Dlaczego leśna edukacja może uratować świat?
| Dlaczego leśna edukacja może uratować świat?

Dlaczego leśna edukacja może uratować świat?

Nasza cywilizacja potrwa do 2050 roku. Wyliczone i potwierdzone naukowo 31 lat. Tyle czasu ma ludzkość według opublikowanego przez australijskie centrum naukowe raportu Breakthrough National Centre for Climate Restoration.

Uczeni zakładają, że już w 2030 roku średnia temperatura globalna osiągnie maksimum, wzrastając aż o trzy stopnie, co doprowadzi nie tylko do zniszczenia kluczowych ekosystemów. Zaczną topić się lodowce, oceany będą się nagrzewać, a poziom mórz znacznie wzrośnie. Wieczna zmarzlina zniknie, ilość opadów się zmniejszy, uschną lasy Amazonii, które przyjęto uznawać za „płuca” naszej planety. Brzmi strasznie? Tak i zaczęło nam brakować czasu.

Co mają do tego leśne przedszkola?

Głęboko wierzę w słowa, które kiedyś przeczytałem w książce Lindy Akeson McGurk: „Jeśli pomożesz dzieciom pokochać naturę, będą się o nią troszczyły, bo każdy dba o to, co kocha”. Obcowanie z przyrodą, nawiązywanie z nią relacji, tworzenie swoich ukochanych miejsc w lesie, może trwale przyczynić się do jej późniejszej ochrony oraz wykształcenia wśród dzieci postaw proekologicznych.

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję
Ostatnie dziecko lasu

Książka o zespole deficytu natury w życiu współczesnych dzieci. Choć badania wskazują na pozytywny wpływ kontaktu dzieci ze środowiskiem naturalnym, de facto kontakt ten jest ograniczany do minimum. Autor pokazuje, jak pogodzić współczesny pęd życia i nowoczesne technologie z ważnym dla rozwoju i psychicznego dobrostanu doświadczaniem przyrody.

Zobacz więcej

Rośliny, zwierzęta, rzeki, góry, światło, zjawiska atmosferyczne, a także człowiek. Wszystko poddawane jest różnego rodzaju przemianom. To właśnie zrozumienie tych procesów leży u podstaw poznania świata i to nie tylko świata przyrody. Tylko taka wrażliwość i cechy mogą pozwolić nam na uratowanie naszej planety przed zmianami klimatycznymi. Na ten moment potrzebna jest wszystkim edukacja dla zrównoważonego rozwoju. Wzrost wiedzy na temat środowiska i rozumienie procesów zachodzących w przyrodzie. Ważne jest, żeby dzieci wchodząc w dorosłość, kierowały się mądrością i pokorą w stosunku do świata. Aby podejmując decyzje, wiedziały, że to, co jest za oknem to dar, który możemy stracić.

To właśnie dzisiejsze pokolenie dzieci będzie miało wpływ na przyszłość naszej planety. Być może jest za późno, jak twierdzi wielu badaczy, ale to właśnie decyzje zwykłych konsumentów kształtować będą zachowania producentów mających wpływ na ekologię i emisję CO2. To nasze decyzje skutkują wygraną w wyborach osób, które bezpośrednio odpowiadać będą za ochronę klimatu. Lew Tołstoj mówił: „Każdy myśli o zmianie świata, ale nikt nie myśli o zmianie samego siebie.” i to właśnie przesłanie jest kluczem, który powinien wpłynąć na dokonywanie zmian w naszych domach, lokalnych środowiskach oraz globalnie.

Inteligencja przyrodnicza

Czy słyszeliście kiedyś o inteligencji przyrodniczej? Przejawia się zamiłowaniem do przyrody, zainteresowaniem środowiskiem naturalnym, jest zdolnością do rozpoznawania i kategoryzowania świata roślin, zwierząt oraz innych obiektów przyrodniczych. To właśnie ten rodzaj inteligencji powinniśmy rozwijać u naszych dzieci na każdym szczeblu edukacji. Nie powinno być tak, że 6-latek jest w stanie rozpoznać tukana na podstawie podręcznika, ale nie rozpoznaje już w lesie obok swojego domu, czyżyka.

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję
Ścieżka bosych stóp

Książka o "naturalnych placach zabaw" - dla rodziców, którzy chcą podarować swoim dzieciom niezwykły skarb, jakim jest kontakt z naturą.

Zobacz więcej

Inteligencję przyrodniczą można rozwijać przez podróże, wycieczki krajoznawcze, obserwacje świata przyrody, gry terenowe czy zwiady oraz przez najzwyklejsze przebywanie w otoczeniu przyrody. Powinna ona w przyszłości pomóc naszym dzieciom zrozumieć złożoność różnych procesów, jakie zachodzą w świecie i ich wzajemne powiązania. Jej rozwój jest gwarantem dbania o stan naszej planety.

Boimy się tego, czego nie rozumiemy

Boimy się tego, czego nie rozumiemy, a nie rozumiemy lasu. Przestało być dla nas dziwne, że wysyłamy swoje dziecko na osiem godzin do zamkniętego pomieszczenia w przedszkolu, a jesteśmy przerażeni na samą myśl, że mogłoby spędzić tyle czasu w lesie. Boimy się przyrody i zwierząt (zwłaszcza owadów), które stają się dla nas często czymś obcym i obojętnym. Żyjemy w czasach, kiedy największe oczywistości muszą zostać potwierdzone badaniami, w tym korzystny wpływ przyrody na rozwój dziecka i człowieka powinien być udokumentowany licznymi raportami. A wystarczy przypomnieć sobie własne dzieciństwo.

Moje dzięki harcerstwu, było jedną wielką przygodą. Od zawsze fascynowały mnie skryte pośród drzew tajemnice, historie zielonych, samotnych olbrzymów o niesamowicie poskręcanych konarach, czy odciśnięte w błocie ślady, które próżno starałem się połączyć ze znanymi sobie zwierzętami. Ta wzbudzona w dzieciństwie ciekawość dała plony w dorosłości.

Co możemy zrobić już dziś?

Niestety leśne przedszkola to dalej samotne wyspy w morzu potrzeb rodziców i społeczeństwa. Obecnie funkcjonuje około 40 takich placówek w Polsce i jedna leśna szkoła. Dlatego rozwiązaniem jest wymuszanie na systemowych placówkach przedszkolnych i szkolnych, jak najczęstszego wychodzenia na zewnątrz, w otoczenie przyrody! Świetnie piszę na ten temat Basia Zamożniewicz na blogu „Wielki zachwyt”. Przedstawia, w jaki sposób doprowadziła do stworzenia leśnej grupy w przedszkolu swojego synka i jakie przyniosło to dla wszystkich korzyści.

Również ja sam tego doświadczyłem, odbywając ostatnio 4-miesięczną praktykę w przedszkolu Montessori. Wspólnie z jedną z nauczycielek prowadziliśmy, co tydzień w czwartek, leśne wyprawy dla maluchów. Niezależnie od pogody, cieszyły się one ogromnym zainteresowaniem i były szansą na dostrzeżenie ogromnej ilości sytuacji pozwalających na rozwój.

Warto rozpocząć rozmowy z nauczycielami przez inspirację ich samych. Ciężko oczekiwać od osoby, która pracuje 20 lat w systemowej placówce, nagłej chęci zmiany, jednak warto. Warto też znaleźć sobie sprzymierzeńców wśród innych rodziców. Kluczem będzie również zaproponowanie pomocy nauczycielowi i pokazanie, że za słowami idą czyny. Pierwsze kroki, które postawisz, mogą być iskrą, która rozpali serca również rodziców w innych przedszkolach. Potwierdzają to także badania nad leśnym przedszkolami, prowadzone przez L. O’Brien, R. Murray w Wielkiej Brytanii. Udowodnili oni tak zwany „efekt domina” (ang. ripple effect) – który pojawiał się w sytuacji, gdy dzieci zabierały swoje doświadczenia wycieczek na łono natury do domu i opowiadały o nich znajomym i rodzicom, co prowadziło do częstszego spędzania czasu w lesie przez całe rodziny.

Rozmawiając z nauczycielami, możemy się również powoływać na podstawę wychowania przedszkolnego MEN, która głosi, że: „Naturalna zabawa dziecka wiąże się z doskonaleniem motoryki i zaspokojeniem potrzeby ruchu, dlatego organizacja zajęć na świeżym powietrzu powinna być elementem codziennej pracy z dzieckiem w każdej grupie wiekowej (…) W klasach I–III wiele zajęć, w tym ruchowych, nauczyciel organizuje na świeżym powietrzu.” Warto sobie zadać pytanie, które przedszkola lub szkoły faktycznie realizują te zapisy. 

Alina Budniak w swojej książce „Edukacja społeczno-przyrodnicza dzieci” pisała:Każdy kontakt dziecka ze zwierzętami, roślinami, z elementami przyrody nieożywionej, techniką i przedmiotami materialnymi, to spotkanie z jego środowiskiem życia. Dzieci wrastają w nie, poznają jego prawa i fenomeny. Z każdym, nawet najmniejszym doświadczeniem, jest związane uczenie się. W zgłębianiu tajemnic natury dzieci potrzebują towarzystwa swoich rówieśników, którzy będą dzielić z nimi zachwyt nad badaniami i odkryciami. Aby dzieci szanowały i doceniały przyrodę, wpierw muszą sobie uświadomić jej znaczenie i wartość.” Myślę, że to ważna i przepiękna myśl, z którą chciałbym was zostawić.

 


Krzysztof Kasperek

Pedagog, edukator, instruktor harcerski. Nauczyciel w Leśnym Przedszkolu "Mysikrólik". Inicjator projektów zagranicznych dotyczących edukacji globalnej oraz współautor działań w zakresie edukacji regionalnej w Harcerskim Muzeum Etnograficznym w Katowicach. Pasjonat pedagogiki Marii Montessori. Przemyśleniami i doświadczeniem dzieli się na swoim blogu "Edukacja bliżej natury".
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.krzysztofkasperek.pl


Przeczytaj więcej:

natuli.pl
8 książek o Porozumieniu bez Przemocy (NVC)

rodzina
15 wartości, które podnoszą jakość rodzinnego życia

naturopatia
6 fundamentalnych zasad w trosce o zdrowie dziecka

POLECAMY
4 kreatywne gadżety do pokoju przedszkolaka

rodzina
“Przyszłość zależy od tego, co robimy w teraźniejszości”. Bądź życzliwy i naucz życzliwości swoje dzieci

odżywianie naturalne
10 pomysłów na jesienne wegańskie obiady

POLECAMY
Smog i infekcje górnych dróg oddechowych u dzieci

POLECAMY
Odważne, mądre, kreatywne – 10 projektów edukacyjnych stworzonych przez polskich uczniów

POLECAMY
Kosmetyki pierwszej potrzeby, które warto wymienić na wersję eko

ciąża i poród
Ojciec w połogu

wychowanie
Czy to już bullying, czy tylko złośliwe zachowanie?