Jak zrobić musujące kule do kąpieli?
Uwielbiam musujące kule kąpielowe. Leży człowiek w wannie, a taka pływa dookoła, śmiesznie bzyczy i miło pachnie. Szkoda tylko, że ta kupiona w sklepie może wywoływać wysypkę, nowotwory i szkodzić nerkom…
Producenci, chcąc za wszelką cenę wydłużyć okres przydatności kosmetyków do użycia, dodają do nich wszelkiej maści szkodliwości. Wśród tych składników znajduje się na przykład BHT- silnie szkodliwy konserwant, w wielu krajach całkowicie zakazany w produktach dziecięcych. Tymczasem przy ostatniej wizycie w obwieszonym dzwoneczkami centrum handlowym znalazłam BHT w pięknie opakowanej kuli do kąpieli. Tekturowe pudełeczko, wypełnionego rafią i opatrzone staromodną pieczątką. Pieczątka stanowi, że wszystko zostało przygotowane ręcznie, na bazie naturalnych składników… Jednak dopisany drobnym maczkiem skład INCI brutalnie temu przeczy. Owszem – ktoś ręcznie wsypał nieco naturalnych półproduktów do mieszalnika, jednak dodał jednocześnie pół kilograma chemicznych śmieci, ktoś zaś inny sumiennie dopilnował, żeby klienci dali się nabrać na kojarzący się z ekologią wygląd opakowania.
Coby jednak nie pomstować w próżnię i nadać mojemu narzekaniu konstruktywny charakter, zrobimy tak: podam Państwu banalnie prosty przepis i wszyscy wraz poradzimy sobie bez przemysłu kosmetycznego. Obiecuję, że produkt finalny będzie sto razy lepszy niż sklepowe dziadostwo.
Moje kąpielowe babeczki będą pachniały lawendą, zachęcam jednak do własnej inwencji. Źródłem zapachu może być przecież olejek pomarańczowy i ususzone skórki ze świątecznych pomarańczy, może być cynamon, róże – co kto lubi i co komu wygodnie.
Potrzebne nam będzie:
- 200 g sody spożywczej,
- 100 g kwasku cytrynowego,
- 40 g pełnego mleka w proszku,
- 10 g olejku z pestek winogron,
- 30 g tłuszczu kokosowego albo innego tłuszczu stałego,
- mała buteleczka olejku eterycznego (u mnie – lawendowego),
- odrobina suszu, przyprawy, skórek czy płatków roślinnych (suszonej lawendy),
oraz akcesoria:
- jedna duża miska,
- foremki (najlepiej silikonowe) o dowolnym kształcie,
- mały spryskiwacz do kwiatków (opcjonalnie),
- sitko (opcjonalnie),
- jakaś ściereczka do wytarcia rąk,
- taca lub większy talerz, na który wyłożymy gotowe babeczki.
Autor artykułu
Slideshow - więcej artykułów
Najnowsze artykuły
11 odpowiedzi do “Jak zrobić musujące kule do kąpieli?”
Twój komentarz
Eko-wiadomości
Wiosenna kuracja odmładzającaOdmładzające działanie pokrzywy znane było już naszym babkom. Kurację taką przeprowadza się na wiosnę, pijąc przez 3 tygodnie po 4 łyżki stołowe soku z młodych pokrzyw dziennie
Wywiady
Rozmowa z Adamem Winiarczykiem
Rozmowa Agaty Kuli i Agnieszki Nuckowskiej
Rozmowa z Justyną Sochą
Dołącz do nas na Facebooku!
Nasze patronaty
Ogólnopolski program, którego celem jest zidentyfikowanie i promocja miejsc przyjaznych mamom karmiącym
„Dziecko z bliska” – pierwsza polska książka o rodzicielstwie bliskości
Księgarnia www.matras.pl oraz www.bajkopisarze.pl zapraszają do konkursu „Świat dzieciństwa”








aniabania
@Basia przepraszam za opóźnioną odpowiedz, przeoczyłam zapytanie
to bardzo zależy od wilgotności w domu. u nas jest dosyć wilgotno więc nie porywam się na trzymanie ich dłużej niż miesiąc, dwa. niektórzy dodają do kul skrobię, ja właśnie dlatego nie dodaję że mi pije potem wodę ta skrobia i puchną kulki szybko. a co do sposobu to najlepiej na powietrzu, w jakimś pudełeczku pod papierkiem żeby nie ukurzyć albo pod serwetką.. przynajmniej ja tak trzymam i działa:)
27 stycznia 2012, 22:10aniabania
@Patrycja właściwie może to być jakiekolwiek inne masło ale najlepiej takie o niskiej temperaturze topnienia żeby się ładnie rozpuszczało w ciepłej wodzie, można spokojnie ładować olej palmowy albo na ten przykład babasu, powinno działać:)
27 stycznia 2012, 22:07Patrycja
Pani Aniu, a co Pani poleca zamiast tłuszczu kokosowego?
27 stycznia 2012, 15:56Ekomi
Aniabania,faktycznie odpowiedziałaś już wcześniej na to samo pytanie….gapa ze mnie
.Tak czy owak dziękuje za odpowiedz i biorę się za robienie kul.Pozdrawiam.
18 stycznia 2012, 19:32aniabania
@ekomi patrz niżej, to niefortunne zdrobnienie mi się trafiło, to jest olej oczywiscie:)
17 stycznia 2012, 10:36Ekomi
Czym różni się olej od olejku (z pestek winogron)?
13 stycznia 2012, 21:58Basia
A jak i jak długo można przechowywać kule, żeby nie zawilgotniały?
13 stycznia 2012, 17:52aniabania
bezwannowi mogą nogi moczyć w misce. z miętką kulki super są na nogi:D
8 stycznia 2012, 1:16Kasia
teraz jeszcze tylko trzeba kupić foremki i…wannę
7 stycznia 2012, 23:54aniabania
nie, to to samo jest
4 stycznia 2012, 21:02Monika
hej, a czy olejek z pestek winogron jest czym innym niz olej z pestek winogron?
4 stycznia 2012, 16:53