Mleko matki po pierwszym roku życia dziecka - to nie woda, to pełnowartościowy pokarm!
| Mleko matki po pierwszym roku życia dziecka – to nie woda, to pełnowartościowy pokarm!

Mleko matki po pierwszym roku życia dziecka – to nie woda, to pełnowartościowy pokarm!

W okresie karmienia piersią pojawia się kilka momentów krytycznych, gdy młode mamy mogą odczuwać silną pokusę odstawienia dziecka od piersi. Pierwszy następuje zwykle po pół roku. Pierwsze 6 miesięcy wyłącznego karmienia piersią uznaje się za „złoty standard”. Potem nacisk przesuwa się na rozszerzanie diety i część osób, w tym niestety także personel medyczny, (błędnie) uważa, że mleko nie jest już tak istotne.

Kolejny taki moment to okres pierwszych urodzin. Wiele mam wraca w tym czasie do pracy i obawia się, że nie da rady pogodzić obowiązków zawodowych z karmieniem malucha. Nie pomaga także brak wsparcia społecznego. Dla wielu osób karmienie tak dużego dziecka wciąż wydaje się dziwne. Pokutuje także mit, że w tym czasie mleko mamy ma niewiele wartości odżywczych. To nieprawda! Nie ma nic dziwnego ani niezdrowego w karmieniu dzieci powyżej pierwszego roku życia. Nie ma także żadnych racjonalnych wskazań, aby odstawiać dziecko od piersi i karmić je mieszanką, by lepiej jadło, spało lub dostawało więcej witamin. Oto dlaczego nie warto zastępować piersi mlekiem modyfikowanym (ani żadnym innym)!

Przede wszystkim zdrowie!

Mleko matki jest idealnie zbilansowanym i dobranym do potrzeb dziecka pokarmem. Badania jasno pokazują, że mleko mamy długo karmiącej ma inny skład niż mleko dla małego niemowlęcia. Dostosowuje się ono do rosnących potrzeb dziecka:

Ludzkie mleko w drugim roku zawiera istotnie wyższe stężenia białka całkowitego, laktoferyny, lizozymu i immunoglobuliny A niż próbki pochodzące z banku mleka i znacząco niższe stężenie cynku, wapnia, żelaza i oligosacharydów.

(Perrin 2016)

Ponadto mleko matki po roku zawiera więcej tłuszczy niż pokarm mam krócej karmiących, dlatego pokarm kobiecy pokrywa w dużym stopniu zapotrzebowanie energetyczne i jest istotnym elementem diety dziecka.

(Mandel 2005)*

W porównaniu z mlekiem krowim lub mlekiem modyfikowanym mleko mamy jest dobrane idealnie do potrzeb dziecka. Mleko krowie zawiera za dużo ciężkostrawnych białek, za mało kwasów tłuszczowych i za dużo wody. Przeciwciała w ogóle nie są obecne. Z kolei w mleku modyfikowanym brak jest lipazy, może zawierać ono za dużo wody i oczywiście nie ma przeciwciał.

Do tej pory zidentyfikowano ponad 200 składników mleka mamy. Każdy z nich jest niezwykle istotny nie tylko w aspekcie żywienia niemowląt i małych dzieci, ale także dla ogólnego rozwoju i prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego i nerwowego. Po pierwszym roku życia nadal dostarczasz swojemu dziecku witaminy, przeciwciała, minerały, enzymy, elektrolity. Nie daj sobie wmówić, że po roku w piersiach jest tylko woda! W drugim roku życia 448 ml mleka matki pokrywa:

  • 29 proc. zapotrzebowania na energię,
  • 43 proc. zapotrzebowania na białko,
  • 36 proc. zapotrzebowania na wapń,
  • 75 proc. zapotrzebowania na witaminę A,
  • 76 proc. zapotrzebowania na foliany,
  • 94 proc. zapotrzebowania na witaminę B12,
  • 60 proc. zapotrzebowania na witaminę C.
    (źródło: Dewey 2001)

Ponadto mleko ma właściwości antybakteryjne i dba o odpowiednią mikroflorę jelit. Jest niezwykle istotne w czasie kształtowania się odporności dziecka. Dzieci długo karmione piersią rzadziej chorują i łagodniej przechodzą infekcje. Jak twierdzi WHO:

„Wzrost wskaźników karmienia piersią może zapobiec nawet do 10% wszystkich zgonów dzieci poniżej piątego roku życia. Karmienie piersią odgrywa istotną, a czasem niedocenianą rolę w leczeniu i zapobieganiu chorobom wieku dziecięcego!”

Czy długie karmienie może dziecku zaszkodzić?

Z karmieniem starszych dzieci związanych jest wiele mitów. Padają zarzuty, że to ograniczanie dziecięcej samodzielności i „przywiązywanie dziecka do siebie”. Ponieważ w naszym społeczeństwie piersi kojarzą się przede wszystkim z seksualną sferą życia, zdarzają się także uwagi o tym, że to „niezdrowe” i może prowadzić do psychicznych zaburzeń. To wszystko oczywiście mija się z prawdą.

Długie karmienie piersią jest bardzo ważne dla małych dzieci, także jako emocjonalny komponent harmonijnego rozwoju. Maluchy po skończeniu pierwszego roku życia zaczynają mocno eksplorować otoczenie. Stają się coraz bardziej świadome swoich potrzeb, możliwości, ale też ograniczeń. Ssanie piersi to doskonały sposób na radzenie sobie ze smutkiem i frustracją. Ogrom bodźców, z którymi dziecko styka się na co dzień, gwałtowny rozwój, intensywne nabywanie coraz to nowych umiejętności – to wszystko jest bardzo wyczerpującym doświadczeniem. Mleko mamy pozwala malcowi się wyciszyć, odpocząć i poczuć bezpiecznie. Wbrew zarzutom o ograniczaniu samodzielności karmienie piersią raczej pomaga dziecku ją kształtować. Działa tu podobna zasada jak w bezpiecznym stylu przywiązania: dziecko, które wie, że zawsze może wrócić po pociechę w ramiona matki, pewniej odkrywa nowe obszary.

Co z karmieniem, jeśli wracam do pracy?

Wszystko da się pogodzić! Dzieci powyżej pierwszego roku życia nie potrzebują tak dużo karmień, jak małe niemowlęta. Można spróbować „przystosować” je do nowego sposobu funkcjonowania. Jeśli mama wie, że po roku urlopu rodzicielskiego będzie chciała wrócić do pracy, można spróbować zawczasu wdrażać taki plan dnia, który pozwoli dziecku obyć się kilka godzin bez piersi. Maluchy powyżej roku przeważnie jedzą już kilka stałych posiłków. Można karmić dziecko rano przed pracą, po pracy i w nocy, a w ciągu dnia pozwolić mu odkrywać nowe smaki. Jeśli malec koniecznie potrzebuje mleka do drzemki, można odciągnąć stosowną ilość do kubeczka lub butelki, ewentualnie podać mleko roślinne (np. ryżowe, migdałowe, jaglane). Mamie karmiącej przysługują również przerwy na karmienie. Rozwiązań jest wiele, wszystko zależy od kreatywności osób zainteresowanych!

Na koniec warto przede wszystkim uświadomić sobie ważną rzecz. Karmienie piersią jest biologiczną normą. Mleko modyfikowane, smoczki – to wtórne wymysły cywilizacji. Podstawą żywienia niemowląt i małych dzieci od zawsze była pierś. WHO zaleca kontynuowanie karmienia piersią do momentu ukończenia przez dziecko dwóch lat lub dłużej, jeśli mama i dziecko sobie tego życzą. I nie dajcie sobie wmówić, że to normy dla Afryki!

* tensteps.org/benefits-of-breastfeeding-for-the-infant.shtml

Foto: flikr.com

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Ewa Krogulska

Psycholog, redaktorka, doula i certyfikowana przez CNOL Promotorka Karmienia Piersią. Współorganizatorka oddolnej inicjatywy Lepszy Poród walczącej o prawa kobiet w porodzie. Prywatnie mama dwóch chłopców.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.lepszyporod.pl/




Dlaczego warto zrezygnować z białej mąki?

„Nie mówimy o naszym dziecku, że jest chore”. Rozmowa z Martą Wawrzyniak – mamą dziewczynki z zespołem Downa

„Co zrobiłem, żeby zainteresować dzieci magią drzewa czy szumu wodospadu?” Rozmowa z ekologiem Jackiem Bożkiem

Przejdz do: