaczenia miasta, co najwyżej wydłużą czas naszego pobytu w nim, o tyle “żywotność”, “intensywność” i “zmienność” relacji wymagają wielu map. Jedną z nich jest mapa empatii.

Ewelina: Marshall Rosenberg pokazał pierwowzór empatycznej mapy. W miarę jak uczymy się nim posługiwać, sami stajemy się kartografami. Nanosimy na ten pierwowzór własne oznaczenia, takie, które u nas się sprawdzają. Początkowo dla wielu obco brzmiące “cztery kroki” stają się naturalnym językiem serca. Trzymając w ręku empatyczny szlak, szukamy odpowiedzi na cztery pytania:

Kiedy słyszę, widzę… (obserwacja, nazywam fakty, nie interpretacje),
to czuję… (wyrażam uczucia, nie myśli),
bo potrzebuję… (szukam potrzeb).
Czy zechciałbyś/zechciałabyś… (kieruję prośbę, dzięki której czyjeś działanie może pomóc mi zaspokoić moją potrzebę)?

Monika: A Brené Brown dodaje do tej mapy coś, co dla mnie jest niezwykle ważne w empatii: świętość. Lubię o empatii myśleć jako o świętej przestrzeni, świętym czasie, w którym cała jestem dla siebie lub dla drugiego. Mój umysł, moje ciało i serce zaangażowane są w słuchanie. Słucham, by usłyszeć, a nie by odpowiedzieć, choć oczywiście coś mówię. I zwykle z sensem. (śmiech)

Empatia jest fundamentem relacji. Kontakt i empatia to dwie potrzeby, które pozwalają mi budować relację z ludźmi. Dzięki empatii łatwiej być w relacji bez oceniania, osądzania, bez wskazywania “właściwych zachowań” i korygowania tych “niewłaściwych”. Empatia pozwala, pozostając we własnej skórze, usłyszeć i zobaczyć kawałek historii drugiego człowieka. Zobaczyć to, co jest prawdziwie w nim żywe.

Ewelina: To jedna strona medalu, a druga jest taka, że w empatycznym kontakcie mogę być prawdziwie sobą. Wychodzę z ról idealnej matki, wspierającej żony, niezawodnej przyjaciółki, kreatywnego nauczyciela, uprzejmej sąsiadki. Staję ze swoimi uczuciami i potrzebami.

Monika: Empatia wymaga decyzji. Empatia to wybór. Świadomy i wolny wybór bycia blisko uczuć i potrzeb, swoich i/lub drugiego. Empatyczne bycie to słuchanie, by usłyszeć, i patrzenie, by zobaczyć. To mówienie tego, co naprawdę chce zostać powiedziane.

Ewelina: Dla mnie też z tą decyzją wiąże się odwaga… Odsłonić siebie, swoje czułe miejsca, zdobyć się na radykalną uczciwość. Czasem to bywa najtrudniejsze.

Monika: Można nauczyć się takiej odwagi. Są rzeczy, które powstrzymują nas przed odważnym pokazaniem tego, co naprawdę w nas żyje. I są rzeczy, sposoby, które tę odwagę wspierają. Dużo o tym pisze Brené Brown w swoich książkach. Co tobie utrudnia bycia empatyczną w relacjach?

Ewelina: Myślę, że najtrudniej mi z przekonaniami na temat drugiego człowieka, które pojawiły się wraz z biegiem lat. Uruchamia się w mojej głowie teatr mentalny, który wciąga i odcina od autentycznego bycia tu i teraz w kontakcie. Teatr mentalny, czyli moje przypuszczenia, wyobrażenia, oczekiwania…

Monika: Ach te przekonania… Mam kilka, które raczej nie służą mi w relacji. Wciąż je mam i ufam, że kiedyś zamienię je na bardziej wspierające. Dziś jednak jest tak, że kiedy pojawia się jakaś trudność, choćby taka związana z codziennym prowadzeniem domu czy logistyką przedszkolno-szkolną, to czasem wpadam w pułapkę, którą ktoś nazwał “samotna matka z funkcją żony”. I kiedy już się z niej wygrzebię, to mam sto procent pewności, że to tylko moje przekonanie, a nie rzeczywistość. Wystarczy, że bez tej myśli spojrzę na ostatni tydzień, miesiąc i zobaczę mnóstwo małych i kilka dużych spraw, które są udziałem także mojego męża.

Ewelina: Wtedy łatwiej wrócić do empatii. Dlatego coraz uważniej przyglądam się swoim myślom i sprawdzam, co mi przynoszą, czy pomagają w drodze do kontaktu, czy przeciwnie.

Monika: Jak to robisz? Jak udaje ci zakwestionować przekonanie? Co ci pomaga wrócić do kontaktu, do bycia empatyczną?

Ewelina: Czasem czerwonym światłem jest reakcja drugiej strony na moje słowa. Wtedy staram się wypowiedzieć w głowie proste zdanie: “Myślę sobie, że… aha, ja to myślę, ale czy to jest prawda?”

Bardzo pomocna jest “The Work” Katie Byron, choć na nią przychodzi czas, gdy emocje już tak silnie nie buzują.

Monika: Skoro pomyślałam sobie, że “ten drugi naprawdę nigdy się nie zmieni”, to mogę sobie równie dobrze pomyśleć, że “dziś jest tak, że trudno mi uwierzyć, że może się zmienić”. Mogę sobie też pomyśleć, że “potrzebuję pomocy w umyciu okien”. Jedyną osobą, która ma wpływ na to, co zasieję w swojej głowie, jestem ja sama. Nie mam może wpływu na to, co pojawia się w mojej głowie, szczególnie wtedy gdy emocje buzują, ale na pewno mam wpływ na to, której myśli uwierzę. I czy w ogóle jakiejś uwierzę, czy raczej będę widzieć, że nie jestem moimi myślami.

Ewelina: Rzeczywiście zbyt często można przywiązać się do myśli i głęboko w nią uwierzyć, zapominając przy tym o intencji drugiego człowieka.

Monika: Widzenie zarówno intencji, jak i różnorodności w świecie, związku, relacji pomaga wspomniana przez ciebie “The Work”. Cztery pytania Katie Byron pozwalają dostrzec kierunek, w którym idę, wrócić tam, gdzie chcę być. Cztery pytania prowadzące do zmiany jakości relacji; pozwalają złapać dystans, popatrzeć z lotu ptaka:

  1. Czy to jest prawda?
  2. Czy możesz mieć absolutną pewność, że to jest prawda?
  3. Jak reagujesz, co się dzieje, kiedy wierzysz tej myśli?
  4. Kim byłabyś, jaka byłabyś bez tej myśli?

Podzielisz się tym, w jaki sposób odrywasz się uporczywej myśli, wykorzystując te cztery pytania?

Ewelina: Moja myśl: “Nikt mnie nie rozumie”.

  1. Czy to prawda, że nikt mnie nie rozumie? – Tak.
  2. Czy mam absolutną pewność, że nikt mnie nie rozumie? – Raczej nie.
  3. Co się dzieje, kiedy wierzę tej myśli? – Jestem smutna, czuję się przygnieciona, nieszczęśliwa, samotna. Oskarżam męża, teściową, przyjaciółkę, a nawet moje starsze dziecko, że nie są wobec mnie empatyczni, że myślą tylko o sobie.
  4. Jaka byłabym bez tej myśli? – Wolna, spokojna, pełna nadziei, empatyczna.

Po co mi zatem ta myśl? Wyrzucam ją, a kiedy wraca, to szybko przypominam sobie cztery odpowiedzi. “Praca” to jeden z punktów na mojej empatycznej mapie.

Bycie w relacji bywa trudne. W tym trudzie wytchnienie dają mi empatyczne przystanki. Sprawiają, że moje relacje stają się takimi, jakimi chcę, żeby były. Wspierają bliskość i autentyczność. Wzbogacają życie.

Monika Szczepanik i Ewelina Adamczyk

– założycielki najpierw Klubu Oddychających Mam, a teraz zagłębiowsko-śląskiej Wioski Rodziców. Zakochane w Porozumieniu bez Przemocy – z wzajemnością. Spotykają się, by rozmawiać, wymyślać, planować, tworzyć, działać i empatyzować. Właśnie organizują pierwszą na Śląsku Konferencję Empatii (konferencjaempatii.pl)

konferencja-empatii

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Dzieci są ważne

Dobry Duch serwisu Dziecisawazne.pl:)
Odwiedź stronę autorki/autora: http://dziecisawazne.pl/




Nowe spojrzenie na autorytet. Fragment książki „Rodzic jako przywódca stada” Jespera Juula

Jak nasz układ nerwowy reaguje na stres i czym jest samoregulacja?

Ząbkowanie – jak naturalnie łagodzić objawy

Przejdz do: