Jeśli dziadkowie wchodzą w kompetencje rodzica
| Jeśli dziadkowie wchodzą w kompetencje rodzica

Jeśli dziadkowie wchodzą w kompetencje rodzica

Jest taka fraza, na którą część rodziców reaguje alergią. To fraza mówiąca o tym, że „rodzice są od wychowania, dziadkowie zaś – od rozpieszczania”. Rozpieszczanie rozumiane jest tu zazwyczaj jako wchodzenie w nie swoje kompetencje. Są więc dziadkowie, którzy łamią zasady, nie słuchają próśb rodziców i wtrącają się tam, gdzie - naszym zdaniem - niekoniecznie powinni. Jak sobie z tym radzić?

„Wychowałam już swoje dzieci, wychowam też twoje” – wydaje się mówić część dziadków, którzy sterowanie nową sytuacją w rodzinie, jaką jest pojawienie się małego dziecka, traktują jako swoją najważniejszą misję życiową. Takich dziadków wbrew pozorom nie jest wcale aż tak mało. Ignorują więc prośby rodziców dotyczące niedokarmiania słodyczami, nie słuchają ich zaleceń („Jaś ma alergię, nie chcę byś dawała mu mleko”) i robią wiele rzeczy „na przekór”. Z miłości do wnuka. Spojrzenie na tego typu sytuacje z tej perspektywy jest pierwszym krokiem w stronę zrozumienia, o co w tej grze tak naprawdę chodzi.

„Dajcie mi spokój, to moje dziecko!”

Jeśli wewnętrznie krzyczysz, to znaczy, że z pewnością w relacji z dziadkami czyjeś granice są przekraczane. Najpewniej twoje. Najpewniej też nie są one przekraczane świadomie, z czystej złośliwości i z wyrachowania. Jeśli zależy ci na relacji z rodzicami i dobrym kontakcie wnuków z dziadkami, czas nauczyć się asertywnie stawiać granice tam, gdzie faktycznie to konieczne. Ale zanim to zrobisz – pamiętaj, że…

Dziakowie mają prawo budować relację z wnukiem na własnych zasadach

A wymaganie od nich tego, by podporządkowali się wszystkim zasadom, które panują w twoim domu, bo uważasz je za słuszne, jest wyjątkowo trudne. Z kilku względów. Jednym z najważniejszych jest to, że dziadkowie to po prostu inni ludzie. Im szybciej to zrozumiesz, tym szybciej będziesz w stanie docenić tę odmienność. I pokazać, że ty również masz prawo być innym, osobnym człowiekiem. Z innymi pomysłami na to, jak budować relację z dzieckiem. Podstawowa zasada powinna brzmieć więc tak: „Chcę, żebyście budowali relację z wnukiem po swojemu, ale nie godzę się na sytuacje, które są dla dziecka niebezpieczne”.

Jeśli więc twoje dziecko ma alergie, jeśli jest na specjalnej diecie, a babcia dokarmia je zakazanymi produktami – czas interweniować. Jeśli twoim dzieckiem babcia zajmuje się często i pomaga ci, byś mógł realizować się zawodowo, ale w domu dzieją się rzeczy, które nie są po waszej rodzinnej linii – czas interweniować. Czas interweniować również wtedy, gdy twoje zdanie, opinia podważane są w towarzystwie dziecka. Jeśli zależy ci na wychowaniu człowieka, który będzie potrafił obronić siebie w przyszłości, pokaż, że potrafisz być asertywny.

„Mamo, daj nam szansę wziąć odpowiedzialność za siebie”

Szczera rozmowa bywa trudna, ale również uzdrawiająca. Szczególnie wtedy, gdy prowadzimy ją z poziomu serca. Gdy mówimy o własnych uczuciach i potrzebach z nich wynikających. Zaprośmy do niej dziadków i zamiast przerzucać się wzajemnie oskarżeniami – mówmy o sobie. Taki komunikat jest wówczas łatwiejszy do usłyszenia i łatwiej wziąć go pod uwagę – przez drugą stronę. Mówmy:

  • “Czuję frustrację, kiedy kolejny raz widzę, że podałaś Jasiowi mleko, bo potrzebuję bezpieczeństwa dla dziecka, które nie może go pić ze względów medycznych”.
  • “Czuję smutek, kiedy mówisz do Kasi, że jest brzydką dziewczynką, gdy płacze, bo potrzebuję akceptacji dla wszystkich jej emocji. Również tych trudnych”.

Warto też takie komunikaty stosować przy dziecku.

Jeśli więc babcia przekracza granice, strofując dziecko np. podczas posiłku, stańmy w jego obronie. Asertywnie, ale spokojnie zakomunikujmy dziadkom: „My w domu mamy taką zasadę, że dzieci przy stole mają prawo odzywać się w każdej chwili i to, że Zosia chce teraz opowiedzieć coś o swoim przedszkolu, jest dla nas w porządku”. Wzmacniajmy dzieci tam, gdzie tego potrzebują. To jasne, że w komunikacji z osobą starszą zawsze będą miały problem, by samodzielnie się obronić. I pamiętajmy – najpierw jest relacja z własnym dzieckiem. Potem z dziadkami.

Pokazujmy jednocześnie wsparcie dziadkom tam, gdzie widzimy, że nad czymś pracują. I starają się zrobić coś, co być może jeszcze kilka tygodni temu nie przyszłoby im do głowy. „Widzę, że dziś zamiast dać dzieciom czekoladę poczęstowałaś je daktylami. Bardzo ci za to dziękuję, to dla mnie ważne” to komunikat, który pokazuje, że doceniasz starania drugiej strony. Nie zawsze będzie idealnie, ale warto zauważać małe kroki, bo to również buduje porozumienie.

Bądź gotowy na to, że druga strona nie usłyszy twojej prośby

Czasem bywa i tak, że choć rozmowa przebiegła bez większych zakłóceń i druga strona usłyszała naszą prośbę, nie potrafi bądź nie chce na nią odpowiedzieć. Masz wówczas dwa wyjścia: możesz to zaakceptować bądź odpowiedzieć sobie na pytania: “Co mi to robi, jeśli wiem, że mój rodzic/teść nie chce bądź nie może zaspokoić mojej potrzeby?” oraz: “Jak mogę rozwiązać tę sytuację?”. Czasem rozwiązaniem bywa (np. tymczasowe) poluzowanie kontaktu. Liczymy jednak na to, że uda wam się dogadać. Trzeba tylko zacząć rozmawiać!

Foto: flikr.com/clement127

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Dzieci są ważne

Dobry Duch serwisu Dziecisawazne.pl:)
Odwiedź stronę autorki/autora: http://dziecisawazne.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Jak uczy się mózg i dlaczego szkoła nie wspiera naturalnych procesów uczenia się?

Juul na poniedziałek, cz. 67 – Diagnozy – mogą być pomocne, ale mogą także stygmatyzować

Bliskość wspiera mowę. Rozmowa z Wiolą Wołoszyn

Przejdz do: