Wygląd ma znaczenie? 3 ciekawe budynki szkolne, czyli o walorach edukacyjnych przestrzeni
Czym skorupka za młodu…
Rok szkolny rozpoczął się na dobre – koniec wakacji, czas na naukę… Pierwsze skojarzenie z edukacją szkolną to podręczniki, program nauczania… tymczasem równie ważne jest otoczenie, w jakim przebywają nasze dzieci! Ma ono znaczenie nie tylko dla samopoczucia maluchów, ale także posiada ogromny potencjał edukacyjny.
Przebywanie w środowisku pełnym przedmiotów praktycznych, ale mających też wymiar estetyczny, kreatywny i oryginalny może zaprocentować!
Budynek szkolny nie musi być sztampową „tysiąclatką” – czego najlepszym dowodem są poniższe przykłady.
1. Szkoła geometryczna
Pierwsza szkoła, zaprojektowana przez Smith+Tracey Architects znajduje się w Australii. Geometryczne kształty i z rozmysłem dobrane kolory pobudzają wyobraźnię. Nie zawaham się przed stwierdzeniem, że gdyby nasze dzieci mogły wybierać swój budynek szkolny, to padłoby właśnie na wnętrze St Mary’s School. Projektanci inspirowali się dojrzewającymi i kwitnącymi drzewami jako metaforą dojrzewających w tym otoczeniu dzieci.
Autor artykułu
Slideshow - więcej artykułów
Najnowsze artykuły
Jedna odpowiedź do “Wygląd ma znaczenie? 3 ciekawe budynki szkolne, czyli o walorach edukacyjnych przestrzeni”
Twój komentarz
Eko-wiadomości
Zabawa w muzykę dla najmłodszychInteraktywne zajęcia muzyczne mogą korzystnie wpłynąć na rozwój mózgu maluchów, zanim jeszcze zaczną one mówić i chodzić
Wywiady
Rozmowa z Jesperem Juul'em
Rozmowa z Adamem Winiarczykiem
Rozmowa Agaty Kuli i Agnieszki Nuckowskiej
Dołącz do nas na Facebooku!
Nasze patronaty
Ogólnopolski program, którego celem jest zidentyfikowanie i promocja miejsc przyjaznych mamom karmiącym
„Dziecko z bliska” – pierwsza polska książka o rodzicielstwie bliskości
Księgarnia www.matras.pl oraz www.bajkopisarze.pl zapraszają do konkursu „Świat dzieciństwa”









Kama
Witam,
20 września 2011, 10:47zgadzam się jak najbardziej. Nie tylko Australia robi takie cuda.
Z doświadczenia – w Wielkiej Brytanii istnieję program BSF (Building School for Future), z którego finansowane są projekty modernizacji i budowy nowych szkół. Owszem, kryzys pokrzyżował wiele planów związanych z funkcjonowaniem tego progamu, ale ,mimo że okrojony, działa on nadal. Dzieci uczą się w coraz piękniejszych budynkach, a landscape architects dbają, żeby zabawa i nauka na zewnątrz odbywały się bezpiecznie, malowniczo i twórczo.
Naprawdę szkoda, że nie mamy takiego programu w Polsce… Na pewno reforma szkolnictwa powinna być z tym powiązana.
Pozdrawiam,