Jak naturalnie dbać o odporność jesienią (czyli co zamiast syntetycznych suplementów?)
| Jak naturalnie dbać o odporność jesienią (czyli co zamiast syntetycznych suplementów?)

Jak naturalnie dbać o odporność jesienią (czyli co zamiast syntetycznych suplementów?)

Wrzesień to dobry moment, by zadbać o odporność. Nasze organizmy mają jeszcze naładowane akumulatory. Warto wykorzystać ten czas i prewencyjnie zacząć działać, tak by okres jesiennych infekcji ominął nas szerokim łukiem. Jak to zrobić?

Układ immunologiczny jest żywy, zatem cały czas mamy na niego wpływ, dzięki czemu możemy nieustannie budować naszą odporność.

Aby utrzymać go w dobrej kondycji, warto pamiętać o kilku ważnych kwestiach:

1. Przede wszystkim probiotyki!

Zdrowie mieszka w jelitach – to nie jest wyłącznie slogan. Nasz układ pokarmowy zasiedlają miliardy pożytecznych bakterii, które odpowiadają za dobrostan całego organizmu. Aby dobrze funkcjonować, warto dbać o odpowiednią florę bakteryjną. Naszym nieocenionym sprzymierzeńcem są probiotyki – wszelkiego rodzaju kiszonki, zakwasy oraz jogurty naturalne. Regularne spożywanie tych produktów pomoże zadbać o odpowiedni stan flory jelitowej i walczyć z niechcianymi wirusami.

2. Zdrowe odżywianie to podstawa

Odpowiednio zbilansowana dieta to mocny oręż w walce z infekcjami. W okresie jesiennym warto jeść więcej ciepłych posiłków, przede wszystkim kasz i zup, które pomogą rozgrzać organizm, dostarczą cennych witamin i mikroelementów.

Kasza jaglana

Dobrze jest zacząć dzień od ciepłego śniadania, które rozgrzeje nas na pierwszą część dnia. Szczególnie polecana jest kasza jaglana – ze względu na swoje właściwości bakteriobójcze i przeciwwirusowe. Jaglanka to bogate źródło witamin z grupy B; zawiera lecytynę, wapń, potas, żelazo, tryptofan (cenny aminokwas). Regularnie zjadana może być bardzo pomocna w walce z katarem! Na śniadanie można ją spożywać na słodko, z jabłkiem i cynamonem, a na obiad dodać do krupniku.
Jesienią warto gotować zupy ze świeżych warzyw sezonowych, unikając mrożonek. Potrawy doprawiajmy ziołami i przyprawami, np. tymiankiem, oregano, kminkiem, kozieradką, kurkumą, imbirem, cynamonem. Stosowanie przypraw poprawia strawność pokarmu i wzmacnia odporność.

Reklama sponsora artykułu

Czosnek

Ponadto w okresie jesienno-zimowych warto sięgać po czosnek, który jest naturalnym antybiotykiem. Świeży, zmiażdżony czosnek wydziela allicynę, czyli substancję, która ma silniejsze działanie antybiotyczne niż penicylina czy tetracyklina. Można go używać w leczeniu przeziębień, ale też spożywać profilaktycznie dla wzmocnienia organizmu. Ponieważ czosnek świetnie komponuje się z wieloma potrawami, doskonale sprawdzi się jako przyprawa. Można też sporządzić z niego domowy syrop: 10 rozgniecionych ząbków czosnku zalać szklanką miodu i szklanką soku wyciśniętego z cytryn. Miksturę przelać do słoika; przechowywać w lodówce do kilku tygodni.

Cebula

Podobne właściwości ma cebula. Związki w niej zawarte niszczą wiele bakterii lub hamują ich wzrost. Jest pomocna w leczeniu bakteryjnych i wirusowych chorób układu oddechowego. Duża dawka cebuli może obniżyć poziom cukru u diabetyków. Sprawdzonym lekarstwem jest syrop z cebuli: dwie cebule należy obrać, pokroić, ułożyć w słoiku i przesypać cukrem. Przykryć i odstawić na około 24 godziny. Można go pić 2–3 razy dziennie po 1–2 łyżeczki. Jest nie tylko zdrowym, ale także słodkim lekarstwem dla dzieci.

Imbir

Równie skuteczną bronią w walce z infekcjami jest imbir – zwalcza bakterie chorobotwórcze, pobudza wydzielanie soków trawiennych, poprawia ukrwienie kończyn, skóry i mózgu. Działa przeciwgrzybicznie, przeciwwirusowo, przeciwzapalnie i wzmacniająco na organizm. Można go pić z ciepłą wodą lub herbatką albo dodawać do zupy.

Migdały

Odporność skutecznie podnoszą także… migdały! Wystarczy garść dziennie, by ukoić nerwy, poprawić nastrój i… walczyć z zarazkami (co zawdzięczamy witaminom: E i B2). Dzięki temu, że nie są całkowicie trawione, w jelitach stają się pożywką dla dobroczynnych probiotyków, chroniących przed szkodliwymi bakteriami. To jedna z najzdrowszych przekąsek, którą możemy serwować maluchom, jeśli tylko nie mają alergii na orzechy.

Reklama sponsora artykułu

3. Witamina D jest ważna

Gdy dni stają się coraz krótsze, a organizm pozbawiony jest dostępu do promieni słonecznych, synteza witaminy D jest mocno utrudniona. Dlatego warto spożywać jej więcej w pożywieniu lub rozważyć suplementację. Badania wykazały, że witamina D pobudza układ odpornościowy, “uzbrajając” limfocyty T. Bez niej pozostają one uśpione, zapewniając niewielką ochronę (lub nie dając żadnej) przed mikroorganizmami i wirusami. Dzięki obecności w krwiobiegu witaminy D limfocyty T są „uzbrojone” i udają się na zwalczanie intruzów, których następnie niszczą i usuwają z organizmu. Inne badania wykazują, że nieprawidłowy poziom witaminy D jest charakterystyczny dla wielu chorób, m.in: nowotworów, osteoporozy, cukrzycy, chorób serca, a nawet chorób autoimmunologicznych.
Bogatym źródłem witaminy D są przede wszystkim ryby morskie. Ponadto można ją znaleźć w jajach, produktach mlecznych, serach dojrzewających i olejach roślinnych.

4. Hartowanie

Najczęstszy błąd popełniany przez rodziców to przegrzewanie dzieci. Kultowe pytanie: “A gdzie czapeczka?” jest obiektem żartów wśród młodych rodziców. Niestety wiele osób wciąż uważa, że małe dzieci odczuwają temperaturę inaczej niż dorośli ludzie. Mamy również tendencję do przegrzewania pomieszczeń. Prawdę mówiąc, dziecko wcale nie musi być ubrane dużo cieplej niż dorosły. W wyjątkowo zimne dni wystarczy jedna warstwa więcej niż u rodzica, a optymalna temperatura pomieszczenia to 20 stopni Celsjusza.

Przegrzewanie może powodować:

  • zaburzenia rozwoju naturalnej odporności i termoregulacji,
  • ospałość dziecka, poczucie rozdrażnienia, niechęć do zabawy, marudzenie, płaczliwość,
  • problemy skórne, np. potówki.

Rodzice nie zdają sobie sprawy, że przegrzewając dziecko, doprowadzają do sytuacji, w której organizm malucha nie radzi sobie z przeziębieniami, ponieważ zamiast walczyć z wirusami i patogenami, musi walczyć z przegrzaniem.

Wzorem naszych północnych sąsiadów warto wychodzić z dzieckiem bez względu na warunki za oknem. W Skandynawii panuje przekonanie, że nie istnieje zła pogoda, jedynie nieodpowiednie ubranie. Niezwykle popularne są tak zwane leśne przedszkola, w których dzieci większą część dnia spędzają na zewnątrz – bez względu na warunki atmosferyczne. Powszechnym jest także drzemanie na dworze nawet przy minusowych temperaturach. Także w Wielkiej Brytanii panuje raczej “zimny wychów”. Bose stópki w październiku nikogo tam nie dziwią.

Okres jesienno-zimowy nie musi oznaczać pasma ciągnących się infekcji. Warto zawczasu zadbać o odporność. Zdrowa dieta, duża dawka ruchu na świeżym powietrzu, wysypianie się i optymizm mogą pomóc uchronić się przed jesienną depresją, ospałością i katarem.


Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Ewa Krogulska

Psycholog, redaktorka, doula i certyfikowana przez CNOL Promotorka Karmienia Piersią. Współorganizatorka oddolnej inicjatywy Lepszy Poród walczącej o prawa kobiet w porodzie. Prywatnie mama dwóch chłopców.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.lepszyporod.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

“A co ja mam z tym wspólnego?”. O tym, jak powstają zabawki w Chinach i co my wszyscy mamy z tym wspólnego

20 inspiracji na jesienne śniadania, obiady, podwieczorki i kolacje z dynią

Jesienne drugie śniadanie dla dziecka – co dobrego spakować do plecaka?

Przejdz do: