Poród naturalny i karmienie piersią a rozwój flory bakteryjnej dziecka
| Poród naturalny i karmienie piersią a rozwój flory bakteryjnej dziecka

Poród naturalny i karmienie piersią a rozwój flory bakteryjnej dziecka

W ostatnim dziesięcioleciu przeprowadzono wiele badań nad przewodem pokarmowym i jego florą bakteryjną, odkrywając nowe aspekty ich działania i wpływu na nasze zdrowie już od pierwszych dni życia.

U noworodka flora bakteryjna zaczyna kształtować się od momentu narodzin i zależy od takich czynników, jak sposób porodu (naturalny czy przez cięcie cesarskie), odżywanie niemowlęcia (pokarm matki czy sztuczny), skład flory bakteryjnej matki i otoczenia, antybiotyki podawane matce i noworodkowi.

Poród a flora bakteryjna

Uważa się, że przewód pokarmowy noworodka jest sterylny, pozbawiony bakterii. W momencie narodzin, w czasie porodu naturalnego dziecko styka się z bakteriami własnej mamy, obecnymi w kanale rodnym. Przy porodzie przez cięcie cesarskie styka się najpierw z bakteriami w otoczeniu. Bakterie zaczynają wyścig w celu zasiedlenia przewodu pokarmowego dziecka. Dostają się najpierw do jamy ustnej a potem do dalszych części przewodu pokarmowego.

Zasiedlenie organizmu dziecka bakteriami własnej mamy sprawia, że jego flora bakteryjna od początku jest „zdrowsza”. Dobroczynne bakterie (a te od mamy są najlepsze) nie tylko warunkują właściwe trawienie i wchłanianie pokarmów oraz wypróżnianie maluszka. Pełnią także rolę ochronną przed szkodliwymi bakteriami i wirusami, zmniejszając skłonność do infekcji dróg oddechowych i przewodu pokarmowego (biegunki).

Karmienie a flora bakteryjna

Pewne składniki mleka matki mają korzystne działanie zarówno na dojrzewanie błony śluzowej przewodu pokarmowego, jak i rozwój prawidłowej flory jelitowej. Oznacza to po prostu, że dziecko karmione naturalnie będzie miało zdrową florę bakteryjną. Z kolei dojrzewanie i dobra szczelność błony śluzowej przewodu pokarmowego to podstawa zdrowia na całe przyszłe życie. Jej prawidłowe funkcjonowanie to warunek dobrego trawienia i wchłaniania pokarmu, ale także funkcjonowania układu odpornościowego, ponieważ większa jego część (około 80%) tam właśnie jest umiejscowiona.

Dalszy rozwój a flora bakteryjna

Kiedy dziecko raczkuje i stara się wziąć do buzi wszystko co się da, bakterie z otoczenia dalej kształtują jego mikroflorę. Na powierzchni gleby i roślin znajduje się (a raczej powinno się znajdować) wiele korzystnych bakterii, na przykład z grupy Lactobacillus.

Dziecko bawiąc się na podwórku i biorąc do ust przedmioty zanieczyszczone ziemią lub jedząc niedokładnie umyte owoce i warzywa dodatkowo „wzbogaca” swoją florę bakteryjną o znajdujące się tam bakterie (dlatego nie mamy biegunek po jedzeniu surowych warzyw w naszym kraju, ale jeśli spróbujemy tego w którymś z krajów egzotycznych, możemy ją dostać, ponieważ tamtejszy „zestaw” bakterii jest dla nas obcy).

Kontakt z osobami z otoczenia,  jedzenie ze wspólnego talerza, oblizywanie smoczka czy łyżeczki dziecka też powoduje przenoszenie bakterii. Odpowiedź na pytanie, czy jest to zjawisko korzystne czy nie, nie jest jednoznaczna. Jeżeli dziecko ma kontakt ze zdrowymi osobami z bliskiej rodziny, może być to korzystne, bo dostanie „porcję” dobrych bakterii.

Jedno z badań przeprowadzonych u niemowląt wykazało, że oblizywanie przez rodziców smoczka dziecka przed włożeniem go do buzi może zmniejszać ryzyko rozwoju alergii, prawdopodobnie poprzez stymulację immunologiczną przez bakterie pochodzące ze śliny rodziców. Nie polecałabym jednak takiego postępowania w przypadku, gdy rodzic jest nosicielem niekorzystnych bakterii (ma na przykład przewlekłe, nieleczone zapalenie zatok).

Stymulacja sama w sobie jest potrzebna – układ odpornościowy potrzebuje jej dla prawidłowego rozwoju. Jeżeli jednak jest ona zbyt duża, także nie jest to dobre. Klasycznym przykładem takiej sytuacji jest pójście do przedszkola. Następuje wówczas spotkanie dziecka z bakteriami koleżanek i kolegów i – u niektórych dzieci, które dotychczas nie chorowały – zaczynają się nawracające infekcje.

Zaburzenia flory bakteryjnej

Dziecko urodzone naturalne i karmione piersią będzie w dorosłym życiu mniej skłonne do chorób autoagresywnych, w których układ odpornościowy „myli” komórki własne z bakteryjnymi i atakuje je.

Okazuje się też, że zaburzenia flory bakteryjnej mogą sprzyjać wielu chorobom przewlekłym takim jak otyłość, cukrzyca, choroby serca, zapalenie stawów, nowotwory. Niektóre badania na zwierzętach sugerują, że choroby takie jak Alzheimer czy stwardnienie rozsiane mogą zaczynać się od komórek nerwowych w jelitach, a nie w mózgu.

W badaniach na zwierzętach stwierdzono także, że podawanie żywych bakterii może korzystnie wpływać na zachowanie zwierząt: poprawiać ich nastrój, zmniejszać lęki, zwiększać koncentrację i pamięć. U ludzi nie ma na razie badań potwierdzających taką hipotezę, ale nie znamy jeszcze dokładnie wszystkich mechanizmów zachodzących w naszym organizmie. Wiadomo, że dzieci z autyzmem czy zespołem Aspergera wykazują zmiany w składzie flory bakteryjnej w porównaniu ze zdrowymi dziećmi. Niektórzy badacze sugerują, że zaburzenia w zachowaniu mogą być spowodowane obecnością szkodliwych bakterii i wytwarzanych przez nie toksyn.

Dlaczego więc tak ważny jest rozwój prawidłowej flory bakteryjnej u dziecka?

Przewód pokarmowy to niezwykle złożony system, decydujący o bardzo ważnych dla prawidłowego wzrostu i rozwoju dziecka funkcjach: trawieniu i wchłanianiu pokarmów oraz odporności m.in. na infekcje, skłonności do alergii, ale także zapadalności w dorosłym życiu na choroby przewlekłe. Znaczącą rolę w tych procesach odgrywa prawidłowa flora bakteryjna przewodu pokarmowego. Dlatego dbałość o nią jest najlepszą profilaktyką zdrowia dziecka.

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Urszula Chorzępa

Lekarz medycyny rodzinnej, specjalista homeopatii klasycznej oraz medycyny chińskiej. Współautorka książki "Leczenie żywieniem".
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.leczeniezywieniem.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Noszone dzieci płaczą mniej

Breast Crawl, czyli o podróży noworodka do piersi

10 przepisów na zdrowe zamienniki mniej zdrowych dań i przekąsek

Przejdz do: