Jakich błędów w żywieniu niemowląt warto unikać?
Święta, święta, święta... zobacz PREZENTY dla dzieci
| Jakich błędów w żywieniu niemowląt warto unikać?

Jakich błędów w żywieniu niemowląt warto unikać?

Decyzje żywieniowe, które podejmiemy we wczesnym etapie życia dziecka, mają ogromny wpływ na jego dalsze zdrowie i życie. Nie tylko kształtują pewne nawyki i preferencje, ale przede wszystkim mogą chronić lub przyczyniać się do występowania tzw. chorób cywilizacyjnych, m.in. cukrzycy i otyłości. Warto uświadomić sobie, że skutki naszych działań nasze dzieci będą odczuwać przez całe życie. Jakich błędów w żywieniu niemowląt warto unikać?

1. Przedwczesne rozszerzanie diety

WHO zaleca wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia malucha. Oznacza to, że w tym czasie nie ma potrzeby przepajać dziecka wodą, soczkami ani podawać żadnych stałych posiłków. Jego układ pokarmowy nie jest na to gotowy.  Badania donoszą, że przedwczesne rozszerzanie diety może skutkować otyłością:

U niemowlaków, którym podawano posiłki stałe przed ukończeniem 4 miesiąca życia, otyłość w wieku 3 lat pojawiała się 6 razy częściej, niż u dzieci, które otrzymywały stałe posiłki po skończeniu 6 miesięcy. (Przeczytaj: Posiłki stałe podane za wcześnie grożą otyłością dziecka)

Dlatego warto ostrożnie podejść do zaleceń pediatrów w tej kwestii. Według nich słoiczek z jabłuszkiem lub marchewką jest antidotum zarówno na zbyt szybkie, jak i zbyt wolne przybieranie na wadze. Zupełnie normalnym zjawiskiem jest fakt, że po 3 miesiącu maluchy przestają przybierać na wadze w takim tempie, w jakim robiły to w pierwszych tygodniach życia. Ewentualne wątpliwości warto skonsultować z doradcą laktacyjnym.

Wskazaniem do rozszerzania diety nie jest także ciekawość dziecka. Niemowlęta są generalnie ciekawe wszystkiego, co robią ich rodzice i co dzieje się dookoła nich. Niekoniecznie oznacza to, że chcą spróbować kotleta (albo że są na to gotowe). Przed rozszerzaniem diety warto zwrócić uwagę na kilka kwestii: czy dziecko potrafi w miarę stabilnie siedzieć (niekoniecznie siadać, ale siedzieć w krzesełku lub na kolanach rodzica) oraz czy potrafi chwycić przedmiot i skierować go do buzi.

Jeśli chodzi o niemowlęta karmione mlekiem modyfikowanym coraz rzadziej sugeruje się natychmiastowe rozszerzanie diety po ukończeniu przez nie 4 miesięcy. Także w tym wypadku najlepiej obserwować malucha i wypatrywać oznak jego gotowości. Jak pisze Małgorzata Jackowska:

Wprowadzanie produktów uzupełniających należy rozpocząć „po ukończeniu 17 tygodnia życia i nie później niż w 26 tygodniu”, ponieważ wtedy „Dzieci nabywają umiejętności siedzenia z podparciem, osiągają dojrzałość nerwowo-mięśniową pozwalającą na kontrolowanie ruchów głowy i szyi oraz na jedzenie z łyżeczki. W okresie tym zanika odruch usuwania z ust ciał obcych, typowy dla okresu noworodkowego i wczesnoniemowlęcego.”.

Czyli? Pierwsze posiłki uzupełniające podajemy dzieciom POMIĘDZY końcem 4 a połową 7 miesiąca życia! NAJWCZEŚNIEJ po ukończeniu 4 miesiąca, a nie NATYCHMIAST po ukończeniu czterech miesięcy. Chyba że wasze dziecko siedzi stabilnie w wieku 4 miesięcy i nie wypycha językiem podawanego jedzenia… (Źródło: malgorzatajackowska.com)

2. Zbyt długie zwlekanie z rozszerzaniem diety

Choć mleko matki powinno być podstawą żywienia w pierwszym roku życia dziecka, nie oznacza to, że niemowlęta nie powinny dostawać innych produktów. W drugim półroczu należy proponować dziecku stałe posiłki. Przede wszystkim kasze, warzywa, owoce. Ograniczenie pokarmu wyłącznie do mleka może (choć oczywiście nie musi) spowodować niedobory żelaza. Może zdarzyć się tak, że w pierwszych miesiącach maluch będzie wykazywał znikome zainteresowanie stałymi pokarmami. Nie jest to powód do niepokoju. Rolą rodziców jest proponować. Kierujmy się zasadą: rodzic decyduje, co dziecko zje, a dziecko, ile (i czy w ogóle) zje.

3. Zbyt wczesne wprowadzenie wody lub nieproponowanie dziecku picia

Do ukończenia 6 miesiąca życia niemowlę nie potrzebuje dodatkowych płynów poza mlekiem mamy. Nawet w najbardziej upalne dni pierś zaspokaja pragnienie malucha.

Po ukończeniu 6 miesięcy warto zacząć proponować dziecku wodę do posiłków. Nie musi jej wypijać, prawdopodobnie wciąż główne pragnienie będzie zaspokajało piersią, ale to ważne, by miało możliwość jej spróbować. Niemowlęta powinny pić wyłącznie wodę lub lekkie herbatki ziołowe: rooibos, rumianek, czystek. Warto wystrzegać się “specjalnych”, granulowanych herbatek dla niemowląt i soczków.

4. Nieodpowiednia konsystencja

Niemowlęta nie muszą jeść wyłącznie papek i przecierów. Nawet jeśli z jakiegoś powodu rodzice nie zdecydowali się na BLW, 9–10-miesięczne niemowlęta powinny już dostawać tzw. finger foods, czyli przekąski do ręki, które mogą spożywać samodzielnie. Mogą to być pokrojone w słupki gotowane warzywa lub owoce, makarony, kawałki pieczywa albo placuszki. Chodzi o to, by dziecko miało możliwość samemu koordynować wprowadzanie pokarmu do buzi oraz uczyć się gryźć i połykać inna konsystencje niż papki. Zdaniem logopedy Anny Czajkowskiej gryzienie jest niezwykle ważne i przygotowuje buzię do procesu uczenia się mowy:

Starsze niemowlę, które potrafi już gryźć, powinno mieć jak najwięcej ku temu okazji. Dziecko, ucząc się gryzienia i żucia, ćwiczy mięśnie odpowiedzialne za artykulację. (Przeczytaj: Wpływ karmienia piersią na rozwój mowy dziecka)

5. Nieodpowiednio przygotowywane posiłki

Posiłki dla dziecka nie powinny być solone ani dosładzane. Nie oznacza to wcale, że mają być bez smaku: wręcz wskazane jest używanie ziół, które nie tylko wprowadzają nowe smaki i aromaty, ale mogą także pozytywnie wpływać na trawienie, np.: bazylia, oregano, tymianek, majeranek. Domowe wypieki, naleśniki, placuszki można dosładzać syropem klonowym, dobrej jakości agawą, lub stewią. Warto unikać dań gotowych typu instant i produktów przetworzonych: nawet te przeznaczone specjalnie dla niemowląt mogą zawierać zbyt dużo cukru a zawarte w nich syntetyczne witaminy wchłaniają się o wiele gorzej niż te naturalne. Podstawą diety niemowlęcia powinny być gotowane zboża, a więc wszelkiego rodzaju kasze gotowane na wodzie lub na mleku roślinnym, makarony pełnoziarniste, warzywa i owoce.

6. Przedwczesne wprowadzenie mleka krowiego

Pod żadnym pozorem nie powinno się zastępować pokarmu mamy lub mieszanki zwykłym mlekiem krowim. Rozwiązanie to jest oczywiście bardziej przyjazne dla domowego budżetu, ale dla zdrowia dziecka może mieć katastrofalne skutki.

Pokarmem idealnie zbilansowanym i dobranym do potrzeb dziecka jest mleko mamy. Zawiera ono odpowiednią porcję witamin i składników odżywczych, jest lekkostrawne, a na dodatek żywe, zatem dostosowuje się do zmieniających się wymagań malucha. Dla niemowląt odstawionych od piersi jest mleko modyfikowane, które choć nie jest idealne, stara się swoim składem imitować skład mleka mamy. Zwykłe mleko krowie jest przystosowane do potrzeb cieląt, które są o wiele większe od ludzkiego niemowlęcia, dlatego proporcje białek i innych substancji odżywczych są zbyt ciężkostrawne dla dziecka.

W drugim półroczu życia dziecka można wprowadzać produkty na bazie mleka krowiego (jogurty naturalne, kefiry, maślanki) lub dodawać niewielkie ilości do gotowania (np. do naleśników), jednak z większą ilością warto się wstrzymać do pierwszych urodzin. Śmiało można stosować natomiast wszelkiego rodzaju mleka roślinne, przede wszystkim jaglane, migdałowe lub ryżowe. Można robić na nim kaszki, dawać do picia w kubeczku lub dodawać do wypieków. Warto być ostrożnym z mlekiem sojowym, ponieważ jest ono źródłem fitohormonów.

7. Przedwczesna ekspozycja na gluten

Do niedawna zalecenia lekarskie mówiły o specjalnej ekspozycji na gluten przed ukończeniem przez dziecko 6 miesięcy. To już nieaktualne! Nie ma żadnego powodu do przedwczesnego rozszerzania diety (patrz punkt 2). Najnowsze badania pokazują, że występowanie celiakii jest uwarunkowane genetycznie i moment ekspozycji na gluten nie ma tu żadnego znaczenia. Zaleca się wprowadzać go podczas rozszerzania diety pod osłoną mleka mamy.

8. Zbyt duża liczba posiłków stałych w ciągu dnia

Podstawą żywienia niemowlęcia do końca pierwszego roku życia powinno być mleko matki. Drugie półrocze życia dziecka to okres poznawania nowych smaków i degustowania. Podawanie zbyt dużej liczby stałych posiłków może spowodować zbyt szybkie odstawienie się malucha od piersi (WHO zaleca karmienie do ukończenia przez dziecko 2 roku życia lub dłużej, jeśli mama i dziecko sobie tego życzą). Poza tym nieustanne podtykanie dziecku przekąsek sprawia, że nie ma ono kiedy zgłodnieć. Maluch powinien znać uczucie głodu, by nauczyć się zaspakajać swoje potrzeby. Przekarmianie dziecka może powodować zaburzenie pracy jego ośrodka głodu i sytości oraz prowadzić do nadwagi, otyłości lub wykształcenia nieprawidłowych wzorców, np. kojarzenia jedzenia z nagrodą lub zaspokajaniem deficytów emocjonalnych.

9. Rozcieńczanie lub zagęszczanie mleka

Jeśli dziecko nie jest karmione piersią, ważne, by podawane mu mleko modyfikowane było przygotowane zgodnie z dołączoną na opakowaniu dokładną instrukcją. Pod żadnym pozorem nie powinno się samowolnie zmieniać zalecanych proporcji. Rozcieńczanie mleka może spowodować niedobory kaloryczne (maluszek będzie po prostu głodny), z kolei zagęszczanie mleka, by dziecko dłużej było syte lub lepiej spało, może przeciążyć jego układ pokarmowy (dziecko może mieć problemy ze strawieniem zbyt dużej ilości mleka). W długotrwałym aspekcie może to prowadzić do przekarmienia i otyłości.

Kiepskim pomysłem jest też przed właściwym okresem rozszerzania diety zagęszczanie odciągniętego mleka lub mieszanki kaszą manną lub kleikiem ryżowym, by malec lepiej spał. Układ pokarmowy małego niemowlęcia nie jest przystosowany do takich posiłków. Przez pierwsze miesiące maluszek powinien dostawać wyłącznie mleko: mamy lub modyfikowane.

Foto: flikr.com/donnieray

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Ewa Krogulska

Psycholog, redaktorka, doula i certyfikowana przez CNOL Promotorka Karmienia Piersią. Współorganizatorka oddolnej inicjatywy Lepszy Poród walczącej o prawa kobiet w porodzie. Prywatnie mama dwóch chłopców.

Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.lepszyporod.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Ciąża i poród w Finlandii

Korzystanie z urządzeń elektronicznych i ich wpływ na rozwój dziecka – Jesper Juul

Poród naturalny i karmienie piersią a rozwój flory bakteryjnej dziecka

Przejdz do: