Płacz dziecka - o czym mówi, jak reagować, jak towarzyszyć?
| Płacz dziecka – o czym mówi, jak reagować, jak towarzyszyć?

Płacz dziecka – o czym mówi, jak reagować, jak towarzyszyć?

Janusz Korczak napisał, że „Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat”. A kiedy dziecko płacze? Co wówczas się dzieje? Czy reagujemy równie empatycznie? Czy umiemy mu towarzyszyć? Czy potrafimy ten płacz ukoić? I dlaczego w ogóle dzieci płaczą?

Powodami nie są na pewno:

  • chęć wymuszenia czegoś na opiekunach,
  • próba manipulacji,
  • robienie na złość,
  • rozpieszczenie i przewrażliwienie etc.

Płacz jako sposób komunikacji

Dzieci płaczą znacznie częściej, niż to dostrzegamy. Robią to, by powiedzieć nam o swoich niezaspokojonych potrzebach. Jako opiekunowie koncentrujemy się w dużej mierze na potrzebach fizjologicznych, a naszej uwadze uchodzą te związane z bliskością i relacją.

Dla małych dzieci, które nie potrafią wszystkiego komunikować słowami, a w szczególności dla niemowląt, płacz jest głównym i niemalże jedynym sposobem porozumiewania się z najbliższymi. Może on przybierać różne natężenie, głośność, wysokość, częstotliwość. Może być przeszywający i pełen bólu, nagły, proszący, monotonny lub rytmiczny, gdy jest reakcją na nadmiar uciążliwych bodźców lub objawem zmęczenia.

Dzieci płaczą, ponieważ:

  • są głodne,
  • chce im się pić,
  • jest im zimno lub gorąco,
  • jest za głośno,
  • są zmęczone lub śpiące,
  • odczuwają jakieś dolegliwości,
  • są znużone,
  • czują dyskomfort z powodu brudnej pieluszki lub niewygodnego ubrania itp.

O czym chcą powiedzieć rodzicom poprzez swój płacz:

  • “Tęsknię za tobą”,
  • “Chcę się przytulić”,
  • “Boję się”,
  • “Nie czuję się bezpiecznie w tym miejscu”,
  • “Nie radzę sobie z tym”,
  • “Nie lubię, kiedy mi tak robisz”,
  • “Nie lubię zostawać sam”.

Claude Didierjean-Jouveau w swojej książce „Rodzicielstwo bez przemocy” zwraca uwagę na jeszcze jedną ważną przyczynę płaczu dziecka. Najprawdopodobniej „żaden inny subtelniejszy środek, którego użył mały człowiek, aby poinformować nas o swoim stanie, nie został odpowiednio pojęty i teraz, spanikowany, używa jedynego sposobu, który mu pozostał – krzyku przerażenia i rozpaczy oraz łez”.

Dzieci nie płaczą jedynie w związku z niezaspokojonymi potrzebami fizjologicznymi, ale także po to, abyśmy wiedzieli, kiedy potrzebują naszej pomocy. Ma to uruchamiać w nas odruch przywiązania i troski.

Zaufanie

Reagowanie na płacz dziecka wzmacnia zaufanie malucha do opiekunów. Ma to ogromne znaczenie w budowaniu jego bezpiecznego stylu przywiązania. Bez względu na to, ile dziecko ma lat i jaki jest powód jego płaczu, tak silne emocje zawsze oznaczają potrzebę bliskości. Warto pozostać wtedy przy dziecku tak długo, aż się wypłacze. Wzmacnia to jego zaufanie do tego, że będziemy je wspierać także w sytuacjach, kiedy doświadcza trudnych emocji. Dziecko dostaje informację o tym, że jego świat – z małymi i wielkimi troskami – jest dla nas ważny, że obchodzi nas to, co ono przeżywa.

Reklama sponsora artykułu

Co można zrobić, by ukoić małe dziecko, niemowlę? Sposobów jest wiele, warto wypróbować kilka i wybrać te, które sprawdzają się najlepiej w przypadku naszego dziecka. Może to być:

  • ukojenie przy piersi,
  • noszenie na rękach lub w chuście,
  • uciszanie szeleszczącymi głoskami: „szszsz…”
  • otulanie miękkim kocykiem,
  • kołysanie,
  • masowanie,
  • dotykanie „skóra do skóry”, czasem może pomóc tylko przyłożenie policzka do twarzy dziecka,
  • ciepła kąpiel.

Kiedy płacze starsze dziecko

Rodzice niemowląt, coraz częściej świadome negatywnych skutków metody „wypłakiwania się” i toksycznego działania kortyzolu (hormonu stresu) na niedojrzały mózg dziecka, reagują z troską i czułością na płacz maleństwa. Nawet pomimo zmęczenia i braku snu. Sprawa komplikuje się jednak, gdy dziecko jest starsze, kilkuletnie. I płacze.

Przeczytaj: Długotrwały płacz może spowodować nieodwracalne zmiany w mózgu dziecka

Często wówczas pojawiają się myśli:

  • “Przecież nic takiego się nie stało” (zaprzeczanie uczuciom dziecka),
  • “Natychmiast przestań” (przywoływanie do porządku),
  • “To już taki duży chłopak, a płacze” (ośmieszanie i zawstydzanie),
  • “Popłacze, popłacze i przestanie” (przeczekiwanie płaczu),
  • “Pokażę mu zabawkę na wystawie” (odwracanie uwagi),
  • “Zaproponuję mu lody lub basen, żeby przestał płakać” (przekupstwo i manipulacja).

Niestety żadna z tych metod tak naprawdę nie sprzyja ani dziecku, ani rodzicowi. W miarę narastania płaczu podnosi się poziom frustracji i jednego, i drugiego. W dalszej perspektywie cierpi na tym wzajemna relacja. Dziecku brakuje zrozumienia, zauważenia i wzięcia pod uwagę. Potrzebuje wsparcia i pocieszenia. I to jest zadaniem rodzica, bowiem dla dzieci płacz jest reakcją ogromnie stresującą i dlatego nigdy nie robią tego bez powodu.

Co może pomóc, gdy płacze starsze dziecko?

Pozwólmy mu płakać tak długo, jak chce. Zadziwiająca jest reakcja dziecka, które spotyka się z naszą akceptacją tej sytuacji – płacz niejednokrotnie kończy się niemal wraz z pytaniem: „chcesz sobie popłakać?”.

Głaszczmy je, przytulajmy, kołyszmy w ramionach – nie musimy niczego mówić. Gdy jest na to gotowe, siła płaczu zmalała, spróbujmy nazwać uczucia i poszukajmy potrzeb – o co chodzi naszemu dziecku. Zapewniajmy je o bezpieczeństwie i naszej gotowości, by je wysłuchać i pomóc. Traktujmy poważnie przyczynę płaczu – nawet jeśli chodzi o zgubioną zakrętkę od butelki, która była łódką dla myszki. Używajmy spokojnego i łagodnego tonu głosu.

Niejednokrotnie brakuje nam niestety cierpliwości i wyrozumiałości wobec łez dziecka. Gdy ono płacze, reagujemy złością, krzykiem, bezradnością. Warto się wówczas zastanowić, jak na nasz płacz w dzieciństwie reagowali rodzice. Jakich używali słów? Czy przyjmowali nas z otwartymi ramionami, czy płakaliśmy w samotności? Czasem te odpowiedzi bywają kluczem do zmiany naszych reakcji na płacz dziecka.

Łzy oczyszczają – dosłownie i w przenośni, a bliskość i empatia są tu niezwykle wspierające. Najważniejsze to być, towarzyszyć dziecku w tym trudnym dla niego momencie. Jednocześnie samemu też pozwalać sobie na płacz, dając w ten sposób informację o tym, że łzy są w porządku, że płacz jest częścią życia.

Foto: flikr.com/e-orimo

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Ewelina Adamczyk

Córka, żona, mama, pedagog. Współzałożycielka śląskiej Wioski Rodziców, współorganizatorka pierwszej na Śląsku Konferencji Empatii, uczestniczka wielu warsztatów z Porozumienia bez Przemocy, empatyczna opiekunka dzieci na rodzinnych obozach Inkubatora Empatii, wytrwale praktykująca i pogłębiająca język żyrafy. Głęboko przekonana, że dzięki niemu możliwa jest autentyczna i bliska relacja.
Odwiedź stronę autorki/autora:




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

„Każda zmiana, jakiej dokonamy w sobie, przekłada się na świat zewnętrzny”. Rozmowa z Aleksandrą Bagińską i Joanną Nowicką

Nowe technologie mają zły wpływ na rozwój dzieci do drugiego roku życia!

Jesienne drugie śniadanie dla dziecka – co dobrego spakować do plecaka?

Przejdz do: