Kryzys na talerzu, czyli 8 przepisów na bieda-obiad (niektóre w wersji lux)

opublikowane przez: , dnia: 18. 01. 2012

Kryzys nie omija nikogo. Największa trucizna, czyli cukier, zdrożała już dawno, ceny innych nie pozostają w tyle. Portale z ogłoszeniami o pracę poszukują wyłącznie stażystów i praktykantów, a cena litra paliwa niebawem dogoni cenę biletu Intercity relacji Konin-Poznań Główny. Różnica będzie taka, że w Intercity częstują darmową kawą, do paliwa natomiast należało będzie ją sobie dokupić na stacji…

Nie traćcie jednak ducha, byłam w sklepie i obejrzałam budżetowe składniki obiadów. Dokonałam subiektywnego wyboru produktów dostępnych cały rok, ale na które największą chrapkę ma się zwykle zimą. Ma to związek z sezonowością potrzeb i menu, więcej o tym można poczytać w serwisie dziecisawazne.pl – ale oczywiście można to wszystko przyrządzać cały rok.

Zupa cebulowa z chlebem i…

  • 6 dużych cebul 80 gr/kg,
  • jakiś stary chleb,
  • ok. 2 litrów wody,
  • oliwa, pieprz (ew. papryka słodka, ale im mniej dodatkowych dodatków, tym lepiej dla zupy),
  • włoszczyzna albo suszone warzywa i lubczyk lub wegebulion.

Należy posiekać cebulę i zarumienić na oliwie. Tu pojawia się trudność – należy już teraz zaplanować formę ostateczną zupy. W kremie wielkość kawałków cebuli jest raczej bez znaczenia, w zupie z farfoclami jakoś lepiej smakują długie kawałki, cebulowe spaghetti.

W międzyczasie ugotowała się woda ze startymi warzywami, w niej ląduje cebula, całość gotuje się ok. kwadransa. Niektórzy gotują cebulę już z chlebem – mnie służy on w postaci grzanek, jako przerośnięta posypka, chrupiąca i złocista. Jeśli wybieracie opcję z grzankami, warto zrobić je właśnie teraz. Jeśli gotujecie chleb z całością, wrzućcie go do garnka i oddajcie się spokojnie się jakiejś innej czynności manualnej. Lub bezczynności.

odzywianie naturalne > Kryzys na talerzu, czyli 8 przepisów na bieda obiad (niektóre w wersji lux)   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo

…zupa chlebowa z cebulą

  • 6 kromek czerstwego chleba, koszt różny,
  • cebula,
  • ok. 1,5 litra wody,
  • włoszczyzna albo suszone warzywa i lubczyk albo wegebulion,
  • oliwa, przyprawy (zwłaszcza majeranek i lubczyk), czosnek.

Łatwo zapamiętać ten przepis, znając poprzedni. Odwracamy proporcje: wcześniej na 6 cebul jakiś kawałek chleba, tutaj inaczej: na 6 kawałków chleba – jedna cebula. Dalej podobnie: chleb pluska się w połowie bulionu (warzywa odławiamy albo nie), w tym czasie podsmażamy cebulę. Chleb trzeba zmiksować, dolać resztę bulionu, wrzucić całą resztę, gotować ok. 10 minut. Mieszać. Zjeść.

Multipotencjalność kapusty kwaszonej

W naturze kapusta kiszona występuje jako alternatywa droższa, więc w kryzysie używamy kwaszonej za ok. 3 zł/kg.

Robimy z kilograma kwaszonej kapusty wegański bigos, który jest bazą 4 potraw:

  1. Łazanek – powstają po zmieszaniu ciepłego jeszcze bigosu z makaronem w stosownym kształcie,
  2. Pierogów z kapustą – warto farsz przed zapakowaniem w ciasto mocniej doprawić, by zachował się smak,
  3. Wegańskiego bigosu – tutaj nie warto przeprowadzać żadnych modyfikacji,
  4. Niewegańskiego bigosu – należy wrzucić mięsne dodatki pasujące do bigosu, ale to znacznie podnosi koszt dania.

Składniki:

  • 1 kg kwaszonej kapusty,
  • 2 cebule ulubionej wielkości (jeśli chcemy zaimponować objętością potrawy, warto wybrać jak największe),
  • przyprawy (kminek, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, sos sojowy, ocet balsamiczny),
  • suszone śliwki (albo suszone pomidory, albo suszone grzyby, albo podsmażone pieczarki, albo wszystko naraz).

Na początek należy podsmażyć cebulkę, wrzucić przyprawy, pokrojoną kapustę, a jak się zacznie przypalać, warto dolać ciepłej wody. I tak dusić. Potem dodaje się pokrojone suszone śliwki (ilość według uznania) i dusi dalej, aż kapusta zmięknie. Można wrzucić przecier pomidorowy, ale zwykle na tym etapie bigos jest już idealny.

Dalej działamy już w zależności od sił, zapotrzebowania smakowego i produktów dostępnych w kuchennych szafkach. Ja tam stosuję oddanie się bezczynności.

Buraki pieczone z ziołami na gorąco lub na zimno

Burak to wiadomo: syrop z buraka, ćwikła, ty buraku, jak jeździsz?!, tani jak barszcz. No to o tym nie będę. Będę o wersjach ekskluzywnych. W cenie 90 gr/kg.

Buraczki pieczone z ziołami to jedna z moich ukochanych zimowych potraw. Burak się długo piecze, więc ciepło od kuchenki przyjemnie się rozchodzi, jak ktoś ma nieszczelną kuchenkę, to nie dość, że ciepło rozchodzi się lepiej i dłużej, to jeszcze czuć zapach tego arcydzieła, szczytu prostoty, działa godnego mistrzów… OK, składniki.

  • buraki,
  • oliwa,
  • zioła.

Liczba buraków zależy od pojemności piekarnika, na dwie blaszki i grill należy mieć z 6-8 sztuk. Bulwy się obiera i kroi w plastry. Każdy plaster smaruje się oliwą i posypuje ulubionymi ziołami. U nas w zeszłym sezonie rządziły cząber i oregano. Trzyma się wszystko w piekarniku, aż najgrubszy plaster będzie miękki, trwać to może nawet 1,5 godziny w temperaturze ok. 180 stopni. Dużo czasu na bezczynność.

Tak, można wcześniej buraczki zblanszować. Skróci czas przygotowania i znacznie zmieni smak potrawy – oczywiście będzie znacznie słodsza. Właściwie tak znacznie, że można ją nazwać całkiem inaczej. Kombinujcie śmiało.

Wierzcie lub nie – coś tak prostego jest świetną przekąską, jednostką warzyw do obiadu i dodatkiem do dania głównego. Już tylko dla porządku dodam, że buraki pieczone z ziołami na gorąco lub na zimno są obłędnie wyborne – zarówno gorące, jak i zimne.

Buraczki z boróweczkami

  • 6 buraczków,
  • 3 łyżki konfitureczek z boróweczek,
  • czosneczek,
  • oliweczka, occik balsamiczny albo cytryneczka.

Potrawę, żeby była prawdziwie budżetowa, warto zaplanować pół roku wcześniej i w sierpniu zamknąć boróweczki w słoikach oraz wekach. Jeśli tego nie uczyniliście, można takie kupić (nie, nie, ja nie sprzedam!) albo skorzystać z innego przetworu, wedle smaku i gustu: dzika róża? skórka pomarańczowa? Mmmm.

Buraczki po ugotowaniu w łupinach warto ostudzić zimną wodą i dopiero potem skroić w kosteczkę. Potem tak: dodajemy resztę składników, schładzamy, jemy bez opamiętania. I takie gotowe buraczki z boróweczkami też oczywiście można zamknąć w słoikach.

I nie taki kryzys straszny…

Foto

Autor artykułu

odzywianie naturalne > Kryzys na talerzu, czyli 8 przepisów na bieda obiad (niektóre w wersji lux)   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo
Agnieszka Mocarska opublikowanych: 7
Współzałożycielka portalu www.babyledweaning.pl – pierwszej polskiej strony o BLW, samodzielnym jedzeniu niemowląt. Lubi zmieniać miejsca zamieszkania, jedzenie to jej konik, przeżywa wiosenną fascynację połączeniem awokado i świeżego ogórka, nie lubi rozmarynu i papryki, lubi początki i poniedziałki, od 14 lat wegetarianka, alergiczka, miejska bicyklistka, a ostatnio radykalna emigrantka wewnętrzna.
http://babyledweaning.pl/

Pomóż nam się rozwijać. Podziel się artykułem na FB.

Chcesz poczytać więcej?

Powiązane tagi

11 odpowiedzi do “Kryzys na talerzu, czyli 8 przepisów na bieda-obiad (niektóre w wersji lux)”

  • ewa

    Brzmi zachecajaco. A co mi sie najbardziej w tym podoba tanie ,zdrowe i naturalne!

    15 lutego 2012, 19:29
  • il

    oliwa do tanich nie należy…

    28 stycznia 2012, 22:55
  • anetta

    A ja muszę przyznać, że mnie się forma artykułu bardzo spodobała. Apetycznie, lekko i zabawnie, jednak widać, że do czytania tylko dla ludzi z poczuciem humoru (niewybrednym :-) ).

    24 stycznia 2012, 13:04
  • anon

    Pani chce być miła, a tłum musi oczywiście rzucać w jej stronę oszczerstwami.

    23 stycznia 2012, 20:53
  • aga

    wszędzie świry, co zrobić :-)

    22 stycznia 2012, 20:59
  • Jula

    A mnie się artykuł bardzo podoba i na pewno wypróbuję kilka przepisów ( ech te buraki i kapusta…;)

    21 stycznia 2012, 23:31
  • Yoyo

    „od 14 lat wegetarianka, alergiczka” moze warto zaczac jesc mieso i inne paskudztwa? a tak swoja droga, to sie zawiodlem; po tytule myslalem, ze bedzie cos konkretnego, a tu taki artykulik-zarcik.

    19 stycznia 2012, 8:11
  • ossj

    „Buraczki z boróweczkami

    6 buraczków,
    3 łyżki konfitureczek z boróweczek,
    czosneczek,
    oliweczka, occik balsamiczny albo cytryneczka.”

    18 stycznia 2012, 16:22
  • ossj

    Aga, ja słyszałem że jak ktoś tak przesadnie i właściwie bezsensownie (jak dla mnie) zdrabnia to jest to jakims zaburzeniem psychicznym . L O L. Ale nie wierze w to :p

    18 stycznia 2012, 16:17
  • aga

    żarcik :)

    18 stycznia 2012, 10:58
  • Aga

    ocecik, boróweczki, ziemniaczki, łazaneczki…. co to wersja dla ludzi z niedorozwojem czy mniej zasobnym portfelem?

    18 stycznia 2012, 10:56

Twój komentarz




Eko-wiadomości

lukrecja_mLukrecja rośliną 2012 roku

Lukrecja została wybrana na roślinę roku 2012. Wyboru dokonał zespół naukowców z Uniwersytetu w Würzburgu w Niemczech oraz przedstawiciele WWF odpowiedzialni za ochronę środowiska


Dołącz do nas na Facebooku!

Nasze patronaty

nieprawdziwy-swiat_m
Nieprawdziwy świat
"Nieprawdziwy świat" porusza problem niekontrolowanego przez rodziców uczestnictwa dzieci w grach on line
siadamy-do-stolu_m
Uśmiechnij się! Siadamy do stołu
Książka duńskiego pedagoga i terapeuty Jesper Juul'a o wspólnych rodzinnych posiłkach
macierzynstwo-bez-lukru_m
Antologia „Macierzyństwo bez lukru”
30 matek skrzyknęło się przez Internet i stworzyło antologię tekstów ze swoich blogów, by pomóc Mikołajkowi, choremu na rdzeniowy zanik mięśni