Jak wspierać rozwój dziecka?
| Jak wspierać rozwój dziecka?

Jak wspierać rozwój dziecka?

Zanim nauka przestanie być frajdą – recenzja książki “Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka?”, Natalia i Krzysztof Minge, Wydawnictwo Edgard (seria Samo Sedno)

Żałuję, że książka “Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka?” trafiła w moje ręce dopiero teraz. Kiedy ponad rok temu zaczynałam prowadzić zajęcia ogólnorozwojowe dla dzieci (najmłodsze miały 13 miesięcy), przewertowałam wiele tego typu książek – i niewiele z nich spełniło moje oczekiwania. Propozycja Natalii i Krzysztofa Minge, psychologów i rodziców trojga dzieci, nie jest ani poradnikiem, ani podręcznikiem psychologii rozwojowej. Łączy zalety ich obu, więc lektura była ciekawa i satysfakcjonująca.

Zawartość książki podzielono na 14 ważnych tematów; oprócz (bardzo istotnych!) uwag wstępnych, autorzy omawiają rozwój zmysłów dziecka, jego aktywność fizyczną, mowę, czytanie, matematykę, języki obce, pierwsze wyprawy poza dom. Piszą także o rozwoju pamięci, koncentracji i emocji, krótko (ale treściwie) komentują też zagrożenia dla rozwoju małego dziecka.

Ważny jest dla mnie fakt, że książka przełamuje schematy – autorzy przekonują, że nie musimy o wiedzy i umiejętnościach myśleć w sposób szkolny, zaś przyjęte powszechnie ramy czasowe edukacji są jedynie umowne. Lektura “Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka?” przypomina, że to, co w rozwoju człowieka najważniejsze, dzieje się przed szkołą. To czas, kiedy dziecko uczy się myśleć, zyskuje odwagę do nowych odkryć, zdobywa zaufanie do swoich możliwości poznawczych i doświadcza radości poznawania.

Książka jest:

  • przydatna, zrozumiała i dobrze napisana – przedstawia krótko, jak działają poszczególne mechanizmy rozwojowe i jakie ma to konsekwencje w codziennym życiu z dzieckiem;
  • holistyczna – obejmuje wszechstronny rozwój dziecka od pierwszych miesięcy życia, uwzględniając różne aspekty rozwoju człowieka oraz wielość wpływów z wewnątrz i z zewnątrz;
  • rzeczowa – autorzy konsekwentnie piszą o tym, czego dotyczy dany rozdział – nie ma lania wody i pokrętnej argumentacji. Wiedza oparta jest na wiarygodnych źródłach, zaś jej przywołanie w danym kontekście – jasno umotywowane;
  • przejrzysta i uporządkowana – spis treści jest przemyślany i zrozumiały, tekst książki jest uzupełniony o ramki, podsumowujące najważniejsze fakty z danego rozdziału. Pozwala to utrwalić zdobyte informacje i zapamiętać to, co najbardziej istotne;
  • rozsądna – propozycje nauki przez zabawę uwzględniają realia życia z małym dzieckiem, zmienność jego nastrojów oraz indywidualne cechy dziecka i rodziców.

Z przyjemnością stawiam książkę państwa Minge na półce w domowej biblioteczce. Zanim jednak polecę ją czytelnikom, ostrzegam: to książka dla mądrych rodziców. Mądrych, czyli takich, dla których chęć wspierania dziecka w rozwoju nie oznacza usilnych dążeń do uczynienia z niego małego geniusza. Takich, którzy przede wszystkim podążają za potrzebami swoich dzieci – i wysłuchają autorów książki, kiedy niemal przy każdym ćwiczeniu apelują do rodzica: “Pamiętaj (…), że głównym wskaźnikiem tego, czy nadal ćwiczymy, czy przerywamy, jest mina twojego potomka”. Za tym zdaniem kryją się bezcenne wskazówki: rozpoczynając edukacyjną podróż z dzieckiem, zadbajcie o dobre nastawienie i dobry, pełen bliskości i uważności kontakt z nim.

Żadne z zajęć proponowanych w książce nie jest obowiązkowe – będzie dobre wtedy, kiedy zarówno dziecko jak i rodzic uznają je za takie. Przewodnikiem w podróży ma być dobre samopoczucie dziecka i rodzica (wiele mówi tytuł jednego z rozdziałów: “Rozwijamy mózg dziecka, czyli… sprawiamy jemu i sobie przyjemność”). Nauka ma być zabawą!

Jeszcze przed lekturą pojawiły się we mnie wątpliwości, czy w najwcześniejszym okresie życia jest miejsce na dodatkową stymulację doświadczeń dziecka. Czytając, uważnie rozliczałam autorów z zamieszczonej w książce deklaracji: “Wspomaganie rozwoju dziecka w pierwszych latach życia absolutnie nie polega na przyspieszeniu tego procesu, ale na umożliwieniu dziecku pełnego wykorzystania jego wrodzonego, ogromnego potencjału. Jest to wykorzystywanie dzieciństwa do tego, do czego zostało stworzone, a nie odbieranie go”. Warunkiem wprowadzania dodatkowych doświadczeń do pełnego wrażeń świata dziecka jest pewność, że jego podstawowe potrzeby – bliskości, bezpieczeństwa i doświadczeń – zostały zaspokojone. Autorzy wielokrotnie podkreślają, że najważniejsza jest relacja rodzica z dzieckiem, bliskość i swoboda.

Dziecko od pierwszych dni życia doświadcza wielu bodźców i wrażeń. Świat, na który przychodzi, sam w sobie jest dla niego pełną niespodzianek i tajemnic szkołą życia. Dlatego wszelkie działania edukacyjne z najmłodszymi dziećmi są raczej uzupełnieniem, dodatkiem, sposobem aranżowania przestrzeni, w której dziecko przebywa – i sprowadzają się do tego, by umożliwić mu poznawanie. Książka Natalii i Krzysztofa Minge będzie w tym cenną pomocą.

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Katarzyna Mitschke

Współzałożycielka krakowskiej Szkoły Demokratycznej, mentorka. Zainspirowana doświadczeniami Jespera Juula, Marshalla Rosenberga, Arnolda Mindella i A.S. Neilla. Zafascynowana głęboką demokracją. Idealistka z praktycznym zacięciem.
Odwiedź stronę autorki/autora:




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

„Człowiek to jedyny ssak, który odstawia swoje potomstwo, zanim ono będzie na to gotowe”. 3 historie o samoodstawieniu się dziecka od piersi

Czy faktycznie myślisz, to co myślisz? O wielkiej roli przekonań w naszym życiu

Juul na poniedziałek, cz. 63 – Wszystkie dzieci potrzebują autorytetu osobistego

Przejdz do: