Juul na poniedziałek, cz. 77 – Kiedy dziecko jest uzależnione od pochwał
| Juul na poniedziałek, cz. 77 – Kiedy dziecko jest uzależnione od pochwał

Juul na poniedziałek, cz. 77 – Kiedy dziecko jest uzależnione od pochwał

Jesper Juul jest duńskim pedagogiem i terapeutą rodzinnym o światowej renomie. Propaguje idee szacunku i współdziałania we wzajemnych relacjach z dzieckiem oraz dojrzałe przywództwo dorosłych.

Wraz z Wydawnictwem MiND przygotowaliśmy 85 unikatowych tekstów Juula. Czytajcie je w każdy poniedziałek na dziecisawazne.pl.

List do Jespera Juula:

Mam piętnaście lat. Zawsze dostawałam dużo wyróżnień i pochwał od przyjaciół i rodziny. W ciągu ostatnich trzech lat grałam w piłkę ręczną, zajmowałam się tańcem i wiele czasu poświęcałam na naukę. Prawie ze wszystkich przedmiotów w szkole mam najlepsze stopnie. Po każdej lekcji tańca nauczycielka mnie chwali: „Jesteś naprawdę świetna”. Mówi tak tylko do mnie. Kiedy gramy w piłkę, zawsze słyszę, że jestem najlepsza na boisku. Z początku było to fantastyczne, byłam tym oszołomiona. Powoli jednak zaczęło dziać się coś takiego, że nie mogę wyjść z lekcji tańca bez pochwały nauczycielki. A jeśli nie dostanę najlepszego stopnia z klasówki albo nie pobiegnę najlepiej na zawodach, to moje życie wali się w gruzy.

Gdy dotarło do mnie, że faktycznie mogę być w kilku rzeczach najlepsza, to moja potrzeba współzawodnictwa rozwinęła się do tego stopnia, że chcę być najlepsza we wszystkim. Gotowa jestem się zamęczyć. A najgorsze jest to, że wszystkie miłe uwagi i pochwały już prawie nic dla mnie nie znaczą, bo nie są wystarczająco pozytywne. Kompletnie straciłam radość z tego, co robię. Trudno mi żyć z poczuciem, że zawsze we wszystkim muszę być najlepsza i cały czas porównywać się z innymi, zwłaszcza z dziewczynami z lekcji tańca. Konkurencja między nami jest twarda, mam ochotę się z niej wycofać, ale to trudne. Doszło do tego, że czuję, że powinnam prosić o pomoc.

Odpowiedź Jespera Juula:

Twój list to jedno z najbardziej osobistych wyznań na temat tego, co może z nami zrobić nadmiar pochwał, jakie znam. Wyróżniasz się także pod tym względem! Ale czytałem twój list ze smutkiem, bo wiem, że wielu młodych ludzi znalazło się w takiej samej pułapce jak ty. Niektórzy zwracają się do lekarzy, którzy błędnie diagnozują u nich depresję i zapisują lekarstwa. U innych dochodzi do zaburzeń jedzenia lub samookaleczeń. To przykre, że wielu lekarzy nie potrafi odróżnić problemów uczuciowych od kryzysu egzystencjalnego. Nasz system charakteryzuje się wielką niewiedzą na ten temat, zwłaszcza w odniesieniu do dzieci i młodzieży. Dlatego twój list jest nieocenionym dokumentem, który może pomóc innym młodym ludziom.

Najlepsze książki dla dzieci i rodziców - księgarnia Natuli.pl

Zgadzam się, że potrzebujesz pomocy. Mam nadzieję, że wraz z rodzicami i wychowawcą szkolnym znajdziesz psychologa lub terapeutę, który poświęci najbliższy rok na to, by w twoim wnętrzu znowu odnaleźć człowieka. Twoje uzależnienie od pochwał nie wynika z potrzeby stłumienia bólu, strachu czy rozpaczy. Nigdy przecież nie zostałaś wykorzystana ani zdradzona, co oznacza, że twoja osobowość jest nienaruszona, rozwinięta i piękna. Czuć się chwalonym to dobre uczucie. Ale ty masz dość poczucia własnej wartości, by oderwać się od tego i samodzielnie ocenić swoje życie na nowo. Część chwały za to należy się twoim rodzicom, którzy, mam nadzieję, zechcą razem z tobą uczyć się nowych sposobów kochania i będą cię w nadchodzących latach wspierać. A jeśli nie, to dasz sobie radę z pomocą dobrych przyjaciół i ludzi, którzy cię cenią bez względu na twoje osiągnięcia.

Ja też dawałem sobie świetnie radę w szkole, na boisku piłkarskim i tenisowym ‒ i też miałem problem z pochwałami. Blisko dziesięć lat chodziłem do różnych psychoterapeutów, a oni jak jeden mąż powtarzali: „Musisz nauczyć się przyjmować pochwały”. Byłem rozdarty między własnymi odczuciami a szacunkiem dla ich autorytetu. Za każdym razem, kiedy mnie chwalono, robiłem się smutny, a oni uważali, że powinienem się cieszyć.

Jeszcze pracując jako terapeuta, sam wielokrotnie powtarzałem błąd moich terapeutów, dopóki pewna młoda i piękna kobieta nie otworzyła mi oczu. Była ona przez kilka miesięcy moją klientką. Kiedyś powiedziała: „Jesper, jeśli ty naprawdę nie potrafisz zrozumieć, że można być pięknym i równocześnie przeżywać piekło, to będę musiała poszukać sobie innej pomocy. Przez całe życie ludzie tylko na mnie patrzyli. Teraz chcę, żeby mnie wreszcie dostrzegli!”. Dużo lepiej ode mnie wiedziała, że swoistym kalectwem osób ładnych i zdolnych jest to, że ludzie patrzą na nich, chwalą ich i podziwiają, ale rzadko dostrzegają to, kim naprawdę są. W ten sposób minęło wiele lat, zanim dotarło do mnie, że moi terapeuci się mylili. Zawsze, kiedy mnie chwalono, dawała o sobie znać moja tęsknota za tym, by zostać naprawdę dostrzeżonym.

Masz szczęście, że tak wcześnie odkryłaś, że coś jest nie w porządku. Może powinnaś zrobić sobie przerwę od tańca i sportu? Jednak nie twoje zajęcia są tutaj problemem, lecz nierealistyczne oczekiwania, że wybitne osiągnięcia wzbogacą twoje życie. Pewien dziadek spytał kiedyś swego pięcioletniego wnuka: kim chciałbyś być, kiedy będziesz dorosły? „Chcę być najlepszy!” ‒ brzmiała odpowiedź. „Ale najlepszy w czym?” – pytał dalej dziadek. „Chcę być najlepszym sobą, oczywiście” – odparł chłopiec. Życzę ci szczęścia i powodzenia na nowej drodze odkrywcy i czekam na wiadomości na temat twoich postępów.

Fragment książki: Jesper Juul, Przestrzeń dla rodziny, Wydawnictwo MiND 2012

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Dzieci są ważne

Redakcja serwisu dziecisawazne.pl.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://dziecisawazne.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

10 pomysłów na zabawy, przy których rodzic może… poleżeć!

Jak dziecko buduje więź z rodzicem w pierwszym roku życia

5 inspirujących przepisów na potrawy z kaszą jaglaną {na słodko i słono}

Przejdz do: