High Need Babies a zaburzenia integracji sensorycznej
| High Need Babies a zaburzenia integracji sensorycznej

High Need Babies a zaburzenia integracji sensorycznej

High Need Babies, czyli dzieci o wysokich potrzebach, wymagające. Są to dzieci, które już od pierwszych dni po urodzeniu charakteryzuje bardzo duża aktywność, odbieranie i odczuwanie wszystkiego bardziej intensywnie, domaganie się bardzo częstych karmień, problem z odstawieniem od piersi, częsty płacz, jęczenie, niezadowolenie, trudne usypianie i bardzo płytki sen, „nieodkładalność”, nadwrażliwość na bodźce. Specjaliści pracujący z małymi dziećmi określają powyższe zachowania jako zaburzenia samoregulacji.

Według teorii integracji sensorycznej zaburzenia samoregulacji są jednym z najwcześniejszych wskaźników problemów z odbiorem i przetwarzaniem bodźców sensorycznych. U części niemowląt problemy z samoregulacją występują przez pierwszy miesiąc po urodzeniu, a nawet przez pierwsze 3 miesiące. Dlatego okres noworodkowy jest okresem ochronnym, który ma na celu przystosowanie się niedojrzałego układu nerwowego dziecka do życia w nowych warunkach. High need babies prezentują powyższe zachowania przez cały okres niemowlęcy i dłużej. Dzieci te są w grupie ryzyka wystąpienia problemów z integracją sensoryczną. Nie można jednak jednoznacznie stwierdzić, czy dane dziecko w przyszłości będzie miało dysfunkcje w tym zakresie. Obecnie nie ma badań naukowych stwierdzających przyczyny występowania zaburzeń integracji sensorycznej ze stuprocentową pewnością. Większość informacji w tym zakresie czerpana jest z analizy przebiegu ciąży, porodu oraz historii rozwoju dzieci posiadających już diagnozy SI. Na tej podstawie wyróżniamy czynniki ryzyka wystąpienia zaburzeń SI, wśród których są także problemy z samoregulacją w okresie niemowlęcym.

Tak lub nie?

Nie można więc udzielić jednoznacznej odpowiedzi – tak lub nie. Odniosę się do własnych obserwacji. Przeanalizowałam  historie wszystkich dzieci, które do tej pory zdiagnozowałam. 42% dzieci z zaburzeniami SI było w okresie niemowlęcym HNB, 27% dzieci rodzice określili jako bardzo aktywne, ale bez problemów z zasypianiem i snem, pozostałe zostały opisane jako dzieci o „przeciętnych potrzebach”. Daleka jestem od wyciągania wniosków na podstawie tej próbki, jedno jest pewne – w grupie setki dzieci z zaburzeniami integracji sensorycznej prawie połowa była przez rodziców określana jako HNB. Oczywiście można zakładać, że dzieci bardziej ruchliwe częściej trafiają do specjalistów, ponieważ ich zachowanie jest odbierane negatywnie i nie mieści się w standardach polskiej edukacji. Tak czy siak, jednoznacznie możemy stwierdzić że HNB są w grupie ryzyka zaburzeń SI. Niektóre z nich mogą trafić do terapeuty SI już we wczesnym okresie życia, inne dopiero w przedszkolu lub szkole, jeszcze inne w ogóle. Zaburzenia SI są bardzo zindywidualizowane, zarówno ze względu na rodzaje objawów, jak i stopień ich nasilenia. Im trudniej dziecku funkcjonować w domu czy wśród rówieśników, tym bardziej prawdopodobne jest, że zostanie postawiona diagnoza o zaburzeniach. Nie szukajmy więc zaburzeń na siłę, ale uważnie przyglądajmy się naszym dzieciom.

W jaki sposób można więc wspierać integrację sensoryczną na wczesnym etapie rozwoju? Pamiętając o 3 zasadach:

 

  1. Codzienne czynności wykonywane z dzieckiem bez pośpiechu, negatywnych emocji i w przyjaznej atmosferze.
  2. Prawidłowe wykonywanie czynności pielęgnacyjnych – pielęgnacja neurorozwojowa według metody NDT Bobath.
  3. Zabawa i aktywności stymulujące zmysły, dostosowane do wieku i możliwości dziecka.

Czasami wystarczy tylko tyle lub aż tyle. Możemy bawić się z własnym dzieckiem, jednocześnie wspierając jego rozwój i zapobiegając poważniejszym zaburzeniom integracji sensorycznej.

Foto: flikr.com/piinkapplee

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Aleksandra Charęzińska

Pedagog specjalny, terapeuta integracji sensorycznej, specjalista diagnozy i terapii pedagogicznej. Obecnie współpracuje ze Stowarzyszeniem dla Rodzin, Pracownią Wspierania Rozwoju Dziecka i Rodziny ETAPY oraz Fundacją MaMa i Fundacją Sto Pociech, w których prowadzi diagnozę i terapię SI, konsultacje oraz szkolenia, warsztaty i zajęcia dla rodziców, niemowląt i dzieci. Jest także konsultantką Memoli - czyli multisensorycznej kołysko-huśtawki. Współpracuje jako ekspert z projektantkami eko-rozwojowych mebelków dla dzieci oraz z pracownią szyjącą produkty do integracji sensorycznej. Na stronie internetowej Poradnika Autystycznego umieszcza propozycje rozwojowych zabaw DIY.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.charezinska.pl/




11 niesamowitych właściwości mleka kobiecego

Gorączka to sprzymierzeniec w walce z chorobą. Rozmowa z dr Monika Gołębiewską

Jesper Juul – „Dzieci nie potrzebują wychowania, ale przyjaznego przewodnictwa”

Przejdz do: