Może i z pierwszego tłoczenia, ale rafinowany. Co trzeba wiedzieć o olejach?
| Może i z pierwszego tłoczenia, ale rafinowany. Co trzeba wiedzieć o olejach?

Może i z pierwszego tłoczenia, ale rafinowany. Co trzeba wiedzieć o olejach?

Słowo tłuszcz kojarzy nam się negatywnie, szczególnie tym, którzy są na diecie. Wiele osób dbających o linię wyklucza go ze swojej diety, co jest ogromnym błędem. Tłuszcze odgrywają w organizmie wiele ról i nie zastąpią ich żadne inne składniki pokarmowe. Poza dostarczaniem energii umożliwiają transport witamin A, D, E i K, wspierają układ odpornościowy, wspomagają pracę mózgu.

Tłuszcze powinny być wpisane na stałe do naszej codziennej diety. Porcja zdrowego tłuszczu to garść orzechów, ryba upieczona na parze i skropiona cytryną, caprese obficie polane złocistą oliwą czy sałatka z kaszy i warzyw zatopiona w oleju lnianym. Ważne, żeby tłuszcz w naszym posiłku był dobrej jakości.

Tylko co oznacza dobrej jakości? Nawet tutaj producenci stosują liczne chwyty marketingowe, żeby pod sprytną nazwą wcisnąć nam kiepskiej jakości lepką maź, która nie wniesie do naszej diety nic wartościowego.

Na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę przy wyborze tłuszczu?

Olej z pierwszego tłoczenia

Oznacza to, że produkt poddano działaniu prasy tylko raz. Po wytłoczeniu olej zostaje rozlany do opakowań i w takiej formie powinien trafić do konsumenta. Dzięki temu, że tłuszcz zamknięty w butelce był tłoczony tylko raz, zachowuje swoje najcenniejsze wartości w dużej koncentracji. Bardzo często takie tłuszcze posiadają zawiesinę bądź osad na dnie butelki. Świadczy to o tym, że produkt nie został dodatkowo oczyszczany, przez co nie pozbawiono go wartościowych składników. Bardzo często jednak olej z pierwszego tłoczenia poddawany jest rafinacji, a tą informacją producent nie chwali się już dumnie z przodu opakowania.

Olej rafinowany

Rafinowany, czyli oczyszczony wysoką temperaturą, wodą oraz chemikaliami. Lubimy kupować to, co jest ładne i klarowne, a osad na dnie butelki wzbudza w większości podejrzenia, że z produktem coś jest nie tak. Dlatego producenci wychodzą naprzeciw oczekiwaniom konsumentów i oczyszczają tłuszcze. Proces ten jednak nie pozostaje bez wpływu na jakość produktu. O tym, że olej jest z pierwszego tłoczenia, producent informuje konsumenta wielką czcionką na etykiecie. Jeśli jednak wnikliwie ją przeczytamy, dowiemy się, czy następnie został on poddany procesowi oczyszczania za pomocą wysokiej temperatury i rozpuszczalników. Po tym zabiegu nasz produkt pozbawiony jest białka, witamin oraz minerałów. Następnie usuwane są zanieczyszczenia, śluzy, a także niestety wartości odżywcze. Otrzymujemy więc przejrzysty, klarowny i w zasadzie bezwartościowy produkt. Pozbawiony jest on również specyficznych właściwości danego tłuszczu takich jak smak czy zapach.

Olej tłoczony na zimno

Tłoczenie w wysokich temperaturach jest dla producentów bardziej opłacalne, więc ci, którzy nie dbają o najwyższą jakość produktu, z pewnością korzystają z tej metody obróbki oleju. Jej minusem jest znaczne zubożenie produktu z kwasów tłuszczowych i witamin zawartych w surowcu.

Wierzyć producentom?

Krzykliwe reklamy zapewniają o najlepszej jakości produktów. Producent oleju Kujawskiego w reklamie i z przodu etykiety zapewnia nas, że jest on z pierwszego tłoczenia i tłoczony na zimno, jednak nie dodaje, że produkt jest rafinowany. Tę informację znajdziemy na etykiecie, ale już z tyłu i napisaną znacznie mniejszą czcionką. Z przodu oleju Wielkopolskiego widnieje napis: „Olej rzepakowy, wydobywa smak z twoich potraw”, z tyłu etykiety możemy dowiedzieć się tylko tyle, że jest on rafinowany. W takim przypadku szansa na pierwsze tłoczenie na zimno jest niemalże zerowa. Oczywiście jeśli mamy wątpliwości, możemy napisać do producenta. W dobie konkurencji i walki o klienta mamy pewność, że uzyskamy odpowiedź.

Najbardziej popularne oleje, w przypadku których należy zachować wzmożoną czujność przy zakupie i przechowywaniu

Olej lniany

Płynne złoto, ma najbardziej zbliżoną do ideału proporcję kwasów Omega 3 do Omega 6, czyli tych pierwszych, bardziej wartościowych, jest więcej. Niestety ulegają one bardzo szybko rozpadowi, dlatego wymagania oleju lnianego są wysokie. Jego przydatność do spożycia to maksymalnie 3 miesiące, nie kupujmy więc zbyt dużych ilości na zapas. Przechowujemy go bezwzględnie w lodówce, w takich samych warunkach powinien być przechowywany w sklepie czy aptece. Jeśli decydujemy się na zakup w Internecie, zwróćmy uwagę, czy sprzedawca deklaruje wysyłkę w opakowaniu termicznym.

Zepsuty olej lniany ma specyficzny, nieco rybno-gorzkawy posmak. Taki bez żadnych wyrzutów wyrzucamy – może okazać się bardzo szkodliwy dla zdrowia.

Olej ten zyskał dużą sławę dzięki antyrakowej diecie dr Budwig. Wspiera układ odpornościowy, pracę mózgu, reguluje poziom cholesterolu w organizmie. Poleca się również jego regularne spożywanie w przypadku dolegliwości kobiecych takich jak zaburzenia miesiączkowania czy podczas menopauzy. Korzystnie wpływa także na włosy, skórę i paznokcie. Spożywamy go tylko na zimno.

Oliwa z oliwek

Przy zakupie oliwy zwracajmy uwagę, aby była z pierwszego tłoczenia (extra vergine lub extra virgin). Nie ma potrzeby przechowywania jej w lodówce. Termin przydatności oliwy jest dłuższy niż oleju lnianego. Zwracajmy jednak uwagę, żeby była w ciemnej butelce i przechowujmy ją w miejscu niedostępnym dla światła. Ta dobrej jakości ma głęboki, wyrazisty smak, którym koneserzy delektują się, maczając w niej bagietkę. Oliwy o zabarwieniu żółtym i jasnożółtym są delikatniejsze niż zielone, których smak często bywa lekko cierpki. Oliwę zaleca się spożywać na zimno, ewentualnie używać do krótkiego podgrzewania potraw.

Olej kokosowy

Olej kokosowy ma szerokie zastosowanie zarówno w kuchni, jak i w kosmetyce. Jednak chcąc czerpać korzyści z jego wspaniałych właściwości, musimy zdecydować się na zakup oleju extra virgin, tłoczonego na zimno. Pomimo iż olej kokosowy zawiera bardzo dużo nasyconych kwasów tłuszczowych, nie musimy obawiać się jego spożycia, gdyż bardzo wysoka zawartość kwasu laurynowego ma niezwykle korzystne właściwości dla naszego zdrowia.

Olej ten ma przede wszystkim zastosowanie przeciwzapalne, przeciwgrzybiczne i antyseptyczne. Jego lekko kokosowy posmak nie występuje w wersji oczyszczonej, nie ma wówczas wartości odżywczych, ale nadal świetnie sprawdza się podczas smażenia, gdyż ma bardzo wysoką temperaturę dymienia. Nadaje się do wszelkich deserów, jednak w przypadku smażenia jego lekko kokosowy posmak może zrazić tych, którzy lubują się raczej w tradycyjnej kuchni. Daniom jednogarnkowym nadaje nieco egzotyczny posmak. Olej kokosowy znajduje również szerokie zastosowanie w kosmetyce, szczególnie przy pielęgnacji twarzy i włosów. Jego konsystencja jest stała, a kolor biały, w temperaturze powyżej 25℃ przechodzi w postać płynną i przezroczystą.

Olej rzepakowy

W ostatnich latach nieco niedoceniany w naszym kraju, wyparty przez oliwę z oliwek, niestety niesłusznie. Tłoczony na zimno, nierafinowany zawiera bardzo korzystny dla człowieka stosunek kwasów Omega 3 do Omega 6. Biorąc pod uwagę fakt, że najlepiej przyswajalne produkty to te, które wyrosły w naszej szerokości geograficznej, powinniśmy go spożywać więcej niż produktu eksportowego typu oliwa z oliwek czy olej ryżowy. Nadaje się zarówno do smażenia, jak i do podawania na zimno.

Olej słonecznikowy

Obok rzepakowego najbardziej popularny olej w Polsce. Większość stosuje go do smażenia, co jest sporym błędem, gdyż nie nadaje się do tych celów. Najkorzystniej spożywać go na zimno, na przykład w sałatkach czy dressingach. Jest bardzo cennym źródłem witaminy E, będącej silnym przeciwutleniaczem. Ze względu na swój skład ma też zastosowanie w kosmetyce – jako krem czy balsam. W terapiach naturalnych popularny jest jako jeden z najlepszych olejów nadających się do ssania.

Olej ryżowy

Słynie z bardzo wysokiej temperatury dymienia – 230℃, czyli doskonale nadaje się do smażenia. Ponadto jest bogaty w witaminy E i B oraz fitosterole. Znajduje zastosowanie w kuchni pod każdą postacią. Ze względu na zawartość kwasów oleinowego i linolowego, mających właściwości zmiękczające skórę, jest wykorzystywany w kosmetyce do pielęgnacji skóry suchej i ze skłonnościami do przebarwień.

Warto zapamiętać:

  • Z pierwszego tłoczenia niekoniecznie oznacza, że olej nie był rafinowany.
  • Brak dodatkowych informacji o procesie produkcji daje nam niemalże stuprocentowe prawdopodobieństwo, że będzie to tłuszcz najgorszej jakości.
  • Nie dawaj się złapać na marketingowe hasła w stylu „wolny od cholesterolu” – żaden tłuszcz go nie zawiera, liczy się jakość surowca i proces produkcji.
  • Dobrej jakości tłuszcz może znacznie podnieść wartość smakową posiłku.
  • Droższe nie zawsze znaczy lepsze, jednak w przypadku tłuszczów roślinnych zazwyczaj za lepszej jakości produktem idzie wyższa cena.
  • Dbaj o to, żeby w twojej diecie występowały dobrej jakości tłuszcze.
  • Jeśli jesz poza domem, możesz mieć pewność, że danie zostało przyrządzone na tłuszczu najgorszej jakości, który właściciele (szczególnie barów szybkiej obsługi) kupują w wielkich, plastikowych butlach w ilościach hurtowych.
  • Przechowuj właściwie tłuszcze (np. lniany w lodówce) i wykorzystuj je zgodnie z zaleceniami (np. kokosowy do smażenia, lniany na zimno).
  • Zepsuty tłuszcz jest bardzo szkodliwy dla zdrowia, zjełczałe orzechy czy olej o dziwnym smaku i zapachu wyrzucaj bez zastanowienia.
  • Tak jak regularnie spożywane dobrej jakości tłuszcze przynoszą po czasie pozytywne efekty, tak regularne spożywanie kiepskiej jakości tłuszczy prędzej czy później odbije się na naszym zdrowiu.
  • W przypadku zakupu tłuszczów pozyskiwanych z surowców dostępnych na terenie Polski warto poszukać lokalnego producenta. Czasami na okolicznych ryneczkach można spotkać się z produkcją na bieżąco. Możemy wówczas dopytać o cały proces. Oprócz wspierania lokalnego rynku i minimalizowania ilości zanieczyszczeń mamy okazję bez obaw, że informacja na etykiecie mija się z prawdą, zakupić produkt, który spełnia nasze oczekiwania.
  • Wyrzućmy ze swojej diety produkty rafinowane, uwodornione i zastąpmy je produktami bogatymi w liczne wartości odżywcze, bo jak napisał w swojej książce „Cud oleju lnianego” dr Hans-Ulrich Grimm: „Nikt nie stanie się młodszy, ale możemy starzeć się lepiej”.

Foto: flikr.com/15120504@N04

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Agnieszka Szczurzydlo

Mieszka w betonowym świecie, ale wierzy, że kiedyś uda jej się zamieszkać w drewnianym domku blisko lasu. Uważa, że w życiu można osiągnąć wszystko, kiedy osiągnie się harmonię między ciałem, duchem i umysłem. Mama niespełna 3-letniej córeczki. W wolnych chwilach lubi dyskutować "o życiu" ze swoim mężem i córeczką. Jest autorką bloga afterkorpo.pl.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.afterkorpo.pl/




Rodzicielstwo bliskości a starsze dzieci

„Jaś zapnie kurteczkę”, czyli o zwracaniu się do dziecka w trzeciej osobie

Baby blues, depresja poporodowa, zespół stresu pourazowego – co warto o nich wiedzieć?

Przejdz do: