Procedury okołoporodowe w polskich szpitalach – czy na pewno wszystkie są konieczne?
| Procedury okołoporodowe w polskich szpitalach – czy na pewno wszystkie są konieczne?

Procedury okołoporodowe w polskich szpitalach – czy na pewno wszystkie są konieczne?

W Polsce większość noworodków rodzi się w szpitalu. Tam zaraz po porodzie poddawane są rozlicznym procedurom, które w teorii mają służyć poprawie ich zdrowia. W teorii, bo w praktyce, jak się okazuje, zabiegi te są w większości zbędne, a nawet szkodliwe. W niemalże wszystkich krajach Europy Zachodniej odchodzi się od nadmiernej ingerencji w zdrowie małego człowieka. O jakich procedurach mowa?

Kąpiel noworodka w szpitalu

Dziecko rodzi się pokryte mazią płodową. Jest to szczególnego rodzaju mieszanina wody, białek i tłuszczów. Spełnia ona bardzo ważne funkcje, m.in. ochronne, nawilżające i oczyszczające. Tworzy barierę dla patogenów, których niestety w szpitalach nie brakuje. Maź wspomaga dojrzewanie skóry dziecka i adaptację w nowym otoczeniu. Wyglądem przypomina schodzący naskórek. Jedną z pierwszych decyzji, kluczowych dla zdrowia malucha, powinno być pozostawienie jej na dziecku. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by mazi tej nie zmywać przez przynajmniej 24 godziny po porodzie, a jeśli jest to z jakichś powodów (np. kulturowych) niemożliwe, to nie szybciej niż 6 godzin po porodzie. Nie ma najmniejszych powodów, a wręcz jest to niewskazane, by kąpać dziecko zaraz po porodzie. Noworodek naprawdę nie ma się gdzie ubrudzić i poza standardowymi zabiegami jak mycie pupy czy przecieranie fałdek skóry nie potrzeba niczego więcej. Zgodnie z nowoczesnymi standardami dziecko po porodzie należy delikatnie osuszyć, wycierając resztki ewentualnej krwi, i zapewnić mu nieprzerwany kontakt skóra do skóry.

Przeczytaj: Pierwsza kąpiel noworodka. Dlaczego warto ją odwlekać?

Zabieg Credego

Zabieg ten został zapoczątkowany w 1881 r. W Polsce natomiast jest obowiązkowy od 1933 r. Polega na zakropleniu oczu noworodka roztworem azotanu srebra, co ma uchronić malucha przed rzeżączkowym zapaleniem oczu. Malec, przechodząc przez kanał rodny, mógłby zarazić się od zainfekowanej mamy. Problem polega jednak na tym, że wkraplanie azotanu srebra może spowodować chemiczne zapalenie spojówek. Zabieg jest mocno kontrowersyjny, zwłaszcza że nie działa na wirusy i chlamydie, a to ta druga jest obecnie przyczyną większości ewentualnych infekcji intymnych u kobiet. Z pewnością nie jest to zabieg konieczny i ratujący życie. W Stanach Zjednoczonych zrezygnowano z azotanu srebra na rzecz kropli z antybiotykiem, które są mniej inwazyjne dla oka dziecka. Wielka Brytania, Szwecja i Dania całkowicie zrezygnowały z tego zabiegu. Opieka i diagnostyka ginekologiczna w ciąży jest teraz zdecydowanie lepsza niż dwa wieku temu, a rzeżączka nie jest powszechna. Kobiety zmagające się z infekcjami intymnymi zazwyczaj starają się zwalczyć je przed porodem, tak że nie stanowią ryzyka dla dziecka. Dodatkowo wielu pediatrów zaleca leczenie ropiejących oczu dziecka kobiecą siarą (czyli mlekiem pojawiającym się tuż po porodzie). Mleko kobiece zawiera przeciwciała działające jak antybiotyk, a w niektórych przypadkach nawet skuteczniej.

Reklama sponsora artykułu

Witamina K

Witamina K odpowiada za właściwą krzepliwość krwi, podaje się ją dziecku po porodzie profilaktycznie. Ma zapobiegać ewentualnej chorobie krwotocznej noworodków. Choroba ta występuje bardzo rzadko – u 0,25% do 1,7% noworodków, a wg ostatnich danych nawet rzadziej. Witamina K podawana jest w zastrzyku, domięśniowo.

Szczególnie narażone na chorobę krwotoczną noworodków są:

  • dzieci z przedwczesnego porodu
  • dzieci o niskiej wadze urodzeniowej
  • dzieci urodzone w skutek użycia kleszczy lub próżniociągu
  • dzieci, których matka stosowała w czasie ciąży antybiotyki, leki przeciwzakrzepowe, leki przeciwdrgawkowe i niektóre inne leki
  • dzieci z niewykrytymi chorobami wątroby
  • dzieci niezwykle szybko urodzone lub urodzone w skutek bardzo długiego porodu szczególnie w fazie parcia
  • dzieci urodzone w wyniku cesarskiego cięcia.

Pomimo tego że grupa ryzyka jest jasno określona, witaminę K podaje się rutynowo wszystkim noworodkom. I to już kilka godzin po porodzie. Niestety, odpowiedzialny rodzic nie jest w stanie uzyskać informacji, co właściwie zawiera wstrzykiwana maleńkiemu, niedojrzałemu organizmowi substancja, ponieważ nie ma ulotki dostępnej w języku polskim. Dodatkowo dawka podana dziecku, które ma nie więcej niż 5 godzin, jest dawką 500-krotnie przekraczającą możliwe, faktyczne zapotrzebowanie. Dorosły, który przyjąłby taką dawkę, musiałby się zgłosić do ośrodka toksykologicznego!
Jeśli rodzice czują, że podanie tej witaminy jest dla ich dziecka ważne, zdecydowanie lepszym pomysłem jest podanie jej dziecku doustnie, co jest praktykowane w szanujących się szpitalach, gdy rodzice dziecka nie życzą sobie podawania maluchowi zastrzyku.

Przeczytaj: Witamina K – czy suplementacja u noworodków jest faktycznie konieczna?

Szczepienia

To najbardziej kontrowersyjna z procedur. Dyskusje na temat tego, czy szczepić, czy nie, rozgrzewają do czerwoności klawiatury większości rodziców. Fakty są jednak niezaprzeczalne. Jedynie w Polsce i Bułgarii szczepi się dziecko w pierwszej dobie życia. W większości krajów cywilizowanego świata opóźnia się ten zabieg minimum o kilka dni, a nawet do 3–4 miesięcy po porodzie. Mały, ledwo narodzony organizm jest nieprzygotowany na taką dawkę szczepień, jakie obecnie dostają dzieci w Polsce. Układ immunologiczny i nerwowy jest u noworodka bardzo niedojrzały. Każdy dzień i tydzień, w którym może naturalnie dojrzewać, stanowi dla dziecka bardzo dużą różnicę. W szczepieniach maluch dostaje nie tylko materiał bazowy, ale też konserwanty, które mogą być zbyt mocno obciążające dla jego maleńkiego organizmu. U noworodków nie prowadzi się rutynowo badań, które mogłyby wskazać wrodzone niedobory odporności. Są one przeciwwskazaniem do szczepienia „żywymi” szczepionkami (m.in. przeciwko gruźlicy), którymi szczepi się właśnie w pierwszej dobie życia dziecka w Polsce. W żadnym z krajów Europy Zachodniej nie wybuchła realna epidemia ani nie zwiększyła się śmiertelność noworodków w skutek chorób, na które mogłyby być zaszczepione.

Dokarmianie dziecka

Wciąż w polskich szpitalach powszechne jest dokarmianie dziecka mieszanką mlekozastępczą. Wychodząc z założenia, że “jedna butelka krzywdy nie zrobi”, zamiast realnie pomóc mamie karmić naturalnie zmienia się i zubaża dziecku naturalną florę bakteryjną jelit, która ma znaczący wpływ na jego zdrowie, a w wielu przypadkach całkowicie kończy karmienie piersią. To jedna z bardziej szkodliwych procedur, które są stosowane w szpitalach. Wszak siara to najważniejsze dobro, jakie dziecko może dostać tuż po porodzie, a karmienie piersią determinuje jego zdrowie. Zamiast oferować matce butelkę dla dziecka i podkopywać jej wiarę w możliwość wykarmienia własnego potomka, należałoby zadbać o aktualną, rzetelną wiedzę wśród personelu medycznego, który byłby wtedy dla kobiety pomocą i wsparciem.

Przeczytaj: Dokarmianie a karmienia piersią, cz.1. Początek drogi mlecznej

Nauka idzie do przodu. Coraz więcej wiadomo o niezwykłych mechanizmach, w jakie zaopatrzyła matkę i dziecko natura. Coraz więcej lekarzy zauważa i podkreśla wyjątkowość naturalnych procedur. Nadszedł czas, w którym pora zweryfikować zmedykalizowane, masowe podejście do każdego noworodka.

Warto przeczytać:

Źródła:

  • apps.who.int/iris/bitstream/10665/97603/1/9789241506649_eng.pdf
  • vaccine-schedule.ecdc.europa.eu/Pages/Scheduler.aspx
  • mp.pl/szczepienia/artykuly/wytyczne/97467,szczepienie-pacjentow-z-niedoborem-odpornosci-cz-i

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Dzieci są ważne

Dobry Duch serwisu Dziecisawazne.pl:)
Odwiedź stronę autorki/autora: http://dziecisawazne.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

„Człowiek to jedyny ssak, który odstawia swoje potomstwo, zanim ono będzie na to gotowe”. 3 historie o samoodstawieniu się dziecka od piersi

Czy faktycznie myślisz, to co myślisz? O wielkiej roli przekonań w naszym życiu

Juul na poniedziałek, cz. 63 – Wszystkie dzieci potrzebują autorytetu osobistego

Przejdz do: