"Poród to nie jest wyłącznie zabieg medyczny, to narodziny człowieka!" – rozmowa z Małgorzatą Borecką o standardach opieki okołoporodowej
SZKOŁA / PRZEDSZKOLE - co kupić?
| „Poród to nie jest wyłącznie zabieg medyczny, to narodziny człowieka!” – rozmowa z Małgorzatą Borecką o standardach opieki okołoporodowej

„Poród to nie jest wyłącznie zabieg medyczny, to narodziny człowieka!” – rozmowa z Małgorzatą Borecką o standardach opieki okołoporodowej

Standardy opieki okołoporodowej najprawdopodobniej przestaną obowiązywać wraz z końcem 2018 roku. Oznacza to niechybny koniec “rodzenia po ludzku”. Uprawnienia kobiet będą zależeć od decyzji lekarzy w szpitalu, a te, jak wiadomo, mogą być różne. O tym, dlaczego utrzymanie standardów jest ważne, o nieocenionej roli wsparcia w porodzie i o realiach panujących w polskich szpitalach rozmawiamy z Małgorzatą Borecką – prezeską Stowarzyszenia Doula w Polsce.

Wokół opieki okołoporodowej w Polsce wrze – na horyzoncie pojawiła się wizja zniesienia mozolnie wypracowanych standardów opieki. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł trzyma się stanowiska, że są one “jaskrawym i nieuprawnionym” wkroczeniem w procedery sztuki lekarskiej. Co to w praktyce oznacza dla rodzących?

Może oznaczać to, że przestaniemy mieć zbiór zaleceń w formie obowiązującego prawa, do którego przystosowania się i zachowywania placówki miały dążyć. Z monitoringów organizacji pozarządowych przeprowadzanych na oddziałach położniczych wynika, że niewielki ich odsetek dostosował się do wymogów standardów. Przez kilka lat obowiązywania standardów! Przed nami była jeszcze długa droga, aby poziom opieki zalecany w standardach był dostępny w każdej placówce. Teraz, kiedy standardy zamienią się w zalecenia, przestaną mieć wymiar obowiązującego prawa. Paradoksalnie może to niczego nie zmieniać. Myślę tu o grupie kobiet, które nie miały i nie mają świadomości tego, że jest coś takiego jak rozporządzenie Ministra Zdrowia dotyczące standardów opieki okołoporodowej. Nawet jeśli kobieta chodzi na zajęcia szkoły rodzenia, to i tak w większości szkół nie wspomina się o nich, a przygotowuje do porodu w tej konkretnej placówce. To samo w sobie nie jest złe, ale jeśli świadomie pomija się informacje na temat praw kobiety zawartych w standardach, to już coś jest nie w porządku. Może tak się dziać, kiedy rutynowe postępowanie podczas porodu w tej placówce jest nie do końca zgodne ze standardami.

Istnieje duża obawa, że po zniesieniu standardów ciężarna będzie zdana na łaskę i niełaskę personelu medycznego, co może się przełożyć nawet na brak postępu porodu. Mam wrażenie, że personel medyczny trochę sam sobie strzela w kolano. Dlaczego spokój, pewność, bezpieczeństwo i wsparcie są tak ważne dla przyszłej mamy?

Standardy regulują sposób postępowania w porodzie – co leży po stronie personelu medycznego, do czego kobieta ma prawo. Jest tam też zapis o życzliwym traktowaniu kobiety rodzącej. Kobieta w pewnym sensie zawsze jest zdana na atmosferę stworzoną przez osoby uczestniczące w porodzie. Wydaje mi się, że zapomnieliśmy o społecznym wymiarze porodu. A ma on, oprócz swojego wymiaru medycznego, również wymiar społeczny. Wraz z nim kobieta wchodzi w nowy etap życia, nowe role. To swoisty rodzaj przejścia. Ważne, żeby ten moment, niezależnie od sposobu, w jaki się wydarzył, przebiegał we wspierającej atmosferze wszystkich osób zaangażowanych w ten proces. Jak mawia amerykańska położna Ina May Gaskin, to, co się wydarzyło w czasie porodu, zostanie z kobietą do końca życia na poziomie fizycznym, psychicznym i emocjonalnym. Również w historii porodowej dziecka, które się urodziło. To nie jest wyłącznie zabieg medyczny typu wycięcie wyrostka. To narodziny człowieka! Jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu tej rodziny.

Kto może wspierać kobietę w tym wyjątkowym czasie? I na czym tak naprawdę polega rola osoby wspierającej?

Kobieta ma prawo do obecności wskazanej osoby bliskiej i to rodząca decyduje, kto to ma być. Ważne, by osoba ta była świadoma, że jedynym jej zadaniem ma być wspieranie podczas porodu. To przede wszystkim stała obecność przy kobiecie, dodawanie jej otuchy, zachęcanie, również kontakt i wsparcie fizyczne w takim zakresie, w jakim życzy sobie kobieta. Najczęściej wybieraną osobą jest ojciec dziecka. I jest to świetne rozwiązanie, jeśli oboje tego chcą. Są szpitale, gdzie drugą osobą, której jedynym zadaniem w sali porodowej jest wspieranie kobiety i pośrednio pary, może być doula. Wychodzę z założenia, że kobieta nie może dostać „za dużo” wsparcia i jeśli sobie tego życzy, powinna mieć możliwość otoczyć się ludźmi, którzy są jej potrzebni. O ile w szpitalu czeka na nią życzliwy i kompetentny personel medyczny z położną na czele…

Do czego ma teraz prawo rodząca w szpitalu? Co gwarantują standardy?

Moim zdaniem, lektura standardów powinna być obowiązkowa nawet wtedy, kiedy przestaną obowiązywać. Jeśli teraz powiem, że zapisane tam jest, że kobieta ma prawo do wyboru osoby sprawującej opiekę medyczną, do obecności osoby bliskiej, do swobody ruchu w pierwszej fazie porodu, do picia w czasie porodu, do wyboru pozycji, w jakiej urodzi dziecko, do nieprzerwanego kontaktu skóra do skóry z dzieckiem przez dwie godziny, to będzie tylko fragment z obszernego zapisu. Warto przeczytać całość: Standard Opieki Okołoporodowej.

Jak to wygląda w praktyce? Czy faktycznie te prawa są przestrzegane?

Jak wspomniałam, monitoringi organizacji pozarządowych dotyczące przestrzegania standardów opieki okołoporodowej pokazują, że w większości placówek nie są one przestrzegane. Najlepiej przyjął się zapis dotyczący kontaktu skóra do skóry. Niestety, zamiast pracować nad ich wdrożeniem i rozpowszechnianiem, wycofuje się je. Smutne.

Na co najczęściej skarżą się kobiety?

Najczęściej – na rutynowe, bezosobowe traktowanie… Na szczęście są placówki, gdzie życzliwa atmosfera jest priorytetem i gdzie kobiety czują się ważne. Wciąż jest ich jednak za mało.

To prawda. Niemal na każdym kroku widać, że doświadczenia porodowe kobiet są bardzo różne. Nie brakuje trudnych, nierzadko traumatycznych wspomnień. Zdecydowanie częściej kobiety są straszone porodowymi historiami. Dlaczego to takie ważne, by “odczarować” poród w świadomości społecznej. I jak można to zrobić?

Myślę, że ważne jest, żeby pokazać, że poród może być dobrym, wzmacniającym wydarzeniem, niezależnie od sposobu, w jaki się wydarzył. Między innymi po to są organizowane Kręgi Opowieści Porodowych, żeby można było opowiedzieć takie historie. Jak z nich wynika, poród nie musi wydarzyć się w jakiś określony sposób, żeby kobieta o nim powiedziała „To był udany poród”. Tym, co się powtarza w opowieściach kobiet, dla których był on przeżyciem trudnym, to przykre bezosobowe, traktowanie, brak informacji. Na pierwszym miejscu stawiana jest relacja z osobami, które towarzyszą w porodzie – miła, życzliwa i kompetentna pani położna stoi na pierwszym miejscu. Potem pozostałe osoby uczestniczące w porodzie – lekarz, partner, być może doula. Życzliwa atmosfera i kobieta w centrum to podstawa. Niestety, przekaz medialny o tym, jak wygląda poród, też jest przerażający. W wiadomościach słychać tylko tragiczne historie, a w serialach poród to zwykle panika, szybki transport i rodzenie na plecach. Dlatego głos kobiet, które satysfakcjonująco dla siebie urodziły, jest taki ważny! To takie historie powinny krążyć.

Jak zadbać o siebie przed porodem? Czy można się jakoś zabezpieczyć, uchronić przed łamaniem praw?

Wiedzieć, z kim, gdzie i jak chcę rodzić. Przygotować się do porodu w dobrej szkole rodzenia, czytać wzmacniające historie porodowe, jak na przykład te na vivatporod.pl, przygotować plan porodu, czyli spis osobistych preferencji w porodzie, zajrzeć na gdzierodzic.info, żeby wybrać najlepsze dla siebie miejsce do urodzenia dziecka, może wybrać indywidualną opiekę położnej, może spotkać się z doulą. Uwierzyć w siebie i podejść elastycznie do tego wydarzenia – przyjąć to, co się będzie działo, i po uzyskaniu wyczerpujących informacji na temat dostępnych opcji podejmować w danym momencie najlepsze możliwe decyzje. I otoczyć się wspierającymi, życzliwymi ludźmi. To start w jedną z największych przygód życia, w rodzicielstwo. Fajnie by było, gdyby ten start od początku był dobrym doświadczeniem.

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Ewa Krogulska

Psycholog, redaktorka, doula i certyfikowana przez CNOL Promotorka Karmienia Piersią. Współorganizatorka oddolnej inicjatywy Lepszy Poród walczącej o prawa kobiet w porodzie. Prywatnie mama dwóch chłopców.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.lepszyporod.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Procedury okołoporodowe w polskich szpitalach – czy na pewno wszystkie są konieczne?

Szkoła nie uczy tego, czego powinna!

Dlaczego konsekwencja w wychowaniu jest przereklamowana?

Przejdz do: