Mężczyzna, kobieta i dziecko. Recenzja książki „Dylematy taty. Subiektywny poradnik rodzica”
| Mężczyzna, kobieta i dziecko. Recenzja książki „Dylematy taty. Subiektywny poradnik rodzica”

Mężczyzna, kobieta i dziecko. Recenzja książki „Dylematy taty. Subiektywny poradnik rodzica”

Wbrew tytułowi „Dylematy taty” nie są poradnikiem. Nie znaczy to jednak, że ta niewielka książka nie może pomóc rodzicom – przyszłym i obecnym. Tych pierwszych może na przykład przygotować na to, na co przygotować nie sposób, a dla drugich być lekturą terapeutyczną.

Książkę Piotra Krupy można też potraktować po prostu jako rozrywkę. Składające się na nią krótkie teksty w kąśliwy i zabawny sposób komentują rzeczywistość, nie tylko rodzicielską. Forma książki jest zupełnie niezobowiązująca – można do tego zbioru felietonów zaglądać w wolnej chwili, czytać go, nie przestrzegając kolejności tekstów, a przy okazji nic przy tym nie tracąc. Jest więc wygodna dla osób bardzo zajętych… czyli rodziców.

Męski głos

Nie ma wątpliwości, że książki, które próbują pokazać prawdę o niezwykłym, ale i niezwykle trudnym doświadczeniu, jakim jest rodzicielstwo, są bardzo potrzebne i rynek jeszcze długo się nimi nie nasyci. Nie ma też wątpliwości, że potrzebujemy publikacji, które będą pokazywały rodzicielstwo nie tylko z perspektywy matki. Głos mężczyzn podejmujących się wyzwań i zastanawiających się nad dylematami, jakie niesie ze sobą bycie ojcem, jest wciąż zbyt cichy. „Dylematy taty” Piotra Krupy – z wykształcenia dziennikarza, z zawodu marketingowca, ojca 2-letniego Jaśka – są pozycją, która próbuje wypełnić tę lukę. Ale – uwaga! – nie jest to głos pełnoetatowego ojca. Doświadczenia, którymi dzieli się autor, są często także udziałem jego żony. Może to być wadą książki, ale także jej zaletą – dzięki temu staje się ona lekturą bardziej uniwersalną.

Zapraszamy do świata, który nie jest reklamą pieluszek

“Dylematy taty” to lektura szczera, zabawna, chwilami ostra, także pod względem języka. Autor, opisując niełatwe pierwsze kroki w byciu rodzicem, sam zaznacza, że na zmiany, które przychodzą wraz z dzieckiem, nie sposób się przygotować. A jednak pokazując bardziej prawdopodobny przebieg wydarzeń niż ten, który zachwyca w reklamach pieluch – począwszy od porodu po pierwsze próby wyjścia z domu bez dziecka – po ludzku oswaja przyszłych rodziców z czekającą ich rzeczywistością. Może czytelnicy, zapoznając się z błędami autora i jego żony, nie zawierzą już tak łatwo “wszystkowiedzącym poradnikom” mówiącym, jak postępować z dzieckiem.

Terapia śmiechem

„Dylematy taty” będą dla rodziców – w przeciwieństwie do osób, które dopiero dzieci planują lub się ich spodziewają – lekturą kojącą. Krupa zabawnie opisuje scenki z życia, takie jak wspólne spanie z dzieckiem, pierwsze wspólne wyjścia z domu, pierwsza impreza urodzinowa, początki w żłobku i wiążące się z tym choroby.
Rodzice z dużym prawdopodobieństwem odnajdą więc w „Dylematach taty” własne przeżycia i problemy, pośmieją się z nich i z ulgą stwierdzą, że “inni też tak mają”. Kto wie, może zapoznanie się z tymi zabawnie opisanymi scenkami z życia doprowadzi ich nawet do skromnego katharsis…

„Dylematy taty” w Natuli.pl

Nie tylko zabawnie

Książka Krupy jest jednak czymś więcej niż tylko – często błyskotliwie podanym – przedstawieniem doświadczeń rodzicielskich. Czytelnicy znajdą tutaj także trochę refleksji. Na przykład o wartościach, które są ważne w wychowywaniu dziecka, o rzeczywistości, którą rządzą nowe technologie, portale społecznościowe, celebryci, czyli tej, w której będą dorastały nasze dzieci, o powstrzymywaniu się przed planowaniem ich przyszłości… Co istotne, autor nie stawia się w roli mentora, dzieli się jedynie swoimi przemyśleniami. A komentując rodzicielską rzeczywistość, przy okazji czasami komentuje również rodzimą politykę.

Rodzicielstwo to stan umysłu

Bez względu na to, jak się potraktuje „Dylematy taty”, jest to bez wątpienia lektura pozwalająca z dystansem i uśmiechem podejść do tego, co czasem rodzicom wydaje się niezwykle trudne, a na pewno bardzo wyczerpujące w ich codziennej rzeczywistości. A to niemało – czasami nawet więcej, niż można oczekiwać od książki.

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Anna Bednarska

Nauczycielka w Międzynarodowym Centrum Edukacji Montessori w Warszawie.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://mcem.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Jak uczy się mózg i dlaczego szkoła nie wspiera naturalnych procesów uczenia się?

Juul na poniedziałek, cz. 67 – Diagnozy – mogą być pomocne, ale mogą także stygmatyzować

Bliskość wspiera mowę. Rozmowa z Wiolą Wołoszyn

Przejdz do: