Juul na poniedziałek, cz. 59 – Kiedy ciężko dogadać się z teściową
| Juul na poniedziałek, cz. 59 – Kiedy ciężko dogadać się z teściową

Juul na poniedziałek, cz. 59 – Kiedy ciężko dogadać się z teściową

Jesper Juul jest duńskim pedagogiem i terapeutą rodzinnym o światowej renomie. Propaguje idee szacunku i współdziałania we wzajemnych relacjach z dzieckiem oraz dojrzałe przywództwo dorosłych.

Wraz z wydawnictwem MiND przygotowaliśmy 85 unikatowych tekstów Juula, które czytajcie w każdy poniedziałek na dziecisawazne.pl.

Pytanie rodzica:

Mam dość skomplikowaną relację z teściową. Nie jest mi łatwo obiektywnie o tym pisać. Jest to osoba, która nigdy nie mówi, że kogoś lubi albo kocha. Pracuje w pomocy społecznej i spotyka w pracy bardzo wielu ludzi, jednak sama opowiada, że wszyscy czują się przy niej zestresowani. Często bywa niemiła i wypowiada zdania, które mogą zranić. Stale wtrąca się we wszystko, co robimy, i ciągle nas krytykuje.

Mamy dwóch synów: dwulatka i czterolatka. W naszej rodzinie jest kilka ważnych reguł. “Tak” znaczy tak, a “nie” znaczy nie. Przykładamy dużą wagę do uprzejmości. W domu teściowej nie ma natomiast żadnych reguł, więc mój starszy syn zachowuje się u niej zupełnie inaczej niż u nas. Kiedy wraca potem do domu, wydaje się sfrustrowany i zagubiony, bo u babci dostaje wszystko, czego zapragnie i kiedy zapragnie. Często jej mówiłam, że anarchia panująca w jej domu nie służy mojemu synowi, ale bez skutku.

Zastanawiam się, czy taka sytuacja może obiektywnie mu zaszkodzić. Teściowa traktuje fatalnie również swojego męża. Mój syn to widzi, a potem opowiada mi, jak straszni są dziadkowie. Zdarza się także, że teściowa opowiada mu, iż rzeczy, na które pozwalamy w domu, są złe. Na przykład ostatnio powiedziała mu, że przebieranie się w kobiece ubrania dla zabawy to głupota. Nie podoba jej się, że pozwalam na to moim synom.

Do tego dochodzi fakt, że teściowa chce spotykać się tylko z moim starszym synem, a młodszego w ogóle nie zaprasza. Mimo tego wszystkiego nie zabraniam starszemu chodzenia do babci i może to robić, kiedy chce.
Myślę, że miała bardzo trudne dzieciństwo. Być może przeszkadza jej także to, że ja jestem otwartą osobą i akceptuję rzeczy takimi, jakie są.

Odpowiedź Jespera Juula:

Na końcu swojego listu podaje pani wyjaśnienie całego problemu. To dzieciństwo pani teściowej spowodowało, że trudno jest jej być miłym i pokazywać na zewnątrz ciepłe uczucia. Rozwinęła w sobie pewną strategię przetrwania, która trzyma innych ludzi na dystans. Może się to wydawać paradoksalne, że w takiej sytuacji wybrała zawód, który polega na pracy z ludźmi.

Teściowa ukształtowała tak swoje życie i wypracowała taką postawę, żeby móc usprawiedliwiać swoje ograniczenia. Oczywiście, dokonało się to w sposób niezaplanowany. Najpewniej też nie zdaje sobie sprawy, że bezwzględna szczerość, jeśli jest pozbawiona miłości, nie ma żadnej wartości dla ludzi, którzy ją otaczają. Ostatecznie doświadcza pod koniec życia takiej samej samotności i izolacji, jakiej doświadczyła w dzieciństwie. To smutne, ale tylko w taki sposób może uniknąć spojrzenia prawdzie w oczy. Jak długo jest jednak w stanie “dzielić i rządzić”, tak długo nie musi konfrontować się z rzeczywistością.

Władza, jaką pani teściowa posiada w swojej, a także w pani rodzinie, jest ważnym elementem jej życia. Nie jestem w stanie ocenić, czy pani synowie cierpią z tego powodu, czy nie. Faktem jest, że jej postawa ma wielki wpływ na panią, na pani męża i na teścia.

Dla pani starszego syna taka relacja jest najprawdopodobniej dość trudna. Na szczęście ma rodziców, którzy pomagają mu radzić sobie ze zwątpieniem i smutkiem. Nie umiem powiedzieć, na ile takie doświadczenia mogą wpłynąć na jego przyszłe relacje z kobietami. W końcu najważniejszą osobą w jego życiu nie jest babcia, tylko mama i tata.

Wydaje mi się, że próba zwrócenia uwagi teściowej na nierówne traktowanie wnuków, będzie nieskuteczna. Trzeba by wtedy odwołać się do argumentu moralnego, a to nie zrobiłoby na niej większego wrażenia. Jej świat wygląda w ten sposób, że niektórzy ludzie należą do bliskiego kręgu, a inni nie należą – bo są głupi.

Moje doświadczenie podpowiada mi jednak, że można zrobić jedną rzecz, która niekiedy zmienia takie relacje. Jest to bezpośrednia, osobista, ciepła i nieuprzedzona konfrontacja. Musi pani powiedzieć teściowej, jak się pani wobec niej czuje i co się w pani dzieje, a jak się pani chciałaby czuć. To jest coś, co pani syn i teść już dawno powinni byli zrobić. Jeśli nie mieli na to dość siły i odwagi, to teraz ponoszą część odpowiedzialności za jej izolację.

W czasie tej konfrontacji proszę spróbować ograniczyć się maksymalnie do pięciu zdań. Muszą one wyjść prosto z pani serca i mówić tylko o tym, czego pani chce i czego pani nie chce. Proszę nie opisywać ani nie oceniać zachowania teściowej ani jej osoby. Jeśli nie będzie ona w stanie przyjąć tak wielkodusznej oferty z pani strony, sama na tym najwięcej ucierpi. Ale pani również będzie cierpieć, ponieważ radzenie sobie z jej destrukcyjnym zachowaniem kosztuje panią wiele czasu i energii. Przed tą rozmową mogłaby pani przypomnieć mężowi, że potrzebuje pani jego lojalności. To jest nie tylko pani problem, ale również jego i całej waszej rodziny.

Tekst opublikowany w austriackim piśmie „Der Standard”, udostępniony dzięki wydawnictwu MiND i FamilyLab.

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Dzieci są ważne

Dobry Duch serwisu Dziecisawazne.pl:)
Odwiedź stronę autorki/autora: http://dziecisawazne.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

„Człowiek to jedyny ssak, który odstawia swoje potomstwo, zanim ono będzie na to gotowe”. 3 historie o samoodstawieniu się dziecka od piersi

Czy faktycznie myślisz, to co myślisz? O wielkiej roli przekonań w naszym życiu

Juul na poniedziałek, cz. 63 – Wszystkie dzieci potrzebują autorytetu osobistego

Przejdz do: