Zabawki kreatywnie - kilka pomysłów, jak zrobić coś z niczego
| Zabawki kreatywnie – kilka pomysłów, jak zrobić coś z niczego

Zabawki kreatywnie – kilka pomysłów, jak zrobić coś z niczego

Zastanawiasz się, co podarować dziecku z okazji zbliżających się świąt? Obok całej masy zabawek, które możesz po prostu kupić, jest też ogrom pomysłów, jak stworzyć zabawki z niczego bądź przy wykorzystaniu materiałów, które będą kosztować grosze.

A jeśli nie na prezent, to pamiętajmy, że… Wspólne tworzenie własnoręcznych zabawek ma jeszcze jedną, wielką zaletę – poza rozbudzaniem kreatywności jest doskonałą okazją do wspólnego, twórczego spędzania czasu.

1. Kuchenka

– wystarczy duży karton, na który z jednej strony przyklejamy kółka, które posłużą nam za palniki, a z drugiej – malujemy piekarnik i wycinamy go tak, żeby mógł się otwierać. Do tego dorzućmy kilka starych nieużywanych garnków, stary czerpak, prawdziwe łyżki, miski, słoiki, lejki, sitka i co tylko jeszcze znajdziemy we własnej kuchni, a czym możemy się z dziećmi podzielić. Kuchnia jak marzenie.

2. Sklep

– zamiast kupować gotowe zabawkowe zestawy z asortymentem, możemy przecież wykorzystać to, co zostaje nam po zakupach. Pusta butelka po ketchupie, może oczywiście trafić do kosza, ale może też stać się super zabawką. To samo z pudełkami po płatkach, herbacie, ryżu, butelkach po napojach, czy nawet opakowaniami po przyprawach (w których został na pewno jeszcze zapach imbiru czy rozmarynu). A jeśli dorzucimy do tego dział „na wagę” w postaci kilku pojemników np. z fasolą, ryżem, kaszą czy makaronem i łopatkę do przesypywania, to tworzy nam się bardzo profesjonalny sklep.

3. Przebrania

– żeby zorganizować dziecku kącik z przebierankami, nie potrzeba wcale wielu drogich kostiumów. Dużo rzeczy na pewno uda wam się znaleźć w domu – stare ubrania czy buty po mamie, nieużywane, schowane gdzieś wysoko stare szaliki, czapki i rękawiczki, czy dawno nieużywane akcesoria – kapelusz, którego już raczej nigdy nie założymy, stare spinki do włosów, plastikowa biżuteria, która niepotrzebnie tylko zajmuje miejsce w szkatułce, nieużywane okulary przeciwsłoneczne. Jeśli czegoś nam brakuje – zawsze możemy przejść się po sklepach z używaną odzieżą i wybrać jakieś ciekawe nakrycia głowy, śmieszne sukienki, czy nawet części kostiumów za grosze. Do zestawu oczywiście można dorzucić kilka rekwizytów (jak chociażby różdżka zrobiona z patyka, czy kawałek gumowego węża, który może pełnić np. rolę węża strażackiego) lub kredki czy farby do malowania twarzy i z pomocą dziecięcej wyobraźni w takim kąciku powstanie niejeden bohater.

4. Skrzynka na narzędziami

– może tato podzieli się z dzieckiem własnymi narzędziami? Oczywiście w granicach rozsądku i własnego wyczucia. Nie każdy będzie pewnie skłonny dać dwulatkowi piłę, ale prawdziwy śrubokręt, kilka śrubek, jakiś klucz albo nawet prawdziwa wkrętarka niezbyt dużej mocy, włożone do prawdziwej skrzynki na narzędzia, to nie tylko wymarzona zabawka dla wielu dzieci. To możliwość nauki obsługi narzędzi, budowanie samodzielności, odpowiedzialności za otoczenie, bo kiedy w domu trzeba coś odkręcić albo przykręcić, dziecko zawsze może pożyczyć tacie swoje narzędzia, prawda? Można też zacząć powoli – najpierw własny śrubokręt, potem klucz, z czasem młotek czy wkrętarka. To nie są rzeczy, z których dziecko wyrośnie.

5. Zestaw małego majsterkowicza, elektryka, mechanika etc.

– jeśli dziecko ma już odpowiedni sprzęt w swojej skrzynce na narzędzia, to zestawów dla małych inżynierów może być mnóstwo. Popsuło się wam radio i już do niczego się nie nadaje? Zamiast od razu je wyrzucać – rozbierzcie je wspólnie na części, zobaczcie co i jak działa. Chcecie wyrzucić stary telefon – spróbujcie go rozkręcić. A może nawet złożyć? Nic wam się nie psuje? To może znajomi chcą właśnie coś wyrzucić? Produkujemy naprawdę dużo elektrośmieci, bo wszystko się rozwija, przestaje być aktualne albo szybko się niszczy. Czemu nie wykorzystać ich do super rozwijającej zabawy?

Te kilka pomysłów, to tak naprawdę wierzchołek góry lodowej. Jeśli uważnie rozejrzycie się po domu, przyjrzycie temu, co chcecie wyrzucić albo co jest wam po prostu niepotrzebne, prawdopodobnie uda się wymyślić nieskończenie wiele zabawek i sposobów ich wykorzystania. Bez wizyty w sklepie z zabawkami i bez dodatkowych opłat.

A w dodatku jest to lekcja dla naszych dzieci – nie wszystko trzeba od razu kupować, niepotrzebnie napędzając konsumpcjonizm i produkując góry śmieci. Odrobina kreatywnego myślenia i spojrzenia na świat z innej perspektywy i okazuje się, że z tego co już mamy, można wiele zrobić.

Foto: pimpelwit.nl, estefimachado.com.br

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Ola Jurkowska

Obecnie - mama na pełny etat. Z wykształcenia - nauczyciel języka angielskiego, któremu praca w szkole uzmysłowiła, jak absurdalne może to być zajęcie. W trosce o własne dzieci stara się zatem na własną rękę szukać sensownych rozwiązań w tej dziedzinie. Prowadzi bloga o edukacji, wychowaniu i zabawie.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.naszekluski.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

„Każda zmiana, jakiej dokonamy w sobie, przekłada się na świat zewnętrzny”. Rozmowa z Aleksandrą Bagińską i Joanną Nowicką

Nowe technologie mają zły wpływ na rozwój dzieci do drugiego roku życia!

Jesienne drugie śniadanie dla dziecka – co dobrego spakować do plecaka?

Przejdz do: