Integracja sensoryczna a BLW
KIDS FASHION - 100 najciekawszych propozycji. Zobacz...
| Integracja sensoryczna a BLW

Integracja sensoryczna a BLW

Obecnie coraz więcej dzieci ma mniejsze lub większe zaburzenia integracji sensorycznej. Często to pokłosie leżących ciąż lub dużej ilości porodów operacyjnych.

Rozszerzanie diety metodą BLW nie jest samo w sobie sposobem zapobiegania ewentualnym zaburzeniom, jednak pozbawienie dziecka możliwości badania spożywanych pokarmów, poznawania różnych smaków i konsystencji na pewno mocno zubaża jego sensoryczne doświadczenia. To bardzo ważne, by dziecko mogło poznawać świat wszystkimi zmysłami, także za pomocą smaku.

Co to jest integracja sensoryczna?

Integracja sensoryczna to zdolność układu nerwowego do organizacji i interpretacji informacji dostarczanych przez zmysły oraz adekwatna reakcja organizmu na bodźce płynące z otoczenia. Oznacza to, że mózg otrzymuje informacje pochodzące ze wszystkich receptorów: wzrokowych, słuchowych, smakowych, węchowych i czuciowych, potrafi je odpowiednio zinterpretować i na nie odpowiedzieć. Integracja sensoryczna rozpoczyna się już w okresie płodowym i kształtuje się do około 7 roku życia. Układ funkcjonuje dobrze, jeżeli wszystkie funkcje są zrównoważone. Jeśli jednak przetwarzanie bodźców jest zakłócone, może to rzutować na całe funkcjonowanie dziecka: rozwój motoryczny, umiejętność skupiania uwagi i uczenia się oraz rozwój emocjonalny.

Aby organizacja i interpretacja bodźców była prawidłowa, potrzebna jest współpraca 3 układów:

  • dotykowego (czyli identyfikacja bodźców czuciowych: interpretowanie, czy coś jest mokre czy suche, śliskie czy tępe, ostre czy gładkie),
  • przedsionkowego (czyli koordynacja ruchów oczu, głowy i ciała; odpowiada za utrzymywanie równowagi, balansowanie),
  • proprioceptywnego (mózg interpretuje sygnały z mięśni i stawów, które informują o położeniu ciała w przestrzeni i jego pozycji).

Dlatego tak ważnym jest, aby od pierwszych chwil odpowiednio stymulować maluszka sensorycznie.

W pierwszych miesiącach życia przede wszystkim za pomocą:

  • masażu, dotyku, głaskania,
  • noszenia (także w chuście), tulenia, bujania,
  • umożliwienia poznawania różnych faktur i materiałów,
  • śpiewania, puszczania muzyki, dawania grzechotek,
  • prezentowanie różnych zapachów i smaków.

I tu właśnie doskonale sprawdza się BLW.

Dlaczego BLW sprzyja integracji sensorycznej?

Ponieważ dostarcza dziecku różnorodnej stymulacji. Malec dostając jedzenie w kawałkach ma możliwość badania go różnymi zmysłami. Poznaje różne faktury, konsystencje, smaki i zapachy. Może badać jedzenie najpierw rączkami, później ustami, a w końcu językiem. Dla zmysłów małego dziecka to prawdziwa uczta. O tym, że papki nie są dobrym rozwiązaniem, przekonuje także fizjoterapeutka Marta Śliwerska:

Dziecko karmione papkami pomija doświadczenia sensoryczne pochodzące od zmysłu smaku. Jeżeli dostaje różne produkty osobno i może sięgać po to, co chce, próbować, smakować, ma kontakt z różnymi smakami. W papkach wszystkie smaki są zmieszane w jeden. Podając maluchowi papkę, zubożamy jego możliwości doświadczania smaków, a przez to ograniczamy możliwości kształtowania się integracji sensorycznej.
Dziecko, przechodząc przez etap spożywania papek, nie zaczyna w odpowiednim momencie ćwiczyć mięśni oralnych. Bo te same mięśnie, które służą do żucia, do rozdrabniania pokarmu, służą później do mówienia. Jeżeli dziecko będzie w odpowiednim czasie przeżuwało pokarm, będzie później wyraźniej mówiło.

I dalej:

Rodzice czasem skarżą się, że ich dziecko wszystko wkłada do ust. Robi to dlatego, że usta są najbardziej wrażliwą czuciowo okolicą ciała i dziecko chętnie poznaje świat ustami. Już w okresie płodowym jest to okolica, która jako pierwsza uzyskuje czucie, m.in. po to, żeby później, po urodzeniu, dziecko mogło łatwo znaleźć pierś mamy. Jeżeli maluch potrafi doprowadzić ręce do ust i chwycić już jakiś przedmiot, na razie całą dłonią, bo tak wygląda chwyt w wieku sześciu miesięcy, to znaczy, że jest gotowe do tego, żeby spróbować jedzenia. Oczywiście, na początku się nie naje (dlatego powinno bez zmian dostawać dotychczasowe posiłki mleczne). Popróbuje, potrzyma w buzi i wypluje albo wypluje od razu, ale ma już kontakt z pożywieniem, ma już kontakt z różnymi smakami i ćwiczy koordynację ręka–oko.


Przeczytaj: Czy jedzenie papek to ważny etap rozwoju

Można zatem śmiało powiedzieć, że pozwalanie dziecku na samodzielne jedzenie wpływa pozytywnie na jego wszechstronny rozwój. Pozwala doskonalić małą motorykę (np. jedzenie zielonego groszku lub borówek pozwala doskonalić chwyt szczypcowy), ćwiczy koordynację ręka–oko, a przy tym nie ingeruje w rozwój psychoruchowy niemowlęcia. Zapoznawanie maluszka z różnymi konsystencjami, smakami, zapachami i fakturami pozwala doświadczać różnorodnej stymulacji. Poprzez dostarczanie bodźców do różnych receptorów (wzrokowych, dotykowych, węchowych i smakowych) dostarcza niemowlęciu wrażeń zmysłowych, które wpływają na integrację sensoryczną. Jest też korzystne dla rozwoju aparatu mowy. Jak twierdzi Zuzanna Szczęsna-Gaweł, psycholożka, logopedka i terapeutka SI:

Będąc terapeutą integracji sensorycznej oraz logopedą, zalecam rodzicom metodę BLW jako dobry początek rozszerzania diety. Jest to kolejny sposób na wzbogacenie małemu dziecku doznań zarówno smakowych, jak i dotykowych. Możliwość brania do ręki i do buzi jedzenia o różnej fakturze, twardości, ciężkości, temperaturze pozwala na znaczne wzbogacenie możliwości odbioru świata różnymi zmysłami (dotykowym, smakowym, wzrokowym, węchowym…).
Ponadto jedzenie, a więc: pobieranie pokarmu wargami, przesuwanie go językiem, gryzienie, rzucie oraz przełykanie, odgrywa ogromne znaczenie w procesie rozwoju mowy. Jest to nic innego jak ćwiczenie aparatu mowy. To również możliwość poznawania wnętrza naszej buzi bez patrzenia w nie. Czucie i poznanie dziąseł, podniebienia, ruchów języka jest niezbędne do rozwinięcia prawidłowej artykulacji. Zbyt długie karmienie przez smoczek lub papkami sprzyja również utrwaleniu nieprawidłowego połykania, co może pociągać za sobą niewłaściwą pracę języka.

Małe dzieci uwielbiają bawić się jedzeniem. Możliwość samodzielnego zaspokajania swoich potrzeb, badanie i poznawanie nowych smaków, faktur, zapachów to dla nich ogromna frajda. Oglądanie kawałków jedzenia, rozgniatanie ich w rękach, lizanie, gryzienie i na końcu rozrzucanie to cały rytuał, który buduje w dzieciach poczucie sprawczości. Pozwalanie maluchowi na samodzielne wybieranie pokarmów uczy umiejętności podejmowania decyzji, zaufania do własnego ciała (jem tyle, ile potrzebuje) oraz zdrowych nawyków żywieniowych. To prawda, że cały proces wymaga zaufania do dziecka, cierpliwości oraz odporności na wszechobecny bałagan, ale chyba warto pozwolić maluchowi na samodzielne odkrywanie świata.

Foto: flikr.cmom/donnieray

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Ewa Krogulska

Psycholog, redaktorka, doula i certyfikowana przez CNOL Promotorka Karmienia Piersią. Współorganizatorka oddolnej inicjatywy Lepszy Poród walczącej o prawa kobiet w porodzie. Prywatnie mama dwóch chłopców.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.lepszyporod.pl/




Krótkowzroczność – jakie mamy możliwości radzenia sobie z tym problemem?

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Stern na piątek, cz. 8 – Nauczycielu, masz wielką moc!

Dzieci warto leczyć bezpiecznie – rozmowa z Michèle Boiron

Chcesz, żeby twoje dziecko się „lepiej uczyło”? Daj mu więcej wolnego czasu!

Przejdz do: