NOWOŚĆ: Rozwój seksualny dzieci
| Juul na poniedziałek, cz. 89 – O pochopnym diagnozowaniu dzieci

Juul na poniedziałek, cz. 89 – O pochopnym diagnozowaniu dzieci

Jesper Juul jest duńskim pedagogiem i terapeutą rodzinnym o światowej renomie. Propaguje idee szacunku i współdziałania we wzajemnych relacjach z dzieckiem oraz dojrzałe przywództwo dorosłych.

Czy Juul nie lubi diagnoz?

Od kiedy zwróciłem uwagę na fakt, że coraz więcej dzieci i młodzieży jest diagnozowanych w coraz młodszym wieku, otrzymuję wiele uwag od czytelników. Niektórzy komentują, że „Juul nie lubi diagnoz”. Inni piszą o dużych korzyściach, jakie przyniosło im rozpoznanie zaburzenia u swojego dziecka po wielu latach frustracji i bezsilności. Często jestem także proszony o wystawienie diagnozy dzieciom i młodym ludziom, o których piszę w mojej rubryce. Dlatego postanowiłem opisać moją postawę wobec diagnoz najdokładniej jak można.

Po pierwsze, chciałbym podkreślić, że nie posiadam kwalifikacji do stawiania diagnoz w żadnej formie ani osobom, o których piszę, ani osobom, które poznaję. Spotkałem sporo dzieci, młodzieży i dorosłych z różnymi orzeczeniami, wobec których byłem sceptyczny. Spotykałem także ludzi, którzy, jak uważam, powinni otrzymać odpowiednie orzeczenie. A więc nie jestem przeciwnikiem diagnoz – ani z powodów zawodowych, ani poglądowych. Natomiast często przeciwstawiam się tendencji do natychmiastowego szukania diagnozy, kiedy tylko dorośli nie potrafią zrozumieć zachowania dziecka i czują się sfrustrowani z tego powodu. Albo nie chcą zobaczyć samych siebie i swojego zachowania jako jednej z możliwych przyczyn tej frustracji i niezrozumienia. To ostatnie uważam za wyjątkowo potrzebne, zwłaszcza, jeśli mówimy o pedagogach, nauczycielach i osobach pracujących z dziećmi. Wiemy dziś bardzo dużo o wpływie relacji międzyludzkich na samopoczucie i zachowanie dzieci, więc specjaliści – zwłaszcza oni! – powinni zawsze wybadać możliwości zmiany swojego własnego zachowania, zanim sięgną po diagnozy.

List rodzica:

„U naszego dziewięcioletniego syna zdiagnozowano niedawno zespół Aspergera. Po roku frustracji i bezsilności, w końcu otrzymaliśmy odpowiedź dlaczego on jest taki, jaki jest i, najważniejsze, co my jako rodzice możemy robić inaczej i lepiej. Chodzi o podstawowe rzeczy, o których pisze pan w swoich książkach i artykułach. Nie byliśmy jednak w stanie zmienić naszych postaw przed tą diagnozą, a teraz widzimy jasno, że powinniśmy to zrobić dawno temu. Dlatego w naszej rodzinie diagnoza okazała się pomocna dla wszystkich stron”.

Odpowiedź Jespera Juula:

Oprócz tego, że nikt, o ile wiem, nigdy nie twierdził, że zespół Aspergera mógłby być powodem kiepskich relacji między rodzicami i dziećmi, to państwa przykład wspaniale ilustruje, że diagnozy mogą mieć także pozytywny wpływ na stosunki w rodzinie. Coś podobnego możemy często obserwować u par, które po długim czasie frustracji, bezsilności i konfliktów dowiadują się, że druga strona tak naprawdę przez wiele miesięcy chorowała na depresję kliniczną.

Jestem głęboko przekonany, że bardzo duża część współczesnych dzieci i młodzieży uznana za tzw. trudną – co często kończy się wydaleniem ze szkoły dlatego, że dorośli nie wiedzą, jak podejść do nich z empatią – w rzeczywistości cierpi na PTSD, czyli zespół stresu pourazowego. Można oczywiście zapytać, co taka diagnoza właściwie zmienia? Odpowiedź jest prosta: ludzie z PTSD spotykają się ze znacznie większą troską oraz sympatią niż hałaśliwe i agresywne dzieci i młodzież.

Analiza kliniczna i leczenie terapeutyczne rozwija się w dzisiejszych czasach błyskawicznie. Jestem pewien, że niedługo odkryjemy, że lwia część tych młodych ludzi przeżywa traumę z powodu relacji rodziców – albo mówiąc dokładniej, destrukcyjnego zachowania rodziców przed, w trakcie i po rozwodzie. Już wiadomo – choć nie uznaje się tego oficjalnie – że nawet relatywnie “cywilizowane” rozwody znacząco wpływają na ogólny stan psychiczny dziecka oraz jego postępy w nauce.

Kiedy „złe zachowanie” idzie w parze z kiepskimi wynikami w szkole, dobra wiadomość jest taka, że obie te kwestie można naprawić bez medykamentów, wyłącznie za pomocą środków dostępnych w szkole. W związku z tym, chciałbym zachęcić specjalistów do dogłębnego badania tego problemu, lecz także do przemyślenia formy tych badań. Mam tu na myśli fakt, że młodzi ludzie cierpiący z powodu rozwodu rodziców rzadko dzielą się swoimi przeżyciami, uczuciami i doświadczeniami w ramach standaryzowanych ankiet. Potrzeba serii indywidualnych wywiadów i rozmów w różnych odstępach czasowych od rozwodu, by dowiedzieć się, co tak naprawdę dzieje się w ich wnętrzu. Warto przy tej okazji wspomnieć, jaką wartością dla tych dzieci byłyby specjalne grupy wsparcia.

Dzieci rozwiedzionych par często czują się uwięzione między poważnymi dylematami, które powodują, że stają się one albo milczące, samotne i introwertyczne, albo samotne, niespokojne i agresywne. Ta pierwsza grupa znana jest z wycofywania się przez wzgląd na przeżycia swoich rodziców. Ta druga, ponieważ rozwody stały się tak społecznie akceptowalne i powszechne, przeżywa swój ból jako coś nadzwyczajnego albo anomalię. Zawsze znajdą się w klasie inne dzieci, które także mają rozwiedzionych rodziców i nie wyglądają, jakby miały z tym jakiś problem. To właśnie dzieci po rozwodach rodziców potrzebują neutralnego dorosłego i grupy dzieci w tej samej sytuacji.

Nasze doświadczenia z grupami wsparcia dla dzieci w żałobie, dzieci z psychicznie chorymi rodzicami i dzieci z ojcem lub matką w więzieniu, pokazują nam, że takie spotkania nie tylko są niezwykle cenne, ale także efektywnie zapobiegają długim albo bardziej poważnym problemom psychicznym i społecznym w przyszłości. Wierzę, że znajdzie się dużo empatycznych i kompetentnych nauczycieli, pielęgniarek i psychologów szkolnych, którzy są w stanie założyć i prowadzić takie grupy wsparcia po odpowiednim szkoleniu. Dzięki temu możemy uniknąć wielu niepotrzebnych diagnoz i diagnozopodobnych schematów traktowania dzieci.

Tekst opublikowany w norweskim piśmie “Dagbladet’’, udostępniony dzięki wydawnictwu MiND i FamilyLab.


Dzieci są ważne

Redakcja serwisu dziecisawazne.pl.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://dziecisawazne.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Szansą dla polskiej szkoły jest empatyczna edukacja od najmłodszych lat!

“Przybij piątkę a nie chowaj się za mamą”. Jak nie zachęcać nieśmiałego dziecka do kontaktu na siłę

Baby blues, depresja poporodowa, zespół stresu pourazowego – co warto o nich wiedzieć?

Przejdz do: