Jesli zainteresował Cię ten artykuł kliknij "lajk".

Drugi rok życia dziecka to nadal czas intensywnego rozwoju, choć zachodzące zmiany nie są już tak spektakularne, jak w pierwszym roku życia. Maluch głównie doskonali poruszanie się i mowę. Zaczyna czuć się coraz bardziej pewnie. Nadal potrzebuje obecności opiekuna, choć nie musi stać on już tak blisko. Świat przestaje być niedostępny, co ujmuje mu grozy i zachęca do samodzielnego smakowania życia.

Krok po kroku i… idę!

Pierwsza połowa drugiego roku życia to czas doskonalenia umiejętności chodzenia. Gdy dziecko opanuje już tę trudną sztukę, zaczyna ćwiczyć bieganie, chodzenie do tyłu i wchodzenie po schodach. Każdy rodzic wie, jak ogromną frajdę sprawia maluchowi wspinanie się na różne sprzęty. Dbanie o bezpieczeństwo dziecka jest obowiązkiem opiekuna, nie warto jednak tworzyć atmosfery lęku i zagrożenia. Dziecko szybko to wyczuwa i może zniechęcić się do podejmowania kolejnych wyzwań.

Dobrze, gdy rodzice rozumieją silną potrzebę ruchu w tym wieku i organizują maluchowi liczne zabawy ruchowe. Najlepsze są takie, które wymagają chodzenia do przodu, do tyłu, wstawania, kucania, klękania itd. Zawsze świetnym rozwiązaniem jest wyjście na spacer, gdzie ruchliwy szkrab napotka naturalny tor przeszkód: krawężniki, schodki, górki itp. Tor z przeszkodami można stworzyć także w domu, używając sprzętów domowych: krzesełek, poduch, koców.

Drugi rok życia to także znakomity czas na zabawy z piłką. Dziecko, choć jeszcze nieco niezdarne, chętnie uczy się łapać, rzucać i kopać. Pod koniec drugiego roku życia możemy sprawić dziecku rowerek, na którym jazda sprawi mu mnóstwo radości.

Spójrz, jakie zręczne mam paluszki!

W drugim roku życia doskonali się także koordynacja wzrokowo-ruchowa. Uwidacznia się to w coraz bardziej precyzyjnych ruchach dziecka, np. maluch potrafi włożyć klocek do wiaderka. By wspierać rozwój współpracy ręka-oko, warto zachęcać dziecko do zabaw manipulacyjnych. Przydadzą się do tego: klocki, miseczki, wiaderka, łyżki, guziki (pamiętajmy, że dziecko może brać je do buzi!) i wszystko to, co można otwierać, zamykać, wkładać jedno w drugie itd. Bawiąc się z dzieckiem klockami, pamiętajmy, że na początku drugiego roku życia dziecko nie umie sprawnie budować wieży. Układa ok. 2-3 klocków. Rok później zazwyczaj maluchowi udaje się zbudować wieżę aż z 6 klocków! Pamiętajmy też, że dwulatki (i młodsze dzieci) najbardziej lubią burzyć wszelkie budowle. I nie jest to wynik złego wychowania!

Mam coraz lepszą pamięć!

Pamięć i uwagę dwulatka można nazwać mimowolną. Oznacza to, że przypadek decyduje o tym, na co dziecko skieruje uwagę. Maluch zapamiętuje nie to, co chce, ale to, co akurat go zainteresuje. Jeśli chcemy, by na czymś się skoncentrował, musi to być dla niego bardzo atrakcyjne. Jego możliwości pozwalają mu skupić uwagę najwyżej 20 minut. Pochłonięty atrakcyjną czynnością może jednak nie zwracać uwagi na nic innego, np. na wołanie i prośby – nie wynika to z lekceważenia, ale z braku podzielności uwagi. By wykorzystać kształtującą się pamięć dziecka, można bawić się z nim w chowanie zabawek, śpiewać wspólnie piosenki i recytować wierszyki. Nawet jeśli maluch nie będzie robił tego razem z nami, zapamiętuje rymowane słowa bardzo szybko i już niedługo zaskoczy nas swoją pamięcią.

Mamo! Posłuchaj mnie!

W drugim roku życia niezwykle intensywnie rozwija się mowa dziecka. Roczny maluch wypowiada ok. 2-5 słów, natomiast w 24. miesiącu życia liczba ta zwiększa się nawet do ok. 300! Oczywiście są dwulatki, które wypowiadają tylko kilka słów i nie powinno nas to niepokoić, pod warunkiem, że wyraźnie widzimy, iż dziecko rozumie to, co do niego mówimy. Chcąc wzbogacić słownictwo malucha, warto często do niego mówić, pytać go o części ciała, a w miarę upływu czasu również o czynności, które wykonuje lub widzi na obrazku.

Krzyczę, więc jestem!

Krzyk to najczęstszy sposób rozładowywania silnych emocji u dwuletniego dziecka – maluch nie zna jeszcze innych sposobów wyrażania tego, co czuje. A czuje bardzo dużo! Świat dostarcza mu mnóstwo wrażeń, szkrab jest niezwykle ciekawy, chce wszystko zobaczyć, wszystkiego dotknąć, a nie wszystko wolno i nie wszystko potrafi zrobić sam! To budzi złość i frustrację. Dziecko boryka się z mnóstwem sprzecznych uczuć: kocha mamę i potrzebuje jej bliskości, ale jednocześnie chce być samodzielny… Chciałby się jeszcze bawić, bo wszystko jest takie fascynujące, ale nie ma już siły, bo jest zmęczony… Duża ilość i wielka siła emocji, które przeżywa dziecko, sprawiają, że nie zawsze umie sobie z nimi poradzić. Zadaniem opiekuna jest pokazanie mu, jak reagować w trudnych chwilach. Najlepiej na własnym przykładzie. Pomocne może okazać się także nazywanie emocji, które w danej chwili przeżywa dziecko. To rozbudowuje jego słownictwo i pomaga przyglądać się temu, co dzieje się wewnątrz.

Warto pamiętać, że dziecko w tym wieku naturalnie przeżywa okres tzw. „buntu”. Najczęściej używanym słowem jest NIE! Brak cierpliwości w tym wieku może utrudniać współpracę z dzieckiem.  Maluch w ten sposób kształtuje swoją tożsamość.
Opisując rozwój emocjonalny dziecka dwuletniego, należy także wspomnieć o pojawiających się lękach, m.in. przed ciemnością i rozstaniem z mamą. Strachów dziecka nie należy zwalczać. Pomocna może być zabawa z elementem zgaszenia światła na bardzo krótko, ale tylko wtedy, gdy dziecko nie protestuje. Rozpacz, jaką wywołuje zniknięcie opiekuna, można starać się złagodzić, tłumacząc, kiedy rodzic wróci np. po obiedzie, po kąpieli itd. Tłumaczmy dużo maluchowi, traktujmy go z szacunkiem i miłością, bo on w tym wieku widzi siebie naszymi oczami.

Foto

Zobacz archiwum artykułów
Dziecisawazne.pl to ponad 5000 eksperckich artykułów

Co tydzień informacje o nowych artykułach, inicjatywach, wydarzeniach.