zobacz inne galerie
+ dołącz do projektu
Odkąd w październiku 2010 w naszym życiu pojawił się Jaś, aparat fotograficzny mam ze sobą zawsze – na spacerze, w restauracji, nawet w urzędzie. Gdybym nie miała go przy sobie, bałabym się, że jakaś chwila godna uchwycenia gdzieś mi umknie. Od narodzin Jasia opieka nad nim to także mój najprzyjemniejszy w życiu etat – aparat stał się więc jednym z moich narzędzi pracy. Przemierzając Kraków z synem fotografuję parki, zabytki, kawiarnie, restauracje – by pokazać je i opisać na moim blogu Babyandthecity.pl.
O czym Jasio śni …
Fotografowanie może być naprawdę świetną zabawą dla mam – zafascynowana zdjęciami mamy – blogerki z Helsinek, autorki bloga Mila’s Daydreams, postanowiłam także „pobawić się” drzemkami Jasia i „fotografować sny”. Teraz, gdy podrósł, scenografię ustawiamy już obudzeni i świetnie się przy tym razem bawimy. Akcesoria do chwytania snów w obiektywie mamy w szafie, kuchni i kredensie – rower zrobiłam z szalików a sanki z rajstop – polecam, bo zabawa przy tym przednia, a tak wykonane laurki czy kartki świąteczne są po prostu bezcenne…











