Co-sleeping jest biologiczną normą
| Co-sleeping jest biologiczną normą

Co-sleeping jest biologiczną normą

Sen dziecka jest jednym z aspektów rodzicielstwa, który mocno absorbuje i niepokoi rodziców. Niektórzy obawiają się, że swoimi działaniami “rozpieszczą” malucha, “przyzwyczają” go, “wyrobią złe nawyki”. Na forach parentingowych ścierają się dwa fronty: zagorzałych zwolenników co-sleepingu i tych, którzy od pierwszych dni przyzwyczajają swoje dzieci do samodzielnego zasypiania.

Co-sleeping jest biologiczną normą

Zwolennicy spania z dzieckiem mówią, że takie rozwiązanie jest wygodne (szczególnie dla mam karmiących). Poza tym bliskość dziecka i rodzica jest rozwiązaniem jak najbardziej naturalnym. To potrzeba, która wykształciła się w toku ewolucji. Przez miliony lat ludzkie niemowlęta, tak samo jak inne małe ssaki, spały przy swoich rodzicach. Te praktyki są nadal żywe w społeczeństwach tradycyjnych – tam rodziny śpią razem aż do dorosłości.

Podobnego zdania jest James McKenna, dyrektor Mother-Baby Behavioral Sleep Laboratory: To co-sleeping, nie trening snu jest biologiczną normą.
Tymczasem świat zachodni odwraca się od tego rozwiązania. Zabiegani i zapracowani rodzice potrzebują 8 godzin nieprzerwanego snu, by rano móc iść do pracy i odwieźć dzieci do żłobków i przedszkoli. W naszym społeczeństwie dziecko zasypiające samodzielnie jest dowodem dobrze rozwiniętych kompetencji wychowawczych rodziców.

Nocne karmienia są niezwykle ważne dla prawidłowego rozwoju

Pytania o to, czy dziecko “ładnie śpi” albo przesypia noce zaczynają się pojawiać, gdy tylko malec przyjdzie na świat. Różnej maści specjaliści straszą, aby nie pozwolić dziecku zasypiać przy piersi (bo się przyzwyczai, bo będzie łączył zasypianie z jedzeniem etc.), by nie bujać, nie kołysać, nie lulać… A już na pewno nie brać do łóżka, bo nie wyjdzie z niego do 18 urodzin. Na forach internetowych nie brakuje porad, by zagęścić mleko, odstawić od piersi, podać kaszkę, bo a nuż się naje i nie będzie się budził.

Tymczasem zapominamy o tym, że nocne karmienia są niezwykle ważne i potrzebne. Mleko nocą ma inny skład, jest także bardziej kaloryczne, co jest szczególnie ważne dla niemowląt będących nisko w siatkach centylowych, noworodków i wcześniaków. Ponadto nocne mleko jest także bardzo bogate w kwasy tłuszczowe, które pełnią niezwykle ważną w rolę we wspieraniu funkcjonowania centralnego układu nerwowego. Innymi słowy nocne karmienie piersią sprzyja rozwojowi mózgu malucha. Czy warto z tego rezygnować?

Najlepsze książki dla dzieci i rodziców - księgarnia Natuli.pl

Co-sleeping chroni przed SIDS

Poza wyrobieniem złych nawyków przeciwnicy współspania twierdzą, że podczas wspólnego spania niemowlęciu może stać się krzywda. Rodzic śpiący głębokim snem może przydusić lub przykryć malucha. Nieliczne wypadki, które się zdarzają, to woda na młyn dla wszystkich samozwańczych trenerów snu. Badania jednoznacznie wskazują jednak, że spanie z dzieckiem chroni maluszka przed SIDS (zespół nagłej łóżeczkowej śmierci niemowląt)*:
Wielu naukowców podkreśla, że wspólny sen może zmniejszać ryzyko SIDS (Sudden Infant Death Syndrome) – zespołu nagłego zgonu niemowląt. Za jego najbardziej prawdopodobne przyczyny uważa się: niedobór serotoniny, bezdech, wady serca, zakażenie bakteriami i genetyczne uwarunkowania. Specjaliści zauważają, że bezdech (jedna z głównych przyczyn SIDS) występuje u każdego niemowlęcia, a niebezpieczny staje się wówczas, gdy się przedłuża. Wspólne spanie z dzieckiem pozwala szybciej zareagować i kontrolować czynności życiowe dziecka.

Istnieje dosłownie kilka sytuacji, w których lepiej zrezygnować ze wspólnego spania: po spożyciu alkoholu, narkotyków, środków nasennych, gdy jedno z rodziców jest palaczem lub są mocno otyli. Oczywiście warto również zadbać o bezpieczeństwo maluszka, tak by nie miał możliwości spaść z łóżka ani wpaść w żadna szczelinę. Niemowlęta nie potrzebują poduszek ani grubych kołder. Dużo lepiej sprawdzi się np. śpiworek.

Naukowcy rekomendują spanie z dzieckiem w pierwszych 3 latach życia

Jeśli przestrzega się podstawowych zasad, wspólne spanie jest bezpieczne. Bliskość rodzica ma niezwykle pozytywny wpływ na funkcje życiowe niemowlęcia. Dzieci, które śpią w pobliżu rodziców, mają bardziej stabilna temperaturę ciała, regularny rytm serca i mniej długich przerw w oddychaniu w porównaniu do dzieci, które śpią same. Mają także niższy poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, a ich sen jest głębszy, spokojniejszy, bardziej wydajny.
Naukowcy dowodzą, że współspanie jest nie tylko nieszkodliwe, ale wręcz sprzyja rozwojowi neurologicznemu dzieci i niemowląt**. Małe dzieci powinny spać z rodzicami przez minimum pierwsze 3 lata życia. Dr Nils Bergman, specjalizujący się w neurologii okresu okołoporodowego, przeprowadził badania na 16 niemowlętach i wyniki, które uzyskał, są jednoznaczne. Niemowlęta były badane dwukrotnie: śpiąc na klatce piersiowej mamy i w kołysce przy łóżku. Monitor tętna i oddechu pokazał, że maluchy śpiące same były trzykrotnie bardziej zestresowane. Okazało się, że wystarczy potencjalnie niewielka separacja – nawet niemowlęta będące w kołyskach metr dalej niż mama miały dwukrotnie wyższy poziom kortyzolu. Niemowlęta odbierają stan separacji jako stan zagrożenia: Zwiększa się liczba uderzeń serca oraz podnosi ciśnienie krwi. Dziecko macha rękami i nogami i głośno płacze, by przykuć uwagę matki. To wszystko jest niezwykle wyczerpujące i pochłania dużo energii, która powinna być zużywana do wzrostu i rozwoju – tłumaczy dr Bergman.

Współczesna kultura bardzo ceni sobie samodzielność, jednak psychologia jednoznacznie potwierdza, że dzieci, których potrzeby są zaspokajane i które mają wykształcony bezpieczny styl nawiązywania więzi, są dużo bardziej skłonne do eksplorowania i poznawania otaczającego świata. Jak pokazują badania, nie ma możliwości, by skrzywdzić dziecko bliskością i zdrową, zaspokajającą potrzeby relacją. Spanie z dzieckiem to wspaniały sposób na budowanie więzi, a dodatkowo wsparcie jego rozwoju.

Przeczytaj: Rodzicielstwo bliskości a NIEspanie z dzieckiem

*askdrsears.com/topics/health-concerns/sleep-problems/scientific-benefits-co-sleeping
** returntonow.net/2016/11/14/cribs-cause-brain-damage/

Foto: flikr.com/montessoribyhand

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Ewa Krogulska

Psycholog, redaktorka, doula i certyfikowana przez CNOL Promotorka Karmienia Piersią. Współorganizatorka oddolnej inicjatywy Lepszy Poród walczącej o prawa kobiet w porodzie. Prywatnie mama dwóch chłopców.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.lepszyporod.pl/




Dlaczego warto zrezygnować z białej mąki?

„Nie mówimy o naszym dziecku, że jest chore”. Rozmowa z Martą Wawrzyniak – mamą dziewczynki z zespołem Downa

„Co zrobiłem, żeby zainteresować dzieci magią drzewa czy szumu wodospadu?” Rozmowa z ekologiem Jackiem Bożkiem

Przejdz do: