Juul na poniedziałek, cz. 70 - Gdy dziecko jest prześladowane w szkole
Święta, święta, święta... zobacz PREZENTY dla dzieci
| Juul na poniedziałek, cz. 70 – Gdy dziecko jest prześladowane w szkole

Juul na poniedziałek, cz. 70 – Gdy dziecko jest prześladowane w szkole

Jesper Juul jest duńskim pedagogiem i terapeutą rodzinnym o światowej renomie. Propaguje idee szacunku i współdziałania we wzajemnych relacjach z dzieckiem oraz dojrzałe przywództwo dorosłych.

Wraz z wydawnictwem MiND przygotowaliśmy 85 unikatowych tekstów Juula, które czytajcie w każdy poniedziałek na dziecisawazne.pl.

W szkołach całej Europy dochodzi do szykanowania uczniów przez kolegów z klasy, co niejednokrotnie przenosi się także do mediów społecznościowych. Jak dotąd próbowano wielu różnych programów, które miały zapobiegać temu zjawisku, ale zazwyczaj nie przyniosły one zadowalających rezultatów. Często po roku czy dwóch zjawisko wraca do szkoły na nowo. Dotyczy ono milionów dzieci, które zazwyczaj nie otrzymują odpowiedniej pomocy poza wsparciem moralnym. Dlatego ich rodzice najczęściej decydują się po prostu na zmianę szkoły. Z kolei uczniowie, którzy są sprawcami prześladowań, zostają ukarani lub napiętnowani, co prowadzi tylko do eskalacji ich zachowania. Obie grupy dzieci są tak naprawdę pozostawione bez żadnego wsparcia, które pokazałoby im, jak mogą inaczej radzić sobie ze sobą i z innymi.

Podstawowy błąd tradycyjnego podejścia polega na tym, że źródeł prześladowania upatruje się w samych dzieciach. Owszem, dzieci mają w sobie potencjał do okropnych i okrutnych zachowań, ale ujawnienie się tego potencjału zależy wyłącznie od jakości przywództwa dorosłych w szkole. Wiemy z doświadczenia, że w placówkach, w których dochodzi do takich czynów, często ma miejsce również mobbing wśród samych nauczycieli oraz przemocowe zachowania nauczycieli wobec uczniów. Dorośli potrafią to jednak robić w sposób bardziej subtelny i trudniejszy do udowodnienia.

Mobbing i prześladowanie są zawsze reakcją na dysfunkcjonalny system panujący w danej instytucji lub organizacji. Liderem w szkole jest dyrektor. To jego styl zarządzania, wartości i zasady będą odbijały się w zachowaniu większości nauczycieli. Oczywiście, rodzice także są tu istotnym elementem, wiele zależy od tego, jak wychowują swoje dzieci. Jednak wyższy niż przeciętny poziom zastraszania i przemocy w szkole zawsze wskazuje na problemy z przywództwem. W takiej sytuacji nauczyciele potrzebują więcej aktualnej wiedzy na temat psychologii rozwojowej dzieci oraz odpowiedniego treningu przywództwa. Niestety, żadna z tych rzeczy nie jest częścią wykształcenia pedagogicznego.

Drugim krokiem są ćwiczenia z uczniami. Na początku każdego roku szkolnego można poświęcić jedną lekcję na zastanowienie się, kto to jest “dobry kolega”. Nauczyciel i cała klasa najpierw powinni wysłuchać wszystkich wypowiedzi bez żadnego komentarza, a następnie porozmawiać ze sobą w mniejszych grupach (koniecznie złożonych z dziewczynek i chłopców). Na koniec nauczyciel powinien podsumować na tablicy wyniki dyskusji, zachęcając także rodziców do dalszych rozmów z dziećmi.

To ćwiczenie powinno się powtarzać co najmniej raz w roku szkolnym. Można potem dołączać kolejne pytania: “Czy miałaś/miałeś jakieś złe doświadczenia z innymi uczniami? Co się stało? Jak się wtedy czułaś/czułeś?”. Dzieci będą otwarcie mówić o tych sprawach pod warunkiem, że przekonają się, iż nauczyciel potrafi poradzić sobie z nimi bez stosowania kar i moralnych oskarżeń.

Ogólnie rzecz biorąc, dzieci powinny zawsze czuć się bezpieczne i akceptowane, kiedy dzielą się czymś, co niekoniecznie jest ściśle związane z nauką. Szkoły, które starają się zbudować taką kulturę dialogu, mają najlepsze efekty w zapobieganiu mobbingowi. Poniżej podaję przykład, który można uważać za wyjątkowo odważny akt jednego z uczniów, ale faktem jest, iż nie zdarzyłby się, gdyby nie zaangażowanie i oddanie wielu dorosłych.

Otóż pewna ośmiolatka w duńskiej szkole zapytała swojego nauczyciela, czy może powiedzieć coś całej klasie w czasie lekcji. Nauczyciel zasugerował, żeby wstała i zrobiła to przy swojej ławce, ale ona upierała się, że pragnie wyjść na środek klasy. “Chcę powiedzieć wszystkim coś ważnego. Jeden z chłopców w naszej klasie ma problemy z nauką i niektórzy koledzy wyśmiewają się z niego z tego powodu. On jest przez to bardzo nieszczęśliwy. Myślę, że to jest złe i że powinno się to skończyć”.

Koledzy i koleżanki z klasy nagrodzili ją brawami, a nauczyciel przekazał potem wszystko jej mamie, mówiąc, że może być dumna z córki. Mama opisała całą historię na Facebooku, po czym otrzymała tysiące polubień w ciągu jednej doby. Następnego dnia obie z córką trafiły do telewizji, dzięki czemu przez kilka kolejnych tygodni temat prześladowania w szkole był na ustach wszystkich.

Sama dziewczynka czuła się skrępowana szumem wokół jej osoby i dorosłymi, którzy chwalili jej odwagę, podnosząc ją niemal do rangi bohaterki narodowej. Stwierdziła, że wypowiedziała tylko na głos to, co myśleli wszyscy jej koledzy: “Było mi po prostu żal tego chłopca”.

Liczne wywiady z nauczycielami z tej szkoły pokazały, że za jej czynem stały lata pracy oddanych dorosłych, którzy starali się stworzyć kulturę i środowisko nauki umożliwiające uczniom otwarte wypowiadanie swoich obaw i myśli bez strachu, że spotkają ich za to nieprzyjemności. Dzieci mają w sobie empatię i umieją odróżnić dobro od zła, ale potrzebują dorosłych, którzy stworzą odpowiednią atmosferę w szkole.

Bardzo często jest tak, że zarówno prześladujący, jak i prześladowani uczniowie mają niskie poczucie własnej wartości. Ich rodzicom nie jest łatwo usłyszeć taką wiadomość. Wiąże się z tym bardzo poważne wyzwanie – jak możemy wspierać rozwój zdrowego poczucia własnej wartości naszego dziecka. Niestety, rodzice i nauczyciele bardzo często mylą poczucie własnej wartości z asertywnością i pewnością siebie dziecka, starając się wzmacniać je pochwałami i nagrodami.

Szkoła jest takim samym systemem relacji międzyludzkich jak rodzina. W obu zdarzają się dziecięce zachowania, które stanowią wyzwanie dla dorosłych. Oba też mają długą tradycję karania dzieci za niechciane zachowanie. Od niedawna wiemy jednak, że jest ono skutkiem dysfunkcjonalnego systemu i stanowi zaproszenie dla nas, rodziców i nauczycieli, abyśmy spróbowali go naprawić.

Tekst opublikowany w austriackim piśmie „Der Standard”, udostępniony dzięki wydawnictwu MiND i FamilyLab.

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Dzieci są ważne

Dobry Duch serwisu Dziecisawazne.pl:)

Odwiedź stronę autorki/autora: http://dziecisawazne.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Juul na poniedziałek, cz. 71 – Adoptowane dzieci

Dlaczego nie warto UCZYĆ dzieci języka obcego?

8 zabawek na dłużej niż 5 minut!

Przejdz do: