100+ prezentów na DZIEŃ DZIECKA > zobacz
| Rozszerzanie diety dziecka – kiedy i od czego zacząć?

Rozszerzanie diety dziecka – kiedy i od czego zacząć?

Czas, w którym niemowlę przestaje się żywić wyłącznie mlekiem, to jeden z pierwszych niezwykle istotnych momentów rozwojowych. Nic więc dziwnego, że budzi w rodzicach wiele pytań i wątpliwości. Do najważniejszych z nich należą: kiedy rozpoczynać przygodę ze stałymi pokarmami, co podawać w jako pierwsze i jak to robić, żeby mieć pewność, że dziecko się najada?

Rozszerzanie diety? Najlepiej po 6 miesiącu!

Dyskusja na temat tego, kiedy jest najlepszy czas na rozszerzanie diety, w zasadzie nie ustaje. Jako właściwe wskazywane są dwa momenty: pierwszy – gdy dziecko kończy 4 miesiące, drugi – gdy ma już 6 miesięcy. Producenci żywności dla niemowląt  informując na opakowaniu, że ich produkty są przeznaczone dla maluchów już po 4 miesiącu życia – także nie ułatwiają sprawy. Nierzadko rodzi to dysonans i wprowadza rodziców w błąd. Skąd te różnice?

Polskie zalecenia, opracowane przez Polskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci, mówią o tym, że najlepszy czas na pierwsze próby poznawania nowych produktów to okres pomiędzy 17 a 26 tygodniem życia. Jak tłumaczy Małgorzata Jackowska, dietetyczka specjalizująca się w żywieniu niemowląt, doula i promotorka karmienia piersią:

Ukończone 4 miesiące (lub 17 tygodni) to wiek w którym NAJWCZEŚNIEJ może zacząć się rozszerzanie diety. Eksperci zgadzają się, że 17 tygodni to minimum, które jest potrzebne organizmowi dziecka, żeby dojrzeć na tyle, by jedzenie inne niż mleko nie było dla niego zagrożeniem dla zdrowia. (…)

„Celem, do którego należy dążyć, jest wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia (…) oznacza to, że w tym czasie niemowlę otrzymuje tylko mleko matki”. (…)

Nie ma niestety jednoznacznego stanowiska dotyczącego dzieci karmionych mieszanką. Jest (…) zalecenie dotyczące momentu, w którym dziecko jest gotowe na nowe produkty i moim zdaniem w przypadku wszystkich dzieci warto się nim kierować.”.

Z kolei Światowa Organizacja Zdrowia i Amerykańska Akademia Pediatrii rekomendują wyłączne karmienie piersią aż do momentu ukończenia przez dziecko 6 miesięcy życia, co jest według nich jednym z czynników chroniących dzieci przed zapadnięciem w przyszłości na takie choroby cywilizacyjne jak cukrzyca, nadwaga i otyłość. To także chwila, w której większość zdrowych niemowląt wykazuje oznaki gotowości do jedzenia czegoś więcej niż mleko. Oznakami tymi są:

  • umiejętność w miarę stabilnego siedzenia z podparciem (w krzesełku do karmienia lub na kolanach rodzica),
  • sprawne kierowanie przedmiotów do buzi,
  • zanik odruchu wypychania pokarmu językiem.

Jeśli malec kończy około 6 miesięcy i faktycznie spełnia te warunki, można śmiało rozpocząć z nim przygodę z nowymi smakami. 

Od czego zacząć?

Hipermarketowe półki uginają się od przecierów owocowych przeznaczonych dla dzieci „po 4 miesiącu”. „Jabłuszka i owoce leśne”, „Jabłuszka i banany, „Mój pierwszy banan”, „Jabłka z winogronami i malinami” – to tylko niektóre propozycje dla maluchów. Wydaje się więc naturalne, że doskonałym pierwszym posiłkiem są starte jabłuszko, gruszka czy właśnie banan. Tymczasem przygodę ze stałymi posiłkami warto zacząć nie od owoców, a od warzyw i kasz. Dlaczego?

Reklama sponsora artykułu

Rozpoczynając ekspozycję na nowe produkty od owoców, przyzwyczajamy malucha do słodkiego smaku. Choć niektórzy twierdzą, że mleko mamy również jest słodkie, to jednak cukier w nim zawarty nie powoduje tak negatywnych skutków dla organizmu jak ten znajdujący się w innych produktach. Wręcz przeciwnie: laktoza zawarta w mleku mamy odpowiada za prawidłowy rozwój narządów wewnętrznych, kształtowanie się układu nerwowego i przebieg procesów energetycznych, a oligosacharydy znajdujące się w pokarmie matki to prebiotyki, które odżywiają florę bakteryjną jelit dziecka, budując jego odporność i chroniąc m.in. przed martwiczym zapaleniem jelit.

Oczywiście cukier zawarty w owocach i warzywach również jest stosunkowo nieszkodliwy, jeśli tylko produkty te są zjadane w całości, a zatem w towarzystwie błonnika (który usieciowuje glukozę i spowalnia jej wchłanianie, przyczyniając się tym samym do mniejszego wyrzutu insuliny do krwi).

Warzywa zawierają jeszcze mniej cukru niż owoce, a większość z nich ma także niższy indeks glikemiczny. Są przy tym bogate w witaminy i błonnik. Pokrojone w słupki i ugotowane do miękkości (lub upieczone), są dużo łatwiejsze do zjedzenia dla (często) bezzębnego jeszcze malucha, dlatego doskonale sprawdzą się na początku przygody ze stałymi pokarmami. Rozdrobnienie surowych owoców może być trudniejsze dla niewprawionego malucha (jabłkiem czy bananem stosunkowo łatwo się zakrztusić). Istnieje także ryzyko, że gdy dziecko rozpocznie przygodę ze stałymi pokarmami od owoców, nie będzie zbyt chętnie sięgać po warzywa lub kasze.

Reklama sponsora artykułu

Co wybrać na pierwszy posiłek?

Doskonałe do rozszerzania diety są warzywa sezonowe. Najlepiej podawać je pokrojone w słupki i ugotowane lub upieczone do miękkości.  Warzywa idealne na pierwszy posiłek to:

  • marchewka
  • ziemniaki
  • buraki
  • bataty
  • kalafior
  • brokuły
  • cukinia
  • bakłażan
  • pietruszka.

Poza warzywami warto podawać dziecku kasze, ugotowane na wodzie lub mleku roślinnym. Najlepsze na początku rozszerzania diety będą:

  • kasza jaglana
  • kasza kukurydziana
  • kasza manna
  • płatki owsiane
  • kaszka orkiszowa
  • ryż
  • amarantus
  • komosa ryżowa
  • pęczak.

Możliwość samodzielnego jedzenia jest dla malucha świetną zabawą – dziecko poznaje świat w dużej mierze przez dotyk, dlatego badanie nowych konsystencji to fantastyczne i bardzo wzbogacające doświadczenie sensoryczne. Poza tym w taki sposób niemowlę ma szansę obcować z prawdziwym jedzeniem i poznawać jego realne smaki, na co raczej nie może liczyć, próbując dań w słoiczkach, które – bez względu na informacje zawarte na etykiecie – wszystkie smakują tak samo.

Wraz z momentem wprowadzania nowych pokarmów nagle u wielu rodziców pojawia się potrzeba kontrolowania tego, ile dziecko zjadło. Warto sobie uświadomić, że te pierwsze posiłki nie służą zaspokojeniu głodu malucha – do momentu ukończenia przez dziecko 1 roku życia to mleko mamy jest dla niego podstawowym pokarmem.

Rozszerzanie diety to proces stopniowy, pierwsze miesiące są czasem próbowania, zabawy i eksperymentu, dlatego dobrze jest podejść do niego z dużym dystansem i cierpliwością, bo rodzic decyduje o tym, co dziecko je, a dziecko – ile i czy w ogóle je.



Ewa Krogulska

Psycholog, redaktorka, doula i certyfikowana przez CNOL Promotorka Karmienia Piersią. Współorganizatorka oddolnej inicjatywy Lepszy Poród walczącej o prawa kobiet w porodzie. Prywatnie mama dwóch chłopców.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.lepszyporod.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

8 sposobów, które pomogą ukoić płaczące niemowlę

Czym się bawić? O zabawkach adekwatnych do wieku dziecka

3 niecodzienne sposoby na owoce w diecie dziecka

Przejdz do: