Wakacje z dziećmi, wakacje bez dzieci, wakacje bez rodziców? > zobacz
| Juul na poniedziałek, cz. 79 – Kiedy dziecko przestaje być człowiekiem, a staje się projektem

Juul na poniedziałek, cz. 79 – Kiedy dziecko przestaje być człowiekiem, a staje się projektem

Jesper Juul jest duńskim pedagogiem i terapeutą rodzinnym o światowej renomie. Propaguje idee szacunku i współdziałania we wzajemnych relacjach z dzieckiem oraz dojrzałe przywództwo dorosłych.

Wraz z Wydawnictwem MiND przygotowaliśmy 85 unikatowych tekstów Juula. Czytajcie je w każdy poniedziałek na dziecisawazne.pl.

Pytanie rodzica:

Piszemy do Pana, ponieważ nie wiemy już, co mamy zrobić z naszą piętnastoletnią córką. Często opuszcza szkołę i nigdy nie odrabia prac domowych. Wieczorami zawsze gdzieś wychodzi i nie sposób nakłonić jej do powrotu do domu na czas. Mówi, że nie widzi sensu w chodzeniu do szkoły i nie ma żadnych planów na przyszłość.

Próbowaliśmy już wszystkiego, żeby skłonić ją do podciągnięcia się w nauce: sankcji, aresztu domowego, odebrania kieszonkowego… Krzyczeliśmy i płakaliśmy, błagaliśmy i groziliśmy ‒ bez skutku.  

Kiedy zbliża się klasówka albo test, próbujemy ją na różne sposoby motywować. Niekiedy siada wtedy i przez pół godziny czyta podręcznik, ale z reguły nie ma nawet książek, ponieważ nie chce jej się przynosić ich ze szkoły. Zawsze proponujemy jej swoją pomoc w nauce, a ona nie chce nawet o tym słyszeć.

Czytanie jej świadectw to frustrujące doświadczenie: oceny pogarszają się z semestru na semestr. Dlatego zastanawiamy się, czy nie lepiej byłoby zostawić ją w spokoju, żeby sama znalazła swoją drogę. A może naszym rodzicielskim obowiązkiem jest się nie poddawać? Czy możemy mieć w ogóle jeszcze jakikolwiek wpływ na jej decyzje, czy też wszystkie nasze napomnienia tylko pogarszają sprawę?

Odpowiedź Jespera Juula:

Odpowiedź na wasze ostatnie pytanie brzmi: tak! Napomnienia tylko pogarszają sprawę ‒ i to już od dłuższego czasu. Alternatywa nie polega jednak na tym, żebyście zupełnie się poddali.

W obecnej sytuacji przepaść między wami i waszą córką powiększa się niemal z każdym zdaniem, jakie pada z waszych ust. Ma to kilka przyczyn. Po pierwsze, mówicie rzeczy, które ona dobrze rozumie i to już od dawna. To sprawia, że ma poczucie, jakbyście uważali ją za głupią. Po drugie, jesteście bardziej zajęci swoim celem bycia odpowiedzialnymi rodzicami niż rzeczywistym odkryciem i zrozumieniem, kim jest wasza córka i co się dzieje w jej życiu. Po trzecie zaś, wykształcenie córki i jej zawodowa przyszłość stały się waszym osobistym projektem, dlatego ona sama nie ma powodu, żeby uczynić z tego swój projekt. A ponieważ nie wiecie, kim jest wasza córka, więc wasze opinie na temat tego, co będzie dla niej najlepsze, są zupełnie niewiarygodne.

Wasza córka nie potrzebuje rodziców wychowawców, którzy wszystko wiedzą lepiej, bo mają większe doświadczenie. Potrzebuje pomocy i wsparcia, żeby stać się takim człowiekiem, jakim chciałaby być, bez poczucia, że rozczarowuje rodziców i związanego z tym olbrzymiego poczucia winy. Ona już od dawna wie, jakie znaczenie przykładacie do nauki i wykształcenia. I możecie mi wierzyć albo nie: jej obecne zachowanie i podejście wymagają naprawdę wielkiej odwagi i wielkiej siły!

Jeśli jeszcze całkowicie nie utraciliście jej zaufania, proponuję, żebyście usiedli razem i wyłożyli wszystkie karty na stół: Zupełnie nie wiemy, co robić, widząc, że straciłaś ochotę do nauki i nie widzisz sensu w chodzeniu do szkoły. Nasz lęk i nasza troska sprawiły, że nie poświęciliśmy dość uwagi twoim uczuciom i myślom. To było z naszej strony egocentryczne. Bardzo nam przykro! Teraz chcemy spróbować zachowywać się bardziej dojrzale, a nie tylko odgrywać swoją rolę rodzica. Mamy pełną świadomość tego, że sama musisz przejąć odpowiedzialność za własną przyszłość, ale nadal chcielibyśmy być częścią twojego życia i pomagać ci tam, gdzie tylko możemy. Powiedz, jakiej pomocy oczekiwałabyś od nas”.

Tak jak wszystkie nastolatki, wasza córka potrafi zająć się wszystkim sama, ale nie powinna pozostawać z tym samotna. Bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje bezwarunkowej miłości i zaufania. Ale nie zaufania, że stanie się kimś, kim wy chcielibyście, żeby była, lecz zaufania, że zrobi wszystko, żeby stać się człowiekiem, jakim sama chce być. W tym celu będzie musiała bardziej polegać na swoim wewnętrznym głosie i podjąć kilka decyzji, które być może okażą się niezbyt mądre, ale na pewno uczynią ją mądrzejszą. W tym momencie swojego życia, w którym społeczeństwo wymaga od młodzieży zdobywania wiedzy, wasza córka będzie raczej zdobywać mądrość i doświadczenie.

Kiedy nasze dzieci tak ostro konfrontują nas z rzeczywistością, mamy dwie możliwości: działać zgodnie ze starą rutyną albo popatrzeć w lustro i postawić sobie klika ważnych pytań:

  • Ile z tego, co robimy w relacji do naszego dziecka, wynika z pragnienia zachowania dobrego obrazu samych siebie jako odpowiedzialnych rodziców, a ile jest rzeczywistym i autentycznym darem dla dziecka jako odrębnej osoby?
  • Czy mamy odwagę zastanowić się nad własnymi wartościami, stanąć na niepewnym gruncie i poczuć tę samą egzystencjalną niepewność i ten sam ból, jakie odczuwa każdy nastolatek?

Podważając autorytety i kwestionując powszechne normy, wasza córka dosłownie ryzykuje własnym życiem. Na coś takiego ważą się najczęściej dopiero ludzie w dużo starszym wieku, kiedy zmusi ich jakiś poważny kryzys życiowy. Jej zachowanie nie jest skierowane przeciwko wam! Ona robi to dla samej siebie. A zatem im mniej osobiście potraktujecie jej postępowanie, tym lepsze będą wasze wzajemne relacje.

Nastolatki nie czują wyraźnej potrzeby aktywnego wsparcia rodziców, jeśli ich życie rozwija się harmonijnie i w zgodzie z oczekiwaniami i wymaganiami otaczającego świata. Jednak gdy pojawiają się komplikacje i chaos, a one muszą walczyć o swoją indywidualność, wtedy pełne wsparcie rodziców staje się niezwykle ważne.

Z doświadczenia wiemy, że są dwa rodzaje przyjaciół: tacy, który odwracają się od nas, gdy zachorujemy, stracimy pracę albo pogubimy się w życiu, i tacy, którzy w każdych okolicznościach służą nam radą i pomocą. Mam nadzieję, że wam i waszej córce uda się stać właśnie takimi przyjaciółmi.

Fragment książki: Nastolatki. Kiedy kończy się wychowanie, Wydawnictwo MIND 2014.


Dzieci są ważne

Redakcja serwisu dziecisawazne.pl.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://dziecisawazne.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Nie dajmy sobie wmówić, że ktoś inny wie lepiej, jak karmić piersią nasze dzieci! Rozmowa z Magdą Karpienią

Czy plastik jest naprawdę lepszy od szkła?

Juul na poniedziałek, cz. 91 – Odpowiedzialność matek za relacje dzieci z ojcem – to nikomu nie przynosi korzyści

Przejdz do: