Leśne przedszkole - nauka poszła w las!
Galeria najciekawszych prezentów na Dzień Dziecka... zobacz.
| Leśne przedszkole – nauka poszła w las!

Leśne przedszkole – nauka poszła w las!

Leśne przedszkola to forma edukacji alternatywnej obecna od kilkudziesięciu lat w krajach skandynawskich, na Słowacji, w Czechach, Austrii, Szkocji, Japonii i Australii. Idea leśnych przedszkoli powoli, ale z powodzeniem zaczyna być realizowana także u nas.

„Korzenie tego rodzaju wychowania przedszkolnego sięgają końca dziewiętnastego wieku, kiedy to w niewielkim duńskim miasteczku – z inicjatywy rodziców – powstało pierwsze leśne przedszkole (w języku duńskim: skovbornehave). W Niemczech pierwsza tego rodzaju placówka zaczęła funkcjonować w 1968 r. w Wiesbaden. W 1991 r. w czasopiśmie pedagogicznym „Zabawa i Nauka” dwie wychowawczynie przedszkolne – Petra Jäger i Kerstin Jebsen – promowały koncepcję przedszkola bez ścian i drzwi. Od tamtej pory powstało wiele przedszkoli prowadzonych przez osoby prywatne, jednostki komunalne, stowarzyszania rodziców, parafie”. – eksperciwoswiacie.pl.

Nauka poszła w las!

Czym charakteryzują się takie placówki? Przede wszystkim tym, że dzieci cały rok i cały dzień spędzają na dworze, bez względu na pogodę. Co prawda w razie ekstremalnych warunków atmosferycznych mają do dyspozycji jakieś miejsce schronienia (np. jurtę, barakowóz czy chatkę), a także programy zastępcze realizowane w oparciu o współpracę z różnymi instytucjami, ale generalnie ich stałą przestrzenią działania jest niczym nieograniczone świeże powietrze. Dzieci w leśnych przedszkolach wychowywane są w zgodzie z naturą i jej cyklami. Cała opieka i kształcenie przebiega w oparciu o poszanowanie otaczającego środowiska przyrodniczego, kulturowego i historycznego. Oczywiście sposób realizacji założeń bywa różny w zależności od kraju, regionu czy miasta – nie tylko na poziomie tradycji, ale także obowiązujących lokalnie przepisów. W szwedzkich placówkach ogromną rolę odgrywają opowieści, bajki i baśnie, a cała idea leśnych przedszkoli jest szerzej powiązana ze skautingiem i ruchem zuchowym. W innych krajach bardzo ważna jest integracja z lokalnymi społecznościami, stąd liczne festyny, kiermasze, wspólne świętowanie.

Coraz więcej rodziców w Polsce interesuje się taką formą pracy z dziećmi, a idea z reguły spotyka się z ogromnym entuzjazmem i zrozumieniem. Co więcej – ta koncepcja wychowawcza przywołuje wspomnienie dzieciństwa współczesnych 30–40-latków. Dzieciństwa z beztroską zabawą na podwórku, trzepakami, wojnami osiedlowymi, opieką nad młodszym rodzeństwem. To także wspomnienie ryzyka, jakie podejmowali, przygody bez szczególnego planu i scenariusza. Wspomnienie nudy, która im towarzyszyła i którą potrafili oswoić.

Dzisiejsi rodzice dostrzegają, że współcześnie dzieci zostały pozbawione tych emocji i prawa do eksplorowania otaczającego je świata, spędzając czas na zajęciach dodatkowych lub w drodze na nie.

Naturalne korzyści

Jak zauważają profesor Howard Gardner i Katie Davis – autorzy książki The App Generation – większość dzieci nigdy w swoim życiu się nie zgubiła, nigdy nie była w najbliższej okolicy bez rodziców, telefonu czy aplikacji z GPS. Nie mają pojęcia, co to znaczy zgubić się i co począć, dopóki się nie odnajdą.

Dziś dla dzieci, zwłaszcza z dużych miast, niby banalne doświadczenie tego jak łechce trawa, bzyczą owady na łące albo jak zimna jest woda w rzece może być czymś, czego nigdy do tej pory nie przeżyły.

Idea leśnych przedszkoli to również odpowiedź na poważny problem „zespołu deficytu natury”, który opisał Richard Louv w książce Ostatnie dziecko lasu. Autor uważa, że w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci radykalnie zmienił się sposób rozumienia i doświadczania przyrody przez dzieci. Nastąpiło całkowite odwrócenie sytuacji. Dzieciaki są dziś świadome globalnych zagrożeń dla środowiska naturalnego, ale ich fizyczny kontakt i bliska relacja z przyrodą powoli odchodzą w zapomnienie” (R. Louv 2014). Co może z tego wynikać? Zdaniem Louva – zmniejszone użycie zmysłów, niedobór uwagi, występowanie chorób fizycznych i psychicznych. Sposobem na zapobieganie tym problemom jest przebywanie na świeżym powietrzu, co dodaje dziecku energii, buduje odporność, poprawia apetyt, reguluje sen oraz wzmacnia cały organizm. W czasie codziennych aktywności dziecka na dworze poprawia się motoryka, krążenie, wydolność układu oddechowego, ruchowego i mięśniowego. Dzięki obserwacji i doświadczaniu przyrody kształtuje się jego rozwój poznawczy – wyobraźnia, mowa, spostrzegawczość, pamięć wzrokowa i myślenie. Kontakt z naturą ma również pozytywny wpływ na wrażliwość, emocje oraz system społeczno-moralny.

Świadomość znaczenia  kontaktu dzieci z przyrodą wzrasta nie tylko wśród psychologów czy pedagogów, ale także wśród rodziców.

Czas na las!

Liczne zalety edukacji leśnej sprawiły, że model ten w mniejszym lub większym stopniu zaczął być wprowadzany w Polsce. W wielu przedszkolach jedynie częściowo, ale od niedawna są już też placówki prawdziwie „leśne” – jak te realizowane w ramach projektu „Puszczyk” w Białymstoku.

Inicjatorem „Puszczyka” jest podlaska Fundacja Trzy Czte Ry! Jego pomysłodawczynie – Agnieszka Kudraszow i Dorota Zaniewska – postawiły na metodologię Waldkindergarten, której ogólne założenia pedagogiczne to:

  • edukacja całościowa (holistyczna),
  • stwarzanie przestrzeni dla własnych (inicjowanych przez dziecko) gier i zabaw w naturze,
  • traktowanie każdego dziecka jako odkrywcę i naśladowcę,
  • postrzeganie zmysłowe oraz rozwój motoryczny jako najważniejszym fundamentem późniejszego procesu uczenia (się),
  • rozwój osobowości dziecka do odpowiedzialności za siebie i dojrzałego funkcjonowania w grupie (wspólnocie).
    (Na podstawie Stowarzyszenia Wurzeln und Flügel e. V. – Leipzig 2012 Waldkindergarten / Przekład: © Rafał Ryszka)

Dzieci z przedszkola “Puszczyk” cały czas spędzają na podwórku, choć jako baza służy im jurta mongolska usytuowana na terenie siedziby Nadleśnictwa Dojlidy, które współpracuje z placówką. Okazuje się, że pomimo przywiązania do czapek, szalików i ciepłych pomieszczeń grupa dzieci w wieku od 2,5 do 5 lat „przetrwała” polską zimę, spędzając po 6–7 godzin na podwórku. Co więcej – są szczęśliwie, uśmiechnięte, prawie nie chorują, maluchom z alergią znacząco złagodniały jej objawy.

Już po miesiącu w leśnym przedszkolu rodzice zaczęli dostrzegać zmiany w wydolności fizycznej i termicznej dzieci.

– W poprzednim, tradycyjnym przedszkolu moja córka z powodu chorób opuściła najwięcej dni w całej grupie – podsumowuje Dorota, mama Lidii. – Odkąd jest w przedszkolu leśnym, przeszła jedno lekkie przeziębienie, które nie wykluczyło jej z zajęć przedszkolnych. Niejednokrotnie wracała do domu zmarznięta albo przemoczona, byłam pewna, że odchoruje to następnego dnia, ale zawsze rano wstawała zdrowa i gotowa na dalszą przygodę – dodaje Dorota.

Dziadkowie Kamili – początkowo sceptyczni wobec przedsięwzięcia – widząc zmiany w stanie zdrowia i usposobienia wnuczki, przekonali się do „leśnych dziwactw i wymysłów”, bo – jak mówią – jest teraz taka „rumiana i uśmiechnięta”.

Ale największy entuzjazm bije z samych przedszkolaków.

– Ja chyba jestem zaczarowana – mówi 5-letnia Sonia – bo kiedyś nie lubiłam chodzić do lasu, a teraz uwielbiam.

Rzeczywiście, na początku dzieci miały krótki okres przejściowy. Wyrwane ze znanej im konwencji były delikatnie wprowadzane w świat przyrody przez opowieści o tym, co może się zdarzyć, jaka przygoda je czeka, jak zachowywać się w plenerze. Bardzo szybko wystrzeliła w nich wyobraźnia i kreatywność, a natura stała się dosłownym środowiskiem naturalnym.

Kamienie i szyszki szybko przeobraziły się w zabawki, np. dzidziusia lub trolla, a las przyniósł magiczne miejsca, dziury, kryjówki, wyobrażone żyrafy czy konie. Jak się okazuje, do zjeżdżania na pupie z górki wcale nie jest potrzebny śnieg, a właściwie to niepotrzebna jest nawet górka.

Przyroda – wychowuje i ekscytuje

– W toku mojej pracy zawodowej widziałam różne postawy i zachowania dzieci w zależności od rodzaju miejsca, gdzie spędzają czas – mówi Agata Preuss, wychowawca w Puszczyku. – Każda forma wyjścia na powietrze to dla dzieci frajda, jednak przebywanie na łące czy w lesie rozbudza ciekawość i zainteresowanie światem. Odbierają wtedy przyrodę wszystkimi zmysłami, zwracają uwagę na jej najmniejsze szczegóły, zadają pytania.

Pani Agata pracowała wcześniej zarówno w przedszkolu konwencjonalnym, jak i w placówce Montessori. Jej zdaniem, edukacja leśna pozwala na większe kształtowanie indywidualności dziecka – każdy maluch przeżywa kontakt z naturą na swój sposób. Jedne dzieci będą radość w lesie afirmować śpiewem, tańcem czy pląsami, inne chętnie kontemplują otoczenie, słuchają odgłosów ptaków albo zbierają swoje leśne skarby.

– Podczas obserwacji maluchów w plenerze zauważyłam, że to nie tylko bezcenny i radosny dla nich czas – dodaje pani Agata. – To także doskonałe bodźce wychowawcze, kształtujące pozytywne cechy charakteru takie jak opiekuńczość, wrażliwość i odpowiedzialność. Nie mówiąc już o całej masie walorów zdrowotnych. Poza tym edukacja bliska naturze niesie dzieciom radość nawet przy tak „banalnych” czynnościach jak podlewanie grządki czy pakowanie do plecaka prowiantu.

W przedszkolu leśnym każdy dzień to nowe przygody, co wcale nie wyklucza regularnego rytmu wspólnych posiłków na świeżym powietrzu albo czasu na odpoczynek i sjestę.

Nie brakuje tu tradycyjnych zajęć edukacyjnych czy np. nauki języka angielskiego. Placówki leśne także realizują przedszkolną podstawę programową, tyle że w bardziej atrakcyjnym otoczeniu i w bardziej kreatywny sposób. Co dzieciaki przyjmują z autentyczną radością, szczerze zachwycając się przyrodą i tym, jak można z nią obcować.

Leśne przedszkola w Polsce –  ile ich jest, jak działają, gdzie je można znaleźć

  • Przedszkole Leśne „Puszczyk” – Białystok
  • „Leśna Droga” – Warszawa

W Polsce powstają kolejne leśne przedszkola! W Ostrołęce – Przedszkole Leśne Ostrołęka, w Konarach pod Krakowem – Dzika Osada, w Kielcach – W Dziką Stronę, we Wrocławiu – Leśne Przedszkole „Kasztanki”! Wiemy też, że niebawem świat usłyszy o poznańskim leśnym przedszkolu i przedszkolu w Gdyni.

Znaczącą rolę w szerzeniu idei leśnych przedszkoli odgrywa Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku. Dzięki departamentowi edukacji nauczyciele i edukatorzy z regionu od kilku lat mogą uczestniczyć w wizytach studyjnych, szkoleniach i konferencjach poświęconych pedagogice leśnej.

Owocem tych działań są zmiany w kilku systemowych przedszkolach. Nadleśnictwa Rutka-Tartak i Supraśl organizują cykliczne całodniowe pobyty dzieci w lesie, oczywiście bez względu na pogodę, a zajęcia inspirowane są metodologią Waldkindergarten.

Mentorem i człowiekiem, którego wiedza i doświadczenie w szerzeniu idei są nieocenione, jest Rafał Ryszka z Wrocławskiego Stowarzyszenia Wychowawców.

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Agnieszka Kudraszow

Współzałożycielka Puszczyka, prowadzi Fundację TrzyCzteRy. Architekt, miłośniczka życia blisko natury, mama Tomka i Kamili.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://puszczyk.edu.pl/




Plaża, słońce i… rekiny, czyli o ubraniach na ciepłą porę roku od Jako-o

Krótkowzroczność – jakie mamy możliwości radzenia sobie z tym problemem?

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Granice – szanujmy cudze, ale także swoje własne. Rozmowa z Małgorzatą Musiał, cz.1

Jak w zgodzie ze sobą zatrzymywać agresję fizyczną i werbalną dziecka?

Pasożyty w twoim ciele – jak je wykryć i jak z nimi walczyć?

Przejdz do: