Rodzicielstwo bliskości a NIEspanie z dzieckem
| Rodzicielstwo bliskości a NIEspanie z dzieckem

Rodzicielstwo bliskości a NIEspanie z dzieckem

Rodzicielstwo bliskości jest najstarszym, a obecnie coraz bardziej popularnym nurtem wychowawczym. Bazując na intuicji, zakłada bliskość rodzica z dzieckiem na poziomie emocjonalnym i fizycznym.

Opierając się na siedmiu podstawowych filarach, buduje w dziecku pewność siebie, samodzielność i świadomość, że jest kochane i akceptowane.

Przeczytaj: 7 filarów Rodzicielstwa Bliskości

Warto zwrócić uwagę, że rodzicielstwo bliskości nie jest stawianiem dziecka w centrum i zapominaniem o potrzebach dorosłych. Tu każdy członek rodziny jest równie ważny.

Małe dzieci budzą się w nocy

Taka jest ich fizjologia. Ich układ nerwowy odreagowuje bodźce z dnia, faza głębokiego snu jest krótsza niż u dorosłego i częściej wchodzą w fazę snu aktywnego. Wtedy też dzieci karmione piersią szukają piersi, która pomaga im na nowo wejść w głęboką fazę snu. Ssanie jest potrzebne, bo wydziela endorfiny, mleko dostarcza białek mających właściwości usypiające, a rozwijający się mózg otrzymuje niezbędny budulec. Nocne karmienie i pobudki ani nie wyrabiają złych nawyków, ani nie zmuszają małego organizmu do ciągłej pracy, jak można przeczytać w wielu miejscach w internecie lub jak próbują nas przekonać liczni “trenerzy snu”. Jeśli dziecko budzi się w nocy – czy to na karmienie, czy po prostu z potrzeby bycia blisko – to taka jest jego natura i wyrośnie z tego wtedy, kiedy będzie na to gotowe, kiedy jego organizm będzie do tego przystosowany.

To ważne, by pamiętać, że dzieci nie chcą manipulować i nie budzą się w wyniku złych nawyków. Rytm ich snu jest zupełnie inny niż u dorosłego i nie ma potrzeby przykładać do dzieci tej samej miarki. Naszym zadaniem nie jest nauczenie dziecka snu, bo tego nie trzeba uczyć żadnego człowieka. Naszym zadaniem jest wesprzeć u niego łagodne zasypianie, stworzyć dobre skojarzenia ze snem i odpowiadać na nocne potrzeby małego człowieka.

Wspólne spanie z dzieckiem jest w tym bardzo pomocne. Co zrobić jednak, gdy ty lub twój partner nie macie ochoty na współdzielenie z dzieckiem kołdry i miejsca w łóżku?

Co-sleeping jest jedną z siedmiu podstaw wychowania bazującego na bliskości. Czasami współspanie z dzieckiem, mimo iż jest naturalne, może nie być rozwiązaniem dla tej konkretnej rodziny. Bo może po prostu czujesz, że wam to nie pasuje. Może ty lub twój partner się nie wysypiacie. Może wspólne spanie wymusza na tobie taką pozycję, że cierpi twój chory czy nadwerężony kręgosłup. A może trafiło wam się dziecko, które lubi spać na własnej przestrzeni. To rzadkie przypadki, jednak się zdarzają. Jeśli twojej rodzinie nie wychodzi wspólne spanie, jeśli bardziej się męczycie niż odpoczywacie, to po prostu… zaakceptuj ten fakt. Bo choć wspólne spanie jest ważne i wiele ułatwia, bo choć zapewnia dziecku dodatkowe godziny fizycznej bliskości, a mamie często ułatwia nocne karmienie i nocną opiekę nad dzieckiem, to po prostu może nie być rozwiązaniem dla was. Rodzicielstwo bliskości to nie sztywne ramy spania, karmienia i noszenia. Nie każdy, kto śpi ze swoim dzieckiem, jest z automatu rodzicem RB i nie każdy, kto z tym dzieckiem nie śpi, jest z automatu anty-RB. Rodzicielstwo bliskości ma odpowiadać na potrzeby dziecka i wasze, więc jeśli w waszej rodzinie wspólne spanie się nie sprawdza, to nie należy się do niego zmuszać w imię idei. W tym wszystkim ważne jest, by pamiętać o powodach nocnych pobudek i je zaakceptować.

Jest co najmniej kilka sposobów, by spać blisko dziecka i móc szybko reagować na jego nocne potrzeby, nie mając potomka w łóżku:

Dostawka

Jedną z metod jest coraz bardziej popularna dostawka do łóżka. To rodzaj niewielkiego łóżeczka bez jednego boku, które przysunięte bezpośrednio do łóżka rodziców ma materac na tej samej wysokości. Dzięki temu dziecko jest zawsze obok, słyszy oddech rodziców i czuje w nocy ich obecność, a jednocześnie nie śpi z rodzicami pod jedną kołdrą na dużym materacu. Jest to też bardzo wygodna forma dla mam karmiących piersią, bo wystarczy przesunąć się kawałek na łóżku, by móc podać dziecku pierś, i nie trzeba się do tego specjalnie wybudzać.

Kosz Mojżesza

To rozwiązanie dla malutkich dzieci. Kosz jest zazwyczaj niewielki i starcza na około 4 miesiące życia dziecka. Stojący w sypialni rodziców umożliwia szybkie reagowanie na niepokoje malucha, jednocześnie zapewniając dziecku bezpieczną przestrzeń do snu. Wiele z koszy dostępnych na rynku ma też funkcję kołyski.

Łóżeczko

Wbrew niektórym opiniom dziecko nie cierpi katuszy, śpiąc osobno. Łóżeczko postawione w waszej sypialni pozwoli szybko reagować na nocne potrzeby malucha. Wyjmowane szczebelki umożliwiają większemu już dziecku przyjście do was, kiedy będzie tego potrzebowało.

Oddzielny materac

Jedna z najprostszych metod zapewnienia starszemu dziecku potrzebnej bliskości i nocnej opieki bez konieczności spania z dzieckiem w łóżku. Oddzielny materac położony na podłodze w pokoju rodziców sprawdza się dobrze jako łóżko dziecka i nie ogranicza mu możliwości przyjścia do nich w nocy.

Wspólne spanie z dzieckiem jest jednym z filarów rodzicielstwa bliskości. Jednym z siedmiu, a nie jedynym. Jeśli jesteś otwarty na nocne potrzeby dziecka, jeśli łatwiej ci na nie odpowiadać i reagować, gdy nie masz dziecka w swoim łóżku, jeśli czujesz, że spanie oddzielnie zapewni ci lepszą jakość snu, a dzięki temu w dzień będziesz mieć więcej siły i energii dla dziecka, to nie zadręczaj się. Rodzicielstwo bliskości to coś więcej niż rodzinne łóżko.

Foto: flikr.com/donnieray

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Magda Karpienia

Mama trójki dzieci, pierwsza w Polsce Liderka międzynarodowej organizacji non-profit La Leche Leauge, światowego autorytetu w dziedzinie karmienia piersią, w której przez 5 lat aktywnie pomagała mamom.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.magdakarpienia.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Dlaczego nuda jest potrzebna?

Naturalne czy stylizowane? Jakie zdjęcia warto zrobić noworodkowi

Kiedy dziecko ciągle mówi “nie”. Rozmowa Moniki Szczepanik i Eweliny Adamczyk

Przejdz do: