Joga w powietrzu, czyli o lekkości ciała i umysłu. Rozmowa z Krzysztofem Sylwestrzakiem
| Joga w powietrzu, czyli o lekkości ciała i umysłu. Rozmowa z Krzysztofem Sylwestrzakiem

Joga w powietrzu, czyli o lekkości ciała i umysłu. Rozmowa z Krzysztofem Sylwestrzakiem

Rozmowa z Krzysztofem Sylwestrzakiem – jednym z prekursorów jogi w chustach w Polsce.

Jak w twoim życiu pojawiła się joga? Skąd pomysł na jogę w powietrzu?

Po ukończeniu Szkoły Mistrzostwa Sportowego, gdzie życie obracało się wokół piłki nożnej, poszukiwałem technik, które pozwolą uwolnić się od napięć i stresów. Tak właśnie trafiłem na jogę. Początkowo głównie w jej duchowej i relaksacyjnej odsłonie, z czasem w coraz bardziej fizycznej. Jogą w chustach zainspirowałem się podczas mojej ostatniej półrocznej podróży do Indii w 2014 r. Od razu zakochałem się w tej technice i wiedziałem, że po powrocie do Polski na tym właśnie się skupię. To była dla mnie odmiana, która dawała poczucie wolności, zabawa z grawitacją,

Czytałam, że powietrzna joga to dość świeży koncept, bo stworzony w 2006 roku w Nowym Jorku przez tancerkę i akrobatkę. Ile jest w tym jogi w tradycyjnym ujęciu?

Owszem, to stosunkowo nowy nurt. Większość źródeł podkreśla, że to Christopher Harrison rozpropagował ją na Zachodzie, ale pewnie jak w każdej dziedzinie prekursorów jest wielu.
Joga w powietrzu opiera się na tradycyjnej jodzie, chusta stanowi jakoby pomoc w wykonywaniu asan, odciążenie masy ciała pozwala na bezpieczniejsze wykonywanie ćwiczeń bez obciążania stawów. Wszystkie podstawowe założenia nauki, jaką jest joga, zostają zachowane. Dochodzą jedynie dodatkowe elementy jak większa praca z balansem i grawitacją czy większe rozciąganie.

Jak ciebie wzbogaciło praktykowanie jogi w powietrzu?

Przede wszystkim pozwoliło mi to spojrzeć na praktykę z zupełnie innej perspektywy. I nie chodzi tylko o pozycje „do góry nogami”. Ta odmiana jogi dała mi możliwości wykonania asan, które w klasycznych warunkach dla wielu osób są nieosiągalne. Pozwala mi ciągle się rozwijać i wzbogacać własną praktykę. Ćwiczenia w powietrzu dają mi możliwość połączenia stretchingu i akrobatyki z jogą. Zwiększyła się moja siła, koncentracja, umiejętność pracy z grawitacją, a relaks dał poczuje zawieszenia w przestrzeni. Nabrało to dla mnie głębokiego znaczenia, dając mi poczucie jedności z wszystkim, co mnie otacza. Nie umiem do końca wyjaśnić, dlaczego tak dobrze się w tym czuję, jakbym znalazł się we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Znalazł coś dla siebie, coś, czego szukałem od dawna.

Opowiedz, jak to wygląda.

Wykorzystywany jest do tego zawieszony pod sufitem swoisty hamak, w którym można siedzieć, leżeć, a nawet stać. Jest wiele grup ćwiczeń, na przykład z naciskiem na poszczególne partie ciała, bardziej relaksujące czy skupiające się na rozciąganiu mięśni. Czasami praktyka bywa bardziej wymagająca i stanowi możliwość rozwoju dla wielu długoletnich joginów. Całość kończy się zawsze odpoczynkiem w głębi chusty, co jest niezwykle przyjemne.

Czy joga w chustach to także taniec?

Tak, można wpleść elementy tańca czy akrobatyki. Już samo płynne kołysanie się czy odrywanie się od ziemi daje taki efekt.

Kiedy patrzę na ludzi praktykujących jogę w chustach, widzę to narzędzie także jako pewnego rodzaju symbol – coś, co nas podtrzymuje, co nas wspiera. Czy ty odczytujesz to podobnie?

Zawieszenie w przestrzeni, harmonia z wewnętrzną wibracją, matczyne łono… Każdy sam odpowie sobie na to pytanie już po paru chwilach wewnątrz chusty.

Czy to prawda, że joga z użyciem chusty nie obciąża kręgosłupa i stawów?

Tak, jest to jedna z podstawowych zalet tej techniki, co ma ogromne znaczenie dla naszego kręgosłupa i nie tylko. Tak jak już wspomniałem, odciąża się stawy, ale także same mięśnie i kości, a pozostawanie w pozycjach odwróconych bez zbędnych napięć pozwala na pełne rozluźnienie się i dekompresję, czyli prawdziwy relaks dla naszego kręgosłupa. Efekt pozbycia się ciężaru własnego ciała poprzez poddanie się chuście polecany jest szczególnie osobom z wadami postawy. Większość ćwiczeń uelastycznia nasze ciało i wzmacnia mięśnie stabilizujące utrzymujące prawidłową postawę, a rozciąganie pozwala na zwiększenie zakresu ruchomości naszych stawów.

A co z lekkością ciała i umysłu?

Właściwa praktyka, a potem wyciszenie i relaks to w konsekwencji lekkość ciała, duszy i umysłu. Uważność, która jest tak ważna w tej metodzie, pozwala na skupienie się na swoich emocjach i uczuciach i pełnej akceptacji ich, a co za tym idzie – akceptacji otaczającej nas rzeczywistości.

Czy jogę w powietrzu można praktykować w domu?

Jeśli pomieszczenie ma odpowiednią wysokość, to jak najbardziej. Ważny jest również materiał, z jakiego wykonany jest sufit oraz trochę przestrzeni wokoło. I oczywiście atestowany sprzęt. A potem można już tylko relaksować się nie tylko ćwicząc, ale i na przykład czytając w chuście książkę.

Komu poleciłbyś taki rodzaj jogi?

Wiek czy sprawność fizyczna nie mają tu znaczenia, ale oczywiście jak w każdej dziedzinie są przeciwwskazania, które uniemożliwiają takie ćwiczenia.

Krzysztof Sylwestrzak –

absolwent Szkoły Mistrzostwa Sportowego, z wykształcenia psycholog i dietetyk. Uczestnik kursu Hatha Jogi u Janusza Szopy. Nauczyciel fundacji ART OF LIVING. Certyfikowany nauczyciel jogi z użyciem chust, którą poprowadzi na II Letnim Festiwalu Witalnym. Współzałożyciel i pomysłodawca Strefy Jogi i Medytacji.

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Dzieci są ważne

Dobry Duch serwisu Dziecisawazne.pl:)
Odwiedź stronę autorki/autora: http://dziecisawazne.pl/




Dlaczego warto zrezygnować z białej mąki?

„Nie mówimy o naszym dziecku, że jest chore”. Rozmowa z Martą Wawrzyniak – mamą dziewczynki z zespołem Downa

„Co zrobiłem, żeby zainteresować dzieci magią drzewa czy szumu wodospadu?” Rozmowa z ekologiem Jackiem Bożkiem

Przejdz do: