"Karmiące mamy, to one normalizują karmienie piersią!". Rozmowa z Magdą Karpienia
SZKOŁA / PRZEDSZKOLE - co kupić?
| „Karmiące mamy, to one normalizują karmienie piersią!”. Rozmowa z Magdą Karpienia

„Karmiące mamy, to one normalizują karmienie piersią!”. Rozmowa z Magdą Karpienia

Rozmowa z Magdą Karpienia - mamą trójki dzieci, pierwszą w Polsce liderką międzynarodowej organizacji non-profit La Leche Leauge, światowego autorytetu w dziedzinie karmienia piersią, w której przez 5 lat aktywnie pomagała mamom.

Ciąża – poród – karmienie piersią. Czy taki proces to w Polsce oczywistość?

W coraz większym stopniu tak. Coraz więcej kobiet chce karmić piersią po porodzie, coraz wyższy procent mam próbuje. Zresztą Polska od dłuższego czasu ma wysoki współczynnik kobiet podejmujących karmienie piersią po porodzie. Spada on niestety drastycznie po kilku tygodniach.

Skąd kobiety czerpią wiedzę na temat karmienia noworodka i czy w ogóle jest taka tendencja wśród matek, by w tej kwestii się dokształcać?

Najczęściej z Internetu. Od koleżanek, znajomych. Facebook, fora, spotkania dla mam karmiących. Kobiety zazwyczaj sięgają po wiedzę, kiedy mają jakieś problemy czy wątpliwości. Niestety wciąż dosyć rzadko kobiety przygotowują się do karmienia piersią jeszcze w trakcie ciąży. A warto to zrobić chociażby po to, by umieć odsiać później prawdę od mitów lub mieć po prostu sieć kontaktów, do których można zwrócić się po pomoc.

A jeżeli matka się nie dokształca, tylko czerpie wiedzę z ogólnego przekazu?

To zazwyczaj szybko kończy karmienie. Ogólny przekaz jest taki „Karmienie piersią jest dla wybranych, a jak ci się nie uda, to przecież jest mega-turbo-świetne mleko modyfikowane, w którym są probiotyki, kwasy tłuszczowe i w ogóle wszystko! A poza tym co się będziesz męczyć – daj mleko, prześpi (dziecko – przypis red.) całą noc”. W tej kwestii niestety niewiele się zmienia. Ogólny przekaz jest taki, że sztuczne mleko jest super i w ogóle prawie tak samo doskonałe jak mleko mamy. Pamiętam własną historię rozmowy z lekarzem, który jako argument swojej wiedzy używał informacji, że jest lekarzem dłużej, niż ja żyję. I ten właśnie lekarz mówił mi o konieczności odstawienia od piersi 9-miesięcznego dziecka, bo „nie wiadomo co, pani w tych piersiach ma, a modyfikowane przecież jest przebadane!”. Chciałam mu powiedzieć, że w piersiach to mam płynne złoto, ale mnie zatkało.

Jak bardzo na poszczególne wybory matek (czy karmić piersią i jak długo to robić) wpływa marketing zbudowany wokół mieszanek?

W szerokiej skali – znacznie. Co prawda jest coraz więcej świadomych mam, świadomych kobiet, które dokonują wyboru na podstawie aktualnej wiedzy i własnych potrzeb, jednak to wciąż jest odsetek. Przekonanie, że mieszanka jest tak samo dobra, że wracając do pracy, nie da się już karmić, że po pół roku to już absolutnie trzeba podać mleko modyfikowane, a po roku z piersi płynie woda, jest bardzo silne. I to nie tylko u kobiet, ale także u lekarzy, którzy przecież powinni być specjalistami w tej dziedzinie.

Położne i lekarze to dla matek oczywiste autorytety w kwestii zdrowia i pielęgnacji dziecka. Jak to jest z karmieniem piersią?

Zależy, na jakiej podstawie budujemy czyjś autorytet. Czy dlatego, że jest lekarzem i ma biały kitel i to ma wystarczyć, czy może dlatego, że przekonał nas do siebie swoją wiedzą, kwalifikacjami, doświadczeniem i ciągłym dokształcaniem się. Jeśli z tego pierwszego powodu, to może jednak warto zweryfikować swoją postawę, zanim okaże się, że w kwestii karmienia naturalnego dana osoba bardziej szkodzi, niż pomaga. Szczęśliwie coraz więcej słyszę o takich lekarzach, którzy chcą mamę rzeczywiście wspierać w jej wyborach, o położnych, które mają aktualną wiedzę, a nie niepoparte niczym przekonania.

Jakie jest twoje zdanie na temat tego, co słyszymy od wielu matek: “Lekarz zalecił dokarmianie, bo dziecko słabo przybierało na wadze”, “Lekarz zalecił odstawić od piersi z powodu alergii”? To nie są – sama wiesz – przykłady jednostkowe.

Niestety nie są. Mam głęboki przekonanie, że absolutnie nikt nie chce działać na szkodę dziecka. Ani lekarz, ani tym bardziej mama. Jednak jeśli trafiamy z laktacyjnymi problemami do lekarza, który nie ma wiedzy o karmieniu piersią, to trudno liczyć na rzetelną pomoc. To tak jakby iść do okulisty z problemem żołądkowym. Zanim wybierzemy pediatrę dla naszego dziecka, dobrze jest zebrać o nim opinię, o jego podejściu do karmienia piersią. Dokarmianie nadal jest sugerowane rodzicom zbyt szybko, a odstawianie przy alergii to jakaś kompletna pomyłka. Zwłaszcza że po raz kolejny okazało się, że hypoalergiczne mleka modyfikowane są hypoalergiczne tylko z nazwy, a koncerny bazowały na sfałszowanych badaniach.

Internet zdaje się być dzisiaj nie tylko kopalnią wiedzy, ale także miejscem, gdzie można znaleźć wsparcie dla swoich wyborów.

Internet to niezwykłe narzędzie, dzięki któremu w ciągu sekundy można sięgać do źródeł na drugim końcu świata. Ludzie tworzą w Internecie własne społeczności, zbierają się w grupy ludzi myślących podobnie. Jest to też największy śmietnik bezwartościowych informacji. Dlatego dobrze jest weryfikować miejsca, w których szukamy pomocy. Tak, można znaleźć nieprzecenione wsparcie w Internecie. Można je też dać. Warto tylko pamiętać, że wsparcie to nie jest realizacja naszych celów przez kogoś, ale pomoc w wyznaczeniu i zrealizowaniu celu osobie, którą chcemy wesprzeć. Nawet jeśli ten cel nie jest zgodny z tym, w co wierzymy.

Wydaje mi się, że w kwestii karmienia piersią w sieci dzieją się rzeczy nieocenione. Co o tym myślisz?

Tak, to prawda. Większość inicjatyw zdobywa swoją popularność dzięki Internetowi. Pojawiają się cały czas nowe artykuły, są publikowane badania, można brać udział w niezwykłych konferencjach szkoleniowych online. Webinary, grupy wsparcia, szkolenia, kursy – Internet jest fantastycznym narzędziem w tej kwestii. Myślę, że bez niego bylibyśmy wiedzą co najmniej 30 lat do tyłu.

A jak czerpać wiedzę o karmieniu od osób nam najbliższych, czyli naszych matek, szczególnie że część z nich tego nie robiła?

To jest trudny temat. Przede wszystkim warto pamiętać, ze nasze mamy czy teściowe nie chcą źle. One naprawdę chcą okazać troskę i kochają nasze dziecko jak szalone, pragnąc dla niego wszystkiego, co najlepsze. Wierzą, że same zrobiły co w ich mocy, by dobrze wychować swoje dzieci, bazując na ówcześnie dostępnej im wiedzy. Doceńmy je. Doceńmy ich troskę. Dobrze by było, gdyby mamy przekazywały nam taką wewnętrzną siłę, świadomość, że intuicja mamy jest niezwykła i niezawodna. Warto też otwarcie prosić babcię naszego malucha o konkretną pomoc – w opiece nad dzieckiem, w ugotowaniu posiłku czy po prostu w wysłuchaniu. We Wrocławiu jest fundacja, która organizuje Międzypokoleniowe Spotkania Laktacyjne. Z opowieści wynika, że to niezwykłe doświadczenie. Warto tę inicjatywę nieść dalej w świat.

Podsumowując. Gdzie szukać wiedzy i wsparcia w karmieniu piersią?

Coraz więcej jest stron, blogów i portali piszących rzetelnie o karmieniu piersią. Są też takie, które chcą być rzetelne, niestety są mało wartościowe, jak to w Internecie. Dlatego trzeba wybierać ostrożnie. W Polsce mamy La Leche League, jest Fundacja Promocji Karmienia Piersią, Fundacja Mamy Moc i jeszcze kilkanaście innych. Dziewczyny z Mlekoteki tez robią, co mogą. Anglojęzyczne źródła są bardzo bogate, z najpopularniejszych niech wymienię choćby kellymom.com.

Karmienie piersią to kwestia – zaryzykuję stwierdzenie – polityczna, bo więcej dzieci karmionych piersią to zdrowsze społeczeństwo w przyszłości. Jak powinna wyglądać w tym kontekście edukacja laktacyjna?

Rzetelnie. Powinni być szkoleni lekarze, którzy mają pracować z mamą i dzieckiem, powinny być szkolone położne. Rzetelnie szkoleni, z najnowszymi wiadomościami ze świata nauki, z obowiązkiem uaktualniania wiedzy. Nauka o laktacji jest tak naprawdę bardzo młoda i co chwila dowiadujemy się o nowych niesamowitościach mleka mamy. Powinniśmy skończyć z tym dziwnym przekonaniem, że każdy, kto ma biały kitel, jest specjalistą od laktacji. Zresztą nie tylko ten, kto ma biały kitel, wszak pani w warzywniaku też często pozwala sobie dawać nam niechciane „dobre” rady. Dajmy w końcu tym karmiącym mamom święty spokój i zaufajmy naturze, pochylając się nad tym, co naprawdę konieczne, a nie usilnie próbując wcisnąć każde dziecko w ramki.

Kto w Polsce tak naprawdę promuje karmienie piersią?

Tak naprawdę – karmiące mamy. To one każdego dnia walczą o prawdę o karmieniu, one normalizują karmienie, czyniąc je czymś zwykłym i codziennym i pokazując swoim dzieciom, że to po prostu naturalna rzecz. One często edukują swoich lekarzy, walcząc o swoje prawo do karmienia, one dają wsparcie innym kobietom. Z inicjatywy zwykłych karmiących mam narodziły się fundacje, wydawnictwa promujące naturalne rodzicielstwo, inicjatywy, festiwale, strony internetowe. To jest niezwykła siła i niezwykła moc. Każda karmiąca mama promuje karmienie piersią i zmienia świat dla kolejnych pokoleń.

Magda Karpienia

– W 2011 roku sprowadziła do Polski międzynarodową organizację non–profit La Leche League, z ramienia której przez 5 lat pomogła tysiącom matek. Obecnie pisze artykuły (magdakarpienia.pl), prowadzi warsztaty, spotyka się z kobietami. Nie tylko w dziedzinie karmienia piersią, choć jest to zdecydowanie większa część jej działalności. Wciąż się szkoli, rozwija i pogłębia wiedzę. Prywatnie jest żoną wspaniałego męża, który codziennie skłania ją do rozwoju na wielu płaszczyznach. Jest mamą trójki dzieci, które uczy w domu. Jest wolna i żyje jak chce w umiłowaniu tego, co naturalne.

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Dzieci są ważne

Dobry Duch serwisu Dziecisawazne.pl:)
Odwiedź stronę autorki/autora: http://dziecisawazne.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

100 i więcej zastosowań mleka kobiecego

Procedury okołoporodowe w polskich szpitalach – czy na pewno wszystkie są konieczne?

Szkoła nie uczy tego, czego powinna!

Przejdz do: