Jak urządzić niemowlakowi przestrzeń przyjazną sensorycznie? cz.1
SZKOŁA / PRZEDSZKOLE - co kupić?
| Jak urządzić niemowlakowi przestrzeń przyjazną sensorycznie? cz.1

Jak urządzić niemowlakowi przestrzeń przyjazną sensorycznie? cz.1

Urządzając pokój nowemu członkowi rodziny, warto przemyśleć kilka kwestii. Nieodpowiedni wystrój miejsca, w którym przebywa nasze dziecko, może być jednym z czynników przeszkadzających w rozwoju. Pamiętajmy, że niemowlę dopiero uczy się świata – poprzez zmysły, które funkcjonują zupełnie inaczej niż u osoby dorosłej. To, co nam może wydawać się piękne, dla naszego dziecka niekoniecznie musi takie być. Nie dajmy się wciągnąć w szaleństwo niepotrzebnych gadżetów i zabawek, które zamiast wspierać rozwój, mogą wręcz szkodzić.

1. Minimalizm w wystroju pokoju – czyli im mniej, tym lepiej

Unikajmy ostrych, intensywnych kolorów w pokoju niemowlęcia. Dobrze sprawdzają się pastelowe, jasne barwy na ścianach czy mebelkach. Jeśli chcemy dodać jakieś kolorowe akcenty, to lepiej, żeby na początku nie było ich za wiele. Praktycznym rozwiązaniem są najpierw (do 3 miesiąca) kontrastowe, a potem (powyżej 3 miesiąca) kolorowe dodatki. W ten sposób poprzez drobiazgi możemy uatrakcyjnić i pokolorować pokój adekwatnie do etapu rozwoju dziecka, nie zmieniając całego wystroju. Maluch może niezbyt dobrze reagować na ostre, fluorescencyjne kolory, łączenie zbyt wielu barw oraz duże ilości drobnych elementów czy deseni.

2. Wyciszenie, odcięcie od bodźców

Sen niemowlęcia to rzecz święta, ponieważ to we śnie układ nerwowy przetwarza wszystkie informacje, które poprzez zmysły dotarły do niego w ciągu dnia. Miejsce, w którym śpi niemowlę, powinno być komfortowe, z dala od włączonych telewizorów, zgiełku i hałasu. Niektóre maluchy nie potrafią się wyciszyć przed spaniem, zwłaszcza podczas drzemki dziennej. Warto wtedy zawiesić w pokoju grubą zasłonę, która może ograniczyć hałasy z zewnątrz. Czasami zaleca się także stosowanie różnego rodzaju szumów – od szumiących przytulanek, płyt z nagranym tzw. „białym szumem” aż po stosowanie szumiących sprzętów AGD, które pomagają w wyciszeniu i uśnięciu.

3. A co ze światłem?

Kupując oświetlenie, warto sprawdzić, co dziecko będzie widziało ze swojej perspektywy. Lepsze są lampy z zakrytą żarówką. Przydaje się też nocna lampka, ale według specjalistów najlepiej, jeśli dziecko śpi w ciemnościach. Wspiera to proces wytwarzania melatoniny – tzw. „nocnego hormonu”, który odpowiada za regulację snu i czuwania. W ciągu drzemki dziennej można przyciemnić okna roletami lub zasłonami – a dzieciom z problemami ze snem lub tym ciągle wybudzającym się wręcz zaleca się zasłony zaciemniające.

4. Noś i bujaj

Najnowsza wiedza naukowa potwierdza tezę, że bujanie i kołysanie dzieci jest potrzebne dla ich prawidłowego rozwoju – jest to rodzaj stymulacji układu równowagi, która zaczyna się już w brzuchu mamy. Oprócz ramion i rąk rodziców bardzo dobrze sprawdzają się chusty oraz takie gadżety do pokoju maluszka jak: fotele bujane, hamaki, kołyski tradycyjne. Nie zalecamy natomiast popularnych leżaczków, bujaczków czy huśtawek, w których dzieci przebywają w nienaturalnej półsiedzącej pozycji, a siłę stymulacji reguluje mechanizm.

Przeczytaj: Co opóźnia osiąganie kamieni milowych rozwoju u niemowląt

5. Podłoga

Życie niemowlęcia (oprócz oczywiście rąk rodziców) powinno przebiegać na stabilnym i sprężystym podłożu. Do spania najlepsze są materace piankowe lub lateksowe. Warto pamiętać, że zdrowym niemowlętom nie dajemy poduszki do spania. Po 2 miesiącach życia, a nawet wcześniej, możemy przejść z maluchem na podłogę i tam spędzać z nim czas. Podłoże jest przyjazne dziecku, gdy:

  • stawia opór – nie może być śliskie (trudniej wtedy doskonalić umiejętności ruchowe),
  • jest jedno- lub dwubarwne – bez drobnych elementów i rysuneczków (trudniej wtedy odnaleźć i wyodrębnić z tła zabawki),
  • jest zmywalne lub nadające się do prania (ze względów higienicznych).

Przeczytaj: Dlaczego należy kłaść niemowlęta na podłodze?

6. Węch

Maluch po urodzeniu może być bardzo wrażliwy na zapachy. Odpadają więc wszelkie sztuczne odświeżacze, zapachy do kontaktu oraz kominki zapachowe. Dzięki aromaterapii wiemy, że zapachy wpływają na samopoczucie człowieka – mogą je poprawiać lub pogarszać. Są także takie, które pobudzają układ nerwowy oraz mają działanie wyciszające. Na początku lepiej więc oszczędzić maluszkowi niepotrzebnych, sztucznych zapachów. Gdy dziecko zbliża się do pierwszych urodzin, warto stosować naturalną edukację zapachową (wąchanie kwiatów, owoców, przypraw). Szykując pokój maluszkowi, pamiętajmy też o tym, żeby nowe meble i wykładziny mogły się wywietrzyć, zanim w nim zamieszka nowy domownik.

7. Zabawki i inne (potrzebne?) gadżety

Niemowlę po urodzeniu nie potrzebuje żadnych zabawek. Do 3 miesiąca życia najważniejsza i w zupełności wystarczająca jest bliskość z rodzicem (przytulanie, kołysanie, masowanie, kontakt skóra do skóry). Nie powinno być także zabawek w łóżeczku malucha, mogą wręcz stanowić zagrożenie dla jego zdrowia i życia.

Pierwszymi zabawkami, w które warto zainwestować, są:

  • kontrastowe karty lub książeczki do pokazywania,
  • mobil nad łóżeczko lub przewijak, niekoniecznie karuzela (Wieszamy go dopiero około 8–12 tygodnia życia. Powinien być zamocowany na wysokości pępka maluszka (nie nad głową) oraz centralnie (nie po boku). Nieprawidłowe zawieszenie może utrwalać pozycję asymetryczną i odgięciową, które skutkują wadami postawy i trudnościami szkolnymi w przyszłości.),
  • proste grzechotki,
  • piłeczka z otworami, którą łatwo chwycić.

Zabawka niemowlęcia powinna stymulować tylko jeden, maksymalnie dwa zmysły i to w bardzo prosty, naturalny sposób. Wręcz niewskazane są wszelkiego rodzaju grająco-świecąco-migająco-wibrujące zabawki, które zwykle przyczyniają się do przestymulowania maluchów i kłopotów ze snem.

Małe dzieci uwielbiają bawić się tym, co pierwotnie nie służy do zabawy, tak więc wykorzystajmy to, co mamy w domu, oraz naszą własną kreatywność, tworząc samemu zabawki dla naszej pociechy. Przydadzą się np.:

  • gąbki,
  • myjki,
  • szczotki,
  • dywaniki i podkładki o różnych fakturach,
  • butelka napełniona ryżem,
  • gniotki wykonane z balona i mąki ziemniaczanej,
  • butelki z pływającymi elementami,
  • pudełko po chusteczkach do wyciągania różnych skarbów,
  • najzwyklejsza łyżka i miska,
  • tablice sensoryczno-manipulacyjne oraz stoliki sensoryczne dla starszych niemowląt, które może wykonać każdy majsterkujący tata lub dziadek.

Ale najlepszą zabawką dla niemowlaka jest ta, do której „przyczepiony” jest rodzic!

Przeczytaj: Pierwsza zabawka dziecka – twarz rodzica

Oczywiście ważne jest, by pokój był nie tylko przyjazny sensorycznie, ale też funkcjonalny. A gdy nasz maluszek zacznie siadać i przemieszczać się, warto zorganizować mu jego własną, nisko położoną półkę, bezpieczną szufladę czy pojemnik na zabawki, książeczki i inne skarby. Będzie to pierwszy krok do stworzenia wnętrza przyjaznego dziecku, które samo będzie mogło wybierać zabawki i decydować o sobie w tym bardzo ważnym aspekcie jego życia.

Foto: flikr.com/jankrutisch

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Aleksandra Charęzińska

Pedagog specjalny, terapeuta integracji sensorycznej, specjalista diagnozy i terapii pedagogicznej. Obecnie współpracuje ze Stowarzyszeniem dla Rodzin, Pracownią Wspierania Rozwoju Dziecka i Rodziny ETAPY oraz Fundacją MaMa i Fundacją Sto Pociech, w których prowadzi diagnozę i terapię SI, konsultacje oraz szkolenia, warsztaty i zajęcia dla rodziców, niemowląt i dzieci. Jest także konsultantką Memoli - czyli multisensorycznej kołysko-huśtawki. Współpracuje jako ekspert z projektantkami eko-rozwojowych mebelków dla dzieci oraz z pracownią szyjącą produkty do integracji sensorycznej. Na stronie internetowej Poradnika Autystycznego umieszcza propozycje rozwojowych zabaw DIY.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.charezinska.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Procedury okołoporodowe w polskich szpitalach – czy na pewno wszystkie są konieczne?

Szkoła nie uczy tego, czego powinna!

Dlaczego konsekwencja w wychowaniu jest przereklamowana?

Przejdz do: