Nie każde dziecko siada w wieku 6 miesięcy! O rozwoju niemowlęcia w pierwszym roku życia okiem fizjoterapeuty
| Nie każde dziecko siada w wieku 6 miesięcy! O rozwoju niemowlęcia w pierwszym roku życia okiem fizjoterapeuty

Nie każde dziecko siada w wieku 6 miesięcy! O rozwoju niemowlęcia w pierwszym roku życia okiem fizjoterapeuty

Pierwszy rok życia to czas niezwykle dynamicznego rozwoju wszystkich narządów i układów w ciele człowieka. Z bezbronnego, nieumiejącego przeciwstawić się sile grawitacji maleństwa dziecko w ciągu roku zmienia się w całkiem autonomiczną jednostkę, która bez trudu dociera do wyznaczonego celu czworakując („raczkując”), wspinając się, niejednokrotnie już chodząc.

Tabele rozwojowe bardzo upraszczają niezwykłą złożoność rozwoju

Rozwój ten nierzadko nie przebiega tak harmonijnie, jak byśmy tego oczekiwali my i… dostępne tabele rozwojowe. Dziecko miewa momenty stagnacji, w czasie których wydaje się (choć najczęściej to tylko pozory), że nic się nie dzieje, że maluch się nie rozwija. Miewa skoki rozwojowe, kiedy z dnia na dzień zmienia dotychczasowy wzorzec motoryczny.

Mało które dziecko rozwija się w sposób płynny, łagodnie i książkowo przechodząc z jednej umiejętności w kolejną. Dzieje się tak, ponieważ dojrzewanie ośrodkowego układu nerwowego jest sprawą niezwykle indywidualną. Strategia, tempo oraz liczba i jakość wzorców ruchowych, które niemowlę wykorzystuje w pierwszym roku życia, są, podobnie jak ono samo, zupełnie niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju. Warto więc, chociażby dla własnego spokoju, tę indywidualność dziecka uszanować i nie porównywać go do innych maluchów. A tym bardziej do wzorca zaproponowanego w tabeli rozwojowej…

Tabele rozwojowe bardzo upraszczają niezwykłą złożoność rozwoju psychomotorycznego, a tym samym procesu dojrzewania układu nerwowego i narządów zmysłów. Szufladkują, co z jednej strony świetnie proces ten porządkuje, z drugiej jednak bardzo ogranicza jego złożoność, nie uwzględniając alternatyw, nietypowych ścieżek rozwojowych czy chociażby marginesów rozwojowych. Bywa to powodem stresu wielu młodych rodziców, którzy porównują swoje maleństwo do proponowanego wzorca. Tabele rozwojowe wskazują na ilościowe aspekty rozwoju (czyli co kiedy powinno mieć miejsce), nie wspominając natomiast o jakości ruchów prezentowanych przez dziecko. Tymczasem z punktu widzenia fizjoterapeuty to właśnie jakość prezentowanych przez dziecko wzorców motorycznych świadczy o jego prawidłowym bądź nieprawidłowym rozwoju. Tabele nie uwzględniają okienek rozwojowych – choć tak naprawdę to na nich opiera się rozwój psychomotoryczny.

Dla wielu aktywności okresu niemowlęcego jesteśmy w stanie podać przedział czasowy, kiedy dana czynność powinna się pojawić. I z reguły czas ten obejmuje 3, 4, a bywa nawet, że 6 miesięcy! Na przykład okienko rozwojowe dla samodzielnego siadania to czas między 6 a 10 miesiącem życia (co oznacza, że połowa populacji osiąga samodzielnie pozycje siedzącą w wieku 8 miesięcy, a tylko niewielki odsetek w wieku 6 miesięcy! To ważna informacja dla tych, którzy żyją w błędnym, a niestety wciąż dość powszechnym, przekonaniu, że dziecko siada w wieku 6 miesięcy). Dla chodzenia okienko rozwojowe trwa aż 6 miesięcy, normą bowiem jest, że niemowlę zaczyna chodzić między 12 a 18 miesiącem życia.

Podział na 4 kwartały

Nieco korzystniejszy, a przede wszystkim praktyczniejszy niż podział pierwszego roku życia dziecka na miesiące, wydaje mi się podział na 4 kwartały. To nadal spore uogólnienie i uproszczenie, postaram się jednak przedstawić je, pokazując pewne zależności funkcjonalne, które mogą mieć przełożenie na adekwatne dla danego okresu i wspierające rozwój dziecka postępowanie z maluszkiem – zabawę, pielęgnację czy dobór akcesoriów.

I kwartał, czyli „IV trymestr ciąży”

Nie bez powodu I kwartał życia dziecka nazywany bywa IV trymestrem ciąży. Maleństwo w tym okresie funkcjonuje na niskich poziomach ośrodkowego układu nerwowego i prymitywnych odruchach noworodkowych. Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że dziecko w okresie tym skoncentrowane jest na fizjologii i przetrwaniu. Napięcie, siła i koordynacja mięśni jego ciała nie pozwalają mu na przeciwstawienie się sile grawitacji.

Dziecko przebywa we wzorcach asymetrycznych, niezwykle istotne jest jednak, aby asymetria ta była jak najbardziej symetryczna – czyli chociaż główka dziecka stale zwrócona jest w bok, zwracała się zarówno na jedną, jak i na drugą stronę. Stopniowo maluszek zaczyna oswajać się z otoczeniem, pojawiają się pierwsze reakcje społeczne, maleństwo odkrywa swoje ręce, zaczyna zwracać uwagę na zawieszone nad nim zabawki. Ukoronowaniem tego okresu jest organizacja w linii środkowej ciała, czyli umiejętność utrzymania prosto główki, np. patrząc na pochylającego się nad maleństwem opiekunem, wkładając obie rączki do buzi czy oglądając je przed sobą.

Jakie jest zadanie opiekunów w tym okresie? Przede wszystkim zapewnić dziecku komfort i poczucie bezpieczeństwa. Dużo tulić, nosić i adekwatnie reagować na potrzeby niemowlęcia tak, aby warunki zastane przez dziecko w życiu pozałonowym choć trochę zbliżyć do tych, w jakich wzrastało w ostatnich 9 miesiącach. Ogromne znaczenie mają wszelkie zabiegi pielęgnacyjne i manipulacje wykonywane z dzieckiem – podnoszenie, odkładanie, ubieranie i rozbieranie oraz kąpiel, które powinny być wykonywane w sposób łagodny, spokojny, symetryczny i naprzemienny, z kontrolą główki niemowlęcia.

II kwartał, czyli „oto ja”

W okresie tym dziecko coraz lepiej poznaje swoje ciało. Odkrywa najpierw ręce, brzuch, kolana, a na koniec stopy, które często na koniec tego kwartału lądują w jego buzi. Dziecko coraz intensywniej doświadcza swojego ciała i bawi się nim. Można powiedzieć, że w okresie tym ono jest najlepszą zabawką maluszka. Dziecko w tym kwartale przekonuje się do pozycji leżenia na brzuchu, często już w okolicach 5 miesiąca samodzielnie potrafi przetoczyć się na niego z pleców. Pozycja ta staje się bowiem dla dziecka coraz bardziej funkcjonalna – potrafi już wykonać aktywny, ergonomiczny podpór (na razie głównie na przedramionach), utrzymywanie główki przestaje więc być problemem. A obserwowanie świata z tej pozycji jest dużo ciekawsze niż z leżenia na plecach. Maluszek stopniowo uczy się sięgania do zabawek, chwytania ich, manipulowania. Nadal intensywnie rozwija kontakty społeczne, intensywnie reagując na zabawy z opiekunem.

W II kwartale warto już pomyśleć o zorganizowaniu dziecku miejsca do zabaw na podłodze. Czy to będzie dywan, czy mata – ważne, żeby przestrzeń ta była bezpieczna, niezapadająca się (jak materac łóżka) i nieślizgająca się (jak materiałowa mata edukacyjna). Idealnie jest pozwolić maluszkowi maksymalnie doświadczać jego ciała np. poprzez masażyki, podnoszenie i odkładanie z wykorzystaniem rotacji, pozostawianie bosych stóp czy możliwość zabawy przez dłuższy czas nago.

III kwartał, czyli „ruszam w świat”

III kwartał to wielki, widoczny gołym okiem nawet dla największych laików, skok w rozwoju motoryki dużej. To czas wielu kamieni milowych takich jak samodzielne siadanie, piwoty, pełzanie czy raczkowanie. Wszystko po to, aby maluszek, dotąd skoncentrowany na sobie, mógł wreszcie ruszyć w wielki świat. Dziecko jest w ciągłym ruchu, bardzo rzadko przyjmując pozycję leżenia na plecach, która jest już zupełnie niefunkcjonalna i… nudna. W pozycji na brzuchu podnosi się coraz wyżej, co pozwala mu na coraz dalsze i wyższe eksplorowanie otoczenia. To czas doskonalenia wzorca rotacji, który zapewnia ergonomię ruchów i postawy ciała przez całe życie. Im bardziej maluszek wzmocni swoje ciało w parterze, tym pewniej będzie się w przyszłości czuł i lepiej wykorzystywał możliwości swojego ciała.

Zadaniem w tym okresie dla opiekunów jest przede wszystkim nie przeszkadzać (nie przyspieszać, nie ograniczać poprzez wkładanie do dziwnych przyrządów typu chodzik) i zapewnić pełne bezpieczeństwo. Warto pozwolić maluszkowi w tym czasie trochę się pobrudzić – czy to podczas jedzenia, czy pozwalając poleżeć i popełzać na piasku czy zielonej trawie.

IV kwartał, czyli „mały odkrywca”

Wytrenowana w poprzednim okresie motoryka duża staje się obecnie podłożem do doskonalenia kolejnych funkcji, głównie z zakresu motoryki małej i mowy. Pojawia się „palec wskazywalec”, który dobitnie informuje opiekunów, co w tej chwili interesuje małego odkrywcę, co chce zobaczyć z bliska, czego dotknąć, co nazwać… Zmiany pozycji nie stanowią dla maluszka już żadnego problemu, dziecko zaczyna w pełni panować nad swoim ciałem. Niemowlęta w tym okresie uwielbiają pokonywać różne przeszkody na czworakach, wspinać się na duże przedmioty. Statyczna pozycja siedząca przyjmowana jest w zasadzie tylko w celu dokonania dogłębnej analizy znalezionego na podłodze farfocla… Maluszek jest coraz wyżej i wyżej. Przytrzymując się mebli, w końcu osiąga upragnioną pozycję dwunożną, robi pierwsze kroki do boku przy meblach, uczy się kontrolowanego obniżania środka ciężkości (kucania). Okres ten jest niewątpliwie czasem kamieni milowych w zakresie motoryki małej – rozkwitają coraz bardziej precyzyjne rodzaje chwytów, manipulacja osiąga coraz wyższy poziom.

W tym czasie zadanie opiekunów powinno polegać przede wszystkim na zapewnieniu maksymalnego bezpieczeństwa małemu odkrywcy. Warto proponować maluszkowi nie tylko zabawki, ale również bezpieczne przedmioty codziennego użytku (część dzieci sama się o to upomina, przegrzebując kuchenne szafki), pozwolić pobawić się tzw. materiałem sypkim – makaronami, mąkami, kaszami…

Pamiętajmy też, że rozwój malucha w pierwszym roku życia nie bez powodu nazywany jest psychomotorycznym. Nierozerwalność motoryki i psyche obserwujemy na każdym opisanym wyżej etapie. Maluszek skieruje rączkę do zabawki, jeśli będzie nią zainteresowany/jeśli będzie ona adekwatnie do jego wieku interesująca (psyche pobudza motorykę). Malec będzie mógł bliżej przyjrzeć się zabawce, doświadczyć jej, jeśli będzie mógł swobodnie się do niej dostać (motoryka pobudza psyche). Nie ograniczajmy więc rozwoju psychomotorycznego dzieci, nadużywając różnego rodzaju „pomocy”. Adekwatnie do wieku i potrzeb malucha dostosowujmy podłoże, na którym przebywa, zabawki i otoczenie. A przede wszystkim – cieszmy się tym niezwykłym czasem, który mamy szczęście obserwować, bo on tak szybko mija…

Foto: flikr.com/angelav

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Anna Schab

Fizjoterapeutka, terapeutka metody NDT Bobath i Integracji Sensorycznej. Doktorantka na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Współzałożycielka i szkoleniowiec w stowarzyszeniu BuggyGym, promującym na co dzień fitness na świeżym powietrzu z dzieckiem w wózku. Szczęśliwa i spełniona żona oraz mama Stasia, Kazia i Uli. Prowadzi prywatny gabinet fizjoterapii dla dzieci i niemowląt w Cieszynie.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://www.facebook.com/Fizjoterapia-dzieci-i-niemowl%C4%85t-Anna-Schab-361322127559209/?fref=ts




Ząbkowanie – jak naturalnie łagodzić objawy

„Wygląda na to, że tylko ja sobie nie radzę”

Wizyta u dentysty przed i w czasie ciąży – dlaczego jest to takie ważne?

Przejdz do: