Krótka historia mleka modyfikowanego
Święta, święta, święta... zobacz PREZENTY dla dzieci
| Krótka historia mleka modyfikowanego

Krótka historia mleka modyfikowanego

Mleko modyfikowane to wynalazek, który pozwala przetrwać tym dzieciom, które w normalnych warunkach by nie przetrwały – bo ich mamy nie mogą karmić piersią, nie mają dostępu do banków mleka naturalnego... Tyle tylko, że te krytyczne sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko (szacuje się, że niedostatek pokarmu i wykluczenia karmienia ze względu na stan zdrowia dotyczą 1-2 proc. kobiet).

Zdecydowana większość dzieci mogłaby być karmiona piersią, gdyby wzrosła społeczna świadomość dotycząca korzyści z naturalnego karmienia i poparcie społeczne dla tych, którzy podejmują starania, by karmić. Konsekwentne kampanie prowadzone przez producentów mieszanek w ciągu dziesięcioleci zrobiły jednak swoje.

Kiedy wynaleziono mleko modyfikowane i jak wyglądało życie przed nim?

Okazuje się, że aż do połowy XIX wieku jedyną opcją, by wykarmić dziecko, było karmienie naturalne. Oczywiście, próby zastąpienia mleka z piersi podejmowano od dawien dawna, ale zazwyczaj z marnym skutkiem. Najczęściej więc w przypadku, gdy jakaś mama nie mogła karmić, bądź nie chciała, oddawano dziecko do karmienia mamce. Usługa była jednak dość kosztowna, dlatego w uboższych domach maluchy dokarmiano mlekiem krowim, rozcieńczonym wodą ze studni. Takie karmienie miało swoje konsekwencje – dzieci często poważnie chorowały, karmienie mlekiem krowim powodowało wyższy poziom śmiertelności.

W połowie XIX wieku niemiecki chemik Henri Nestle stworzył pierwszą mieszankę – ze zboża i szwajcarskiego mleka. Napój przyjął się dobrze, a wkrótce ruszyła cała machina pracująca nad jego udoskonalaniem. I wietrząca w tym niezły biznes. W ciągu kilku lat mieszanka podbiła wiele państw i zdecydowano o jej masowej produkcji. Jednocześnie pojawiło się całkiem sporo konkurentów, pracujących nad udoskonaleniem składu produktu. Cały czas powstawał on jednak na bazie mleka krowiego. Nie dlatego, że mleko krowie jest najbardziej podobne do kobiecego, ale dlatego, że jest najbardziej dostępne, najłatwiejsze do pozyskania i najtańsze. I tak pozostało po dziś dzień.


Same mieszanki jeszcze na początku XX wieku nie były wcale bezpieczną alternatywą dla maluchów, choć już wtedy starano się przekonywać, że to doskonały pokarm. Raport z 1911 roku stworzony w USA wykazał, że w produktach zastępujących mleko kobiece jest masa fabrycznych zanieczyszczeń, które mogą mieć związek z większą śmiertelnością dzieci karmionych sztucznie. Dane z 1924 roku wykazały, że ryzyko śmierci niemowląt karmionych w ten sposób jest wyższe, niż zakładano. Częstotliwość umieralności dzieci karmionych sztucznymi mieszankami była wówczas sześciokrotnie wyższa, niż dzieci karmionych piersią. Dzisiejsze badania również udowadniają, że śmiertelność wśród dzieci karmionych sztucznie rośnie. Szczególnie, jeśli maluch karmiony jest wyłącznie butelką w pierwszych 3 miesiącach swojego życia (ryzyko wzrasta wówczas o 61 proc.).

Po co mieszanki?

Potrzeba, by znaleźć alternatywę dla mleka kobiecego związana była bezpośrednio z sytuacją kobiet na początku XX wieku. W dobie rewolucji przemysłowej zmuszone były one zostawić swoje niemowlęta tuż po porodzie i wrócić do pracy w fabrykach. Dodatkową trudność stanowił fakt, że w tym samym okresie coraz trudniej było znaleźć mamkę, a kres tej profesji nastąpił w okresie I wojny światowej. Ubogie kobiety wolały pójść do lepiej płatnej pracy w fabryce, niż karmić cudze dzieci piersią.

Dodatkowym impulsem rozbudzającym rynek mleka modyfikowanego był fakt wynalezienia gumowego smoczka i opracowanie technologii produkcji mleka skondensowanego. Wszystkie te wydarzenia miały miejsce w tym samym czasie, w którym odnotowano sporą nadprodukcję mleka krowiego. Producenci byli zmuszeni do szukania nowych rynków zbytu. Sprzyjające okoliczności spowodowały intensywny wzrost zainteresowania mieszankami i rozwój branży.

Agresywny marketing i malejące statystyki karmienia naturalnego

Swój najbardziej intensywny okres rozkwitu mieszanki przeżyły w latach 50. ubiegłego wieku. To wówczas pojawiło się mleko modyfikowane w postaci rozpuszczalnej, które stało się najbardziej popularnym produktem dla niemowląt. Naukowcy i marketingowcy zdołali przekonać matki, że mleko modyfikowane jest lepszym pokarmem dla ich dzieci i znacznie bardziej wartościowym od mleka z piersi. Wkrótce mleko modyfikowane przestało być traktowane jako produkt, który miałby pomagać tym dzieciom, które z różnych powodów nie mogą być karmione piersią, a zaczął być alternatywą dla żywienia naturalnego. Od początku lat 50. do 1970 roku statystyki karmienia piersią zaczęły drastycznie spadać. W 1988 roku rozpoczęły się wielkie kampanie marketingowe mleka modyfikowanego skierowane bezpośrednio do konsumentów (m.in. telewizyjne – w tych latach telewizor zaczął być, przynajmniej w USA, standardowym wyposażeniem każdego domu). Kampanie te wywołały duże napięcie między środowiskami naukowymi a producentami mieszanek. W 1990 roku Amerykańska Akademia Pediatrii wydała oświadczenie, sprzeciwiając się agresywnym kampaniom, mającym wpływ na globalny spadek karmienia piersią i konsumencką dezorientację. W tym samym czasie koszty samych mieszanek mocno wzrosły.

W dzisiejszych czasach produkcja mleka modyfikowanego to potężny biznes, liczony w setkach milionów dolarów. Pomimo wielkiego wyboru, istnieje kilka głównych producentów, z których wszyscy muszą spełniać te same, ściśle określone standardy wyznaczane przez różne instytucje (w tym US Food and Drug Administration). W samej produkcji zmieniło się zatem wiele, nadal jednak mieszanki nie są w stanie dorównać mleku kobiecemu. I prawdopodobnie – nigdy nie będą.

W kwietniu 2007 roku na zlecenie Amerykańskiej Agencji Badań i Jakości Opieki Zdrowotnej grupa naukowców przebadała 9 tysięcy opracowań naukowych, prowadzonych w latach 1966-2006, dotyczących karmienia piersią i karmienia mlekiem modyfikowanym. Wnioski płynące z tych badań są jednoznaczne.

Karmienie mieszanką:

  • zwiększa szanse wystąpienia infekcji dolnych dróg oddechowych, takich jak zapalenie oskrzeli i zapalenie płuc,
  • zwiększa ryzyko wystąpienia problemów związanych z układem pokarmowym,
  • zwiększa ryzyko zachorowania na zapalenie ucha wewnętrznego,
  • zwiększa ryzyko wystąpienia Nagłej Śmierci Łóżeczkowej,
  • zwiększa ryzyko zachorowania na cukrzycę pierwszego stopnia i drugiego stopnia,
  • zwiększa ryzyko zachorowania na białaczkę,
  • zwiększa śmiertelność w przypadku dzieci karmionych wyłącznie mlekiem modyfikowanym w pierwszych trzech miesiącach życia,
  • zwiększa ryzyko zachorowania na astmę,
  • zwiększa ryzyko otyłości,
  • dzieci karmione mlekiem modyfikowanym częściej chorują i są częściej hospitalizowane.

W 2003 roku opublikowano badania, w których wyliczono, że gdyby matki karmiły swoje dzieci piersią, ich przeżywalność na całym świecie wzrosłaby o 13 proc. Karmienie piersią ocaliłoby również wiele mam przed takimi chorobami, jak rak piersi czy rak jajników.

Foto: flikr.com/26539157@N07

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Dzieci są ważne

Dobry Duch serwisu Dziecisawazne.pl:)

Odwiedź stronę autorki/autora: http://dziecisawazne.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Jak rodzicielstwo przez zabawę pomaga rozwiązywać codzienne problemy?

Lęk w rodzicielstwie. Dlaczego warto go zrozumieć

Ciąża i poród w Finlandii

Przejdz do: