Leki przeciwgorączkowe - dlaczego nie warto ich nadużywać?
| Leki przeciwgorączkowe – dlaczego nie warto ich nadużywać?

Leki przeciwgorączkowe – dlaczego nie warto ich nadużywać?

Gorączka, przeziębienie, ząbkowanie, złe samopoczucie - najczęściej stosowanym antidotum jest lek przeciwgorączkowy, który z reguły ma też właściwości przeciwbólowe.

Wielu rodziców stosuje go samowolnie bez konsultacji z lekarzem, choć nie brakuje także pediatrów, którzy zalecają je “na wszystko”, bo może dziecku się poprawi. Tymczasem nadużywanie leków przeciwgorączkowych i przeciwbólowych najzwyczajniej szkodzi zdrowiu, a już na pewno nie leczy.

Leki przeciwgorączkowe dostępne są na wyciągnięcie ręki

Nie trzeba nawet iść do apteki – można je dostać w większości dużych drogerii lub w marketach. To wszystko sprawia, że jesteśmy z nimi oswojeni – nie traktujemy ich jak leków (którymi w istocie są), a jak suplementy na poprawę samopoczucia.
Tymczasem leki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe – bez względu na to, na jakiej substancji czynnej bazują (najpopularniejsze w Polsce to ibuprofen i paracetamol), są farmaceutykami, które nie są obojętne dla zdrowia i mają swoje skutki uboczne.

Oto te wymienione na ulotce popularnego leku dla niemowląt od 3 miesiąca życia:

  • reakcje alergiczne (uczulenia) takie jak: wysypka skórna lub swędzenie skóry,
    problemy z oddychaniem,
  • sińce i krwawienia o nieznanej przyczynie,
  • zaburzenia czynności wątroby.

O ile same skutki uboczne nie brzmią jeszcze szczególnie dramatycznie, o tyle skutki przedawkowania już tak. Po podaniu zbyt dużej dawki leku mogą pojawić się wymioty, ból brzucha, spadek ciśnienia, pocenie się, pobudzenie ośrodkowego układu nerwowego z ożywieniem i drgawkami u dzieci, senność, śpiączka, depresja oddechowa, sinica. Może także dojść do trwałego uszkodzenia wątroby lub do zgonu dziecka. Dlatego tak ważnym jest, by nie podawać żadnych leków na własną rękę. Tym bardziej w przypadku przeziębienia, gdy często poza lekami na zbicie gorączki dzieci dostają inne syropki działające objawowo. Ręka w górę, kto sprawdził, czy nie występuje w nich ta sama substancja czynna?

Ponadto badania opublikowane przez “American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine” wskazują na dodatnią korelacją pomiędzy stosowaniem paracetamolu a zwiększonym ryzykiem astmy. Naukowcy z Instytutu Badań Medycznych Nowej Zelandii udowodnili, że stosowanie paracetamolu raz w roku zwiększa ryzyko astmy o 43%, natomiast zażywanie go raz w miesiącu podnosi to ryzyko aż o 250%. Z kolei na podstawie badań przeprowadzonych przez Szpital Dziecięcy Rileya w Indianapolis zaobserwowano, że Ibuprofen zwiększa ryzyko ostrej niewydolności nerek, jeśli zostanie podany dzieciom odwodnionym.

Jednocześnie udowodniono, że podawanie leków przeciwgorączkowych zbyt często i bez wyraźnej przyczyny może wydłużyć czas trwania infekcji*. Podwyższona temperatura stymuluje układ odpornościowy do walki z wirusami i chroni niejako przed nadkażeniem bakteryjnym, ponieważ zmniejsza się stężenie żelaza i cynku w osoczu, co hamuje rozwój bakterii chorobotwórczych i ich rozmnażanie jest dużo trudniejsze.

Co to jest gorączka?

Prawidłowa temperatura ciała waha się w ciągu doby i mierzona pod pachą najczęściej wynosi 36,6-37,2 stopni C, a w odbytnicy 36,5-37,8 stopnia C*. Wzrasta po godzinie 15-16 i jest najniższa po północy. Bywa, że u osób chwiejnych emocjonalnie temperatura nieco podnosi się i mierzona pod pachą wynosi 37,4-37,6. Stąd tak ważne jest poznanie temperatury w stanie zdrowia.

Przeczytaj: Dlaczego gorączka jest ważna?

O gorączce mówimy przy wzroście temperatury powyżej 38 stopni w pomiarze dziennym i 38,5 w pomiarze wieczornym. I jest to lekka gorączka. Odpowiednio w pomiarach wieczornych: 39 stopni to mierna gorączka, 39,5–40,5 to znaczna gorączka i temperatura 41 stopni to już stan zagrożenia życia.
*Warto także zdawać sobie sprawę z tego, że wiele niemowląt i małych dzieci ma podwyższoną temperaturę (powyżej 37 stopni) i że jest to ich standardowa ciepłota ciała.

Gorączka to nic innego jak odpowiedź immunologiczna organizmu w czasie infekcji. To nie choroba, a fizjologiczny mechanizm obronny. Organizm po prostu mobilizuje siły do walki (wraz ze wzrostem ciepłoty ciała zwiększają się procesy metaboliczne – z każdym 1 stopniem Celsjusza o około 10%.) W świetle tych informacji przedwczesne podanie leku zbijającego gorączkę nie tylko nie pomoże w szybszym powrocie do zdrowia, ale wręcz go utrudni.

Jak przekonuje lekarz, Katarzyna Świątkowska:
Gorączka jest naturalną reakcją organizmu na infekcję. Owszem, jest najczęściej sygnałem choroby, ale to jest tylko objaw, reakcja organizmu powstająca po to, by ją zwalczyć. Oczywiście, jeśli obserwujemy inne niepokojące objawy lub temperatura ciała jest podwyższona ponad 3 dni, należy się skonsultować z lekarzem. Każda gorączka u niemowląt w wieku poniżej trzech miesięcy jest powodem do poważnego niepokoju ze względu na ryzyko ciężkich zakażeń bakteryjnych. Obecnie uważa się, że gorączkę należy zacząć obniżać, nawet u dzieci z drgawkami gorączkowymi, tylko jeśli przekracza 39°C. Podwyższona ciepłota ciała po prostu hamuje wzrost i rozmnażanie się bakterii i wirusów. A do tego pomaga walczyć z nimi naszemu układowi odpornościowemu.

Jak zatem postępować?

Przede wszystkim obserwować dziecko. Gorączka z reguły jest symptomem, że organizm zmaga się z infekcją, więc warto udać się do lekarza, żeby zlokalizować źródło choroby i wdrożyć właściwe leczenie. Jeśli chodzi o obniżanie temperatury, to trzeba obserwować dziecko i wychodzić naprzeciw jego potrzebom. Jeżeli pomimo temperatury dobrze funkcjonuje, bawi się, ma apetyt (zdarzają się takie przypadki), nie ma żadnego powodu, by zbijać gorączkę. Jeśli zaś jest marudne, niespokojne, apatyczne i gorączka sięga powyżej 39 stopni Celsjusza, można spróbować pomóc maluchowi.

W pierwszej kolejności warto zastosować zimne okłady i naturalne środki, które są o wiele łagodniejsze w działaniu:

  • docieplanie przez przykrycie w stanach podgorączkowych poniżej 38 stopni,
  • odkrywanie przy wysokiej gorączce,
  • ocieranie i obmywanie ciała wodą,
  • okłady ochładzające,
  • kąpiel ochładzająca,
  • nacieranie maścią bursztynową.

Więcej informacji: Jak radzić sobie z gorączką u dziecka?

Także nalewka z czarnego bzu lub kwiat lipy mają działanie napotne. Można je podawać dziecku w formie herbatek ziołowych. Oto dwa sprawdzone przepisy:

  • Kwiat lipy, czarny bez, ziele skrzypu (każde po 50 g). Małym dzieciom podajemy po 1–2 łyżki stołowe naparu, a dzieciom starszym po ⅓ szklanki.
  • Kwiat lipy (20 g), kwiat bzu czarnego (20 g), kwiat rumianku (10 g), owoc malin (25 g), pączki lub liście brzozy (15 g), kwiat tawuły (10 g).

Warto mieć świadomość, że obniżanie temperatury nie ma walorów leczniczych, a jedynie podnosi komfort dziecka. I przede wszystkim należy pamiętać o nawadnianiu dziecka, ponieważ wysoka temperatura sprzyja odwodnieniu!

Czy te informacje oznaczają, że nie należy w ogóle przyjmować leków przeciwgorączkowych? Niekoniecznie. Zanim jednak podejmiemy taką decyzję, warto udać się z dzieckiem do lekarza. I bezwzględnie przestrzegać dawek podanych na opakowaniu (lub tych które zlecił lekarz), ponieważ przedawkowanie może być bardzo niebezpieczne.

Przeczytaj: Gorączka to sprzymierzeniec w walce z chorobą. Rozmowa z dr Monika Gołębiewską

* Nizet V, Vinci RJ, Lovejoy FH. Fever in children. Pediatr Rev. 1994;15(4):127–135.

Foto: flikr.com/rrrodrigo

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Dzieci są ważne

Dobry Duch serwisu Dziecisawazne.pl:)
Odwiedź stronę autorki/autora: http://dziecisawazne.pl/




Nauka jazdy na rowerze. Co warto o tym wiedzieć? Rozmowa z Wojciechem Kozłowskim

Stern na piątek, cz.1 – Czy brak szkoły – uczęszczania do placówki szkolnej – oznacza, że nie można zostać lekarzem?

Zupełnie inna nauka czytania

Przejdz do: