Jeśli chcesz, aby twoje dziecko kochało i akceptowało siebie, kochaj i akceptuj to, kim jesteś
| Jeśli chcesz, aby twoje dziecko kochało i akceptowało siebie, kochaj i akceptuj to, kim jesteś

Jeśli chcesz, aby twoje dziecko kochało i akceptowało siebie, kochaj i akceptuj to, kim jesteś

Ile razy odczuwamy wątpliwości co do słuszności wybieranych dróg wychowawczych? Ile razy napełnia nas lęk o to, czy sposób, w jaki traktujemy nasze dzieci, pozwoli im wyrosnąć na szczęśliwych dorosłych? Jak często czujemy rozczarowanie z powodu naszych rodzicielskich reakcji, decyzji, działań?

Większość z nas niejednokrotnie podważa swoje rodzicielskie kompetencje, patrząc na siebie z perspektywy tego, czego nam brak.
Tymczasem Brené Brown – amerykańska badaczka doświadczeń związanych ze wstydem, odwagą i poczuciem własnej wartości – zachęca do tego, by zmienić myślenie, a co za tym idzie – także zachowanie.

„To, kim jesteśmy, uczy dziecko więcej niż to, co mówimy, dlatego musimy być takimi, jakimi chcielibyśmy, aby stały się nasze dzieci”. (J. Ch. Pearce)

“Ja też popełniam błędy”

Kluczem do sukcesu jest wrażliwość, która według Brené Brown kształtuje to, kim jesteśmy i kim są nasze dzieci. W gruncie rzeczy chcemy dla nich tego, czego chcemy dla samych siebie – życia autentycznego i pełnego miłości.

Po latach badań i na podstawie własnych doświadczeń doktor Brown odkryła, że poczucie bezbronności, niepewność, wrażliwość to najistotniejsze obszary życia człowieka. Właśnie wtedy, kiedy dzielimy się z innymi naszymi niedoskonałościami, opowiadamy o swoich porażkach, wątpliwościach, potknięciach, możemy autentycznie spotkać się z drugim człowiekiem i nawiązać głęboki kontakt. Według niej mostem łączącym ludzi są słowa: „Ja też”: “Ja też popełniam błędy”, “Ja też nakrzyczałem”, “Ja też się wygłupiłam”…

Jeśli chcemy, aby nasze dzieci nawiązywały bliskie relacje, kochały i akceptowały siebie, warto zacząć od kochania i akceptowania tego, kim my – rodzice – jesteśmy

Jak to zrobić? Eliminując ze wzajemnych relacji, ale i w stosunku do siebie:

  • zastraszanie,
  • obwinianie,
  • osądzanie,
  • zawstydzanie.

A zastępując je:

  • współczuciem,
  • delikatnością,
  • szacunkiem,
  • słuchaniem z otwartym sercem i umysłem, czyli empatią.

Co to dla nas oznacza?

  • Akceptację tego, że nie możemy dać naszym dzieciom tego, czego sami nie mamy, dlatego w pewnym sensie jesteśmy powołani do rozwoju i wzrostu.
  • Pokazywanie życia z perspektywy wrażliwości – odsłanianie się przed innymi, by dawać się im poznać zamiast przywdziewać zbroję surowego tonu, nieznoszących sprzeciwu poleceń, obojętności, wesołkowatości, sarkazmu itp.
  • Realizowanie w życiu wartości, które chcemy przekazywać naszym dzieciom zamiast o nich pouczać.
  • Wykazywanie się odwagą w życiu pełnią serca – autentycznie i szczerze zamiast skrywania się za fasadą grzecznościowych uśmiechów, potakiwań dla świętego spokoju, dopasowywaniem się do oczekiwań innych.

“Wierzę, że jestem wartościowym człowiekiem”

U podstaw życia pełnią serca leży poczucie własnej wartości i przynależności. Być może nie dostaliśmy ich w dzieciństwie i dopiero teraz, zmagając się z tym, co je podważa, będziemy mieli okazję wychowywać nasze dzieci, które wierzą we własną wartość i czują się kochane.

„Gremlinami” – jak nazywa je Brené Brown – które podkopują poczucie, że jest się kimś wartościowym i jedynym, bezwarunkowo akceptowanym i kochanym, są:

  • mocno zakorzenione oczekiwania, przekładające się na myślenie, że będę coś wart wtedy, gdy: dostanę się do tej szkoły, schudnę, zajdę w ciążę, będę w drużynie hokejowej, dostanę awans itp.,
  • perfekcjonizm, który koncentruje naszą uwagę na tym, co inni ludzie myślą o tym, co ja czuję i myślę, ucząc się w ten sposób ciągłego zadowalania innych, wykazywania się, udowadniania swojej wartości,
  • wywoływanie poczucia wstydu, który zabija wiarę w to, że możemy być lepsi.

Jak poradzić sobie z „gremlinami”? Jak wspierać nasze dzieci?

Doktor Brené Brown mówi o tym, by patrzeć na siebie i dzieci z perspektywy „jestem wystarczająco dobry” – tu, gdzie jestem, z tym, co umiem, z tym, czego doświadczyłem.

Warunkowane poczucie własnej wartości

Niezwykle ważne są słowa, które kierujemy do dzieci, a może jeszcze bardziej ukryte w nich komunikaty o tym, co czyni je bardziej wartościowymi w naszych oczach. Sprawdźmy, czy nasze córki nie słyszą, że bycie szczupłą, grzeczną, uprzejmą, skromną, pomocną warunkuje ich poczucie własnej wartości. Czy naszych synów nie uczymy, by umieli zachowywać równowagę emocjonalną, przedkładali status społeczno-materialny nad inne wartości i byli zwycięzcami – wtedy dopiero będą coś warci?

Zgubny perfekcjonizm

Jeśli sami walczymy o to, by wyglądać, pracować, dbać o dom, wychowywać dzieci w sposób perfekcyjny, to tym sposobem wpychamy nasze dzieci w te same schematy. Perfekcjonizm jest zaraźliwy, ale nie daje radości i satysfakcji, nie uczy naszych dzieci doskonalenia się, rozwijania, tylko tego, jak wciąż i wciąż sprostać oczekiwaniom innych.

Radzenie sobie ze wstydem

Wreszcie nasze podejście decyduje o tym, jak dzieci będą sobie radziły ze wstydem. Gdy je zawstydzamy, nadajemy etykietki, odbieramy im jednocześnie szansę na rozwój, na zmianę, na poszukiwanie innych sposobów zachowywania się (“Przecież rodzice mówią, że jestem leniem, kłamcą, bałaganiarzem. Jedyne, co mogę zrobić, to się wstydzić z tego powodu”).

Tymczasem Brené Brown mówi o tym, że wstyd jest bardzo bolesny dla dzieci, bo łączy się z lękiem o to, czy zasługują na miłość rodziców. Procesy mózgowe aktywne w chwili odczuwania wstydu są takie same jak te podczas odczuwania bólu fizycznego. Choć nie istnieją jeszcze badania potwierdzające hipotezę, że mózgi dzieci przechowują wstyd jako traumę, to bez cienia wątpliwości przeżycia z nim związane wpływają na to, kim jesteśmy, co emocjonalnego o sobie myślimy, jakie mamy poczucie własnej wartości.

Odwaga wrażliwości

Pielęgnowanie wrażliwości wymaga wysiłku. Wielu z nas musi ją odkopać spod alternatywnych tożsamości, które wykreowaliśmy na potrzeby bycia przyjacielem, pracownikiem, partnerem, rodzicem. Przyjmując różne role, przyjmujemy niejednokrotnie pewne społecznie usankcjonowane i przypisane im schematy postępowania, które zagłuszają nasze prawdziwe „ja”. Bycie wrażliwym niesie ryzyko narażania się na ciosy ze świata, który o wrażliwości zapomina, a który tak bardzo jej potrzebuje.

Według Brené Brown i tysięcy jej rozmówców tylko odwaga wrażliwości gwarantuje autentyczne życie, w kontakcie z sobą i z innymi. Wybór należy do nas.

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Ewelina Adamczyk

Córka, żona, mama, pedagog. Współzałożycielka śląskiej Wioski Rodziców, współorganizatorka pierwszej na Śląsku Konferencji Empatii, uczestniczka wielu warsztatów z Porozumienia bez Przemocy, empatyczna opiekunka dzieci na rodzinnych obozach Inkubatora Empatii, wytrwale praktykująca i pogłębiająca język żyrafy. Głęboko przekonana, że dzięki niemu możliwa jest autentyczna i bliska relacja.
Odwiedź stronę autorki/autora:




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Jak uczy się mózg i dlaczego szkoła nie wspiera naturalnych procesów uczenia się?

Juul na poniedziałek, cz. 67 – Diagnozy – mogą być pomocne, ale mogą także stygmatyzować

Bliskość wspiera mowę. Rozmowa z Wiolą Wołoszyn

Przejdz do: