Wrażliwość nie jest słabością!
| Wrażliwość nie jest słabością!

Wrażliwość nie jest słabością!

Wrażliwość nie jest mile widziana w naszych czasach. Obecna kultura ani jej nie ceni, ani nie poszukuje. Świat domaga się od nas siły, zdecydowania, zadaniowości. Już nie tylko mężczyznom nie pozwala się okazywać uczuć, ale i kobietom sugeruje się, że emocje powinny pielęgnować raczej w domowym zaciszu. Ludzie skłonni do uczuciowości odbierani są jako słabi, nieudolni, nieracjonalni.

Wrażliwość pod okiem naukowca

Doktor Brené Brown poprosiła swoich respondentów o określenie, czym jest dla nich wrażliwość.

Wśród wielu odpowiedzi padały przykłady doświadczeń związanych z zakochaniem się, wyznaniem miłości bez gwarancji jej odwzajemnienia, z utratą pracy, awansem i niepewnością związaną ze swoimi kompetencjami, z przyznaniem się do strachu, prośbą o wybaczenie, stawaniem w obronie bliskich w sytuacji krytyki, z pokazaniem wiersza lub rysunku własnego autorstwa, pierwszą randką po rozwodzie czy z rozmową z przyjacielem, któremu zmarło dziecko.

Na tej podstawie Brown doszła do wniosku, że wrażliwość to bycie prawdziwym. To odsłanianie się, odkrywanie swoich czułych miejsc, by pozostać autentycznym i szczerym.

To wymaga odwagi, a czy odwaga jest słabością?

Mity na temat wrażliwości

W wyniku swoich kilkudziesięcioletnich badań doktor Brown sformułowała kilka mitów dotyczących wrażliwości.

1. Wrażliwość jest syndromem słabości

To najpowszechniejsze i najniebezpieczniejsze zarazem wyobrażenie na temat uczuciowości.

Wiele osób nie tylko broni się przed wrażliwością w swoim życiu z obawy przed tym, by nie zostać posądzonym o zbytnią emocjonalność, ale także z krytyką i niechęcią odnosi się do tych, którzy wybierają życie autentyczne, z otwartością na odkrywanie swoich emocji.

Budowanie relacji zawsze niesie ze sobą wielkie ryzyko – każdego dnia ktoś, kogo cenimy, kochamy, podziwiamy, ktoś, kto nas wspiera, pomaga czy inspiruje, może odejść, może wybrać kogoś innego, może zdradzić. Jesteśmy narażeni na zranienia, a mimo to kochamy i chcemy być kochani. Autentyczność, szczerość, zaufanie to fundamenty naszych związków z innymi. Ich kolebką jest właśnie wrażliwość.

2. Wrażliwość istnieje tylko u innych

Obok tych, którzy podważają wartość wrażliwości w życiu i uznają ją za słabość, są i tacy, którzy podziwiają odwagę, otwartość i szczerość innych.

Co ciekawe – chcą jednak doświadczać wyłącznie ich wrażliwości, swoją głęboko chowając. Uznają ją bowiem za niedoskonałość. Inaczej, mówiąc: Twoja wrażliwość jest OK, moja nie. Nie chcę pozwalać sobie na wrażliwość; to coś, co mnie zawstydza i osłabia”.

A przecież „życie jest wrażliwością”. Rezygnując z niej, rezygnujemy z pełnego życia. Ograniczamy je i zubożamy, poruszając się po bezpiecznych i utartych ścieżkach naszych relacji, które z czasem kostnieją, stają się wyzbyte emocji. Poruszamy się zgodnie z rozkładem, nie zjeżdżamy nigdy w las, by nie pozwolić sobie na otwartość i szczerość, które mogłyby nas doprowadzić na zupełnie nowy i wartościowy poziom naszych związków z innymi.

3. Wrażliwość to ekshibicjonistyczna wylewność

W dobie kultury celebryckiej, na fali programów typu „talk show”, w erze Facebooka, Twittera, Instagrama, na których można znaleźć bardzo osobiste, czasem intymne wręcz informacje o życiu wielu ludzi, może rodzić się wątpliwość: czy ludzie nie są zbyt ekstrawertyczni? Czy to nie przesada tak opowiadać o sobie, o swoich przeżyciach?

Brené Brown mówi o tym, że wrażliwość zakłada wzajemność, opiera się na zaufaniu i potrzebuje granic. Kiedy okazujemy wrażliwość, starannie wybieramy, przed kim chcemy się otworzyć, kto przyjmie ją jako dar. Nie mówimy przecież o swoim wnętrzu nowo poznanym osobom. Wrażliwość nie ma nic wspólnego z przypadkowym i chaotycznym obnażaniem się. Budujemy zaufanie krok po kroku, bo jak pisze Brown: „Musimy mieć zaufanie, aby odsłonić swoją wrażliwość, i musimy być wrażliwi, aby móc ją odsłonić”.

4. Wrażliwość jest przeciwieństwem samowystarczalności

Sami chcemy radzić sobie ze wszystkim. Lubimy o sobie myśleć, że jesteśmy całkowicie niezależni od innych, że poradzimy sobie ze wszystkim sami. Do tego też wychowujemy nasze dzieci, jakby proszenie o pomoc było dowodem słabości i niezaradności życiowej.

Wrażliwość niesie ze sobą gotowość powiedzenia głośno: „Nie radzę sobie z tym”, „To jest dla mnie trudne”, „Nie wiem, jak to zrobić”. Zakłada bowiem podróż z drugim człowiekiem, nie zaś samotną wędrówkę.

Wszyscy potrzebujemy wsparcia. Nie jesteśmy gatunkiem stworzonym do życia w pojedynkę, ale w relacji z drugim. Potrzebujemy, żeby ktoś pomógł nam wstać, wyciągnął pomocną dłoń, otworzył serce, gdy nasza autentyczność i szczerość zostaną brutalnie potraktowane.

Czym jest wrażliwość?

Brené Brown zbudowała swoją definicję w oparciu o przeprowadzone badania i nazwała wrażliwość „rdzeniem wszystkich emocji”. Odczuwanie oznacza bycie wrażliwym.

Jeśli chcemy się odciąć od wrażliwości, obawiając się zbyt wysokich kosztów emocjonalnych w postaci rozczarowania, smutku, żalu, wstydu czy strachu, rezygnujemy jednocześnie z przeżywania innych uczuć, które nadają sens naszemu życiu. Wrażliwość jest bowiem miejscem narodzin poczucia przynależności, miłości, nadziei, radości, wielkiej odwagi, kreatywności, autentyczności czy empatii. Emocji i przeżyć, za którymi wszyscy tęsknimy. Nie można czuć wybiórczo!

Prawdą jest, że gdy pozwalamy sobie na wrażliwość, jesteśmy narażeni na zranienie. Prawdą jest i to, że doświadczamy wówczas niepewności i podejmujemy emocjonalne ryzyko. Nie istnieje jednak żaden naukowy dowód potwierdzający to, że niepewność, ryzyko i odsłanianie swoich emocji są równoznaczne ze słabością.

Jeśli chcemy żyć pełnią życia, odnaleźć sens i entuzjazm, nauczmy się korzystać z naszej wrażliwości i pozwólmy sobie na odczuwanie emocji – odzyskamy w ten sposób znaczący fundament naszego życia. Brené Brown dowodzi, że „wrażliwość rodzi wrażliwość, a wielka odwaga jest zaraźliwa”.

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Ewelina Adamczyk

Córka, żona, mama, pedagog. Współzałożycielka śląskiej Wioski Rodziców, współorganizatorka pierwszej na Śląsku Konferencji Empatii, uczestniczka wielu warsztatów z Porozumienia bez Przemocy, empatyczna opiekunka dzieci na rodzinnych obozach Inkubatora Empatii, wytrwale praktykująca i pogłębiająca język żyrafy. Głęboko przekonana, że dzięki niemu możliwa jest autentyczna i bliska relacja.
Odwiedź stronę autorki/autora:




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Noszone dzieci płaczą mniej

Breast Crawl, czyli o podróży noworodka do piersi

10 przepisów na zdrowe zamienniki mniej zdrowych dań i przekąsek

Przejdz do: