Dzieci warto leczyć bezpiecznie – rozmowa z Michèle Boiron
| Dzieci warto leczyć bezpiecznie – rozmowa z Michèle Boiron

Dzieci warto leczyć bezpiecznie – rozmowa z Michèle Boiron

Michèle Boiron jest nie tylko córką Jeana Boirona, współzałożyciela Laboratoriów Boiron, produkujących leki homeopatyczne, ale przede wszystkim znakomitą, doświadczoną farmaceutką. Ze swoimi wykładami i odczytami dotyczącymi homeopatii jeździ po całym świecie. Przekonuje do tego, żeby oprócz leczenia klasycznego, alopatycznego, dać także szansę lekom naturalnym, doskonale przebadanym i wysoko cenionym w jej rodzinnej Francji. Spotkaliśmy się z Michèle podczas czerwcowej konferencji farmaceutycznej w Sopocie i poprosiliśmy, by podzieliła się z nami swoimi doświadczeniami dotyczącymi terapii homeopatycznej stosowanej w leczeniu dzieci.

Wiele osób zaczyna doceniać leczenie homeopatyczne dopiero wówczas, gdy na świat przychodzą ich dzieci. Dlaczego tak się dzieje?

Rzeczywiście prowadząc aptekę w Lyonie, zauważyłam, że często trafiają do mnie młode mamy albo panie oczekujące narodzin dziecka. Proszą o poradę dotyczącą leczenia homeopatycznego. Potem są już stałymi pacjentkami, przychodzą do mnie latami, bo przekonały się do tego sposobu leczenia i chcą je stosować u całej rodziny. Przyczyna jest prosta – kiedy zaczynamy się troszczyć o zdrowie tych najmniejszych i najbardziej bezbronnych, zaczynamy brać pod uwagę nie tylko skuteczność leku, ale i jego bezpieczeństwo. Kobieta, którą boli głowa, automatycznie sięgnie po lek przeciwbólowy, bo szybki efekt będzie dla niej najważniejszy. Ale kobieta w ciąży dwa razy się zastanowi, zanim połknie jakiś preparat. Najpierw uważnie przeczyta ulotkę, zorientuje się, że przyjęcie tego specyfiku może mieć skutki uboczne dla jej nienarodzonego jeszcze dziecka, i odłoży tabletki na półkę. A potem zacznie szukać innych rozwiązań. Wówczas właśnie często trafia na informacje dotyczące leków homeopatycznych. Te, w przeciwieństwie do leków chemicznych, nie dają żadnych objawów niepożądanych. W dodatku są bardzo skuteczne. W takiej sytuacji wybór wydaje się oczywisty.

Skąd młode mamy dowiadują się o lekach homeopatycznych?

Bardzo różnie – od farmaceuty, lekarza, niektóre czerpią informacje z Internetu, wiele od koleżanek. Matki, czekając na dzieci przed przedszkolem czy przed szkołą, wymieniają się informacjami. Często słyszę takie rozmowy: – Jak tam twój Kacper, przeszła mu biegunka? – pyta jedna. – Oj tak, bardzo szybko się z tym uporaliśmy – odpowiada druga. – A jakie leki stosowałaś? I wówczas okazuje się, że chłopcu pomogły leki homeopatyczne. Od słowa do słowa okazuje się, że po tradycyjnych preparatach dziecko dostawało wysypki albo bolał je brzuch, a po „kuleczkach” zaleconych przez homeopatę choroba nie tylko szybko ustąpiła, ale nie działo się nic niepokojącego. Takie informacje są szczególnie cenne dla mam, które dzieci ze skłonnością do alergii. Dla nich homeopatia jest wielkim odkryciem.

Powiedzmy więc, że młoda mama dowiedziała się o tego typu lekach. Skąd może wiedzieć, które z nich pomogą jej dziecku i jak powinno się je stosować?

We Francji pierwszym źródłem informacji dotyczących leczenia różnego rodzaju stanów ostrych, takich jak kolka, ból głowy, przeziębienie czy bolesne ząbkowanie, jest farmaceuta. Nie chodzi zresztą tylko o leki homeopatyczne, ale wszystkie preparaty dostępne bez recepty, jakie są w aptece. Młoda mama nie biegnie więc od razu do pediatry, tylko do apteki i pyta, co może podać dziecku, gdy np. nagle rozbolało je gardło. Farmaceuta przeprowadza krótki wywiad – pyta, od kiedy występują dolegliwości, jak dziecko się czuje, jakie leki przyjmuje, czy ten problem się powtarza. Jeśli oceni, że stan jest ostry i wystąpił okazjonalnie, udzieli porady medycznej i doradzi przyjmowanie konkretnego leku. Ma także obowiązek zalecić konsultację u lekarza, gdyby po zastosowanym leczeniu poprawa zdrowia nie nastąpiła w ciągu maksymalnie 48 godzin. Kiedy stwierdzi, że przypadek jest poważniejszy (np. dziecko cierpi na nawracające anginy), od razu skieruje mamę wraz z chorym do specjalisty. W Polsce również jest wielu znakomicie przeszkolonych farmaceutów, także w zakresie terapii lekami homeopatycznymi. Ale wiem, że rodzice w przypadku choroby dziecka zazwyczaj udają się po poradę nie do apteki, ale do pediatry, do przychodni. I to jest także bardzo dobry sposób postępowania. Jeśli ten lekarz będzie miał wiedzę dotyczącą leczenia homeopatycznego, na pewno będzie najlepszym źródłem wiedzy. Zbada dziecko, powie, jakiego rodzaju leku potrzebuje, zleci dawkowanie. On też podejmie decyzję, czy terapia za pomocą homeopatii będzie wystarczająca, czy należy włączyć także specyfiki innego rodzaju, np. antybiotyki.

Można podawać je jednocześnie z lekami homeopatycznymi?

Jak najbardziej. Są choroby, które tego wymagają. Ale stosowana jednocześnie homeopatia znakomicie uzupełni leczenie tradycyjne – może zmniejszyć lub wręcz zlikwidować skutki uboczne przyjmowania silnych leków, ochronić organizm przed negatywnymi objawami leczenia preparatami chemicznymi. Jak coraz częściej apeluje WHO, antybiotyki podawane są dzieciom zbyt często, na wyrost. Warto więc znaleźć lekarza, który nie będzie zalecał ich dziecku „na wszelki wypadek” podczas każdej infekcji. Przy wielu schorzeniach jako lek pierwszego rzutu można zastosować lek homeopatyczny i obserwować dziecko. Jeśli preparat został dobrze dobrany, poprawa stanu zdrowia następuje bardzo szybko, wręcz w ciągu kilku godzin.

Kilku godzin? Tak szybko?

Tak! Czasami efekt jest tak oszałamiający, że rodzice nie mogą wyjść z podziwu. Pamiętam, jak pewnego dnia wyjeżdżałam w góry na narty z przyjaciółmi i ich siedmioletnią córeczką. Mieliśmy przed sobą trzy godziny jazdy. Nagle mała zaczęła płakać, rozbolało ją ucho. Jej rodzice chcieli wracać do domu, ale ja wyjęłam swoją podróżną apteczkę, bez której w ogóle nie ruszam się z domu, i zaproponowałam terapię lekami homeopatycznymi. Uzgodniliśmy, że jeśli dziewczynkę nie przestanie boleć, zanim dojedziemy na miejsce, wrócimy do miasta. Po podaniu leków dziecko stopniowo uspokajało się, a po dojeździe na miejsce zapomniało, że coś mu dolegało. Uśmiałam się, widząc miny moich przyjaciół. Od tamtej pory z problemami zdrowotnymi trafiali już do mnie.

Jakie więc leki homeopatyczne powinni umieścić w swojej domowej apteczce młodzi rodzice?

Na pewno w każdym domu przyda się Arnica montana – skuteczna przy wszelkiego rodzaju stłuczeniach i ranach, Apis mellifica – pomocna po ukąszeniach owadów, Nux vomica – na przeziębienie i katar, Belladonna – na gorączkę, Gelsemium – stosowane przy grypie i Arsenicum album – bardzo przydatne przy biegunce. Ale jeśli w rodzinie występują jakieś określone problemy, np. alergie, nadciśnienie czy skłonności do konkretnych schorzeń, najlepiej jest skompletować taką apteczkę z pomocą dobrego farmaceuty pracującego np. w aptece homeopatycznej lub lekarza homeopaty. Warto wozić leki ze sobą, bo po poradę zawsze można się zwrócić telefonicznie, natomiast nie w każdej miejscowości znajdzie się w aptece określony lek.

Foto: flikr.com/thomaslife

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Dzieci są ważne

Dobry Duch serwisu Dziecisawazne.pl:)
Odwiedź stronę autorki/autora: http://dziecisawazne.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

„Człowiek to jedyny ssak, który odstawia swoje potomstwo, zanim ono będzie na to gotowe”. 3 historie o samoodstawieniu się dziecka od piersi

Czy faktycznie myślisz, to co myślisz? O wielkiej roli przekonań w naszym życiu

Juul na poniedziałek, cz. 63 – Wszystkie dzieci potrzebują autorytetu osobistego

Przejdz do: