Anoreksja to najlepiej zbadane schorzenie z kręgu zaburzeń odżywiania. Często słyszy się o nim w mediach w połączeniu z nazwiskami znanych modelek, aktorek, piosenkarek. Samo słowo „anoreksja” oznacza chorobliwy brak łaknienia. Anoreksję cechuje szybko postępujące wyniszczenie organizmu, które pozostawia często już nieodwracalne zmiany. Nieleczona prowadzi do śmierci w około 10% przypadków, a spustoszenia, jakie czyni w ciele i umyśle, są ogromne: zawał, wypadające włosy, trwałe uszkodzenia układu pokarmowego, bezpłodność, a także depresja, próby samobójcze, samookaleczenia i inne. Psycholodzy z kolei podkreślają psychosomatyczny charakter choroby: zaburzenia jedzenia powstają ich zdaniem na bazie zaburzeń emocjonalnych.

Anoreksja dziecięca

Niepokoi fakt obniżania się przeciętnego wieku osób chorujących – przestają zadziwiać przypadki anoreksji u dziewczynek w wieku poniżej 12 lat. Co gorsza, zaburzenia odżywiania zbliżone do anoreksji mogą pojawić się u dzieci w różnym wieku, nawet u niemowląt. Zdesperowanym rodzicom często trudno w to uwierzyć. Należy jednak zwrócić uwagę, że w przypadku małych dzieci objawem, na podstawie którego mówimy o anoreksji, jest odmowa przyjmowania pokarmu, której nie muszą towarzyszyć inne objawy chorobowe.

Hiszpańskie Stowarzyszenie Pediatrów wyjaśnia, że „schorzenie to (anoreksja dziecięca) nie ma nic wspólnego z anoreksją na tle nerwowym, będącą poważnym zaburzeniem nawyków żywieniowych. Ten typ choroby prowadzi do niewłaściwego postrzegania samego siebie i pojawia się najczęściej w wieku dojrzewania” (choć znane są już przypadki chorych dziewięciolatków).

Zaburzenia jedzenia u małych dzieci mają zatem znacząco inny charakter niż u nastolatków i dorosłych. Niechęć do jedzenia na podłożu psychicznym może mieć źródło w samym dziecku lub otoczeniu. Dziecko przejawia niechęć do jedzenia wtedy, gdy:

  • odczuwa ból,
  • ma zwyczaj podjadania między posiłkami, w związku z czym już przed posiłkiem jest  syte,
  • odczuwa głęboki smutek, lęk lub ma poczucia zagrożenia.

Małe dziecko jest bezradne i uzależnione całkowicie od dorosłych opiekunów, a  swoje potrzeby  sygnalizuje jedynie za pomocą krzyku lub płaczu, dlatego często trudno od razu stwierdzić, co aktualnie komunikuje. Karmiąc piersią, matka zaspokaja naturalną potrzebę niemowlęcia, okazując zarazem swoją miłość i oddanie. Zaburzenia jedzenia bowiem, jeśli wykluczy się choroby somatyczne (należy pamiętać o tym, aby diagnozę zaburzeń rozpocząć od kontroli stanu zdrowia fizycznego dziecka), zwykle związane są z zakłóceniami na linii kontaktu dziecko – matka. Jedzenie w tym wieku to podstawowa forma porozumiewania się dziecka z matką. Kiedy niemowlę przestaje jeść, należy tę informację potraktować jako sygnał o samopoczuciu: jest głodne, zmęczone, czuje się osamotnione, potrzebuje miłości, spokoju. Odmowa jedzenia jest najpotężniejszą bronią w konflikcie z matką. Czasem bojaźliwa matka zabiera się do karmienia w sposób niezgrabny, niechętnie, z góry skazując się na niepowodzenie. Jeśli kłopoty w żywieniu dziecka mają takie właśnie podłoże, zawsze można porosić o pomoc położną, pielęgniarkę czy doświadczoną koleżankę. Niech wesprze matkę podczas karmienia, doradzi.

W naszych rodzinach jedzenie służy nie tylko zaspokajaniu głodu, ale także wyrażaniu ciepła i bliskości. Karmienie dzieci, częstowanie słodyczami, łakociami, obdarowywanie urodzinowymi ciastami oraz wspólne siedzenie przy zastawionym stole, zwłaszcza podczas rodzinnych świąt i uroczystości – to wszystko jest wyrazem wzajemnych pozytywnych uczuć.

Utrata łaknienia

Zdarza się, że rodziców niepokoi fakt przeżywania negatywnych emocji wobec własnej pociechy. Inni, w związku z własnymi problemami, nie potrafią wyrażać ciepła i uczuć poprzez kontakt fizyczny. Próbują przekonać siebie i otoczenie, że są kochającymi rodzicami, przesadnie troszcząc sie o zaspokojenie głodu dziecka lub nawet zmuszając do jedzenia. Jeśli maluch symbolicznie przyjmie ich starania, zjadając posiłki, czują się usprawiedliwieni. Jednak dziecko odbiera emocje rodziców i podświadomie rozumie znaczenie tego komunikatu. Z czasem może odpowiedzieć na to zaburzeniami jedzenia.

Bardzo często utrata łaknienia ma związek z otoczeniem, w jakim przebywa dziecko. Jest formą reakcji na stres rodziców lub ich przewrażliwienie związane z żywieniem. Kiedy dziecko rozwija się prawidłowo, przybiera na wadze, jest pogodne, nie ma wymiotów lub biegunek, obniżenie łaknienia bywa wątpliwe. Zawsze należy krytycznie ocenić, czy chodzi o rzeczywisty brak łaknienia, czy też nasze wyobrażenia na temat ilości pokarmu jaką dziecko powinno spożywać są błędne.

Przekarmiane dzieci szybko orientują się, że odmowa spożycia posiłku jest jedyną możliwą formą sprzeciwu wobec dorosłych. Maluszek odrzuca pokarm, gdy dochodzi do wniosku, że tylko w ten sposób może zwrócić na siebie uwagę mamy czy taty. Rodzice nadmiernie skupieni na problemach z odżywianiem i wagą dziecka mogą doprowadzić do tego, że w ogóle odmówi ono przyjmowania pokarmów. W ten sposób powstaje zaburzenie łaknienia. Jaka jest na to rada? Spokój. Kiedy rodzice pozbędą się nerwowego stosunku do kilogramów i karmienia, dziecko zaczyna jeść.

Inne sytuacje, w których otoczenie przyczynia się do tego, że jedzenie staje się czynnością nieprzyjemną:

  • gdy dziecko ma poczucie nadmiernej troski ze strony opiekunów, kiedy czuje się dozorowane, stale kontrolowane, wtedy może zastosować „bunt przy stole”;
  • gdy relacje między rodzicami są napięte, są oni zestresowani, wyczerpani pracą i codziennymi obowiązkami. Dzieci to zauważają i reagują odmawiając spożywania posiłków, by w ten sposób zwrócić na siebie uwagę;
  • podczas kłótni z rodzicami dziecko po prostu odmawia przyjmowania pokarmu;
  • gdy dziecko czuje się samotne – odmawiając jedzenia informuje o lęku przed separacją, niechęci do przebywania bez najbliższych osób, próbując w ten sposób „ukarać” rodziców;
  • gdy porcje na talerzu są zbyt duże, a w dodatku nieustannie komentuje się to, jak wiele trudu włożono w przygotowanie jedzenia;
  • gdy jedzenie jest niesmaczne, za gorące lub zbyt chłodne.

Należy pamiętać, że rodzice kształtują w dzieciach szacunek do otaczającej rzeczywistości i samego siebie (do swojego ciała, osobowości) poprzez ukazywanie (nawet nieświadome) własnych postaw, sposobu patrzenia na świat , jednocześnie strzegąc przed negatywnym wpływem otoczenia. Rodzina jest pierwszym naturalnym środowiskiem wychowawczym dziecka, w którym uczy się ono życia. Rodzice wpływają na swoje pociechy głównie poprzez codzienne bycie z nimi, poprzez przytulanie, czytanie bajek, rozmowę, wspólne posiłki. Wsparcie rodziców jest nieodzowne do prawidłowego rozwoju dziecka i jest jedynym sposobem zabezpieczenia go przed szeroko rozumianymi zaburzeniami i uzależnieniami wieku dorastania. Nie zapominając o innych źródłach zaburzeń łaknienia, trzeba przyjąć, iż rola rodziny jest niepodważalna w powstawaniu tego zaburzenia, a potem – w jego leczeniu.

Foto