NOWOŚĆ: Rozwój seksualny dzieci
| Juul na poniedziałek, cz. 2 – O sztuce wyrażania uznania dla dzieci

Juul na poniedziałek, cz. 2 – O sztuce wyrażania uznania dla dzieci

Jesper Juul jest duńskim pedagogiem i terapeutą rodzinnym o światowej renomie. Propaguje idee szacunku i współdziałania we wzajemnych relacjach z dzieckiem oraz dojrzałe przywództwo dorosłych.

Wraz z wydawnictwem MiND przygotowaliśmy 85 unikatowych tekstów Juula, które czytajcie w każdy poniedziałek na dziecisawazne.pl.

Pytanie rodzica

Jesteśmy rodzicami dwóch maluchów: trzy – i sześciolatka. Piszę z powodu starszego syna, który po wakacjach idzie do pierwszej klasy. Mimo że dopiero za cztery miesiące skończy sześć lat, to uważamy, że jest już gotowy, żeby pójść do szkoły. Jednak jest jeden problem: syn często reaguje bardzo gwałtownie. Na przykład, kiedy bawi się klockami Lego, często traci cierpliwość, kiedy coś nie udaje się tak, jakby chciał, i niszczy całą budowlę. Czasami zaczyna krzyczeć, rzuca się na podłogę i nie daje się uspokoić. Z kolei kiedy uczymy się razem alfabetu, przysłuchuje się, ale nie chce sam recytować na głos, bo boi się, że coś pomyli.

Zastanawiamy się nad tym, bo jako rodzice chcemy, żeby nasze dzieci dorastały w poczuciu miłości i troski ‒ i otrzymywały od nas wsparcie, kiedy tego potrzebują. Próbujemy motywować syna, mówiąc, że nawet jeśli coś mu nie wychodzi, to przecież jest świetny w innych dziedzinach, na przykład pięknie rysuje albo doskonale jeździ na rowerze.

Muszę przyznać, że jako matka często jestem tą osobą, która mówi ,,Bądź ostrożny!’’ albo ,,Zrobię to za ciebie’’. Czuję wewnętrzna obawę, że mój syn będzie musiał się zmagać z jakimiś trudnościami albo wejdzie w konflikt z kolegami, będzie się z kimś bił albo coś takiego. Z drugiej strony wydaje mi się, że nie udało nam się rozwinąć w nim poczucia własnej wartości ‒ raczej wręcz przeciwnie.

Mamy wyrzuty sumienia, że nie robimy dostatecznie dużo dla naszych dzieci. I stąd właśnie nasze pytanie: Czy możemy jakoś wzmocnić w naszym synu wewnętrzną siłę i poczucie własnej wartości?

Odpowiedź Jespera Juula

Chciałbym zacząć moją odpowiedź od pewnego osobistego wspomnienia. Kiedy mój syn skończył trzynaście lat, nagle przestał pisać wypracowania w szkole. Powiedział: ,,Nie będę pisać, bo nie umiem’’. Zastanawialiśmy się z żoną, jaki może być powód takiego zachowania, i w końcu wszystko nam się wyjaśniło: przez całe dzieciństwo mój syn widział, jak siadam do pisania, stukam w klawiaturę i po krótkim czasie mam gotowy tekst. W jego głowie powstało wyobrażenie, że każdy człowiek po prostu siada i pisze ‒ i tylko on tego nie potrafi. Kiedy wyjaśniliśmy mu, że wobec niego nie mamy takich wymagań, szybko wszystko wróciło do normy.

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję
Twoje Kompetentne Dziecko

Autor dowodzi, że dziecko wcale nie musi być posłuszne i grzeczne. A także, że nie ma jednego modelu wychowania. Najważniejsze, by było silne psychicznie i wierzyło w siebie.

Zobacz więcej

Jeśli chodzi o zachowanie Waszego syna, to jedną z przyczyn może być to, że bywa on krytykowany przez jedno z Was lub obojga, co budzi w nim dążenie do perfekcjonizmu. Idzie z tym w parze fakt, że nadmiar pochwał również powoduje w dziecku taką tendencję ‒ a także pewnego rodzaju uzależnienie od pochwał. Wasza miłość do syna wyraża się prawdopodobnie właśnie w formie pochwał, co sprawia, że próbuje on otrzymywać ich od Was jak najwięcej.

Zazwyczaj uważamy, że pochwały za jakieś osiągnięcia dziecka budują w nim większą pewność siebie. Problem pojawia się wtedy, gdy dzieci są chwalone nie tylko za rzeczy naprawdę godne pochwały, ale kiedy rodzice wpadają w pewien monotonny schemat chwalenia dziecka za wszystko. Często kończy się to tym, że w dziecku wykształca się bolesny perfekcjonizm albo lęk przed wystąpieniami publicznymi.

Pytacie, czy nie jest za późno na Waszą interwencję. Nie! Potrzebne są trzy rzeczy, żeby naprawić sytuację. Zacznijcie od uczciwej rozmowy z Waszymi chłopcami, w czasie której powiecie im coś takiego: ,,Zawsze uważaliśmy, że najlepiej mobilizować Was do działania pochwałami. Właśnie zrozumieliśmy, że to był nasz wielki błąd!’’. Starszemu synowi powiedzcie: ,,Zauważyliśmy, że strasznie cię złościsz, kiedy coś ci nie wychodzi. Dziękujemy, że nam to pokazałeś, bo dzięki temu, wiemy, że coś musimy zmienić w naszej rodzinie. W przyszłości będziemy cię mniej chwalić, ale nie dlatego, że mniej cię kochamy. Musisz wiedzieć, że kochamy cię niezależnie od tego, jakie masz talenty i co potrafisz. To na początku będzie dla nas trudne, ale będziemy się starać’’.

Drugim krokiem jest sztuka wyrażania uznania dla dzieci. Przydałoby się Wam nieco pomocy, żeby nauczyć się ujmować Wasze uznanie we właściwych słowach. Kiedy Wasz syn się wścieka, obejmijcie go i powiedzcie: ,,Wiem, że się teraz złościsz. Ale to nieważne, że coś ci się nie udało. I tak cię kocham!’’.

Osiągnięcia nie są najważniejszą rzeczą dla Waszego syna. Najważniejsza jest potrzeba, żeby czuć się kimś wartościowym dla Was, dla swoich rodziców ‒ i to właśnie będąc takim, jaki jest. Zastanówcie się nad tym, w jaki sposób syn wzbogaca Wasze życie, i mówicie mu o tym od czasu do czasu. W ten sposób stopniowo zmieni się jego doświadczenie, że uszczęśliwiać Was może tylko swoimi osiągnięciami. Ale zachowajcie cierpliwość, ponieważ z pewnością będzie to trwało kilka lat.

Nie popadajcie jednak w przesadę i nie róbcie z tego wielkiego przedsięwzięcia wychowawczego, które ma być lekiem na Wasze wyrzuty sumienia. Postępowaliście tak, jak potrafiliście, a teraz ponosicie odpowiedzialność za to, żeby powoli zmienić swoje relacje z synem. I to najbardziej skutecznie uwolni Was od poczucia winy.

Zmiana Waszego postępowania nie powinna też zamienić się we współzawodnictwo. To musi być konstruktywny wkład w rozwój poczucia własnej wartości Waszego syna. Wychowanie dzieci to nie sport! To powolny proces rozwoju, w którym obie strony, rodzice i dzieci, uczą się na swoich błędach, żeby w końcu móc poczuć się kimś wartościowym dla swoich najbliższych.

Tekst opublikowany w austriackim piśmie ,,Der Standard’’ 2 sierpnia 2015 roku, udostępniony dzięki wydawnictwu MiND i FamilyLab.


Dzieci są ważne

Redakcja serwisu dziecisawazne.pl.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://dziecisawazne.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Poronienie to strata, która zasługuje na żałobę

Juul na poniedziałek, cz. 103 – Zadaniem nauczycieli jest przewodzić w dialogu z uczniami i rodzicami

W jaki sposób technologia może wspierać edukację?

Przejdz do: