Juul na poniedziałek, cz. 50 – Urlop w rodzinie patchworkowej
| Juul na poniedziałek, cz. 50 – Urlop w rodzinie patchworkowej

Juul na poniedziałek, cz. 50 – Urlop w rodzinie patchworkowej

Jesper Juul jest duńskim pedagogiem i terapeutą rodzinnym o światowej renomie. Propaguje idee szacunku i współdziałania z dzieckiem we wzajemnych relacjach oraz dojrzałe przywództwo dorosłych.

Wraz z wydawnictwem MiND przygotowaliśmy 85 unikatowych tekstów Juula. Do przeczytania w każdy poniedziałek na dziecisawazne.pl.

Pytanie rodzica:

Przed nami wyjazd wakacyjny, ale moje marzenia o odpoczynku chyba nie zostaną spełnione. Mój mąż ma córkę z poprzedniego małżeństwa, z którą w przeszłości świetnie się rozumiałam. Kiedy braliśmy ślub, ona miała siedem lat. Teraz ma siedemnaście i już od jakiegoś czasu zaczęła być bardzo zazdrosna. Robi wszystko, żeby jej rodzice spędzali jak najwięcej czasu razem i jest w tym bardzo kreatywna. Potrafi tak manipulować bezgranicznym zaufaniem swoich rodziców, że ja zaczęłam na tym cierpieć.

Mam z mężem jeszcze dwoje wspólnych dzieci. Kiedy córka męża jest z nimi, oznajmia im, że tylko ją rodzice kochają. Staram się na to reagować racjonalnie, ale jest mi coraz trudniej. Byłą żonę męża uważałam dotychczas za przyjaciółkę, ale ostatnio zaczęła domagać się bardzo dużo uwagi i wywiera presję na moim mężu, żeby spędzał jak najwięcej czasu z ich córką.

Mąż nie bardzo potrafi spojrzeć na tę sytuację z mojego punktu widzenia. Mijały lata, a my nie znaleźliśmy żadnego rozwiązania tej sytuacji. Mamy na koncie kilka bardzo męczących wyjazdów wakacyjnych z gniewną nastolatką, która uważa, że ojciec ją odtrąca. Domaga się całej naszej uwagi i nie chce zrozumieć, że inni także jej potrzebują.

Mąż uważa, że nasze życie rodzinne jest bardzo harmonijne, ale ja wcale nie czuję się dobrze. Mamy księżniczkę, która ma pretensje do tronu. Dlatego właśnie spodziewam się, że tegoroczne wakacje także przyniosą wszystko, tylko nie odpoczynek i relaks. Wrócę z nich zmęczona do swoich obowiązków domowych, marząc o zupełnie innym urlopie…

Zastanawiam się, czy miałby Pan dla nas jakąś radę, jak moglibyśmy w piątkę spędzić przyjemnie urlop. Być może nie potrafię wybaczyć dziewczynie, która za wszelką cenę stara się być w centrum uwagi. Być może jest już za późno. Potrzebuję tego urlopu, żeby naładować baterie, oraz rodziny, w której czuję się dobrze i bezpiecznie.

Odpowiedź Jespera Juula:

Zawsze zaskakuje mnie, jak długo kobiety potrafią cierpieć w samotności, nie mówiąc o tym nikomu. Owszem, słusznie obawia się Pani wyjazdu na wakacje. Pierwsze małżeństwo męża ma wciąż zbyt wielki wpływ na Pani rodzinę. Nie wiem, dlaczego pasierbica zachowuje się tak destrukcyjnie, ale wiem jedno: to Pani i mąż ponosicie za to odpowiedzialność. Mąż – ponieważ nie podejmuje klarownych wyborów, Pani – ponieważ tak długo się temu przygląda. Faktem jest, że to on gra tutaj główną rolę i z pewnością ma wiele wytłumaczeń dla swojego zachowania.

Uważam, że mąż powinien być przede wszystkim lojalny wobec całej swojej rodziny, włączając w to także jego starszą córkę. Świadomie mówię tutaj o lojalności, a nie o miłości, ponieważ miłość jest uczuciem. Jak długo nie wyraża się ona w zachowaniu pełnym miłości, tak długo nie ma większej wartości.

Oczywiście, jest duża pokusa, żeby odpowiedzialnością za całą sytuację obciążyć córkę męża. Jednak gdyby to on przyszedł do mnie po radę, nigdy nie zasugerowałbym mu, aby rozluźnił z córką swoją relację. Zamiast tego proponuję, abyście razem odbyli z nią rozmowę, w czasie której omówilibyście jej przyszłą rolę w rodzinie.
Ja widzę dwie możliwości, żeby mogła Pani pozostawać w relacji z mężem, jednocześnie zachowując szacunek do samej siebie.

Po pierwsze, może powiedzieć mu Pani to wszystko, co napisała mnie, i poprosić, aby przekazał swojej córce, że nie pojedzie w tym roku z Wami na wakacje. Ważne jest przy tym, aby powiedział jej także, że nie robi tego tylko dla Pani. Gdyby jednak nie chciał tego zrobić, to możecie podzielić rodzinę (co w rzeczywistości dzieje się już od lat) i pojechać na wakacje oddzielnie: Pani z dwójką swoich dzieci, a mąż ze swoją córką.

Mogę sobie wyobrazić, że moja odpowiedź zasugeruje, że w tej całej sytuacji jest Pani ofiarą. Proponuję jednak, aby zupełnie szczerze odpowiedziała sobie Pani na pytania: „Czy jestem gotowa wziąć odpowiedzialność za swoje życie? Czy mogę przestać zrzucać winę na męża za to, że przesunął na dalszy plan mnie i moje dzieci?”..

Jeśli potrafi Pani odpowiedzieć na te pytania twierdząco, to problem jest już rozwiązany. Jeśli jednak odpowie Pani „Być może” albo „Nie”, wtedy zamiast zastanawiać się, gdzie jechać na wakacje, sensowniej byłoby raczej pomyśleć o tym, jak zamierza Pani spędzić resztę swojego życia.

Tekst opublikowany w austriackim piśmie „Der Standard”, udostępniony dzięki wydawnictwu MiND i FamilyLab.

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Dzieci są ważne

Dobry Duch serwisu Dziecisawazne.pl:)
Odwiedź stronę autorki/autora: http://dziecisawazne.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Jak uczy się mózg i dlaczego szkoła nie wspiera naturalnych procesów uczenia się?

Juul na poniedziałek, cz. 67 – Diagnozy – mogą być pomocne, ale mogą także stygmatyzować

Bliskość wspiera mowę. Rozmowa z Wiolą Wołoszyn

Przejdz do: